Archive | July 2023

W jakiej sprawie płonie Izrael?

Protestujący przeciw reformie sądownictwa biją się z policją, która utrudnia im blokowanie Knesetu, 24 lipca 2023 (Zdjęcie: Noam Revkin Fenton/Flash90.)


W jakiej sprawie płonie Izrael?

Andrzej Koraszewski


Coraz bardziej ponure wiadomości z Izraela. Otoczony śmiertelnymi wrogami kraj, którego społeczeństwo jest rozdarte podziałami i w amoku nienawiści gotowe jest zniszczyć swój kraj.

Antysemicki świat zaciera ręce i dolewa oliwy do ognia, funduje mundurki protestującym, dopłaca do transportu, szczuje na arenie politycznej. Wielu przypomina dziś wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat, kiedy ostateczna klęska stała się faktem nie tylko z powodu przemożnych sił zewnętrznych, ale i z powodu niwelujących zdolności obronne podziałów wewnętrznych. (Wiele narodów włącznie z Polską, miało podobne doświadczenia, chociaż na ogół nie aż tak tragiczne w skutkach.) Arabscy komentatorzy już zapewniają, że jesteśmy świadkami końca istnienia „syjonistycznego tworu”. 

Dwóch znakomitych prawników amerykańskich opublikowało w prawicowej gazecie (no bo w jakiej mogli opublikować?), artykuł, który zaczynają od stwierdzenia, że prezydent Stanów Zjednoczonych stanowczo pogroził palcem Izraelowi i tupnął nogą, że Izrael bezwarunkowo musi, bo jeśli nie, to ten prezydent będzie ostatnim amerykańskim prezydentem demokratów, który jest proizraelski.  

Dziwią się profesor Richard A. Epstein wraz z profesorem Maxem Raskinem, że czegoś im brakuje w tym groźnym ostrzeżeniu ze strony największego mocarstwa świata pod adresem najmniejszego mocarstwa świata. A brakowało dwóm amerykańskim prawnikom jakiejś wzmianki o tym, o co w dalekim Izraelu toczy się spór.  Bowiem skromnym zdaniem tych dwóch nauczycieli przyszłych amerykańskich prawników, te reformy w żydowskim państwie nie są wezwaniem do rewolucji, ale całkiem rozsądną odpowiedzią na izraelski system sądowniczy, który ma większą władzę niż jakikolwiek inny system sądowniczy w świecie zachodnim.

Rzekomą przyczyną ostatnich protestów w Izraelu było przegłosowanie przez parlament ustawy ograniczającej możliwości stosowana przez Sąd Najwyższy zasady „widzi mi się”, (zwanej „zasadą rozsądności”), do oceny nominacji politycznych rządu i decyzji wykonawczych. Ta zasada daje zdaniem tych dwóch prawników sądowi władzę obalenia polityki wybranego rządu na podstawie własnych sympatii bądź antypatii i jest sprzeczna z całą zachodnią praktyką sądowniczą, która oczekuje od władzy sądowniczej nadzoru nad zgodnością działań obywateli i polityków z ustanowionym prawem, a nie funkcjonowania na zasadzie „państwo to ja”.

Jak na ironię, amerykański prezydent nie tylko nie zauważył, o co chodzi w proponowanej reformie, ale nie wzywa opozycji do negocjacji, tylko wzywa rząd izraelski do „konsensusu”, co w efekcie jest próbą wymuszenia trwania przy rozwiązaniach paraliżujących działanie władzy wykonawczej, czego oczywiście nigdy by nie zaakceptował w odniesieniu do amerykańskiej polityki wewnętrznej.

Jak stwierdzają ci dwaj amerykańscy prawnicy, izraelscy sędziowie uzurpowali sobie prawo stanowienia prawa, podczas gdy europejska i amerykańska prawnicza tradycja ogranicza sądy do interpretacji praw stanowionych przez gałąź ustawodawczą. Ustawiczne interwencje Sądu Najwyższego w działania władz wykonawczych Izraela paraliżują państwo i prowadzą do chaosu. (W Polsce zasada liberum veto powodowała paraliż władzy ustawodawczej, który walnie przyczynił się do upadku Rzeczpospolitej.)  

Żeby było ciekawiej, amerykańscy postępowcy są przeciwnikami wtrącania się sądów do polityki i ostro krytykują sądy uchylające ustawy sprzeczne z prawem.      

Autorzy artykułu zwracają uwagę, że przywódcy izraelskich protestów nigdy nie wyjaśniają, dlaczego Izrael musi pozostać krajem z praktyką sądowniczą całkowicie sprzeczną z zachodnią tradycją systemu parlamentarnego. Nawołują do gwałtownych protestów, których celem jest zakłócenie działania państwa i odmawiają parlamentarnej dyskusji o kształcie proponowanych reform. Efektem jest całkowite zagłuszenie każdej próby merytorycznej dyskusji oraz świadome dążenie do osłabienia bezpieczeństwa gospodarczego i militarnego. Ta opozycja, jak czytamy w tym artykule, stawia rząd w sytuacji właściciela sklepu, zmuszając do wyboru, czy zapłacić gangsterom rujnujący haracz, czy ryzykować dewastację sklepu.           

Rzadko wskazuje się na fakt, że ten całkowity brak merytorycznej dyskusji, wynika z znacznym stopniu z tego, iż protesty przeciw reformie są narzędziem obrony uprzywilejowanej pozycji Żydów aszkenazyjskich, których pozycja słabnie. Izrael staje się mniej biały, a przybysze z krajów arabskich okrzepli, zdobyli wykształcenie i domagają się swojego miejsca na arenie politycznej i gospodarczej. Amerykańscy postępowcy z prezydentem na czele walczą o różnorodność, ale jeśli można zaszkodzić Izraelowi, to mogą również wspierać biały przywilej i absolutnie nie zamierzają popierać tych wartości, które lansują u siebie w domu. Jak piszą Epstein i Raskin  dziś Ameryka popiera WASP (White Ashkenazic Supporters of Peace, czyli Białych Aszkenazyjskich Zwolenników Pokoju).

Trudno o wątpliwości, że te protesty uderzają w gospodarkę i zachęcają zewnętrznych wrogów do ataku. Dobrą wiadomością jest fakt, że wezwania do odmowy służby przez rezerwistów słabo działają, a na wezwanie do strajku lekarzy wielu rezygnuje z członkostwa w związku zawodowym, ale przeraża samobójcza walka o przywileje, która z każdym dniem przeradza się w bardziej barbarzyńskie działania izraelskiej ulicy.

wandalizm, nękanie urzędników publicznych, zamykanie głównych środków transportu publicznego, zakłócanie obrad Knesetu i groźby niesubordynacji wojskowej nie powinny być pierwszą reakcją na uzasadnioną debatę publiczną. Krytykując te bardzo wyważone reformy, takie jak uniemożliwianie sędziom mianowania własnych następców, protestujący angażują się w zachowania, które potępiliby, gdyby stali po drugiej stronie barykady. 

Dziedzice tych, którzy budowali Izrael, bawiąc się zapałkami w prochowni, mogą dziś zniszczyć wszystko, co zbudowały poprzednie pokolenia.

Część moich znajomych zapewnia mnie, że ich izraelscy krewni i znajomi wszyscy biorą udział w protestach i z pewnością wiedzą co robią. Na pytania o meritum sporu odpowiadają jak amerykański prezydent, wykazując ten sam poziom orientacji.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


What is the next stage of the Israeli government’s judicial reform?

What is the next stage of the Israeli government’s judicial reform?

MICHAEL STARR


The next bill that the coalition will likely promote is on the Judicial Selection Committee, perhaps the most contentious issue of judicial reform.
.

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu attends the weekly cabinet meeting at the prime minister’s office in Jerusalem, 25 June 2023. / (photo credit: ABIR SULTAN/POOL/VIA REUTERS)

With the passing of the reasonableness standard bill on Monday, leaders on both sides of the debate have indicated that they believe that it is a non-decisive battle in a longer war.

The next bill that the coalition will likely promote, if negotiations don’t resume as Prime Minister Benjamin Netanyahu proposed on Monday night, is on the Judicial Selection Committee.

The Judicial Selection Committee is perhaps the most contentious issue of judicial reform, a matter where experts, NGOs and negotiating parties have said were unable to even approach consensus.

Critics of the current system believe that the panel for appointing judges is not accountable enough to voters, and that the Israel Bar Association and judiciary representatives on the panel form a self-interested majority block that in essence allows judges to self-select their replacements and promotions.

The coalition submitted a bill to change the composition and rules of the committee at the beginning of the year, but its legislative path was blocked by Prime Minister Benjamin Netanyahu in later March just before its final Knesset readings, in response to massive protests that brought the country to a standstill.

Prime Minister Benjamin Netanyahu sits between Justice Minister Yariv Levin and Defense Minister Yoav Gallant at the Knesset plenum in Jerusalem July 24, 2023 (credit: REUTERS/AMIR COHEN)

The bill would have removed the Bar Association representatives and introduced an expanded panel with more elected officials. Anti-reformists have noted that the roster and new voting rules would have created an automatic majority for any coalition.

Israeli media reported that Justice Minister Yariv Levin, who first announced the reform plan in January, said in closed conversations that after the Knesset recess that starts on July 30, they coalition would next advance the proposal on the Judicial Selection Committee.

Levin is also under pressure to alter the composition as soon as possible. The justice minister said that he would not convene the Judicial Selection Committee until the panel had been reformed.

Legislation amid judicial reform negotiations

Judicial reform negotiations broke down in June over the coalition’s refusal to convene the judicial selection committee to begin appointing judges. This came after the June 20 Bar election saw an anti-reformist camp assume the chairmanship and the majority of the National Council that selects the Bar’s Judicial Selection Committee representatives.

Following this, the Knesset was set to choose its own representatives. Only an opposition member, Yesh Atid MK Karine Elharrar was chosen, while the second seat remained vacant for weeks until Otzma Yehudit MK Yitzhak Kreuzer was elected. The opposition claimed that the delays were part of measures to avoid convening the committee.

Levin has continued to delay the convening of the committee, but now faces added pressure with Yesh Atid and NGOs on Tuesday filing petitions to the High Court of Justice demanding that the panel be assembled. 

The opposition previously said that it would not return to the negotiation table until the committee was convened, the commitment to this precondition may waver with the passing of the first judicial reform bill. If the opposition remains steadfast about this precondition, Netanyahu’s proposal for negotiations until November may remain unheeded, and another bill may be put forward.

It is unlikely, however, that the coalition will advance the previous Judicial Selection Bill. The old bill has been on the Knesset table since March, and could have been advanced with a renewed judicial reform push, but the coalition declined to do so – instead opting for a new bill on a less contentious issue.

At the end of June, Netanyahu told the Wall Street Journal that he would seek to revise the Judicial Selection Committee. This is supported by the coalition’s decision not to advance the old legislation.

While the reasonableness saga is over with the Knesset recess at the end of the month — pending High Court petitions — and dependent on what happens in the months leading up to the Knesset’s return, a new Judicial Selection Committee chapter may begin for the reform.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Antisemitic incident report: July 15-21

Antisemitic incident report: July 15-21

DAVID SWINDLE


From the death of a Louis Farrakhan mentor and swastikas increasingly being see on vehicles in the Philippines to the end of Ye’s presidential campaign.
.

Hannah Pearl Davies. Source: Screenshot.

JNS publishes a weekly listing of antisemitic incidents recorded by Jewish, pro-Jewish and pro-Israel organizations, as well as international news media. By the Anti-Defamation League’s count, an average of seven instances of varying measure occur daily in the United States. (Dates refer to when the news was reported, not when the events took place.)

July 15

The Netherlands approved a new law with penalties of up to a year in prison for those who deny, trivialize or condone the Holocaust or other genocides.

July 16

Saudi Arabia has removed certain antisemitic material from its textbooks.

July 17

In Toledo, Ohio, neo-Nazis waved a large swastika flag and harrassed participants at an LGBTQ event. A Florida woman told the Combat Antisemitism Movement about an antisemitic assault that she experienced in March; police are investigating. A man from Newburgh, N.Y., tore down a poster stating “Jews have a history of false flag terror attacks.” The presidential campaign of rapper Ye (Kanye West)—propelled with a series of antisemitic statements in the fall of 2022—has only $23,142 on hand and received no donations from this April to the end of June, according to a report. (Per reports, Ye political operative Milo Yiannopoulos repaid his former boss, Rep. Marjorie Taylor Greene, R-Ga. $7,020.16 after using her campaign credit card to register Ye24.com.)

July 18

The prosecution and defense offered opening statements in the final phase of the trial of Robert Bowers, the convicted Pittsburgh synagogue shooter. A new British government report states that “the primary domestic terrorist threat comes from Islamist terrorism, which accounts for approximately 67% of attacks since 2018, about three-quarters of MI5 caseload and 64% of those in custody for terrorism-connected offenses.” Among the claims that the BBC has heard—from more than 100 former McDonald’s employees alleging sexual assault, bullying and racism—was a current worker in Essex alleging antisemitism. The Nation of Islam mourns the death of an influential figure in the antisemitic group who mentored Louis Farrakhan. Kentucky authorities discovered the body of an unidentified man with Aryan Nation and swastika tattoos. In the Philippines, swastikas are reportedly being displayed on vehicles.

July 19

Jurors are determining if the Pittsburgh synagogue shooter is “truly the worst of the worst and therefore deserving of the death penalty,” wrote the Associated Press. In Rhode Island, a little league facility was vandalized with a spray-painted swastika, as was a rock in Newburgh, N.Y. TikTok banned a user who posted antisemitic videos of himself harassing London Jews. The environmentalist group Just Stop Oil faces criticism after comparing petroleum company leaders to Nazis. Despite many independent analyses that suggest the opposite, Twitter claims that “hate-speech impressions” have fallen 30% compared to when Elon Musk took over in 2022.

July 20

An expert witness for the defense in the Pittsburgh trial said the defendant has faced “a life with a lot of adversity.” In Florida, someone threw a brick, painted with a swastika, through a Chabad center window. In Australia, a school system faces allegations of antisemitic bullying and abuse. In Finland, police say that a neo-Nazi group under investigation used a 3D printer to manufacture guns for a “race war.” In Oregon, police are searching for someone who painted a neon-green swastika on a car hood. Just Stop Oil doubled down on calling oil executives Nazis; Campaign Against Antisemitism responded, “Just stop trivializing the Holocaust.” Ice Cube claims that fellow rap icon Ye “understands that generalizing will always get you in more hot water than being very specific,” and that the former billionaire mogul had “learned a lot from this past year.”

July 21

Hannah Pearl Davies, a “social-media personality” known for her anti-feminism, released a song that’s being perceived as antisemitic. In Albany, a city council member made antisemitic comments during a council meeting. In Tasmania, a Chabad rabbi requested that a city council remove swastikas graffitied on an underpass. The Foundation to Combat Antisemitism established by billionaire philanthropist Robert Kraft partnered with billionaire hip-hop mogul Jay-Z’s The Shawn Carter Foundation on an initiative to fight rising book-banning. “Books that depict the atrocities of the Holocaust, such as Maus by Art Spiegelman and Anne Frank: The Diary of a Young Girl, have recently been banned for their teachings,” per a release. “In Missouri, school districts also banned Holocaust history books and books written by Jewish authors.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Przywoływanie do porządku

Ludzie demonstrują w ramach Dnia Zakłóceń przeciwko rządowej reformie sądownictwa. (Zrzut z ekranu wideo)


Przywoływanie do porządku


Liat Collins
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Zrzut z ekranu wideo.)Jeśli na zło odpowiadasz złem, nie wynika z tego dobro, ale mogą wynikać podwójne standardy. Przynajmniej takie mam odczucie po kolejnym okresie wiadomości, w których Izrael był atakowany przez Hamas, Islamski Dżihad i Hezbollah – a jednak, jeśli chodzi o większą część świata, informowano, że wina leży po stronie Izraela.

Jest tyle hipokryzji. ONZ, międzynarodowe media i wielu światowych przywódców może nie mówią płynnie po hebrajsku, ale z pewnością nie jest im obce pojęcie „chucpa”.

Na początku tygodnia, w niezwykle otwartej krytyce izraelskich przywódców, prezydent USA Joe Biden powiedział w wywiadzie dla CNN: „To jeden z najbardziej ekstremalnych gabinetów jakie widziałem – a pamiętam czasy Goldy Meir”.

Słowa Bidena pojawiły się w odpowiedzi na pytanie, dlaczego premier Netanjahu nie został zaproszony do Białego Domu.

Biden znacząco zauważył, że prezydent Isaac Herzog ma odwiedzić Waszyngton w przyszłym tygodniu, dając jasno do zrozumienia, że unika Netanjahu, a nie państwa żydowskiego jako takiego. Wydaje się, że Biden jest motywowany zarówno własnymi potrzebami wyborczymi, jak i troską o wyniki wyborów w Izraelu. Rząd może mu się nie podobać, ale jest legalny i demokratycznie wybrany.

Jak na ironię, uwagi Bidena zostały opublikowane tego samego dnia, w którym izraelski gabinet bezpieczeństwa głosował za podjęciem działań zapobiegających upadkowi Autonomii Palestyńskiej, przy jednoczesnym kontynuowaniu walki z palestyńskim terroryzmem.

Nie wiem, kto szepcze do ucha Bidena, ale domyślam się, że szepcze do lewego ucha. I to już nie jest szept.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki z pewnością ma prawo krytykować Izrael jako przyjaciela i sojusznika. Stany Zjednoczone dostarczają Izraelowi miliardy dolarów pomocy. Ale to jest prezent z pewnymi warunkami – Izrael wydaje większość tych dolarów w USA kosztem rodzimego przemysłu izraelskiego. Ogranicza także swobodę działania Izraela w zakresie polityki zagranicznej.

W połowie tygodnia Biały Dom nie zadawalał się już wygłaszaniem nagan w sprawach polityki zagranicznej Izraela. Uderzał znacznie bliżej mojego domu. Gdy demonstranci zgromadzili się przed oddziałem ambasady USA w Tel Awiwie, Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA opublikowała niezwykłe wezwanie: „Wzywamy władze Izraela do ochrony i poszanowania prawa do pokojowych zgromadzeń. Trwa znacząca debata na temat proponowanego planu sądownictwa. Takie debaty są zdrową częścią tętniącej życiem demokracji”. Amerykanie wezwali też Netanjahu do pracy nad osiągnięciem konsensusu.


Biden powinien szanować sposób, w jaki Izrael radzi sobie z protestami i zamieszkami

Być może Biden i jego doradcy besztający Izrael po prostu wysłuchali demonstrantów przed amerykańską misją, którzy haniebnie błagali o interwencję USA. Ale Izrael przeżył 27 tygodni demonstracji, które były niczym innym, jak tylko mocnym wyrazem demokracji; Stany Zjednoczone mogły założyć, że władze izraelskie są w stanie samodzielnie ustalić, gdzie postawić granicę, bez ostrych komentarzy ze strony Waszyngtonu. Izrael nie wypowiada się na temat tego, jak władze amerykańskie radzą sobie z protestami i zamieszkami, nawet jeśli prowadzą do ofiar śmiertelnych. To kwestia szacunku – i poszanowania suwerenności. 

Wtorkowe demonstracje wywołały wiele pytań. Był to najnowszy z serii „Dni zakłóceń”. Dla protestujących i ich zwolenników jest to demokracja w najlepszym wydaniu. Wielu innych obywateli ma jednak wrażenie, że protestujący są wprowadzani w błąd, i to na wiele sposobów. Przywódcy różnych grup protestu nie ukrywają już swoich prawdziwych zamiarów. Tu nie chodzi o reformę sądownictwa, to jest próba obalenia wybranego rządu kierowanego przez Netanjahu. 

Na ile uzasadnione jest, na przykład, zakłócenie działania jedynego międzynarodowego lotniska w kraju? Co lotnisko ma wspólnego z przyszłym ewentualnym uchwaleniem ustawy o racjonalności? 

Takie ustawodawstwo uniemożliwiłoby sądom orzekanie, że decyzje rządu są nie do przyjęcia wyłącznie na podstawie postrzegania przez sędziów tego, co jest ich zdaniem rozsądne. 

Zablokowanie wielu dróg w całym kraju w żaden sposób nie wzmocniło wolności słowa, nie mówiąc już o swobodzie przemieszczania się. Przynajmniej właściciele sieci centrów handlowych „Big” wycofali się z groźby ich zamknięcia na Dzień Zakłóceń, niezależnie od tego, czy właściciele sklepów, którzy wynajmowali lokale, poparli protesty, czy nie. Publiczne oburzenie pokazało, że nie wszyscy chcą podporządkować się żądaniom obozu przeciwnego reformie sądownictwa.

Większość prasy izraelskiej zmobilizowała się do nieustannego relacjonowania demonstracji na żywo, jakby w kraju nie działo się nic godnego uwagi mediów.

Szereg rzeczników grup protestacyjnych, zapytanych w wywiadach medialnych, dlaczego podejmują tak radykalne kroki, odpowiedziało jakby z tego samego arkusza odpowiedzi: „Działamy, aby zapobiec zniszczeniu Trzeciej Świątyni”.

Była to odpowiedź w idealnym momencie, biorąc pod uwagę, że jest to okres Trzech Tygodni, dni poprzedzających Tisza be Aw, upamiętniające zniszczenie Pierwszej i Drugiej Świątyni. Jednak ignoruje ona, że Druga Świątynia upadła z powodu bezpodstawnej nienawiści. Co jeszcze ciekawsze, miało to na celu nadanie protestom religijnego uzasadnienia, chociaż przymus religijny był wymieniany jako straszak, który miałby wynikać z reformy sądownictwa.

Na przykład w zeszłym miesiącu przywódca protestu Szikma Bressler napisał na Twitterze, że bez klauzuli rozsądku minister edukacji Joaw Kisch „zmusiłby nasze dzieci do zakładania tefilinu w szkole każdego ranka”.

Nie wiem, czy Kisch, który nie nosi jarmułki, sam codziennie zakłada filakterie, ale są gorsze rzeczy. Tweet był całkowicie bezpodstawny – i był przykładem bezpodstawnej nienawiści. To wiele mówi o Bresslerze – i jest to smutne stwierdzenie na temat rodzaju lęków, które przywódcy protestu celowo podsycają i wykorzystują.

Odrodzenie się w tym tygodniu gróźb ze strony niektórych rezerwistów IDF, że odmówią służby – zwłaszcza pilotów i członków jednostki wywiadowczej 8200 – było kolejnym niepożądanym ruchem protestacyjnym. Jak ujął to minister obrony Joaw Gallant, „dają nagrodę naszym wrogom”. Dalecy od ochrony państwa, szkodzą mu, zwłaszcza w czasach, gdy kraj stoi w obliczu zagrożeń na każdym froncie – w tym w cyberprzestrzeni. Nic w ewentualnym przyszłym odwołaniu klauzuli rozsądku nie jest związane z ich służbą. I oczywiście nic nie uchyla moralnej zasady znanej każdemu żołnierzowi IDF, od najskromniejszego do najwybitniejszego, że „oczywiście nielegalnego rozkazu” nie wolno wykonywać. Punkt kropka.

Wszystkie te działania – Dni Zakłóceń, groźby niesłużenia, wezwania do interwencji z zewnątrz, groźby przeniesienia działalności gospodarczej za granice lub emigracji – osłabiają kraj, jego gospodarkę, pozycję międzynarodową, bezpieczeństwo, a ostatecznie jego wolność. Wolność wypowiedzi i swoboda demonstracji to podstawowe prawa, ale jak wszystkie prawa mają swoje ograniczenia. 

Ostatnio prześladuje mnie demonstracja, która odbyła się daleko od Izraela. W Szwecji, gdzie pod koniec ubiegłego miesiąca mężczyzna podarł i spalił Koran przed centralnym meczetem w Sztokholmie. Oprócz zniewagi, oburzający akt profanacji miał miejsce podczas muzułmańskiego festiwalu Eid al-Adha. 

Według raportu Reutersa: „Około 200 widzów było świadkami, jak jeden z dwóch organizatorów podarł strony Koranu i wytarł nim swoje buty, po czym włożył w nie bekon i podpalił książkę, podczas gdy drugi protestujący przemawiał przez megafon”.

„Chociaż szwedzka policja odrzuciła kilka ostatnich wniosków o demonstracje przeciwko Koranowi, sądy unieważniły te decyzje, twierdząc, że naruszają one wolność słowa” – czytamy w raporcie.

Premier Ulf Kristersson powiedział na konferencji prasowej 28 czerwca: „To jest legalne, ale niewłaściwe”. Nie wiem, co Biden miał do powiedzenia w tej sprawie, kiedy dokładnie tydzień później gościł szwedzkiego premiera w Białym Domu. Nawiasem mówiąc, izraelski prezydent nazwał palenie Koranu „haniebnym aktem”.

Szwedzka prasa była zaniepokojona możliwą szkodą dla szans Szwecji na przyjęcie do NATO z powodu tureckiego oburzenia. Mówiono również o potencjalnych niebezpieczeństwach legislacji, która zakazywałaby publicznego palenia obiektów kultu. Było to postrzegane przez niektórych prawicowców jako „poddanie się żądaniom islamistów” i ogólnie postrzegane jako śliskie zbocze zagrażające wolności słowa. 

Ogólnie rzecz biorąc, w imię wolności i demokracji ludzie pozwalają sobie na zbyt wiele.


Liat Collins – Urodzona w Wielkiej Brytanii, osiadła w Izraelu w 1979 roku i hebrajskiego uczyła się już w mundurze IDF, studiowała sinologię i stosunki międzynarodowe. Pracuje w redakcji “Jerusalem Post” od 1988 roku. Obecnie kieruje The International Jerusalem Post.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

Israel is entering a civil war, former prime minister Ehud Olmert says

Israel is entering a civil war, former prime minister Ehud Olmert says

JERUSALEM POST STAFF


Ehud Olmert, the only Israeli prime minister who was convicted of a criminal offense and served a prison sentence, has hitched his cart of a political comeback to the horses of the anarchy, alongside another has been, former prime minister Ehud Barak. On Monday, their side was handed a clear defeat which no burning of bonfires in the streets and clashes with police can erase. And so, without hesitation, Olmert declared a civil war on UK TV’s Channel 4, shocking his interviewer.

Here are the full 58 seconds of his declaration, please note the host’s shock, to which Olmert responds by softening the term from “civil war” to “civil disobedience.” But don’t let that fool you, the man who’s been watching Netanyahu with dripping envy since 2006, like Barak, who’s been dripping the same envy juice since 2000, wants a civil war.


“There is a threat. This is a serious threat,” the former prime minister said. “It’s never happened before and we are going into a civil war now.”
.

Ehud Olmert at the Jerusalem Post Conference in New York, September 12, 2022 / (photo credit: MARC ISRAEL SELLEM)

In an interview with British news outlet Channel 4 News, former Israeli prime minister, Ehud Olmert, declared that Israel is going into a civil war following Monday’s vote to pass a bill severely restricting the use of the reasonableness standard.

“There is a threat. This is a serious threat,” Olmert said. “It’s never happened before and we are going into a civil war now.”

Many within Israeli society have been expressing their displeasure regarding the government’s judicial reforms. Hundreds of thousands of Israelis have taken to the streets over recent weeks, thousands of IDF reservists have threatened to quit volunteer service, and following the passing of the bill, Israeli medical personnel have elected to strike in protest of the new law. Still, civil war has not broken out in Israel, and Olmert appeared to walk back his statement.



“Civil war?” the Channel 4 News anchor asked Olmert.

“Yeah, I mean, civil disobedience with all the possible ramifications to the stability of the state and to the ability of the government to perform and to the obedience of the large part of the Israeli population,” Olmert clarified.

Ehud Olmert at the Netanyahu’s defamation trial against him, June 12, 2022. (credit: AVSHALOM SASSONI/MAARIV)

Olmert went on to explain that the civil disobedience is being directed toward “a government which is perceived by a large part of the population to be illegitimate. [The] government has decided to threaten the foundations of Israeli democracy. And this is not something that we can accept or that we can tolerate.”

Commenters slam Olmert’s conviction

Many comments on the Channel 4 News Twitter video appeared unimpressed by Olmert’s remarks.

“This old man is a convicted criminal who was in prison because he took a bribe! in cash envelopes, and you believe such a man?!” replied the commentator. Other comments similarly slammed the former prime minister for his conviction.

“Prisoner number 9032478,” another comment read. 

Olmert is not the first to suggest that Israel is on the path to civil war. Many of Israel’s opponents have celebrated what they see as Israel being on its path to destruction. Others have proposed courses of action that Israeli leadership could take in order to mollify that large portion of the country that is upset over the passing of the judicial reform.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com