Archives

Dni Izraela w Krakowie

Dni Izraela w Krakowie

Już w sobotę, 10 maja 2014 r., w Krakowie rozpoczną się Dni Izraela. Przed najbliższy tydzień odbędzie się wiele imprez ukazujących bogactwo kulturowe państwa Izrael.

Dni Izraela w Krakowie zostały zapoczątkowane w 2004 r. przez Jonathana Ornsteina – wówczas wykładowcę języka hebrajskiego w Katedrze Judaistyki UJ, a obecnie dyrektora JCC Kraków. W 2013 r., po czteroletniej przerwie, impreza została reaktywowana przez Sekcję Kultury Żydów Bliskowschodniego Koła Naukowego UJ. Patronat nad wydarzeniem objęła Ambasada Izraela w Polsce.

Ilustracja

czytaj wiecej tu … Dni Izraela w Krakowie


This entry was posted on 2014/05/12, in Izrael.

Israel w pułapce żydowskiego państwa.

Israel w pułapce żydowskiego państwa.

Paweł Smoleński 09.05.2014 , aktualizacja: 09.05.2014 21:51
Za dwa, trzy pokolenia żydowscy Izraelczycy będą w dwunarodowym Izraelu mniejszością, przegrają w demokratycznej grze. Rozmowa z Urim Huppertem. Paweł Smoleński: Zapowiedź wspólnego rządu Autonomii Palestyńskiej z terrorystycznym Hamasem to cios w izraelsko-palestyński proces pokojowy, a może prezent dla Izraela? Znalazł się oczywisty powód, by rozmów zaniechać, bo Hamas odmawia Izraelowi prawa do istnienia.

xxxxxHuppert: Już kilka razy ogłaszano wewnątrzpalestyńską zgodę i nic z tego nie wychodziło, bo ideologiczne rozbieżności między w miarę świeckim Fatahem rządzącym Autonomią a islamistycznym Hamasem są zbyt poważne. Mnie się zdaje, że ogłoszono porozumienie, żeby mocniej potrząsnąć światem: wobec fiaska rozmów z Izraelem Palestyńczycy jednoczą się i będą wspólnie apelować o niepodległość.
Dla znacznej części prawicy rządzącej Izraelem to bardzo wygodny pretekst, by nie robić tego, czego i tak nie zamierzali zrobić – czyli nie dogadać się na temat palestyńskiej niepodległości. Patrzcie – słyszymy – Autonomia wpuściła terrorystów na Zachodni Brzeg. Z Hamasem nie ma o czym rozmawiać.

czytaj wiecej … Gazeta Wyborcza


©copyright Gazeta Wyborcza
5. O ile co innego nie wynika z informacji prezentowanej przy danym materiale, mogą Państwo zamieszczać odnośniki prowadzące do udostępnianych na stronach serwisów internetowych materiałów tekstowych, graficznych, zdjęć, materiałów audiowizualnych, aplikacji i baz danych oraz innych elementów zawartych w serwisach internetowych Wydawcy.


This entry was posted on 2014/05/12, in Izrael.

Oswajanie izraelskiej rzeczywistości

Oswajanie izraelskiej rzeczywistości

Tomasz Kobylański rozmawia z Elą Sidi
Zdjęcia: Kaśka Sikora

W Izraelu mieszka pani od ponad 20 lat. Jak do tego doszło, że pani tam wyjechała?Zawsze wydawało mi się, że nie mogłabym zostawić rodziny, Polski i wyjechać na dłużej, choć interesowały mnie inne kraje, życie innych ludzi mówiących innymi językami, a od dziecka zastanawiało mnie jak wygląda życie w innych państwach. Zadawałam sobie pytania, czym różnią się od nas Polaków, i w czym są podobni do nas obcokrajowcy, jak wyglądałoby moje życie gdybym urodziła się w innym kraju. Ponieważ żyłam w socjalistycznej Polsce i miałam możliwość wyjazdu wyłącznie do państw podobnych do tych, jakie znałam z mojej ojczyzny czasów przedsolidarnościowych, kapitalistyczne, wolne, demokratyczne kraje, mityczny Zachód – pociągały mnie swą odmiennością. Wracając jednak do pańskiego pytania: nie jestem Żydówką i nie mam żydowskich korzeni, dlatego też moja emigracja do Izraela nie była typową emigracją zwaną przez Żydów aliją, powrotem do ojczyzny ojców – czyli rodzajem misji narodowo-religijnej; nie była też wymuszona antysemityzmem, tak jak zdarzyło się to w przypadku emigracji marcowej z lat 1968-1969. Moją emigrację do Izraela określiłabym jako romantyczną: nie planowałam jej, nie śniłam o niej, a wręcz odwrotnie – przyszła sama. Moja koleżanka ze studiów, która wybierała się do Izraela, zaproponowała mi wspólny, wyjazd w czasie studenckich wakacji. To był rok 1989. Dzięki funkcjonującej od dwóch lat w Polsce sekcji interesów Izraela przy ambasadzie Holandii otrzymałam wizę, spakowałam się i… poleciałyśmy.

czytaj wiecej tu … Oswajanie izraelskiej rzeczywistości

This entry was posted on 2014/05/11, in Izrael.

Czy sa to wspomnienia?

Do zobaczenia w Aszkelonie

WPROST Numer: 29 / 2005 (1181)

Autor:
Henryk Szafir


Przez siedem dni w izraelskim miasteczku nad Morzem Śródziemnym królowała polska piosenka Gdy sekretarz stanu USA William Rogers zmuszał Żydów w latach 70. do oddania Arabom wszystkich terenów zdobytych w wojnie sześciodniowej, Andrzej K., wygnany z Polski podczas antysemickiej nagonki w marcu 1968 r., podjął z kilkoma kolegami próbę porwania amerykańskiego samolotu. W ostatniej chwili został aresztowany przez Szin-Bet.  Na odwrocie zdjęcia z Góry Oliwnej, na którym widzimy Andrzeja K. w panterce z naszywkami sierżanta, jest data: 30 grudnia 1970 r. Następnego dnia studenci z Polski urządzili sylwestra na wzgórzu Har Hacofim. – To było największe pijaństwo w dziejach nowożytnej Jerozolimy – przypomina sobie Natan Erdberg, znany dzisiaj gracz w golfa z USA.

 Bliżej Polski

Były Andrzej K. (dziś nazywa się inaczej, nie chce ujawniać nazwiska) i jeszcze 461 byłych studentów żydowskich z Polski spotkało się w tych dniach w Aszkelonie na piątym już międzynarodowym zlocie Reunion ’68. Nie wszyscy wiedzą, że znakomita większość marcowych żaków nie przyjechała do Izraela. Najpopularniejszym celem emigracji była Skandynawia. – Żeby być bliżej Polski – jak tłumaczyli wtedy ci, którym Dworzec Gdański w Warszawie nie był po drodze. Wielu wyjechało do USA: “Tam nie ma wojny, a poza tym mam wujka na Broadwayu”. Najbardziej gościnna okazała się Australia: “Masz tu 500 hektarów lasu, rób z tym, co chcesz”.

Mimo że wszyscy rozbiegli się po świecie, losy przedstawicieli pokolenia ’68 są do siebie różno-podobne. Przez wiele lat wydawało im się, że Marzec był najważniejszym wydarzeniem w historii ludzkości i dopiero od niedawna przestało im pukać w sercu od płaczących wierzb. Związki z Polską są nadal silne, czasami ambiwalentne, ale już nie dominujące. – Wolę lasy pod Sztokholmem niż lasy pod Augustowem – mówi Wiesiek Kochański, redaktor polskojęzycznej gazety internetowej w Szwecji.
W ciągu siedmiu dni Reunion w izraelskim miasteczku nad Morzem Śródziemnym królowała polska piosenka. Śpiewał nawet Szewach Weiss, którego spotkanie z uczestnikami zlotu okazało się najbardziej pasjonującym punktem programu.
– Ile Żydów jest dzisiaj w Polsce? – zapytał ktoś byłego ambasadora nie najpiękniejszą polszczyzną. – Ile chcesz – zaśmiał się Weiss, mając być może na myśli “nowych” nadwiślańskich Żydów, którzy wyrastają jak grzyby po deszczu.

czytaj wiecej tu … Wprost 2005

This entry was posted on 2014/05/11, in Izrael.