Tag Archive | Reunion68 Reunion 68 Reunion’68 Reunion-68

„Moje życie jest klęską”

„Moje życie jest klęską”

Andrzej Koraszewski


Dziś mija [14.09.2020] 20 rocznica śmierci Jerzego Giedroycia. Niektórzy nazywali go Księciem, dla wielu z nas to był po prostu Redaktor. Tak, Redaktor z dużej litery. On sam uważał, że prawdziwy redaktor nie powinien zajmować się pisaniem swoich artykułów, że jego rolą jest szukanie dobrych piór, inspirowanie, tworzenie linii pisma, które nie powinno mieć znamion partyjności. Przeciwnie, winno być forum starcia idei, łączyć sprawy polityczne z gospodarką i szeroko pojętą kulturą.

Dla polskich pisarzy, którzy znaleźli się na emigracji był zbawieniem. Pozwalał istnieć, docierać do kraju. Stworzył miejsce, w którym najlepsza literatura emigracyjna miała swoje centrum.

Mam wrażenie, że chociaż uważał literaturę za rzecz niesłychanie ważną, był głównie państwowcem, człowiekiem wiecznie szukającym idei wolnej, mądrze rządzonej, demokratycznej Polski. Może właśnie dlatego pod koniec życia, w dziesięć lat po upadku komunizmu, powtarzał często, że jego życie jest klęską.

Każde życie jest klęską. Leszek Kołakowski pod koniec życia powtarzał, że życie jest porażką. Mam jednak wrażenie, że poczucie klęski Jerzego Giedroycia miało znacznie mniej filozoficzny charakter. Było związane z Polską, tą Polską, która była znów niepodległa i znów wsiąkała w gombrowiczowskie samoupupienie.

Giedroyc patrzył na Polskę z perspektywy świata i wolał tłumić pamięć niż rozgrzebywać urazy. Nie chodziło tu oczywiście o amnezję, a o wyciszenie emocji i zdolność patrzenia w przyszłość.

Magdalena Grochowska w doskonałej książce o Jerzym Giedroyciu przypomina jego uwagę o wysiedlaniach Niemców z Polski po wojnie:

Problemem było wysiedlanie Niemców robione bez potrzeby w sposób nieludzki. Zapewne Niemcy bardzo okrutnie postępowali wobec Polaków, ale nie było powodu, by naśladować ich pod tym względem.

Kto wie, może powinniśmy Go pamiętać przede wszystkim jako humanistę, jako człowieka, który zawsze pamiętał o drobnych ważnych sprawach, o tym, że ktoś może nie mieć pieniędzy na przeżycie kolejnego miesiąca. W dziesiątkach książek, które o nim napisano, jest sporo wzmianek o tej Jego stałej pamięci komu trzeba pomóc i trosce, jak tę pomoc zorganizować, żeby była skuteczna. Ten Jego humanizm spoczywał na fundamencie spraw pozornie drobnych i praktycznych, a zwieńczony był ideą państwa trzymającego bezduszność i łajdactwo w szachu.

Od chwili upadku komunizmu patrzył z przerażeniem na wyczyny Kościoła i z obrzydzeniem na pchających się do władzy i obiecujących Kościołowi wszystko za każde wsparcie. Widział lepiej niż inni, jak politycy z lewa i z prawa próbują zdobyć rząd dusz przez zakrystię.

Czy można zmienić polską duszę, zneutralizować truciznę bzdurnej romantycznej literatury, pchnąć w kierunku humanizmu, rozsądnego budowania współpracy z innymi narodami, innego niż opartego na krótkowzrocznym egoizmie pojmowania patriotyzmu i dostrzeganiu interesu narodowego w dobrostanie składających się na ten naród jednostek? Jeśli pod koniec życia mówił, że jego życie jest klęską, to dlatego, że częściej zauważał cofanie się zegara niż jakiś postęp w tym kierunku.

Na długo, zanim polska opozycja dostrzegła znaczenie Europejskiej Wspólnoty, „Kultura” próbowała pokazywać doniosłość budowania Europy na pojednaniu, gospodarczej współpracy i obywatelskich swobodach.

Czy zauważył, kiedy ta europejska solidarność zaczęła się kruszyć? Nie wszystkie przesyłane teksty publikował, ale tylko jeden raz odrzucił mój artykuł, pisząc bardzo stanowczo, że się całkowicie ze mną nie zgadza. Pisałem wówczas, że kraje EWG powinny chociażby symbolicznie wesprzeć Niemcy w procesie zjednoczenia RFN i NRD. Do dziś sądzę, że jednak to ja miałem rację, że po latach budowania solidarności, po latach niemieckich inwestycji w wyrównanie poziomu gospodarczego krajów Wspólnoty, lęk przed zjednoczeniem i gniewna wręcz odmowa wsparcia ze wspólnego budżetu zwiastowała pęknięcie rzeczywistej solidarności i powrót do wzajemnej podejrzliwości. Gesty się liczą, czasem ich brak zostawia paskudną zadrę. Zjednoczenie Niemiec budziło potwory – zmorę tak niedawnej przeszłości, lęk przed zbyt silnymi Niemcami.

Jerzy Giedroyc, patrząc na Polskę w ostatniej dekadzie swojego życia, bał się, że wraca endecka paranoja wsparta przez katolicki, nacjonalistyczny Kościół. Patrzył z obrzydzeniem na kościelne rozbestwienie, na te setki nowych kościołów, w kraju nędznych płac służby zdrowia i nauczycieli.

Do polskiej lewicy miał pretensje o to, że jest ślepa, że nie walczy o rozdział Kościoła i państwa, że nie rozumie swojej roli, do dziennikarzy i polityków o to, że robią z Kościoła siłę, która zwyciężyła komunizm. Do historyków, że znów bawią się w pisanie historii na zamówienie władz.

Umierając miał poczucie klęski; kto wie, może wcześniej zbyt silnie wierzył w moc drukowanego słowa. Chciał wierzyć, że uczciwa debata i rzetelna informacja mogą choć trochę zmienić duszę narodu.

Pewnie nie mogą, ale mogą tworzyć wzory dla kolejnych Don Kichotów próbujących ocalić przyzwoitość i zdolność trzeźwego patrzenia na świat.

To ważne, bo niektóre klęski mogą być sensem życia. Być może w sprzyjających okolicznościach ta klęska znów będzie inspiracją.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


It will take 6-7 years for UAE to get F-35 jets

US ambassador: It will take 6-7 years for UAE to get F-35 jets

JUDAH ARI GROSS


Friedman appears to denounce critics of planned sale, which Israeli defense officials fear could harm Israel’s military edge, saying matter is being addressed by ‘professionals’

US ambassador to Israel David Friedman during a visit in the Jewish settlement of Efrat, in Gush Etzion, February 20, 2020. (Gershon Elinson/Flash90)

US Ambassador to Israel David Friedman on Wednesday said it would likely take six to seven years before the United Arab Emirates receives the F-35 stealth fighter jet, under a contentious proposed arms sale that has raised concerns in Israel over its potential to damage the country’s military edge in the region.

“The Emiratis have been trying to get the F-35 for six or seven years. The delivery time is probably another six or seven years from now, if they got [approval to purchase the aircraft],” Friedman said in an interview during the Jerusalem Post newspaper’s conference.

Though not formally a part of a recently signed US-brokered normalization agreement between Israel and the UAE, the sale of the F-35s is widely seen as having been contingent upon Abu Dhabi’s acceptance of the deal with Jerusalem.

Under a 2008 law and a decades-older policy, the United States is prohibited from making arms sales to countries in the Middle East if the Pentagon determines that doing so would damage Israel’s so-called “Qualitative Military Edge.”

The US ambassador seemed to criticize Israeli officials who initially spoke out against or expressed hesitations about the proposed sale of the fifth-generation aircraft, a linchpin in Israel’s aerial superiority strategy. Though he was not explicitly named, this appeared to include Defense Minister Benny Gantz, who said last month that the proliferation of the advanced stealth fighter jet through the region was “not good for Israel.”

“It’s not in Israel’s interest to discuss what they’re afraid of or what they want or what they should get,” Friedman said.

Though Prime Minister Benjamin Netanyahu has repeatedly denied giving his approval for the F-35 sale, he appears to have at least been made aware of it in advance and not informed the Defense Ministry and military that the sale — until then regarded as indefinitely on hold — appeared to be going through.

Friedman criticized efforts to make the sale into a “political issue” and said the matter would be resolved by defense officials from both countries.

“Israel has dealt with the QME behind the scenes, professionally, outside of politics, successfully for more than a decade. It’s going to continue to work that way,” he said.

On Tuesday, Gantz — who was kept out of the loop about the UAE normalization deal and the F-35 sale — met with his American counterpart Mark Esper and other defense officials to discuss ways of maintaining Israel’s advantage in the region.

“The professionals are engaged right now. Let them engage, let them continue to engage, and we’ll get to the right outcome,” Friedman said.

In some cases, weapons sales that would have threatened Israel’s QME were eventually allowed to go through provided the United States offset the potential harm by limiting the way the equipment could be used by the other country or by selling yet more powerful military technology to Israel. For example, under president Barack Obama, F-16 fighter jets were sold to Saudi Arabia under the condition that they could not be based within immediate range of Israel.

Friedman appeared to indicate such a deal would be reached in this case as well.

“There are so many ways to skin this cat,” he said.

According to a Reuters report Tuesday, the US is hoping to ink a deal to sell the stealth fighters to the UAE by December, but is also looking for ways to assuage Israel’s concerns that its security could be jeopardized by the sale of the advanced jets.

The report claimed one measure under review was supplying Israel with technology to identify the Emirati jets, so the stealth craft cannot evade its radars.

Gantz met with Esper and other senior US officials during his visit to Washington on Tuesday, a week after Israel normalized relations with the UAE and Bahrain at a White House ceremony. Gantz did not travel to the US for the signing of the accords.

“The defense relationship between the United States and Israel has never been stronger: We intend to keep it that way,” Esper told Gantz, according to the Pentagon.

He added that “a cornerstone of our defense relationship is preserving Israel’s qualitative military edge in the region.”

Gantz and Esper “discussed the importance of ensuring Israel’s military edge and the avenues to maintain it and reviewed additional regional opportunities and potential defense collaborations,” the Israeli Defense Ministry said in a statement.

The defense minister also discussed the sale of the planes with senior US presidential adviser Jared Kushner, a key architect of the normalization deals with the UAE and Bahrain.

Gantz and Kushner discussed “furthering additional accords as an instrument for ensuring regional stability and protecting Israel’s security, while maintaining Israel’s qualitative edge throughout the process,” the Defense Ministry said in a statement.

There was no comment on the meeting from the White House.


Times of Israel staff contributed to this report


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


News From Israel

News From Israel

ILTV Israel News


  • Israeli health experts warn that hospitals will exceed maximum capacity by the weekend, as #coronavirus infections continue to pick up speed.
  • Prime Minister #Netanyahu and Finance Minister Katz announce a massive new stimulus plan including cuts to government pay.
  • Tel Aviv-Jaffa gets set to become the world’s first city with a network of smart roadways.

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


CHAIM GURI, Pożegnanie Jehudy Amichaja w Izraelu

CHAIM GURI, Pożegnanie Jehudy Amichaja w Izraelu

CHAIM GURI
tłumachenie: Irit Amiel


Chaim Guri, 2016. Domena publiczna

CHAIM GURI
Pożegnanie Jehudy Amichaja w Izraelu*

Jehuda Amichaj urodził się w Würzburgu i wraz z rodziną przybył do Eretz Izrael w latach trzydziestych, kiedy naziści doszli do władzy w Niemczech. Wychował się w religijnej rodzinie żydowskiej. Mimo że nie pozostał religijny, posiadał bogaty bagaż przeżyć wynikających z tej tożsamości. Urodzony w Niemczech wyrósł także poniekąd w kulturze niemieckiej. Jako żołnierz w Armii Brytyjskiej przyswoił sobie angielski jako język literacki i jego muza poetycka mówiła w tym języku. Właśnie to skrzyżowanie kultury żydowsko-europejskiej, lokalno-hebrajskiej i eretz-izraelskiej oraz otwartość na inne języki dochodzi wyraźnie do głosu w jego poezji.

Rok 1948 był u nas rodzajem „rozłamu syryjsko-afrykańskiego”, fale ocalonych z Zagłady, nowych emigrantów ze Wschodu i Zachodu zalewają kraj. Zmienia się klimat duchowy. Przemiany społeczne, polityczne i kulturalne odwzorowywane są: przez nowe pokolenie literackie. Ci już piszą inaczej. W tej nowej grupie poetów są Jehuda Amichaj, Natan Zach, Dalia Rabikowicz, Dawid Awidan, Arie Sivan, Mosze Dor, Uri Bernstein, Israel Pinkas, Mosze ben Szaul i inni. W tej barwnej grupie wyróżnia się Jehuda Amichaj jako wybitny i słynny poeta. Jest inny pośród jemu podobnych.

Pamiętam jego pierwsze strofy:

patrzę na Ciebie jak wyjmujesz coś z lodówki,
cała oświetlona jej światłem jak z innego świata.

Poczułem dreszcz i pomyślałem: oto nowy etap poezji. Alterman oświetliłby chyba tę kobietę światłem świecy, ja — światłem ogniska, a on — blaskiem elektryczności lodówki. Takie było moje pierwsze spotkanie z jego poezją. Ona była jakby inna w języku, inna w rytmie i w zaskakującej metaforyce. Pisząc jeszcze wiersze rymowane, rytmiczne oraz sonety, zwrócił się już Amichaj w kierunku białego wiersza, w kierunku języka codziennego, kolokwialnego. Przedstawił nowe stosunki miedzy sacrum a profanum. Często porzucał tryb poetycki, uroczysty i tworzył wiersz-opowiadanie. Pisał o swoim ojcu, matce, żonie, swoich synach i córkach, o przyjaciołach i uczniach, żywych i martwych. Pisał poezję osobistą, nieomal autobiograficzną. Opisywał geografię swoich miłości i wojen.

I choć była to poezja niemal osobista, to jednak odnosiła się jednocześnie i do izraelskości, i do uniwersalności. Wiersz mówi wprawdzie o nim samym, ale zwraca się do wszystkich. Wiersz tworzy się u niego w procesie pisania i ani gatunek wiersza ani jego rytm nie są z góry ustalone. Amichaj pozwala słowu wydostać się z magicznego strumienia rytmicznego i ukazać się samotnie albo w bliskim kontakcie z sąsiednimi słowami.

W ciągu długich lat Amichaj pisał poezję niezwykle barwną, zawierającą całe życie, detale detali rzeźbiąc postać opowiadającą o czasie i losie. Będąc bardzo izraelskim, a może nawet dzięki temu, wybił się na międzynarodowym horyzoncie współczesności. Będąc wybitnym lirykiem, tworzył poezję epicką — narracyjną, a jednocześnie nie stronił od aktualnych problemów, zajmując odważne stanowisko w fundamentalnych kwestiach społeczeństwa oraz kraju, w którym żył i tworzył. Nie odkrywam niczego nowego, mówiąc, że Jehuda Amichaj należy do największych poetów hebrajskich w ciągu ostatnich pokoleń.

CHAIM GURI
tłum. Irit Amiel


CHAIM GURI ur. 1923, zm. 2018. Poeta i prozaik izraelski.


IRIT AMIEL ur. 1931 w Częstochowie. Od 1947 mieszka w Izraelu. W Polsce opublikowała książkę Osmaleni, nominowaną do Nagrody NIKE, 2000.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israeli law firm demands California uni. drop PLFP hijacker as speaker

Israeli law firm demands California uni. drop PLFP hijacker as speaker

DONNA RACHEL EDMUNDS


Plane hijacker Leila Khaled is due to address San Francisco State University’s Arab and Muslim Ethnicities and Diasporas study program on September 23.

PFPL plane hijacker Leila Khaled in South Africa / (photo credit: AFP PHOTO/GIANLUIGI GUERCIA)

The president of a leading law firm dedicated to opposing terrorism through legal channels has written to the Chancellor of the California State University to demand that an invitation extended to terrorist Leila Khaled to address a study program be withdrawn.

Khaled, who as a member of the Popular Front for the Liberation of Palestine (PFLP) hijacked El Al Flight 219 on September 6, 1970, is due to address an event hosted by San Francisco State University’s (SFSU’s) Arab and Muslim Ethnicities and Diasporas (AMED) study program, entitled “Who’s Narratives? Gender, Justice and Resistance: a conversation with Leila Khaled” on September 23, 2020.

SFSU has already rejected previous requests to withdraw the invitation, including a request made by Rodney Khazzam, a passenger on Flight 219 who almost lost his life when Khaled attempted to detonate a grenade while the plane was aloft. Now Nitsana Darshan Leitner, president of Shurat HaDin, a Tel Aviv-based law firm which specializes in defending the right of the State of Israel to exist, has written to the university on Khazzam’s behalf to demand the same.

“SFSU President Lynn Mahoney rejected Mr. Khazzam’s request she withdraw the invitation, victimizing him yet again by honoring the terrorist who tried to kill him as a child,” Darshan Leitner wrote, adding: “There is no place in civil society and academic settings for an event or program glorifying or advocating “resistance” or violence under the guise of free speech. I call upon you and the Board of Trustees to correct this grave error and rescind the invitation.”

Flight 219 was one of four planes hijacked that day by the PFLP, and the only one that failed: Khaled’s co-conspirator Patrick Argüello was killed by an air marshal, while Khaled was subdued and handed over to British authorities in London. Three other planes were successfully diverted to Dawson’s Field, a remote desert airstrip in Jordan, where the 56 Jewish passengers were separated from non-Jews and held hostage. Three days later a fifth plane was hijacked in an attempt to force authorities to release Khaled and other PFLP prisoners, and a deal was struck on September 30 which saw the hostages released in return for their freedom.

In her letter, Darshan Leitner describes Khaled as the “well-known poster girl for Palestinian terrorism since 1969 posing while holding an AK-47 and wearing a Keffiyeh,” and says of the PFLP that it is “a Palestinian, secular, Marxist-Leninist terror group designated by the European Union, Canada, Israel, and the US State Department, Bureau of Counter-terrorism as a Foreign Terrorist Organization. The organization calls for the liberation of all “Palestine” and is closely associated with BDS. It has targeted civilians with suicide bombings, assassinations, hijackings, and shootings since its founding in 1967.”

Of Khaled’s role in the hijackings, she writes: “Khaled terrorized the passengers, and without hesitation, tried to murder Mr. Khazzam and every innocent on that plane by attempting to detonate a grenade. She was apprehended only to be released by British authorities as part of a prisoner exchange. Leila Khaled did not pay for her crimes and the terror she inflicted on Mr. Khazzam and his family. Khaled has never expressed regret for her actions and remains an unrepentant terrorist. She frequently equates Israel and Zionism with terrorism and advocates violence against Israel as a legitimate weapon.”

In an op-ed for The Jerusalem Post, Moshe Raab, who at 12-years-old was a passenger on TWA flight 741, one of the planes that was diverted to Jordan, echoed the unsuitability of Khaled as a speaker at an educational establishment.

“Neither Mahoney, in her published response, nor the university indicated that anyone will be presenting an opposing view, one that is against terrorism and radicalization. I cannot imagine how Mahoney, or any decent person, can claim Khaled’s presentation will be an educational experience,” he wrote.

“What will she teach them? The proper way to hijack an aircraft, based on her success in 1969, and what mistakes to avoid based on her failure in 1970?

“Had Khaled ever apologized for her role in the hijackings or taken steps to show that she is committed to nonviolent efforts to achieve her desired end, I would not object to her speaking at San Francisco State. People who genuinely learn often make the best teachers,” he added. “But even after 50 years, Khaled has never expressed remorse or disavowed her actions or those of her comrades.”

SFSU has come in for criticism for antisemitism previously thanks to on-campus support for the Boycott, Divestment and Sanctions (BDS) campaign against the State of Israel, and other anti-Israel activities. Dharshan Leitner cites a May 2019 incident in which the Women’s Resource Center at San Diego State University featured a photo of Khaled holding a gun with the caption “From the river to the sea, Palestine will be free” in its weekly newsletter. She also cites a $7,000 grant reportedly awarded to AMED’s director Professor Rabab Abdulhadi, to meet with Khaled. Abdulhadi is a vocal anti-Israel activist and BDS advocate.

The university, along with 13 professors and administrators was sued in 2017 for discriminating against Jewish students, while in 2018 the board of trustees was sued for SFSU’s violation of Jewish students’ civil rights.
“While we applaud the University’s dedication to academic freedom of expression, those who openly promote the murder of Jews, violence, and extremism should have no place in academia to spread their incitement any more than those who would openly promote the KKK and its murderous agenda,” Darshan Leitner wrote.

“The time for SFSU and the California State University system to acknowledge and cease its open support for terrorists, antisemitism and BDS activists is long overdue. On behalf of Mr. Khazzam, as Chancellor, we demand you reject violence and antisemitism and immediately act to rescind the invitation to Leila Khaled.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com