![]()
Dżihad przy urnie wyborczej: bezkrwawy podbój Zachodu
Robert Williams
„To mogą być pierwsze wybory w Szwecji, w których napływ muzułmańskich imigrantów okaże się czynnikiem rozstrzygającym o wyniku wyborów parlamentarnych” – przewidywał lider Szwedzkich Demokratów Jimmie Åkesson na kilka dni przed wyborami w Szwecji, które odbyły się 13 września.
Miał rację. Centroprawicowy rząd wspierany przez Szwedzkich Demokratów rzeczywiście przegrał wybory minimalną różnicą – według doniesień zaledwie 50 tysięcy głosów – co odpowiadało zaledwie trzem mandatom w parlamencie.
Następny rząd niemal na pewno będzie socjalistyczny.
„Wyborcy, którzy sami dorastali poza Europą lub których rodzice dorastali poza Europą, zdecydowanie opowiedzieli się za lewicą” – napisał Brussels Signal w analizie sondażu exit poll przeprowadzonego przez SVT, szwedzkiego publicznego nadawcę:
„Socjaldemokraci otrzymali 38 procent ich głosów, Partia Lewicy 21 procent, Zieloni 7 procent, a Partia Centrum 4 procent. Łącznie partie te zdobyły 70 procent głosów, wobec 27 procent dla czterech partii ustępującego prawicowego bloku”.
Niewielka socjalistyczna większość została zdobyta dzięki intensywnej mobilizacji wyborców w społecznościach imigranckich, co przechyliło szalę. Frekwencja wzrosła o około 3 punkty procentowe, do 67,5 proc., w niemal wyłącznie miejskich okręgach, zamieszkanych głównie przez muzułmańskich imigrantów.
„Te wybory dotyczyły po części mobilizacji wyborców, co jest w Szwecji zjawiskiem nietypowym” — zauważył Gustav Karreskog Rehbinder, założyciel zajmującej się analizami z wykorzystaniem sztucznej inteligencji firmy Vera Policy, która przeanalizowała dla Reutersa wyniki wyborów.
Według Fredrika Karrholma, członka szwedzkiego parlamentu i autora książki Gangster Violence:
„Sondaż przeprowadzony przed wyborami przez szanowany instytut Novus wykazał, że około 80 procent muzułmańskich respondentów zamierzało głosować albo na Socjaldemokratów, albo na Partię Lewicy.
„W niektórych okręgach z dużą populacją imigrantów wyniki są uderzające. Na przykład w Rosengård Centrum w Malmö Socjaldemokraci i Partia Lewicy uzyskali łącznie, według wstępnych wyników, 95,2 procent głosów…
„Ten schemat istniał jeszcze przed objęciem władzy przez obecny rząd…
„Podczas ostatniej kadencji parlamentu około 200 tysięcy osób otrzymało obywatelstwo na podstawie przepisów stawiających kandydatom bardzo niewielkie wymagania – nie było nawet wymogu mówienia ani pisania po szwedzku. Większość osób, którym przyznano obywatelstwo, pochodziła spoza Europy….
„Imigracja do Szwecji przyniosła nie tylko przestępczość, problemy społeczne i bezrobocie – teraz rząd, który z powodzeniem zaczynał rozwiązywać te problemy, został odsunięty od władzy właśnie z powodu samej imigracji”.
Przez krótką chwilę wydawało się, że Szwecja wreszcie zaczyna odwracać niekorzystny bieg wydarzeń. W 2022 roku Szwedzi wybrali centroprawicowy rząd, który sprawował władzę dzięki parlamentarnemu poparciu Szwedzkich Demokratów – po raz pierwszy w historii szwedzkiej polityki. Rząd ten zamierzał przeprowadzić najbardziej restrykcyjną w historii Szwecji reformę polityki azylowej i imigracyjnej, ograniczając napływ osób ubiegających się o azyl i migrantów, a jednocześnie utrudniając imigrantom uzyskanie prawa stałego pobytu i szwedzkiego obywatelstwa.
Po dziesięcioleciach bezprawia centroprawicowy rząd, który właśnie został odsunięty od władzy, starał się również rozprawić z przestępczością, wreszcie otwarcie łącząc migrację z przemocą gangów, społeczeństwami równoległymi i niepowodzeniami integracji.
Rezultaty były spektakularne. W grudniu 2025 roku Reuters informował:
„Liczba strzelanin w Szwecji spadła o ponad połowę od rekordowego poziomu osiągniętego w 2022 roku, co odzwierciedla nowe metody działania policji wprowadzone przez prawicowy rząd, przygotowujący się do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Liczba strzelanin spadła w tym roku jak dotąd do 147, co oznacza spadek o 63 proc. w porównaniu z 2022 rokiem, kiedy odnotowano 390 strzelanin, oraz o 49 proc. w porównaniu z 2024 rokiem – wynika z analizy oficjalnych danych przeprowadzonej przez Reutersa”.
Rząd zaczął również analizować szkodliwe skutki islamu w Szwecji, między innymi wszczynając rządowe dochodzenie w sprawie islamistycznej infiltracji szwedzkiego społeczeństwa. Wiosną tego roku rząd zapowiedział, że całkowicie zrezygnuje z posługiwania się pojęciem „islamofobii”.
Krótko mówiąc, Szwecja znajdowała się na drodze do tego, by znów stać się szwedzka – jeśli jednak wyniki wyborów doprowadzą do powstania nowego socjalistycznego rządu, proces ten zostanie przerwany. Już sama Partia Lewicy jest głęboko zinfiltrowana przez islamistów i zwolenników terroryzmu. Kilku jej polityków przyłapano na świętowaniu ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku; niektórzy rozdawali na ulicach słodycze, okazując w ten sposób radość z masakr Izraelczyków. Ponadto okazało się, że kilku kandydatów udostępniało treści wychwalające lub wyrażające poparcie dla organizacji uznanych za terrorystyczne, w tym Hamasu, Hezbollahu, LFWP i Al-Kaidy, podczas gdy wielu kandydatów rozpowszechniało klasyczne antysemickie stereotypy, negowało Holokaust i zamieszczało treści homofobiczne.
Wszystkie te informacje, ujawnione przez szwedzką prasę, zmusiły Partię Lewicy do usunięcia co najmniej 33 najbardziej skrajnych kandydatów – liczba zdumiewająca.
Wielu innych radykałów w partii zachowało mandaty parlamentarne, w tym posłowie Ilona Szatmári Waldau i Samuel Gonzalez Westling, którzy wysyłali otwarte listy poparcia do palestyńskich terrorystów przetrzymywanych w izraelskich więzieniach za poważne przestępstwa, takie jak zlecanie samobójczych zamachów bombowych oraz torturowanie i zamordowanie izraelskiego żołnierza. W październiku 2025 roku najwyższe kierownictwo partii, w tym jej liderka Nooshi Dadgostar, gościło w szwedzkim parlamencie dwóch Palestyńczyków z Rady Rewolucyjnej Fatahu. Obaj goście byli znani z publicznego wychwalania aktów terrorystycznych i szerzenia nienawiści do Żydów.
Jeżeli sądzicie, że cokolwiek z tego zaszkodziło partii, mylicie się: skandale wręcz jej pomogły – partia zdobyła w wyborach sześć nowych mandatów.
To, co właśnie wydarzyło się w Szwecji, ma swoją nazwę: dżihad przy urnie wyborczej. Jest to islamistyczna taktyka preferowana przez Bractwo Muzułmańskie.
„Na Bliskim Wschodzie demokracja i wybory są różnymi środkami prowadzącymi do jednego celu: ustanowienia zdecydowanie niedemokratycznej formy prawa — prawa islamskiego, czyli szariatu” – pisał Raymond Ibrahim o wyborach w Egipcie w 2012 roku, które na krótki czas wyniosły Bractwo Muzułmańskie do władzy.
„Egipski duchowny, dr Talat Zahran, oświadczył, że »oszukiwanie podczas wyborów jest obowiązkiem, czymś pięknym« – co oznacza, że głosowanie jest narzędziem, instrumentem, którego jedyną wartością jest umożliwienie wprowadzenia szariatu. Inny duchowny, Hazim Shuman… wydał fatwę, w której porównał głosowanie na kandydatów islamistycznych do »dżihadu«, czyli świętej wojny, dodając, że raj czeka na każdego, kto poniesie »męczeńską śmierć« podczas kampanii wyborczej”.
Ta sama taktyka ma zastosowanie do islamistycznego projektu bezkrwawego podboju Zachodu. Nieżyjący już duchowy przywódca Bractwa Muzułmańskiego Yusuf al-Karadawi, przemawiając w Katarze w 2007 roku, powiedział, że „islam podbije Europę bez uciekania się do miecza ani walki. Podbój dokona się poprzez da’wah [prozelityzm] i ideologię”.
Dżihad przy urnie wyborczej jest częścią realizacji tego podboju. Sameh Egyptson, egipsko-szwedzki naukowiec, pisarz i ekspert w dziedzinie islamu politycznego, od lat ostrzega przed islamistyczną infiltracją systemu politycznego. Ostatnio przestrzegał między innymi przed głosowaniem klanowym jako zjawiskiem prowadzącym do erozji demokracji. Głosowanie klanowe polega na tym, że wielopokoleniowe rodziny, a nawet całe społeczności etniczne, głosują zbiorowo, jako jeden blok, na tego samego kandydata lub partię. Chociaż samo głosowanie klanowe nie jest w Szwecji nielegalne, dwóch nowo wybranych muzułmańskich kandydatów Partii Lewicy jest już podejrzewanych o oszustwa wyborcze, w tym przekupywanie wyborców lub wywieranie na nich niedozwolonego wpływu, aby na nich głosowali, oraz wcześniejsze zaznaczanie własnych nazwisk na kartach do głosowania.
Być może właśnie taki rezultat wielu socjalistów planowało od samego początku: pozostać u władzy na zawsze dzięki sprowadzaniu nowych wyborców z Trzeciego Świata.
Szwecja jest ostrzeżeniem – nie tylko dla reszty Europy, lecz także dla całego świata zachodniego.
Link do oryginału: https://www.gatestoneinstitute.org/22893/sweden-election-conquest-jihad
Gatestone Institute, 6 października 2026
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


