Archive | 2026/07/30

Wojna Islamskiej Republiki Iranu z chrześcijanami

Zwykłe praktyki religijne chrześcijan są w Islamskiej Republice Iranu uznawane za przestępstwa i podlegają karze. Chrześcijanie są aresztowani i więzieni pod zarzutami związanymi z działalnością religijną, taką jak chrzest, Komunia Święta, wspólna modlitwa czy studium Biblii, również wtedy, gdy odbywają się one za granicą. W ubiegłym miesiącu siły bezpieczeństwa reżimu przystąpiły do przejęcia Ewangelickiego Kościoła św. Piotra w Teheranie, wybudowanego w 1876 roku (na zdjęciu). Nakazano mieszkańcom kompleksu kościelnego opuścić swoje domy, a wiernym polecono znaleźć inny kościół. (Źródło zdjęcia: Herbert Karim Masihi/Wikimedia Commons)


Wojna Islamskiej Republiki Iranu z chrześcijanami

Uzay Bulut
Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski


Nowy raport roczny za 2026 rok, zatytułowany “Scapegoats: Rights Violations Against Christians in Iran” (“Kozły ofiarne: Naruszenia praw chrześcijan w Iranie”), opublikowany przez organizację Article18 we współpracy z Open Doors, Christian Solidarity Worldwide i Middle East Concern, rzuca alarmujące światło na prześladowania chrześcijan w Iranie.

Zgodnie z raportem co najmniej 21 chrześcijan zostało w 2025 roku skazanych na kary pozbawienia wolności za domniemany udział w rozpowszechnianiu Biblii w Iranie. Oprócz więzienia wymierzano im również inne kary, takie jak grzywny, zesłanie oraz pozbawienie praw obywtelskich.

W czerwcu 2025 roku dwoje konwertytów na chrześcijaństwo zostało skazanych na podstawie artykułu 500 kodeksu karnego za “działalność propagandową na rzecz dewiacyjnych chrześcijańskich przekonań »syjonistycznych«, sprzecznych z systemem Islamskiej Republiki Iranu”. Każde z nich skazano na 10 lat więzienia. Oskarżono ich również o “rozprowadzanie przemycanych towarów” (Biblii) na podstawie artykułów 22 i 24, za co otrzymali dodatkowo dwa lata pozbawienia wolności oraz grzywny. Proces odbył się zaocznie, a jedynym materiałem dowodowym były Biblie i inne publikacje chrześcijańskie znalezione w ich domach.

Jak stwierdza raport, pogarda wobec Biblii widoczna jest także w określaniu jej mianem “zakazanej książki” w innym akcie oskarżenia przeciwko dwóm Irańczykom pochodzenia ormiańskiego oraz trzem konwertytom na chrześcijaństwo. W czerwcu 2025 roku postawiono im zarzuty “propagandy” i “zmowy”, a w listopadzie skazano ich łącznie na ponad 50 lat więzienia. W innych wyrokach sądowych wydanych w 2025 roku Biblia była określana jako księga “zniekształcona”, “dewiacyjna”, “zepsuta” lub “wprowadzająca w błąd”.

Raport wskazuje również na inne niepokojące tendencje, w tym rosnące zaangażowanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w aresztowanie chrześcijan, zwłaszcza osób zajmujących się rozpowszechnianiem Biblii; poważne przypadki złego traktowania zatrzymanych chrześcijan; konsekwentne stosowanie artykułu 500 kodeksu karnego (dotyczącego “propagandy sprzecznej ze świętą religią islamu”) do skazywania chrześcijan; a także monitorowanie ich działalności za granicą, między innymi uczestnictwa w seminariach teologicznych.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej odgrywa obecnie coraz większą rolę w gromadzeniu informacji o irańskich chrześcijanach oraz ich prześladowaniu. Ponieważ oficjalnym zadaniem IRGC jest obrona Islamskiej Rewolucji, rosnąca liczba aresztowań chrześcijan sugeruje, że reżim postrzega ich jako zagrożenie.

Kościoły domowe zostały uznane za grupy wrogie państwu. Udział funkcjonariuszy IRGC w nalotach charakteryzuje się zazwyczaj większą brutalnością. Przykładowo wieczorem 6 lutego 2026 roku co najmniej 20 funkcjonariuszy IRGC w cywilnych ubraniach wtargnęło na zgromadzenie około 80 chrześcijan w Gatab, w prowincji Mazandaran. Skonfiskowali Biblie i instrumenty muzyczne oraz aresztowali konwertytkę na chrześcijaństwo, Somayeh Rajabi.

Funkcjonariusze IRGC wybierali osoby noszące krzyżyki, zrywali je z ich szyi i przeprowadzali rewizje osobiste. Po zranieniu kilku osób uniemożliwili personelowi medycznemu udzielenie im pomocy. Dzień po zatrzymaniu Rajabi pozwolono na krótką rozmowę telefoniczną z rodziną, podczas której poinformowała, że przebywa w więzieniu w Sari. Następnie została przeniesiona do więzienia Mati Kola w Babol. 8 marca zwolniono ją za kaucją przekraczającą 40 000 dolarów po postawieniu zarzutów “zgromadzenia i zmowy” oraz “propagandy przeciwko reżimowi”. 15 kwietnia Rajabi i sześć innych osób zostało wezwanych do prokuratury w Babol w celu złożenia końcowych wyjaśnień – ostatniego etapu przed wniesieniem aktu oskarżenia. Do chwili opublikowania raportu nie pojawiły się żadne dalsze informacje na temat sprawy.

W 2021 roku irański parlament znowelizował artykuły 499 i 500 kodeksu karnego, zaostrzając kary i rozszerzając zakres przepisów wobec osób, którym można postawić zarzut przynależności do grup “mających na celu zakłócenie bezpieczeństwa kraju” lub prowadzenia “propagandy przeciwko Islamskiej Republice Iranu”.

Organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka, takie jak Article18, ostrzegały, że przepisy te zostaną wykorzystane do “zduszenia… wolności” oraz nasilenia kryminalizacji mniejszości. Komitet Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych wezwał następnie Islamską Republikę Iranu do “uchylenia lub zmiany” tych przepisów.

Mimo to Islamska Republika Iranu nadal wykorzystuje swoje przepisy do jeszcze intensywniejszego zwalczania chrześcijan. Według raportu w 2025 roku aresztowano 254 irańskich chrześcijan – niemal dwukrotnie więcej niż w 2024 roku – i skazano ich łącznie na ponad 280 lat pozbawienia wolności.

W zdecydowanej większości przypadków (blisko 90%) zarzuty wobec chrześcijan stawiano na podstawie znowelizowanego artykułu 500 kodeksu karnego, który penalizuje “propagandę sprzeczną ze świętą religią islamu”.

Skazywanie i więzienie chrześcijan trwa nadal. 3 lipca organizacja Article18 poinformowała, że sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyroki pięciu irańskich chrześcijan, skazanych łącznie na ponad 70 lat więzienia za zwykłe praktyki religijne, takie jak modlitwa, udzielanie chrztu, przyjmowanie Komunii Świętej i obchodzenie Bożego Narodzenia.

Oprócz kar więzienia państwo skonfiskowało należący do nich majątek osobisty, w tym Biblie i inną literaturę chrześcijańską, rzekomo na potrzeby “badań” prowadzonych przez Ministerstwo Wywiadu. Podobnie postąpiono w innej sprawie w ubiegłym roku, gdy dwóch chrześcijan skazano na 12 lat więzienia za “przemyt” Biblii do Iranu.

W ubiegłym miesiącu siły bezpieczeństwa reżimu przystąpiły do przejęcia Ewangelickiego Kościoła św. Piotra w Teheranie. Nakazano mieszkańcom kompleksu kościelnego opuścić swoje domy, a wiernym polecono znaleźć inny kościół. Przejęcie kościoła św. Piotra, wybudowanego w 1876 roku i znanego również jako Kościół Qavam, oraz eksmisja jego mieszkańców, należących do uznawanych przez państwo ormiańskiej i asyryjskiej wspólnot chrześcijańskich, nastąpiły po tym, jak państwowa instytucja przystąpiła do wykonania orzeczenia sądu wydanego niemal 30 lat temu.

Wyrok, wydany przez Sąd Rewolucyjny w 1998 roku, nakazywał przekazanie całego kompleksu kościelnego – obejmującego około 10 akrów, na których znajdują się dwie szkoły i dziesiątki domów – organizacji Execution of Imam Khomeini’s Order (EIKO). EIKO odpowiada również za konfiskaty asyryjskich kościołów prezbiteriańskich w Tebrizie i Meszhedzie, kościoła należącego do Kościoła Zborów Bożych w Gorgan oraz ośrodka rekolekcyjnego w Karadżu.

Według raportu organizacji Open Doors poświęconego sytuacji w Iranie:

“Najbardziej narażeni są konwertyci na chrześcijaństwo. Kościoły domowe są regularnie poddawane nalotom, po których następują aresztowania, przesłuchania, wywieranie presji, aby wydawać innych chrześcijan, oraz długotrwałe kary więzienia. Najczęściej stawiane są im zarzuty naruszenia »bezpieczeństwa narodowego«. Warunki w więzieniach są dramatyczne, a kwoty kaucji bywają wygórowane do tego stopnia, że rujnują finansowo całe rodziny. Chrześcijanie, którzy zostają zwolnieni, zazwyczaj muszą zaakceptować surowe warunki, takie jak zesłanie do innej części Iranu lub narzucona autocenzura… Każdego roku tysiące konwertytów uciekają z Iranu, aby uniknąć prześladowań.”

Od 47 lat naród irański pozostaje pod rządami reżimu, który brutalnie tłumi wszelkie odmienne głosy, poglądy i przekonania.

Od 47 lat Islamska Republika systematycznie represjonuje własnych obywateli, w tym muzułmańską większość, stosując bezwzględną przemoc państwową, dyskryminację oraz prześladowania polityczne wymierzone w każdego, kto sprzeciwia się radykalnym religijnym i politycznym nakazom władz.

Obywatele krytykujący reżim lub protestujący przeciwko trudnej sytuacji gospodarczej narażeni są na rozbudowaną inwigilację, arbitralne zatrzymania i użycie śmiercionośnej siły. Kobiety i dziewczęta, które odmawiają podporządkowania się obowiązkowi noszenia hidżabu, spotykają się z brutalnymi represjami, więzieniem oraz fizycznym i seksualnym znęcaniem się ze strony tzw. policji moralności.

Oprócz prześladowania własnej muzułmańskiej ludności Islamska Republika Iranu uznaje również za przestępstwo przechodzenie na chrześcijaństwo, działalność kościelną oraz drukowanie i posiadanie Biblii. Drukowanie i rozpowszechnianie Biblii na terytorium Iranu jest przestępstwem od czasu zamknięcia Towarzystwa Biblijnego przez islamski reżim w 1990 roku.

Na całym świecie Towarzystwo Biblijne odgrywa kluczową rolę w tłumaczeniu, wydawaniu i rozpowszechnianiu Biblii. Jego obecność w Iranie sięga 1811 roku, kiedy Henry Martyn przybył do tego kraju i dokonał rewizji swojego perskiego przekładu Nowego Testamentu.

Sytuacja ta uległa zmianie w lutym 1990 roku, gdy władze reżimu przeprowadziły nalot na siedzibę Towarzystwa Biblijnego Iranu w Teheranie i nakazały jego zamknięcie. Organizacja ta przez dziesięciolecia była głównym wydawcą i dystrybutorem Biblii oraz literatury chrześcijańskiej w języku perskim. Jej likwidacja położyła kres legalnemu drukowi i publikacji chrześcijańskich tekstów w języku perskim – używanym przez zdecydowaną większość Irańczyków – i stanowiła istotne zaostrzenie działań państwa zmierzających do ograniczenia publicznego dostępu do nauczania religii chrześcijańskiej.

Od czasu przymusowego zamknięcia i konfiskaty siedziby Towarzystwa Biblijnego w Teheranie w 1990 roku chrześcijanie mają poważne trudności z dostępem do drukowanych egzemplarzy Biblii, a irańskie władze uznały import i rozpowszechnianie Biblii za działalność przestępczą.

Rok po zamknięciu Towarzystwa Biblijnego przedstawiciel Iranu przy Organizacji Narodów Zjednoczonych poinformował specjalnego sprawozdawcę ONZ, że Towarzystwo zostało “tymczasowo zamknięte” do czasu zakończenia dochodzenia w sprawie “naruszeń praw i przepisów Islamskiej Republiki Iranu”, nie wskazując jednak, o jakie przepisy chodzi. Dodał, że “gdy sytuacja oskarżonych zostanie wyjaśniona, Towarzystwo będzie mogło wznowić działalność”.

Jednak 36 lat później Towarzystwo Biblijne w Iranie nadal pozostaje zamknięte, a Biblia i inne książki chrześcijańskie są często traktowane jako nielegalna kontrabanda oraz dowód popełnienia przestępstwa.

Zwykłe praktyki religijne chrześcijan również są kryminalizowane i karane przez islamski reżim. Chrześcijanie są aresztowani i więzieni pod zarzutami związanymi z działalnością religijną, taką jak chrzest, Komunia Święta, wspólna modlitwa czy studium Biblii, również wtedy, gdy odbywają się one za granicą.

28 grudnia 2025 roku w Iranie wybuchły masowe protesty, które przerodziły się w trwające wiele tygodni ogólnokrajowe demonstracje domagające się zakończenia rządów Islamskiej Republiki.

“Reakcja władz na te protesty była przerażająca. Według doniesień zginęło wiele tysięcy osób, w tym kilku chrześcijan, a skutki represji dotknęły każdego Irańczyka – niezależnie od jego wyznania” – stwierdza najnowszy raport przygotowany przez Article18, Open Doors, Christian Solidarity Worldwide i Middle East Concern.

Ten sam reżim, który terroryzuje własnych obywateli, domaga się również prawa do rozwijania i budowy broni jądrowej oraz pocisków balistycznych, a także planuje dalsze wykorzystywanie wirówek do wzbogacania uranu w swoim podziemnym ośrodku w Pickaxe Mountain. Islamska Republika zapowiedziała również pobieranie “opłat” za komercyjną żeglugę przez Cieśninę Ormuz oraz utrzymanie kontroli nad swoim głównym pełnomocnikiem terrorystycznym – Hezbollahem, który obecnie sprawuje dominującą rolę w Libanie, niegdyś nazywanym – przed wojną domową z lat 1975–1990 – “Szwajcarią Bliskiego Wschodu”.

Islamska Republika Iranu nie ma zamiaru zrezygnować z eksportowania terroryzmu na cały Bliski Wschód. Finansuje, zbroi i szkoli sieć swoich terrorystycznych pełnomocników, obejmującą – obok Hezbollahu w Libanie – także Hutich w Jemenie oraz różne islamskie bojówki w Syrii i Iraku.

Memorandum o porozumieniu podpisane w Islamabadzie przez administrację Donalda Trumpa z Iranem jest najprawdopodobniej postrzegane przez reżim Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej jako pozbawiony znaczenia dokument niewiernych. Nie powstrzyma ono ich nienawiści wobec chrześcijan, Żydów, własnych obywateli ani Zachodu.


Uzay Bulut – turecka dziennikarka, Distinguished Senior Fellow w Gatestone Institute.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


United States strikes dozens of IRGC sites in ‘powerful response’ to Iranian attacks


United States strikes dozens of IRGC sites in ‘powerful response’ to Iranian attacks

JNS Staff


The airstrikes came hours after Trump warned Washington would be “hitting them hard.”

A United States Air Force F-16 fighter jet patrols the skies over the Middle East, July 2026. Credit: U.S. Central Command.

The U.S. military launched what it described as a “heavy wave of strikes” against Iranian targets on Wednesday, hours after U.S. President Donald Trump warned Washington would be “hitting them hard” in response to Tehran’s recent attacks on American forces.

U.S. Central Command said the “powerful response,” which lasted for some two hours, hit dozens of Islamic Revolutionary Guard Corps sites across the Islamic Republic. According to CENTCOM, it struck military command centers, missile and drone facilities, coastal surveillance and defense sites, as well as maritime capabilities. The military said the strikes were intended to further reduce threats posed by the Islamic regime and its regional proxies to U.S. forces, commercial shipping and neighboring Gulf states.

The operation followed what CENTCOM described as an “attempted surprise attack” on July 28, when the IRGC fired multiple ballistic missiles at U.S. forces across the region.

All the Iranian missiles were intercepted and no casualties or damage was reported.

Earlier on Wednesday, Trump on threatened further military action against Iran in response to the renewed attacks.

“We’re going to beat the f***ing sh** out of them,” Trump said in a phone interview with Fox News correspondent Trey Yingst. “We’ll be hitting them hard. They’re going to get a beating,” the president added.

The IRGC threatened on Thursday morning that “the aggressor will be punished today,” adding that any country assisting the U.S. militarily would face a “harsh response,” according to Iran’s state-run IRNA outlet.

Earlier on Thursday, the Islamic Republic launched missile and drone strikes on Jordan and Kuwait, the two countries said. The assault targeting Kuwait hit a building belonging to a Chinese company in northern Kuwait, the country’s defense ministry said in a post on X. The attack killed a worker at the facility and inflicted “significant” damage, the post added.

In Jordan, air defenses intercepted five Iranian ballistic missiles on Thursday, a military source told the Hashemite Kingdom’s official Petra News Agency. The missiles were shot down “efficiently and professionally, resulting in the thwarting of the attempted targeting of the kingdom’s territory, without any human casualties being recorded,” the source said.

Meanwhile, the Egyptian government said on Thursday that an initial investigation found that a drone caused a fire aboard two ships at Damietta Port in northern Egypt a day earlier. No party has claimed responsibility, but Iranian sources have told The New York Times that the attack was “designed to show that global shipping and energy supplies could be more deeply disrupted if Iran chose to escalate.”

Tehran is widely presumed to be behind the drone strike.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israeli Opposition Leader Yair Lapid Urges Democratic Lawmakers Not to ‘Give Up on Israel’


Israeli Opposition Leader Yair Lapid Urges Democratic Lawmakers Not to ‘Give Up on Israel’

Corey Walker


FILE PHOTO: Israeli opposition leader Yair Lapid delivers a statement at the Knesset, Israel’s parliament,, in Jerusalem, February 13, 2023. REUTERS/Amir Cohen/File Photo

Israeli opposition leader Yair Lapid urged Democratic lawmakers in Washington this week to reject efforts to curb US military aid to Israel, telling senators who supported recent attempts to block weapons sales that they were “wrong” and appealing to them not to “give up on Israel.”

The meeting was organized by Sen. Jacky Rosen (D-NV), a staunch supporter of Israel who opposed both resolutions. Also attending were Sens. Tim Kaine (D-VA), Michael Bennet (D-CO), Richard Blumenthal (D-CT), Maggie Hassan (D-NH), Cory Booker (D-NJ), Brian Schatz (D-HI), Alex Padilla (D-CA), John Hickenlooper (D-CO), and Catherine Cortez Masto (D-NV). Lapid also had a separate encounter with Sen. Elizabeth Warren (D-MA), one of Israel’s leading progressive critics in Congress.

While emphasizing his disagreements with Prime Minister Benjamin Netanyahu’s government, Lapid argued that Israel’s security should remain a bipartisan priority regardless of domestic political disputes.

“I told them not to give up on Israel and to stand with us in the face of the challenges,” Lapid said. “I took advantage of the visit to convince them that they were wrong, and presented them with the facts on the ground.”

In April, the Senate rejected two resolutions led by Sen. Bernie Sanders (I-VT) that would have halted roughly $450 million in weapons transfers to Israel, including bombs and bulldozers. The measures failed, ensuring the sales moved forward. However, observers noted that the vote reflected the largest shift away from Israel in recent party memory.

Lapid sought to draw a distinction between criticism of Israel’s current government and support for the country’s right to defend itself against Hamas and other Iranian-backed terrorist organizations. According to Israeli media reports, he warned that restricting American weapons shipments during an ongoing war would weaken a key U.S. ally while sending the wrong message to hostile actors across the Middle East.

“Boycotting those who speak out against you is not the way,” Lapid said in a Wednesday post discussing his meeting with senators.

“In the face of opposition in the Senate, you need to work hard, meticulously, to repair relations with both parties. It’s not always fun, but that’s how you fix things. Not with whining and not with boycotts,” he said.

As leader of Israel’s opposition and a potential contender to replace Netanyahu in a future election, Lapid has frequently criticized the prime minister’s coalition on domestic and diplomatic issues. However, during his Washington meetings, he presented a united front on Israel’s core security needs, arguing that disagreements over Israeli politics should not translate into policies that could undermine the country’s ability to defend itself.

Israel launched its military campaign in Gaza following Hamas’s October 7, 2023, terrorist attack, in which approximately 1,200 people were killed and around 250 others were taken hostage. Israeli officials have consistently argued that continued American military support is essential to defeating Hamas, securing the release of the remaining hostages, and deterring threats from Iran and its regional proxies.

However, as the war in Gaza has dragged on, Israel has experienced a gradual decline in support from the US public. A majority of the US public now sympathizes with Palestinians over Israelis, according to polling from Pew Research Center.

Further, the Democratic Party’s shift away from Israel is closely tied to evolving public opinion within their base, especially among younger Americans. A slew of polling, including  April data from the Yale Youth Poll, shows that younger voters are far more critical of Israel than older generations. Large shares of voters under 30 now support restricting or even ending US military aid, a position that departs sharply from the long-standing bipartisan consensus in Washington. Polls show that a supermajority of Democrats believe that Israel has committed a so-called “genocide” in Gaza, an assertion which lacks little evidence and has been boosted by foreign entities tied to Iran.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com