Archive | July 2026

Ameryka ponownie uderza w Iran. Irańczycy zamykają cieśninę Ormuz

Statek z ropą w Zatoce Perskiej szykuje się do przepłynięcia przez Cieśninę Ormuz. (Fot. REUTERS/Mohammed Aty)


Ameryka ponownie uderza w Iran. Irańczycy zamykają cieśninę Ormuz

Marta Urzędowska


Amerykanie zaatakowali cele w Iranie, po tym jak Irańczycy ostrzelali kontenerowiec w cieśninie Ormuz. Teheran ponownie zamyka kluczowy przesmyk, a kraje arabskie regionu potwierdzają: Pociski lecą też na nas.

Amerykańskie dowództwo na Bliskim Wschodzie potwierdza – w sobotę Amerykanie przeprowadzili serię uderzeń na irańskim terytorium po tym, jak Irańczycy ostrzelali pływający pod cypryjską banderą kontenerowiec MV GFS Galaxy w kluczowej dla transportu ropy cieśninie Ormuz. Amerykańskie ataki trwały cztery godziny, zaatakowano ponad 140 celów, wśród nich miejsca, skąd odpalane są pociski i drony.

Waszyngton: Irańczycy źle wybrali. Zapłacą nam za to

Irańskie media państwowe podały, że w kilku miastach południowego wybrzeża kraju doszło do eksplozji. W niektórych znajdują się ważne obiekty energetyczne i wojskowe. Irańska telewizja podaje też, że Amerykanie uderzyli w koszary w Buszehr i bazę wojskową w Dejr.

Irańczycy przekonują, że ostrzelali statek, bo „kilka jednostek próbowało płynąć niezatwierdzoną trasą” przez cieśninę. Władze Iranu domagają się, by wszystkie statki pływały przez irańskie wody terytorialne, by mogły ściśle je kontrolować. Amerykanie odpowiadają, że cały przesmyk ma być swobodnie dostępny do żeglugi, bez wytyczania konkretnych tras. Irańczycy twierdzą, że ostrzelali jednostkę, kiedy nie odpowiedziała na serię ostrzeżeń i strzały ostrzegawcze.

Atakując statek, Teheran odrzucił amerykańskie ultimatum – w ostatni piątek Waszyngton zagroził, że – jeśli Irańczycy nie przestaną atakować jednostek w kluczowej dla transportu ropy cieśninie Ormuz – Ameryka odpowie kolejnymi atakami.

W sobotę, kiedy Irańczycy ostrzelali statek, sekretarz obrony USA Pete Hegseth potwierdził, że tym samym złamali ultimatum.

– Iran wybrał źle i teraz za to zapłaci

– skwitował.

Iran: Ostrzegaliśmy. Dziś puka rzeczywistość

Na tym nie koniec spirali odwetu, bo również Irańczycy nie czekali z odpowiedzią na amerykańskie sobotnie ataki. W niedzielę rano irańska Gwardia Rewolucyjna, czyli najważniejsza w kraju formacja, która prowadzi obecną wojnę, ogłosiła, że właśnie uderzyła w amerykańskie interesy na Bliskim Wschodzie.

Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Bahrajn i Katar potwierdziły, że przechwyciły lecące w ich stronę pociski, choć nie uściśliły, skąd zostały wysłane. Również władze Jordanii informują o kilku pociskach, które spadły na jordańskie terytorium. Iran potwierdza, że zaatakował miejscową bazę lotniczą, niszcząc m.i. n. hangar, gdzie trzymane są drony. W Katarze spadające odłamki raniły kilka osób, wśród nich – dziecko. Irańskie drony poleciały też na omańskie regiony Musandam i Al-Batina. W niedzielę omańskie MSZ wezwało na dywanik irańskiego ambasadora, by wręczyć mu notę protestacyjną w tej sprawie. „Omańskie władze wyraziły niezadowolenie sułtanatu Omanu z powodu tych nieodpowiedzialnych działań i wezwały do poszanowania zasad suwerenności państwowej, dobrosąsiedztwa, nie mieszania się w wewnętrzne sprawy i szanowania zwyczajów i wartości wiążących oba kraje i ich narody” – brzmi oświadczenie omańskiego resortu.

Mohammad Bagher Ghalibaf, główny negocjator Iranu w rozejmowych rozmowach, stwierdził w oświadczeniu opublikowanym w serwisach społecznościowych, że „era jednostronnych umów się skończyła”.

W niedzielę także Mohsen Rezae, doradca najwyższego przywódcy, wydał oświadczenie cytowane w państwowych mediach. „Strategiczny przesmyk jest ważniejszy niż dziesiątki bomb atomowych, a Islamska Republika Iranu będzie go chronić”.

Amerykanie nie tracą rezonu. Dowództwo US Army na Bliskim Wschodzie zapewniło w niedzielę, że jest w stanie zapewnić wolność żeglugi w cieśninie Ormuz. „Przesmyk jest otwarty dla wszystkich jednostek chcących zgodnie z prawem przepłynąć międzynarodowymi wodami” – przekonuje w oświadczeniu.

„Mówiliśmy wam: Dotrzymajcie słowa albo zapłacicie. Dziś rzeczywistość puka do waszych drzwi” – skwitował, pokazując fragment ostatniego porozumienia, określający, którymi trasami będą pływać jednostki żeglujące cieśniną Ormuz. Już w ubiegłym tygodniu Irańczycy ostrzelali trzy jednostki, próbujące przepłynąć przesmykiem przez wody terytorialne Omanu, nie Iranu.

Rozejm na włosku. Trump: Nasze porozumienie jest skończone

Konflikt, który dziś ponownie eskaluje, rozpoczął się pod koniec lutego, kiedy Amerykanie i Izraelczycy rozpoczęli ataki na Iran. Przez sześć tygodni trwało bombardowanie irańskich celów i zabijanie irańskich liderów wojskowych i politycznych, w odpowiedzi Irańczycy ostrzeliwali Izrael i kraje arabskie rejonu Zatoki Perskiej. To właśnie w ramach odwetu na izraelsko-amerykańską agresję Teheran zablokował otwartą wcześniej cieśninę Ormuz, co wywindowało ceny ropy na całym świecie. Dodatkowo Izrael prowadzi wojnę w Libanie, skąd atakuje go sojusznik Teheranu, libański Hezbollah.

W kwietniu udało się wypracować pierwszy rozejm, który w czerwcu został przedłużony o kolejne dwa miesiące. Na mocy porozumienia Irańczycy mieli odblokować cieśninę Ormuz, a Amerykanie wstępnie znieść sankcje na Iran. Pozostałe kwestie sporne, jak rezygnacja Irańczyków z programu nuklearnego i balistycznego, miały zostać wypracowane w czasie dalszych rozmów.

Te nie zdążyły się na dobre rozpocząć, bo w ostatnich tygodniach co rusz dochodzi do mniejszych albo większych naruszeń rozejmu, o które obie strony wzajemnie się oskarżają. Kilka dni temu, kiedy Irańczycy również zaatakowali statki w cieśninie Ormuz, a ceny ropy ponownie skoczyły, Donald Trump przyznał, że umowa z czerwca jest „skończona”, a on nie będzie więcej rozmawiał z Irańczykami, bo to „szuje”.

Iran rozmawia z Omanem o cieśninie. Kraje regionu próbują ratować rozejm

Z kolei irański najwyższy przywódca Modżtaba Chamenei, który zastąpił na tym stanowisku zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ojca, wydał oświadczenie, w którym

grozi Ameryce zemstą za zabicie poprzedniego lidera i innych jego krewnych.

Jego ojciec, Ali Chamenei, choć zginął w pierwszych dniach wojny, został pochowany dopiero w ostatni piątek, po trwających tydzień uroczystościach.

Nie jest jasne, jak bardzo publiczne pogróżki przekładają się na przebieg zakulisowych rozmów, które Katarczycy i Pakistańczycy nadal próbują uratować i czy ostatnie ataki oznaczają faktycznie koniec rozejmu.

Jeszcze w sobotę szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi spotkał się z negocjatorami w Omanie, który też leży nad cieśniną Ormuz, by dyskutować o szczegółach otwarcia przesmyku i trasach, którymi będą pływać statki. Jednak po spotkaniu nie wydał żadnego oświadczenia, po czym ruszyła seria wzajemnych ataków.



Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Progressives Push For Anti-Israel Platner Replacement, Spread Conspiracies About Exit


Progressives Push For Anti-Israel Platner Replacement, Spread Conspiracies About Exit

Corey Walker


Former MSNBC host Joy Reid.

Popular progressive pundits are ramping up pressure on party leaders to ensure that any replacement for former Maine Senate nominee Graham Platner is not supportive of Israel or aligned with the American Israel Public Affairs Committee (AIPAC), warning that a strongly pro-Israel nominee could deepen divisions within the Democratic coalition.

Voices calling for an anti-Israel replacement include former cable news host Joy Reid, Majority Report host Emma Vigeland, DropSite founder Ryan Grim, and The Young Turks host Cenk Uygur.

“The people of Maine said we want a progressive. They did not say we want an AIPAC moderate,” Reid said on a Wednesday episode of The Joy Reid Show. “If the DNC shoves an AIPAC candidate down your throat, you have my permission to not vote for them,” she continued, adding that “sometimes you need to lose in order to learn.”

Reid — a former MS Now host who has rebranded from an establishment liberal pundit to an anti-Israel polemicist since her firing from the cable outlet — has previously pushed conspiracies that AIPAC schemed to undermine insurgent progressive campaigns. She said that if Democrats install “another AIPAC sell out moderate” instead of someone who shares Platner’s ideology, Maine voters “have my permission to stay our a— home.”

Vigeland posted a video urging Democrats to replace Platner with a nominee who won’t support American “complicity” in what she called a “genocide” in Gaza, arguing Platner’s Israel views were central to his appeal and that establishment figures want to “foreclose” left-wing debate on the issue.

Grim, whose outlet DropSite has drawn criticism for an editorial bias favoring Hamas — referring to the group that killed roughly 1,200 people on Oct. 7 as a “resistance” movement, and employing a contributor who has justified a synagogue attack and said Israelis should be “wiped off the planet” — questioned why Troy Jackson, the progressive Maine lawmaker who launched his candidacy Wednesday, left “the Gaza genocide” out of his announcement.

“Troy Jackson put out a statement announcing that he is running for office on a platform of Medicare for all, taking on corporate power, standing up for working people. Conspicuously absent was the Gaza genocide, right? Or an anti-war message,” Grim said.

Uygur, meanwhile, alleged without evidence that pro-Israel donors were working to sink Platner. “Guess who the biggest donors to the Maine Democratic Party are? Israel First and corporate donors. They have been gunning for Graham Platner from day one,” he wrote on X. Uygur and co-host Ana Kasparian have increasingly centered their show on Israel since Oct. 7, at times accusing Israel of unrelated conspiracies.

The pressure campaign follows Platner’s exit from the race Wednesday night after a former partner accused him of sexually assaulting her in 2021 — an allegation he has denied as “troubling, serious, and false.” Sens. Bernie Sanders and Elizabeth Warren were among those who had called on him to withdraw. Even before he dropped out, activists were already lobbying against potential successors seen as friendlier to Israel. Troy Jackson, Secretary of State Shenna Bellows and former COVID response director Nirav Shah have emerged as the leading contenders.

Progressives argue that replacing Platner with an AIPAC-aligned Democrat would sideline the positions that energized his supporters, including a more critical posture toward Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu’s government and opposition to unconditional military aid. Pro-Israel Democrats counter that support for Israel remains mainstream within the party and warn that nominating a candidate seen as hostile to the U.S.-Israel alliance could cost Democrats moderate and independent voters against incumbent Republican Sen. Susan Collins.

The fight is the latest sign of how the Gaza war has become a defining fault line in Democratic primaries, pitting elected officials who back Israel’s right to defend itself against increasingly vocal progressive activists demanding a policy shift.

Maine Democrats have said they will move quickly to set up a “fair” and “transparent” process to pick a new nominee before a July 27 deadline. No process or replacement has been finalized, but several top contenders are seen as ideologically aligned with Platner on Israel.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


“Auschwitz” and nursing uniforms in Palestine demonstration


“Auschwitz” and nursing uniforms in Palestine demonstration

Ofer Maimon


Both “Netanyahu” and “Itamar Ben Gvir” were seen in the demonstration. Photo: Faksimil X

Pro-Palestinian activists staged a high-profile demonstration in central Stockholm on Saturday, using a replica of the Auschwitz entrance gate with the word “Gaza” instead of the infamous phrase “Arbeit macht frei.”

The demonstration, organized by the group Palestine Demonstration Stockholm, featured a theatrical performance in which Gazan mothers and babies were pursued by a man dressed in a red Netanyahu mask, as well as a leather coat of the type worn by the Gestapo, and with an armband with a Star of David where the Gestapo instead wore swastikas on the armbands. “Netanyahu” was also seen waving a wad of banknotes.

Several of the placards read “Doctors are not targets; stop killing our doctors.” The activists demanded the immediate release of Abu Safiya, who has been held in Israeli custody since September 2024, as well as the release of Marwan Barghouti and better protection for medical personnel in Gaza. Marwan Barghouti is a Fatah leader who was sentenced in 2004 to five life sentences plus 45 years for incitement and involvement in murder.
Medical and nursing uniforms

“Netanyahu” then led the demonstration march, followed by people in medical and nursing uniforms of the same type that caused debate after two doctors from the healthcare company Meliva and other healthcare personnel appeared in them at a demonstration on July 2 that blocked the entrance to Karolinska University Hospital.

These healthcare workers wore the modified “Auschwitz gate” and in the demonstration march, in addition to images of Marwan Barghouti, also a person with a mask that was supposed to represent Israel’s Security Minister Itamar Ben Gvir, dressed as a butcher, who in the organizer’s videos of the demonstration lunges with something that is supposed to represent a butcher’s knife.

The same organizer behind yesterday’s demonstration also organized the demonstration outside Karolinska, but it has not yet been confirmed whether the people dressed in healthcare uniforms in Saturday’s demonstration were the same people, or even if they are employed in healthcare.
“A tasteless trivialization of the Holocaust”

The protest has provoked strong reactions from Swedish Jewish representatives. Aron Verständig, lawyer and chairman of the Central Jewish Council in Sweden, strongly condemns the incident.

“Belittling the Holocaust in the way that happened at yesterday’s demonstration in Stockholm is incredibly distasteful and disgusting. As with other similar events, no one intervened, which is why the borders are constantly shifting,” he writes on X.

Political scientist Daniel Schatz is also very critical of the demonstration and how it has been handled, writing on X:

“According to the IHRA’s working definition of anti-Semitism, which Sweden has adopted, this relativization and trivialization of the Holocaust is a clear example of anti-Semitism.

What is particularly remarkable is that this is happening openly on Swedish streets, right in front of the police, without any visible objections.

How long will these insanity be normalized before responsible authorities and politicians pull the emergency brake?”

The Bulletin is seeking a comment from the demonstration’s organizer.


Pro-palestinska aktivister genomförde på lördagen en uppmärksammad demonstration i centrala Stockholm där de använde en replika av Auschwitz entrégrind med ordet ”Gaza” istället för den ökända frasen ”Arbeit macht frei”.

Demonstrationen, som organiserades av gruppen Palestina Demonstration Stockholm, bjöd på en teaterföreställning där Gazamödrar och spädbarn förföljdes av en man utstyrd i en röd Netanyahu-mask, liksom en skinnrock av den typ Gestapo bar, och med en armbindel med en davidsstjärna där Gestapo istället bar hakkors på armbindlarna. “Netanyahu” sågs även vifta med en sedelbunt.

På flera av plakaten stod texten ”Läkarna är inte mål; sluta döda våra läkare” att läsa. Aktivisterna krävde omedelbar frigivning av Abu Safiya, som har hållits i israeliskt förvar sedan september 2024, samt frigivning av Marwan Barghouti och bättre skydd för sjukvårdspersonal i Gaza. Marwan Barghouti är en Fatah-ledare som 2004 dömdes till fem livstidsstraff plus 45 år för anstiftan och inblandning i mord.

Vård- och läkaruniformer

“Netanyahu” ledde sedan demonstrationståget följd av personer i vård- och läkaruniformer av samma typ som vållat debatt efter att två läkare från vårdbolaget Meliva och annan vårdpersonal uppträtt i dem vid en demonstration 2 juli som blockerade entrén till Karolinska Universitetssjukhuset.

Dessa vårdarbetarklädda bar på den modifierade “Auschwitz-grinden” och i demonstrationståget syntes, utöver bilder av Marwan Barghouti, även en person med en mask som skulle föreställa Israels säkerhetsminister Itamar Ben Gvir, utklädd till slaktare, som på arrangörens videor av demonstrationen gör utfall med något som ska föreställa en slaktarkniv.

Det är samma arrangör som låg bakom gårdagens demonstration som också arrangerade demonstrationen utanför Karolinska, men det har ännu inte kunnat bekräftas om de vårdyrkesklädda i lördagens demonstration var samma personer, eller ens om de är anställda i vården.

”En smaklös trivialisering av Förintelsen”

Protesten har väckt starka reaktioner från svenska judiska företrädare. Aron Verständig, advokat och ordförande för Judiska Centralrådet i Sverige, fördömer händelsen kraftfullt.

“Att förringa Förintelsen på det vis som skedde vid gårdagens demonstration i Stockholm är otroligt osmakligt och vidrigt. Som vid andra liknande händelser ingrep ingen varför gränserna ständigt fortsätter att förskjutas”, skriver han på X.

Statsvetaren Daniel Schatz är även han mycket kritisk till demonstrationen och hur den har hanterats och skriver på X:

“Enligt IHRA:s arbetsdefinition av antisemitism, som Sverige har antagit, utgör denna relativisering och trivialisering av Förintelsen ett tydligt exempel på antisemitism.

Särskilt anmärkningsvärt är att detta sker öppet på svenska gator, mitt framför ögonen på polisen, utan några synliga invändningar.

Hur länge ska dessa galenskaper normaliseras innan ansvariga myndigheter och politiker drar i nödbromsen?”


Bulletin söker demonstrationens arrangör för en kommentar.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dokończyć robotę

Na zdjęciu: Irańska policja ściga protestujących przeciwko reżimowi i bije ich pałkami w Teheranie, 19 września 2022 r. (Zdjęcie: AFP via Getty Images)


Dokończyć robotę

Majid Rafizadeh
Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski


Reżim Iranu musimy widzieć takim, jakim on jest: jako potężnie uzbrojoną bandę zbirów oraz — według rządu USA — “największego państwowego sponsora terroryzmu” od dziesiątków lat. Reżim irański utrzymuje władzę dzięki brutalnej sile, która terroryzuje nie tylko jego sąsiadów i szerszy świat za pośrednictwem pełnomocników, pocisków balistycznych i bliskiej zdolności nuklearnej, lecz także własną populację liczącą około 93 milionów ludzi. Dekady represji, “eksportowania rewolucji” i ideologicznego ekstremizmu ukształtowały jego tożsamość, głęboko zakorzenioną w antyamerykanizmie, antysemityzmie i pogardzie wobec własnych obywateli.

W latach 1979, 1999, 2009, 2017–2018, 2019, 2022, pod koniec 2025 i na początku 2026 roku Irańczycy masowo wychodzili na ulice w ogólnokrajowych protestach przeciwko załamaniu gospodarczemu, represjom i nieudolnym rządom. Za każdym razem reżim odpowiadał bezwzględnymi masakrami — ostatnio w styczniu 2026 roku, kiedy siły bezpieczeństwa wprowadziły blackouty i otworzyły ogień do cywilnych demonstrantów z karabinów maszynowych i karabinów snajperskich. Reżim Iranu, według prezydenta USA Donalda J. Trumpa, zabił “co najmniej 42 tysiące protestujących” w ciągu kilku dni.

Reżim irański — dysponujący setkami tysięcy uzbrojonych ludzi w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej, milicji Basidż i innych formacjach bezpieczeństwa — utrzymuje kontrolę nad społeczeństwem bez jakichkolwiek ograniczeń wobec własnych obywateli. Miliony nieuzbrojonych cywilów, niezależnie od odwagi, nie są w stanie przeciwstawić się takiej sile.

Administracja Trumpa, współpracując z Izraelem, wykonała mocny pierwszy krok poprzez precyzyjne uderzenia, które znacząco osłabiły irańską infrastrukturę wojskową, zdolności nuklearne i możliwości projekcji siły. Same bombardowania nie zmieniły jednak podstawowej ideologii reżimu ani jego psychopatycznej brutalności. Reżim Iranu nadal utrzymuje antyamerykańską postawę, wspiera swoich pełnomocników i prowadzi wewnętrzne represje. Nie dąży do reform, lecz do ponownego dozbrojenia i zemsty. Dlatego zmiana reżimu nie jest opcjonalna — jest konieczna.

Wysłanie amerykańskich wojsk lądowych na terytorium Iranu byłoby kosztowne pod względem ludzkim i finansowym. Sami odważni Irańczycy stanowią miliony “żołnierzy na miejscu” — gdyby tylko mieli środki, by się bronić i przechylić równowagę sił.

Zwycięska walka amerykańskich kolonii o niepodległość od Wielkiej Brytanii w dużej mierze opierała się na uzbrojonych obywatelach. Kolonialne milicje i minutemani — zwykli ludzie posiadający własną broń palną — odegrali decydującą rolę od pierwszych strzałów pod Lexington i Concord aż po kluczowe bitwy. Bez uzbrojonej ludności gotowej do oporu te improwizowane siły nie byłyby w stanie prowadzić długiej walki przeciwko zawodowej armii. Amerykańskie prawo do posiadania broni nie było dodatkiem po fakcie; stanowiło fundament obalenia tyranii.

Amerykański senator Lindsey Graham niedawno opowiedział się za “rozwiązaniem w duchu Drugiej Poprawki”:

“Uwielbiam pomysł rozwiązania w duchu Drugiej Poprawki dla narodu irańskiego… Gdybym był prezydentem Trumpem i byłbym Izraelem, uzbroiłbym Irańczyków po zęby, aby mogli wyjść na ulice uzbrojeni i odwrócić losy walki wewnątrz Iranu… Dajcie im broń, aby mogli powstać tak jak my, by zniszczyć ten reżim”.

Trump również zauważył, że Irańczycy nie mają broni, by przeciwstawić się reżimowym snajperom i siłom bezpieczeństwa.

Iran graniczy lądowo z Irakiem, Turcją, Afganistanem, Pakistanem, Azerbejdżanem, Turkmenistanem i Armenią. Należy wykorzystać kreatywne i bezpieczne kanały — we współpracy z grupami opozycyjnymi i dysydentami wewnątrz Iranu — aby dostarczać broń, amunicję i środki obronne bezpośrednio Irańczykom. Nie chodzi o tworzenie chaosu, lecz o przywrócenie równowagi, tak aby reżimowi despoci nie mogli bezkarnie nadal masakrować nieuzbrojonych tłumów.

Zasada prawa obywateli do posiadania broni, której znaczenie potwierdziła historia Stanów Zjednoczonych, ma zastosowanie również tutaj. W Iranie mogłoby to neutralizować reżimowych egzekutorów miasto po mieście bez konieczności zagranicznej okupacji.

Równolegle do uzbrajania irańskich cywilów USA i ich sojusznicy muszą utrzymywać maksymalną presję gospodarczą: blokady, sankcje i izolację, które odetną reżim od zasobów potrzebnych do represji i awanturnictwa.

Są sytuacje, w których nawet góry dyplomacji nie działają. Czy Adolf Hitler w Niemczech albo premier Japonii Hideki Tōjō rozbroili się i zreformowali?

Krótko mówiąc: uzbroić naród irański. Gospodarczo zdusić reżim. Pozwolić samym Irańczykom zdecydować o swojej przyszłości. Taki jest jasny wniosek z kolejnych irańskich powstań tłumionych przy użyciu przeważającej siły ognia oraz z historii powstania samych Stanów Zjednoczonych. Irańczycy pokazali swoją wolę. Zmiana reżimu dokonana przez samych Irańczyków — wyposażonych w środki obrony i chronionych — jest jedynym trwałym rozwiązaniem.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Turkey is no ally to entrust with the F-35


Turkey is no ally to entrust with the F-35

Fiamma Nirenstein


Ankara’s record—from hosting Hamas to buying Russian missile systems—raises questions about whether it should receive America’s most advanced fighter jet.

U.S. President Donald Trump at a bilateral meeting at the Bestepe Presidential Compound with Turkish President Recep Tayyip Erdoğan, following Trump’s arrival to attend the annual NATO Summit in Ankara, on July 7, 2026. Photo by Win McNamee/Getty Images.

Once, the world seemed relatively straightforward. On one side stood the United States and the democratic world; on the other, the Soviet Union, China and their satellites, where democracy was never a governing principle.

Today, the picture is far more complicated.

Even as tensions with the Shi’ite regime in Iran intensify once again, U.S. President Donald Trump has embraced an alliance with another problematic regional power: Turkey, an Islamist, authoritarian Sunni state whose trajectory the late historian Bernard Lewis once warned would ultimately resemble that of Iran.

Turkey was once a source of hope. As a member of NATO, it was widely seen as a bridge between the Islamic world and the West. That vision has long since collapsed. Under President Recep Tayyip Erdoğan, Turkey has become a vehicle for aggression and ideological hostility.

Trump has suggested he trusts Erdoğan because, although Turkey initially appeared ready to side with Iran during the recent conflict, it ultimately aligned itself with Washington. That confidence is reportedly reinforced by U.S. Ambassador to Turkey Tom Barrack, who strongly supports a strategic triangle of Turkey, Syria and Iraq as a cornerstone of American regional policy—a vision that leaves little room for Israel.

Yet Erdoğan, who openly presents himself as the leader of a revived Ottoman sphere of influence and as a champion of the Muslim Brotherhood, is a highly questionable recipient for one of America’s most advanced fighter aircraft.

Over the years, he has consistently worked against Egyptian President Abdel Fattah el-Sisi, seeking to fracture the moderate Sunni bloc aligned with the West. That bloc gave birth to the Eastern Mediterranean energy partnership linking Egypt, Israel, Greece and Cyprus—one of the region’s most innovative strategic initiatives.

Greece views Turkey as an increasingly aggressive neighbor. Cyprus remains divided, with Turkey continuing to occupy the northern half of the island. Erdoğan has only recently begun rebuilding fragile ties with Saudi Crown Prince Mohammed bin Salman.

Meanwhile, Ankara has openly hosted Hamas leaders, praised the Oct. 7 massacre, allowed flotillas to depart for Gaza from Turkish territory and made hostility toward Israel a centerpiece of its foreign policy. Erdoğan routinely compares Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu to Adolf Hitler and has spoken of Jerusalem as a future Turkish objective. Turkish Foreign Minister Hakan Fidan recently declared, “Israel is a burden humanity can no longer bear.”

There are practical reasons as well for caution.

Turkey’s 2019 purchase of the Russian S-400 missile defense system triggered U.S. congressional sanctions and led to its removal from the F-35 program because of concerns that sensitive technology could ultimately be exposed to Russia—or even China. Reversing that decision would take years even if Washington chose to do so.

The United States must also preserve Israel’s Qualitative Military Edge, a longstanding bipartisan commitment that remains central to American policy.

Israel also provides strategic advantages that few regional partners can match. Even today, U.S. military operations can be launched from Israeli territory, while many surrounding Arab states continue to deny such access.

Asked about selling F-35s to Turkey, Netanyahu recently said simply, “I wouldn’t do it.”

Given Erdoğan’s record, his ambitions and the uncertainty surrounding the Middle East’s future, that advice deserves careful consideration.

Indeed, if Trump has come to recognize how difficult it is to reach a durable agreement with the revolutionary Islamist regime in Tehran, he should also ask whether any long-term strategic understanding with an increasingly Islamist, authoritarian and messianic Turkey can truly be relied upon. That is a question Washington cannot afford to ignore.


Fiamma Nirenstein is an Italian-Israeli journalist, author and senior research fellow at the Jerusalem Center for Security and Foreign Affairs (JCFA). An adviser on antisemitism to Israel’s Ministry of Foreign Affairs, she served in the Italian Parliament (2008-2013) as vice president of the Foreign Affairs Committee. A founding member of the Friends of Israel Initiative, she has written 15 books, including October 7, Antisemitism and the War on the West, and is a leading voice on Israel, the Middle East, Europe and the fight against antisemitism.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com