Archives

Czy chamec jest symbolem niewoli?

Czy chamec jest symbolem niewoli?

Z rabinem Szalomem Berem Stamblerem z Chabad Lubawicz Polska rozmawia Albert Stankowski.


– Pesach jest świętem upamiętniającym wyjście ludu Izraela z niewoli egipskiej, a symbolem tej niewoli jest chamec. Tora nakazuje nam pozbycie się chamecu na czas trwania Pesach: „Przez siedem dni będziecie jedli mace. Ale [przed] pierwszym dniem [święta] usuniecie zakwas z waszych domów” (Szemot 12, 15); „Przez siedem dni nie znajdzie się w waszych domach zakwas. Bo każdy człowiek, który będzie jadł z zakwaszonego, będzie odcięty od społeczności Izraela, [czy to] konwertyta, czy urodzony w narodzie. Niczego zakwaszonego nie będziecie jedli. We wszystkich waszych siedzibach będziecie jedli mace” (Szemot 12, 19–20). Wyjaśnijmy Czytelnikom, czym jest chamec…

Rabin Szalom Dow Ber Stambler (fot. Krzysztof Bielawski)

– Już w sposobie postawienia pytania znajdujemy ciekawą rzecz. Mówisz, że symbolem niewoli egipskiej jest chamec. Niekoniecznie. Przede wszystkim, jak czytamy w Torze o wydarzeniach związanych z wyjściem z Egiptu, kiedy to Żydzi wyszli z ziemi egipskiej w wielkim pośpiechu, wtedy kiedy zaczęli piec swoje pieczywo, nie mieli czasu czekać, aby ciasto urosło tak jak na pieczywo tradycyjnie wypiekane, więc jedli niedopieczony chleb, kiedy był już ciepły i zdatny do spożycia. To właśnie była maca. I dlatego również my jemy macę i nie jemy chamecu, gdyż maca nie zdążyła urosnąć i zakwasić się.

Chamec jest to jedzenie zakwaszone. Po połączeniu się wody z mąką po pewnym czasie dochodzi do zakwaszenia. Po 18 minutach na pewno dojdzie do zakwaszenia, jeżeli ciasto pozostawimy do wyrośnięcia, lecz jeśli ktoś ciągle je wygniata, to do 18 minut nie dochodzi do zakwaszenia. Dlatego w miejscach, gdzie robi się koszerną macę, cały proces jest szybki, do 18 minut, żeby zdążyć przed zakwaszeniem. Pozbywanie się chamecu i jedzenie macy wynika zatem z faktu historycznego, że Żydzi jedli macę, a nie normalny zakwaszony chleb.

– Rozumiem, że chodzi też o zboże, z którego robiona jest mąka?

– Chodzi o zboża. Gdy zboże spotyka się z wodą, wtedy może dojść do zakwaszenia. Ponieważ podczas wyjścia Żydów z Egiptu nie zdążyło dojść do zakwaszenia, jedli macę, która nie jest chamecem, gdyż nie jest zakwaszona. Stąd w Torze wiemy, że w Izraelu 7 dni, a za granicą 8 dni Żydzi będą jedli tylko macę, a nie chamec. Mówiłeś, że jest to symbol niewoli. W pewnym sensie masz rację, bo chodzi o to, czym jest wyjście z Egiptu. Wyjście z Egiptu jest wyjściem z niewoli. Kiedy Żydzi jedli macę, a nie chamec, to był moment, w którym wyszli z Egiptu. Bo będąc niewolnikiem, jest się zniewolonym w wymiarze zarówno fizycznym, jak i duchowym. Niewolnik jest to człowiek, który nie rządzi swoim życiem, nie decyduje o niczym, nie ma wolności. Ma pana, który mu rozkazuje. Ale gorzej jest pod względem duchowym i mentalnym, kiedy człowiek jest niewolnikiem. On nie istnieje mentalnie, nie ma kultury, wiary, wartości. W Kabale jest napisane o tym, że będąc w Egipcie, Żydzi duchowo byli zaangażowani w kulturę egipską. Kabalistycznie mówiąc, oni spadli w bramy czterdziestej dziewiątej nieczystości duchowej, a jest napisane, że od pięćdziesiątej bramy nie ma już odwrotu. Dlatego Żydzi w pośpiechu opuszczali Egipt i dokonywali naprawy charakteru (tszuwa). Dlatego właśnie oczyszczenie duchowe trwa od Pesach do nadania Tory, które upamiętnia święto Szawuot, przypadające 7 tygodni później. Bo mamy 7 głównych cech i każdego dnia dokonywali naprawy innej. Ponieważ każda cecha związana jest z pozostałymi, razem mamy 7 razy 7, czyli 49. Pracujemy nad swoimi charakterem, by stać się lepszymi ludźmi. Czyli człowiek dążący do wartości to maca, a nie chamec. Bo maca jest symbolem wolności, ale nie wolności fizycznej, tylko duchowej, czyli wolności od swojego ego. Ludzie, którzy mają duże ego myślą, że są panami, a tak naprawdę są niewolnikami swojego ego. I wtedy ego obraca się przeciwko nim. Więc dlatego jedli macę. Maca symbolizuje także skromność, nazywa się też lechem ani – chleb biedy, bo jest cienka, a chałka lub chleb wygląda bardzo pięknie. Pierwszego tygodnia, kiedy naprawiamy swoje cechy, to przez 7 dni musimy izolować się od zakwaszonego jedzenia, które symbolizuje ego i dumę.

– Jeśli w takim razie akt ten składa się z części duchowej i fizycznej, to przechodząc do kwestii fizycznej, gdy jesteśmy już przygotowani duchowo, musimy też przygotować się fizycznie, musimy posprzątać nasze mieszkanie, nasze miejsce pracy, aby były wolne od chamecu. Jest napisane w Torze, że nie tylko nie możemy spożywać chamecu, ale także go posiadać. Żydzi mieli i mają zwierzęta domowe, hodowlane, które muszą nakarmić produktami zawierającymi zboża – chamecem. Jak się pozbyć tego chamecu?

– Oczywiście, że tak jest. Nie wolno spożywać ani posiadać produktów zawierających chamec. I tu wyjątkowo jest inaczej niż w innych zakazach. Jedzenia trefnego – niekoszernego – nie można jeść, ale posiadać można, a w tym przypadku nie można też posiadać. To jest bardzo wyjątkowa sytuacja, która nam pokazuje, jak daleko trzeba trzymać to ego. Z drugiej strony należy pamiętać, iż zboże nie jest chamecem. Będzie dopiero chamecem, gdy zetknie się z wodą. Natomiast gdy wiadomo, że karma jest chamecem, są dwie możliwości. Pierwsza, trzeba to dobrze zaplanować wcześniej i kilka dni przed Pesach usunąć chamec i znaleźć inne jedzenie. W przypadku, gdy ktoś powie, że to inne jedzenie jest niezdrowe dla zwierzęcia, to mamy pewne rozwiązanie odnośnie chamecu. Możemy sprzedać zwierzę na czas święta. Jest to rozwiązanie halachicze, które bardzo wielu Żydów z całego świata stosuje, czyli sprzedaje chamec nie-Żydowi, którego nie obowiązuje zakaz posiadania chamecu. Wówczas przez czas Pesach, chamec nie należy do Żyda. Trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, zboże nie jest chamecem. Po drugie, gdy wiemy, że jedzenie, które dajemy zwierzętom jest chamecem i nie możemy tego zmienić, wówczas trzeba spowodować, aby to zwierzę na czas Pesachu nie było nasze. I to co będzie ono jadło też nie będzie nasze. Nie ma innego rozwiązania, nie zmienimy tego.

– Czy to znaczy, że jeśli jestem np. hodowcą krów, to mam je sprzedać?

– Myślę, że jak masz dużo krów, to karm je zbożem, tylko musisz się upewnić, że woda nie będzie się z nim łączyć.

W czasie Pesach również krowy wymagają specjalnego traktowania (fot. Krzysztof Bielawski)

– A jak wygląda sytuacja małych zwierząt domowych, np. psów, chomików, kotów?

– W Izraelu na Pesach dla psów produkuje się specjalny, koszerny pokarm. Odnośnie innych zwierząt, na pewno każdy wie, co je jego zwierzę i jeżeli o tym pomyśli wcześniej, to znajdzie rozwiązanie, aby zboża, mąki nie łączyć z wodą. Może też zwierzę na czas Pesach sprzedać.

– To znaczy, że możemy sprzedać naszego psa? Nie każdemu spodoba się takie rozwiązanie.

– W takim razie należy go karmić koszernym jedzeniem. Albo sprzedać, co jest transakcją czasową, ale wiążącą i ma znaczenie halachiczne. Jeżeli nie spełnisz określonych warunków, może skończyć się to tym, że zwierzę zostanie u drugiego człowieka na zawsze. To zależy w jaki sposób wszystko było umówione. Ale najważniejsze jest, że Tora uczy nas rożnych rodzajów transakcji. Na przykład możemy sprzedać cały chamec, który posiadamy i którego szkoda nam wyrzucić. Jeśli coś jest wartościowe, wtedy sprzedajemy to nie-Żydom, lecz tak naprawdę przez te 7 lub 8 dni to nie jest nasze. Jeżeli ja nadal trzymam te rzeczy u siebie w domu, to powinienem je zamknąć w szafie oznaczonej „chamec”, ponieważ to nie jest moje i nie-Żyd ma prawo wejść do mnie do domu i w każdej chwili wziąć sobie, co chce z tych rzeczy.

– Zatem na czas święta Pesach sprzedajemy zwierzę, ale w kontrakcie mamy zapisane, że zostanie nam zwrócone.

– Nie-Żyd ma zapłacić nam umówioną w kontrakcie sumę pieniędzy i nie są to małe pieniądze. Jeżeli w ciągu 7 dni nie zapłaci, to wtedy wraca wszystko do swojego poprzedniego stanu i właściciela. Jeżeli nie-Żyd przyjdzie i zapłaci, to pod koniec Pesach jest to jego. I tylko jeżeli nie przyjdzie i nie zapłaci, to wraca do nas.

– Dlaczego pozbycie się chamecu jest takie ważne?

– Po pierwsze, kiedy Żydzi wyszli z Egiptu. to jedli niezakwaszone pieczywo i my, chcąc znowu przeżyć wyjście z Egiptu i dobrze pamiętać, co się tam stało, pozbywamy się chamecu. Pamięć ta jest obowiązkiem każdego Żyda, każdego dnia, nie tylko w święto Pesach. Na Pesach mamy specjalny wieczór i święto, żeby pamiętać i przypominać szeroko, ale codziennie, gdy mówimy modlitwę Szma Izrael rano i wieczorem, to jest to właśnie po to, aby pamiętać wyjście z Egiptu. W wielu społecznościach po modlitwie porannej szachrit mówimy szesz zehirot – sześć rzeczy do pamiętania, w tym wyjście z Egiptu. Jest to podstawowa sprawa, kiedy zakładamy tefilin codziennie rano.

Tefilin zawiera pergamin, w którym jest napisane o wyjściu z Egiptu, to jest najbardziej podstawowa kwestia w religii żydowskiej. Dlatego są szczegóły, które są bardzo ważne i tak jak mówiłem, wszystko ma wymiar duchowy. Żeby na jeden tydzień oderwać się od tego rodzaju jedzenia, które symbolizuje ego, aby móc pracować nad swoimi cechami i przygotować się do kolejnego święta Szawuot (nadania Tory) i być bardziej czystym duchowo.

– Czy możemy powiedzieć, że od momentu Wyjścia i nadania Tory stajemy się narodem?

– Tak jest. Prorok Jecheskiel [Ezechiel] opisuje właśnie wyjście z Egiptu jako narodziny narodu żydowskiego i tak jest. Urodziliśmy się, żyliśmy wcześniej, ale jak niewolnicy – ludzie pozbawieni rzeczywistości fizycznie i duchowo, którzy nie mieli czasu, warunków i spokoju, aby myśleć o życiu, kim jest człowiek. I tu Bóg od razu określił – wyprowadzam was z Egiptu po to, aby dać wam Torę. Torę, która przede wszystkim jest księgą pełną wartości. Trzeba pamiętać, kiedy dostaliśmy Torę, która tyle wartości daje człowiekowi, dla życia rodzinnego, społecznego, handlowego. Pamiętajmy, że to się zdarzyło ponad 3000 lat temu, gdy świat był na niższym poziomie rozwoju moralnego, jeśli chodzi o wartości, niż dzisiaj. I my już wtedy dostaliśmy tę Torę. Nie mówmy teraz o teologii i religii. Weź tylko Torę i zrozumiesz, że jeżeli będziesz przestrzegać 10 przykazań i różnych innych nakazów, będziesz dobrym człowiekiem. Wtedy cały świat był bardzo daleki od tego. Żydzi dzięki Torze stali się prawdziwymi ludźmi. Wtedy różnica między człowiekiem a zwierzęciem nie była bardzo ewidentna.

– Jakie życzenia składamy na święto Pesach?

– Koszernego i wesołego Pesachu – Chag Pesach Kaszer we-sameach! Życzę każdemu prawdziwego wyjścia z Egiptu, prawdziwej wolności, abyśmy nie byli niewolnikami w kwestiach codziennych i abyśmy pamiętali, że należymy przede wszystkim do narodu wolności.

– Dziękuję za rozmowę.

Wywiad powstał przy współpracy dr Hanny Węgrzynek i Tamary Łozińskiej.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


73. rocznica powstania w getcie warszawskim.

73. rocznica powstania w getcie warszawskim. “Dzień hołdu bohaterom, którzy walczyli o wolność”


W rocznicę Powstania w Gettcie Warszawskim politycy wspólnie mówią „nie” antysemityzmowi Mocne przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz podczas obchodów 73. rocznicy powstania w Gettcie Warszawskim. To było mocne „nie” dla antysemityzmu i dla tych, którzy go tolerują. (http://www.tvn24.pl)

 

 

Zdjecia nadeslane przez…

 

 

 

 

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Nowa macewa żołnierzy Żydowskiego Związku Wojskowego

Nowa macewa żołnierzy Żydowskiego Związku Wojskowego

Krzysztof Bielawski


Na cmentarzu żydowskim w Warszawie odsłonięto odnowioną macewę na grobie Stefana Władysława i symbolicznej mogile Pawła Frenkla i innych żołnierzy Żydowskiego Związku Wojskowego.

Uroczystość odbyła się w poniedziałek, 18 kwietnia 2016 r. Uczestniczyli w niej m.in. przedstawiciele rządu, ambasad oraz organizacji żydowskich. Obecna była Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego. Orkiestra wojskowa odegrała hymny Polski i Izraela.

Uroczystość odbyła się w asyście Kompanii Reprezentacyjnej WP (fot. Krzysztof Bielawski/Muzeum POLIN)

Ceremonię zorganizowały: Komitet Hadar oraz Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Utworzony podczas II wojny światowej Żydowski Związek Wojskowy skupiał działaczy m.in. Betaru oraz syjonistów-rewizjonistów. Po wybuchu powstania w getcie warszawskim, żołnierze ŻZW walczyli w rejonie Placu Muranowskiego. W czasach PRL, ze względu na prawicowy rodowód, organizację wymazano z podręczników historii. Dopiero w ostatnich latach coraz częściej mówi się o działalności Związku.

– Dziś dokonało się odsłonięcie kurtyny zapomnienia – powiedział przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP Lesław Piszewski – Z czasowego niebytu zostali wydobyci bohaterowie sprzed ponad 70 lat. Jednym z nich był Stefan Władysław.

Hołd żołnierzom ŻZW oddali przedstawiciele armii Stanów Zjednoczonych (fot. Krzysztof Bielawski/Muzeum POLIN)

Lesław Piszewski zwrócił uwagę, że wciąż trudno znaleźć informacje o Żydowskim Związku Wojskowym. Wezwał historyków do opracowania biografii Stefana Władysława i innych żołnierzy ŻZW.

– Żołnierze Żydowskiego Związku Wojskowego wzorowali się na legionach Piłsudskiego. W oparciu o tą tradycję chcieli stworzyć niepodlegle państwo żydowskie – mówił Wojciech Pluciński z Komitetu Hadar, który podjął się odnowienia macewy Stefana Władysława.

– Powstańcy walczyli do ostatniego naboju – przypomniał Artur Hoffman z Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce – Walczyli o godną śmierć z bronią w ręku, o żydowską dumę, o polską ojczyznę oraz o Izrael, który chcieli budować, ale zginęli tu, na polskiej ziemi.

Macewę Stefana Władysława odnowiono z inicjatywy Mosze Arensa. Sfinansowali ją: Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce, Rozen Abramow i Fundacja Rodziny Nissenbaumów.

Po uroczystości kwiaty złożono także w kwaterze powstańców z Żydowskiej Organizacji Bojowej.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


To Live and Die with Honor: The Story of the Warsaw Ghetto Uprising – Short

To Live and Die with Honor: The Story of the Warsaw Ghetto Uprising – Short

Jewish Remembrance


2013 marks 70 years since a small band of Jewish fighters launched the heroic Warsaw Ghetto Uprising, on April 19, 1943. 13,000 Jews were killed in the ghetto during the uprising – some 6,000 among them were burnt alive or died from other causes. The Germans had planned to liquidate the Warsaw ghetto in three days, but the heroic ghetto fighters held out for more than a month.

Throughout Europe, Jewish partisan and resistance units displayed remarkable courage in resisting the enemy despite the overwhelming military superiority of the Nazi war machine. Over 30,000 Jewish men and women served as partisans in the forests of Eastern Europe. Armed Jewish resistance took place in approximately 60 ghettoes, 5 major concentration/death camps & 18 forced labour camps

The annual March of the Living program brings thousands of young people from around the world each year on Holocaust Remembrance Day to Auschwitz-Birkenau to honour the memory of the victims of the Holocaust and to pledge to build a better world for all humanity.

After visiting other places of Nazi German persecution as well as once thriving sites of Jewish life and culture, participants travel to Israel, the birthplace and homeland of the Jewish People.

In Israel, they tour the length and breadth of the land, visiting its ancient and modern sites, as well as commemorating Israel’s fallen soldiers on Yom Hazikaron and celebrating Israel’s independence on Yom Ha’atsmaut.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Jak odsłaniano Pomnik Bohaterów Getta

Jak odsłaniano Pomnik Bohaterów Getta

Krzysztof Bielawski
Współpraca: Katarzyna Brodacka


Artykuł powstał w ramach projektu „Identyfikacja i opis zdjęć ze zbiorów Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego. Żydów w Polsce oraz Gustawa Russa”, finansowanego przez Fundację Konrada Adenauera.


25 tys. osób miało uczestniczyć w odsłonięciu Pomnika Bohaterów Getta. Po 68 latach sięgamy do relacji prasowych i wspomnień świadków.

Pomnik Bohaterów Getta odsłonięto w Warszawie 19 kwietnia 1948 r. Majestatyczny monument stanął naprzeciwko zrujnowanych Koszar Wołyńskich, w pobliżu znacznie skromniejszego pomnika z 1946 roku.

Ilustracja Marek Bitter, Solo Fiszgrund, Henryk Kroszczor i Sak. W tle ostatnie prace przy przygotowaniu pomnika do odsłonięcia (fot. nieznany, zdjęcie ze zbiorów TSKŻ)

Odsłonięciu pomnika towarzyszyły liczne wydarzenia. 16 kwietnia w Warszawie obradowali przedstawicieli organizacji żydowskich, którzy przyjechali do Polski z 20 różnych krajów.

17 kwietnia odbył się pogrzeb 4 bojowników, którzy po powstaniu w getcie warszawskim walczyli w oddziale partyzanckim i polegli w okolicach Wyszkowa. Ich ekshumowane szczątki przeniesiono na cmentarz żydowski w Warszawie.

18 kwietnia w Żydowskim Instytucie Historycznym otwarto wystawę poświęconą martyrologii polskich Żydów. W południe na Służewcu rozpoczęła się akademia Związku Walki Młodych. Towarzysz Zachariasz, sekretarz PPR-owskiej frakcji w Centralnym Komitecie Żydów naświetlił rolę żydowskiej młodzieży w demokratycznej Polsce. Mowę wygłosił także tow. Van Pratt, członek Światowej Egzekutywy ORT.


Ceremonia odsłonięcia Pomnika Bohaterów Getta (fot. nieznany, zdjęcie z kolekcji Luny Kaufman)

Na odsłonięcie pomnika w dniu 19 kwietnia 1948 r. przyjechały tysiące osób. Przebieg ceremonii szczegółowo relacjonował Adam Kwaterko na łamach wydawanego w jidysz pisma „Fołks Sztyme”:

„O godz. 9.30 na Placu Grzybowskim zaczęły się gromadzić delegacje z całego kraju i zagranicy. (…) Około 15 tys. Żydów przyjechało na uroczystości z różnych miast. Mali i duzi, starzy i młodzi, uczniowie i młodzież pracująca, robotnicy i pracownicy umysłowi.

O godz.11.30 rozpoczął się marsz w kierunku pomnika. Na czele szły delegacje z wieńcami i sztandarami. Pochód był prowadzony przez Centralny Komitet Żydów w Polsce. Za nim szli goście zagraniczni. Potem partie i instytucje oraz wszystkie organizacje młodzieżowe. Pochód szedł z Grzybowa ul. Królewską na Plac Zwycięstwa (dawniej Saski), gdzie delegacje CKŻP oraz Światowego Kongresu Żydów złożyły wieniec przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Z ul. Wierzbowej pochód przeszedł przez Plac Teatralny, ul. Bielańską, ul. Bohaterów Getta (dawniej ul. Nalewki) na ul. Stawki, gdzie podczas odsłonięcia tablicy pamiątkowej na dawnym Umschlagplatzu w imieniu CKŻP przemawiał tow. Fiszgrund.

Młodzież nadawała pochodowi szczególny charakter. ZWM i skautowskie oddziały wyróżniały się liczbą swoich uczestników oraz wielobarwnymi ubiorami i chorągwiami. Marsz dzieci w swoich mundurkach wywarł wielkie wrażenie. Pięknie wyróżniały się drużyny imienia Naftalego Botwina, Mordechaja Anielewicza, Nuty Tajtelbojma i Gerszona Dua. Orkiestra harcerska przez cały czas grała różne marsze.

Doszło jeszcze do nich około tysiąca ZWM-owców z ponad 200 szturmówkami, do tego dziesiątki sztandarów organizacji. Na przedzie kolumny ZWM maszerowała orkiestra ZWM-owska z Bielawy.

O godz. 14.00 rozpoczęto oficjalną część odsłonięcia pomnika. Pochód zatrzymał się na rogu ulic Zamenhofa i Anielewicza. Wszędzie dookoła wysokie góry ruin otaczały tysiące Żydów i Polaków, którzy przyszli na uroczystości. Warszawa jeszcze nie widziała tak wielkiej manifestacji żydowskiej po wojnie. Ogólną liczbę obecnych można oszacować na 25 tys. osób.

Na uroczystość odsłonięcia pomnika przybyli przedstawiciele rządu, wojska, partii politycznych, związków zawodowych, organizacji młodzieżowych i innych. Wśród nich byli: wicemarszałek Sejmu Szwalbe i Barcikowski, ministrowie Skrzeszewski i Modzelewski, Rusinek i Dąb-Kocioł. Jako zastępca marszałka Roli-Żymierskiego był obecny gen. Kuczko. Byli także obecni generał Witold, prezydent miasta Tołwiński i inni.

Modlitwę poprowadził rabin Dawid Kahane (fot. Gustaw Russ, zdjęcie ze zbiorów TSKŻ)

Po modlitwie El male rechamim otwiera uroczystość wiceprzewodniczący CK. dep. I. Sak, a w imieniu rządu przemawia minister Skrzeszewski. Sekretarz generalny CKŻP tow. Łaziebnik odczytuje akt erekcyjny, a minister Skrzeszewski odsłania pomnik.

W imieniu marszałka Wojska Polskiego występuje z płomiennym przemówieniem gen. Kuczko. Mówca podkreśla szczególny zapał bojowników getta, którzy ramię w ramię z żołnierzami Gwardii Ludowej walczyli o wolność, demokrację i szacunek dla ludu. Potem gen. Kuczko odczytuje rozkaz marszałka Żymierskiego o odznaczeniach szeregu bojowników getta i partyzantów.

Występują jeszcze z przemówieniami prezydent miasta Tołwiński, przedstawiciel Światowego Kongresu Żydów Sydney Silverman, sekretarz generalny partii komunistycznej towarzysz Mikunis i inni. O godz. 15.00 zakończył się uroczysty akt odsłonięcia pomnika” (źródło „Fołks-Sztyme”, nr 17 (73) z 23 kwietnia 1948).

W ceremonii brał udział Natan Rapaport, twórca pomnika. Nie zdecydował się jednak na zabranie ze sobą do Polski członków rodziny, mieszkających wtedy we Francji.

– Ojciec obawiał się, że komunistyczne władze nie pozwolą nam wrócić za granicę – mówi jego córka Nina Rapoport-Wolmark.

Dla części zgromadzonych odsłonięcie pomnika miało ogromne znaczenie nie tylko jako upamiętnienie powstania w getcie. Pamiętajmy, że uroczystość odbyła zaledwie 3 lata po wojnie i 2 lata po pogromie kieleckim.

Luna Kaufman z kolegą z Uniwersytetu Jagiellońskiego (fot. nieznany, zdjęcie z kolekcji Luny Kaufman)

– Wielu z nas wciąż bało się ujawniać – wspomina dziś Luna Kaufman, która w 1948 r. do Warszawy przyjechała z grupą studentów z Krakowa – Odsłonięcie przez Żydów tego wielkiego pomnika było dla nas jak akt wyzwolenia. Poczuliśmy wtedy, że odzyskujemy tożsamość.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com