Szanowni
Nowy szef Gminy Żydowskiej we Wrocławiu Szanowny Pan Aleksander Glegewicht przybyły z emigracji w Norwegii w Norwegii od około dwóch lat szefuje Gminie i jak twierdza wrocławscy Żydzi w większości przesiaduje w nowo powstałej własnej Restauracji, najczęściej w barze, na żydowskiej kiedyś ulicy Włodkowica 11, knajpie pod nazwą Steinhaus, założonej w celu jak napisał na internecie zbliżenia narodów, kultur, religii oraz ludzi, kulturalnych i mądrych.
Na ścianach restauracji, mającej krzewić wiedzę i wielokulturowość, bo naprawdę jest tam parę dań żydowskich , znajduje się nawet wiele wzorów matematycznych tego wybitnego światowej sławy matematyka wrocławskiego Hugona Steinhausa, natomiast ani jeden wzór nie pozbawiony jest błędów. Świat matematyki we Wrocławiu, a jest znaczący z tradycjami jeszcze Lwowskimi, stamtąd tez wywodzi się Steinhaus, wyje ze śmiechu a na śledzik a la Steinhaus i szparagi jego imieniem profesor na pewno przewraca się w grobie. Ale do rzeczy, Aleksander Gleigewicht obraził się ostatnio mocno na film i dyskusje wokół filmu o Żydach „W poszukiwaniu utraconego krajobrazu”. U raził się ponieważ nie opowiedziałem o tych 20 talerzach zupy, którym wydaje się biednym Żydom i uporządkowanym cmentarzu zydowskim przy ulicy Lotniczej, gdzie maja być wysadzone kwiatami alejki a w istocie jest syf. Dobrze ze Steinhaus pochowany jest na innym.
Na premierę filmu szef gminy ani jego pracownicy w Centrum Informacji Żydowskiej nie dotarli. Przyszli ludzie starsi i młodzież. Ludzie starsi płakali, młodzież zadawala mądre pytania. Przyszli znaczący politycy miasta, dziennikarze i studenci. Ale jest renesans twierzi Gleigewich bo za pieniądze europejskie odremontowano synagogę, inaczej by zgnila. Na modlitwę w każdą sobotę nie w synagodze a w starej kamienicy tzw. sztibl „izdebka” i minian(10 modlących się Żydów) w ostatnich latach nie wyciąga się tory, ponieważ brakuje 10 Żydów a Gleigewicht twierdzi ze ma ich 340 a ma być niedługo tysiąc.
Ten bezwstydny tzw. „odrodzenie się” kultury żydowskiej w reżyserii Glegewichta nie znającego ani jednego słowa po idisz lub po hebrajsku, to zmartwychwstanie tysiąca Żydów wrocławskich, uprawiane bez szacunku do pięknej żydowskiej historii, pogrzebie te znacząca dla historii Polski i Europy tradycje. Mesjasz Gleigewich to przypilnuje, tak jak ostatnie wybory na których przepędzil większość starszych i zasłużonych działaczy tej Gminy. W restauracji odbyła się prezentacja wiecznych piór i tez wieczór skandynawski. Powinien być tez szczególnie szwedzki, wielce nieprzychylnego do dramatu Izraelskiego oprócz Norwegii kraju. Łososia możemy podesłać, pod warunkiem ze nie będzie al. a Hugo Steinhaus. Bo tego nam nauka i kultura światowa już nie wybaczy, wystarczy śledzik z cebulką i setka koszernej wódki.
Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego lata.
Leszek Kantor