Jerzy Stuhr: chciałbym, żeby Kaczyński się śmiał
Joanna Stanisławska
Jerzy Stuhr

Jerzy Stuhr
Chciałbym, żeby Jarosław Kaczyński śmiał się na “Obywatelu”. Wtedy bym wiedział, że trafiłem pod strzechy. Cel tego filmu zostałby maksymalnie zrealizowany: nie kłóćmy się, ale się roześmiejmy. Przyznajmy sami przed sobą, że czasem jesteśmy śmieszni – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską aktor i reżyser filmowy i teatralny Jerzy Stuhr.
Joanna Stanisławska: – Kiedy przy okazji “Pokłosia” mocno oberwało się pańskiemu synowi, był pan wstrząśnięty. Teraz jednak sam pan wsadza kij w mrowisko, rozbudowując w “Obywatelu” wątek relacji polsko-żydowskich. I to w takim kierunku, który z pewnością nie spodoba się tym, którzy krytykowali tamten film.
Jerzy Stuhr: Chciałem ten film zrobić przede wszystkim szczerze. Od 40 lat uczę studentów, że asekuranctwo zabija odwagę twórczą. A teraz sam miałbym zrobić unik?
Joanna Stanisławska: Zamiast uniku zdecydował się pan na konfrontację. Chłosta pan nas, Polaków i wytyka nasze narodowe wady, a my tego nie lubimy. Unikamy rozpraw z czarnymi kartami naszej historii.
– Opowiadam o swoim życiu i miałbym udawać, że nie było w nim antysemityzmu? Kiedy do mojego domu na wsi przyjeżdżają w odwiedziny Włosi, słyszę, jak sąsiad ze swojego pola komentuje: “O, znowu tę żydowską mowę słychać!”.
Czytaj dalej tu: Jerzy Stuhr: chciałbym, żeby Kaczyński się śmiał
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com