Dlaczego w święto Sukot siedzimy w sukot?
Rabin Dr Gil Nativ
Pierwsza odpowiedź powinna brzmieć: zależy, kogo zapytamy!
Oto kilka możliwych odpowiedzi:
1. Najczęściej spotykanym wyjaśnieniem jest to przedstawione w Torze: siedzenie w sukot powinno przypominać nam o tym, że podczas wędrówek po pustyni Synajskiej Bóg „w szałasach kazał mieszkać synom izraelskim” (Kpł 23, 43). Z jednej strony fakt ten jest w pełni zrozumiały: „suka” to prowizoryczne, stosunkowe proste do zbudowania schronienie, zapewniające cień w upalnym klimacie pustynnym. Z drugiej strony w innych częściach opowieści o wyjściu z Egiptu i o Synaju nie pojawiają się wzmianki o tego rodzaju „szałasach” – odnieść można często wrażenie, że na pustyni powszechnym „miejscem na nocleg” dla naszych przodków były nie szałasy, lecz namioty.
2. Nasi przodkowie byli przede wszystkim rolnikami. W ostatnich miesiącach lata spędzali prawdopodobnie dużo czasu w sukot, które zbudowali nieopodal swych winnic i pól, aby chronić plony, które już dojrzały, ale które nie zostały jeszcze zgromadzone w bezpiecznym miejscu. Uważam, że to historyczne wyjaśnienie jest równie przekonujące, co to „biblijne”.
3. Jest to lekcja wrażliwości społecznej. Doświadczenie to powinno nauczyć nas identyfikować się z bezdomnymi, powinniśmy dzięki niemu docenić też i być wdzięczni za Boże błogosławieństwo – za całoroczną opiekę i schronienie.
4. Mieszkanie w sukot jest ZABAWNE. Jedzenie na świeżym powietrzu i oddychanie świeżym powietrzem może być prawdziwą atrakcją dla współczesnego „mieszczucha”. Cóż, doświadczenie to rzeczywiście jest zabawne, jeśli tylko nie trwa ono dłużej niż 7 dni, i jeśli tylko nie będzie w tym czasie padać….
5. Dla Żyda charedi wyjaśnienia nakazu mieszkania w sukot mają zaledwie drugorzędne znaczenie. Sam fakt, że jest to jedno z 613 boskich przykazań, wystarczy aby usprawiedliwić wszelkie wiążące się z tym nakazem trudy i niedogodności…
6. Ostatnie, ale nie mniej ważne wyjaśnienie: siedmiodniowy okres mieszkania w prowizorycznych szałasach stał się „wymówką” do zapraszania i przyjmowania gości: nie chodzi mi o łączonych ze świętem Sukot mitycznych gości zwanych Uszpizin, ale o rzeczywistych sąsiadów i przyjaciół. Sam fakt, że przyjmujemy naszych gości w prowizorycznych, niezbyt wyszukanych „salonach”, przełamuje niektóre bariery społeczne pomiędzy bogatymi i biednymi, pomiędzy „posiadającymi” i „nieposiadającymi”.
Niech czas, jaki spędzimy w tym roku w naszych sukot, łączy w sobie wszystkie te wartości i przesłania. Moadim leSimcha! Radosnego Święta!
Rabin Gil Nativ
Gil Nativ jest znanym przedstawicielem postępowego judaizmu. Uprawnienia rabinackie uzyskał w Hebrew Union College w Jerozolimie. Służył w konserwatywnych kongregacji w Cincinnati, Haifie i Omerze. Rabin Nativ nauczał w Hebrew Union College w Jerozolimie i na Universytecie Judaizmu, obecnie American Jewish University. Od 2012 r. pełni funkcję rabina w Beit Warszawa.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com
