Odczarowanie Żydów

Odczarowanie Żydów

Sergiusz Kowalski


Autorka: Magdalena Marcinkowska

Po wydaniu książek Jana Tomasza Grossa pojawiły się opinie, że temat antysemityzmu można uznać w Polsce za zamknięty. Te zapowiedzi okazały się przedwczesne. Mimo pewnych zmian na lepsze, dziś poglądy antysemickie głoszą nie tylko radykalne środowiska narodowo-katolickie, ale również część lewicy, choć jest to zupełnie inny antysemityzm.

Kiedy mówimy o stosunkach polsko-żydowskich, nie mówimy tak naprawdę o relacjach między konkretnymi, żywymi, stycznymi społecznościami, albowiem z jednej strony mamy do czynienia ze społeczeństwem polskim – oczywiście nie całym, bo Polacy są różni i bardzo różnie myślą – z drugiej jednak występuje raczej wyobrażenie Żyda, Żyd symboliczny, Żyd, który nie jest tym, kim jest, tylko tym, jak go widzą. A ludzie postrzegają Żydów przez pryzmat pewnych z góry przyjętych założeń.

Jednym z takich założeń może być przeszacowywanie liczby Żydów ponad wszelkie wyobrażenie. Stąd już tylko krok do tezy, że Żydzi rządzą światem, a szczególnie Polską i jej instytucjami. W rzeczywistości większość Żydów żyjących dziś w Polsce to ludzie ze środowisk zasymilowanych i znaczna część w związku z tym nie zapisuje się do żadnych organizacji żydowskich. Największa warszawska (z przyległościami) gmina żydowska, liczy 650 osób. Dla porównania: na Ukrainie Żydów jest 400 tysięcy.

Antysemityzm to z pewnością nie temat zakończony i należy go nadal drążyć. Tym bardziej, że przybiera dziś nowe formy.

Oczywiście w ostatnich latach widać w Polsce wyraźne zmiany na lepsze. Przynajmniej w wielkich miastach rzadziej natykamy się na antysemityzm „naścienno-kaligraficzny”, czyli wszystkie te szubienice i obraźliwe napisy „Jude raus” (ciekawe dlaczego „patrioci” przemawiają po niemiecku?). Za wcześnie jednak na popadanie w przesadny optymizm.

Wyścig ofiar

Jeszcze do niedawna w prawicowych pismach takich jak „Nasza Polska”, „Najwyższy czas!” czy „Nasz Dziennik” nie brakowało antysemickich karykatur i komentarzy, a jednocześnie publikowali tam ważni politycy: posłowie, wicemarszałkowie sejmu, ludzie nauki. Język prawicowej prasy jeśli złagodniał, to w niewielkim stopniu. W tygodniku „Gazeta Warszawska” otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich opisano tak:

„Budowa w Warszawie MHŻP to piękny gest ze strony naszych władz zasługujący na wdzięczność, szacunek ze strony środowisk żydowskich (…) na całym świecie. Wielu Polaków liczyło na wzajemność, nawet na swoisty rewanż, polegający na tym, że oni sami wyjdą z inicjatywą upamiętnienia właśnie w najbliższym otoczeniu muzeum tych naszych rodaków, którzy oddali życie, ratując Żydów podczas niemieckiej okupacji. Nasza polska dziecinna naiwność, a mówiąc wprost – głupota, polegająca na niczym niepopartej wierze, że ktoś dąży równie szczerze do pojednania i przyjaźni, po raz kolejny powinny zejść na ziemię. Okazuje się, że MHŻP to tylko kolejny element cynicznej i na zimno stworzonej, perfekcyjnej układanki pod tytułem «przedsiębiorstwo Holocaust»”.

Czytaj dalej tu: Odczarowanie Żydów


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com