Wzbogacimy uran tak jak uznamy za stosowne dla naszej energii i nauki;

Wzbogacimy uran tak jak uznamy za stosowne dla naszej energii i nauki;

MEMRI


Wysoki rangą irański ajatollah, Movahedi-Kermani: Wzbogacimy uran tak jak uznamy za stosowne dla naszej energii i nauki; nie chcemy bomb atomowych, możemy po prostu uderzyć w te, które są w reaktorze Dimona w Izraelu; jeśli zostaniemy zaatakowani, Zatoka Perska zabarwi się na czerwono.

Irański ajatollah Mohammad Ali Movahedi-Kermani, członek Zgromadzenia Ekspertów i Rady Celowości Iranu, powiedział 5 lipca 2019 r. podczas kazania w Teheranie, które nadał Kanał1 TV (Iran), że zaczynając od 7 lipca Iran będzie wzbogacał uran w każdej postaci, do każdego poziomu i ilości, jakie są „niezbędne”. Powiedział, że wzbogacanie uranu przez Iran jest wyłącznie na potrzeby energetyczne i badań naukowych, i nie są do budowania broni atomowej, ponieważ „Iran nie uważa bomb atomowych za legalne i nie potrzebuje ich”. Ajatollah Movahedi wyjaśnił, że jeśli Iran chce zaatakować kraj taki jak Izrael z powodu „zbrodni” Ameryki, może po prostu wystrzelić pocisku na reaktor nuklearny Izraela w Dimonie i „wymazać [Izrael] dziesiątki razy” 200 bombami nuklearnymi, jakie ma w posiadaniu. Ostrzegł Amerykę: „Musicie pamiętać, że żyjecie w szklanym domu i musicie być ostrożni, żeby nie rzucać [kamieni] na waszych sąsiadów”. Groził także, że wody Zatoki Perskiej zabarwią się na czerwono, jeśli Iran zostanie zaatakowany. Publiczność skandowała: „Allah Akbar! Chamenei jest Przywódcą! Śmierć tym, którzy sprzeciwiają się Rządom Prawoznawcy! Śmierć Ameryce! Śmierć Anglii! Śmierć Izraelowi!”

„Wystarczy uderzyć nuklearny reaktor Izraela w Dimonie pociskami… Izrael będzie wymazany dziesiątki razy przez 200 bomb nuklearnych, jakie ma w posiadaniu”

Mohammad Ali Movahedi-Kermani: Iran będzie kontynuował wzbogacanie uranu w celu dostarczania energii elektrycznej i dla pewnych celów naukowych. To wzbogacanie nie ma na celu zbudowania bomby atomowej, ponieważ Iran nie uważa bomb atomowych za legalne, ani ich nie potrzebuje. Jeśli [Iran] chce zaatakować kraj taki jak Izrael z powodu zbrodni Ameryki, wystarczy uderzyć nuklearny reaktor Izraela w Dimonie pociskami. W takiej sytuacji Izrael będzie wymazany dziesiątki razy przez 200 bomb nuklearnych, jakie ma w posiadaniu.

..Ty [Ameryko] musisz pamiętać, że żyjesz w szklanym domu i musisz uważać, żeby nie rzucać [kamieniami] w twoich sąsiadów. Bądź ostrożna. Zaczynając od 7 lipca będziemy wzbogacać uran – w każdej postaci, [na każdym] poziomie lub ilości, jakie są niezbędne.

„Jeśli chcecie, by wody Zatoki Perskiej zmieniły się z niebieskich w czerwone, myślcie o atakowaniu [nas]”

Publiczność: Allah Akbar! Allah Akbar! Allah Akbar! Chamenei jest przywódcą! Śmierć tym, którzy sprzeciwiają się Rządom Prawoznawcy! Śmierć Ameryce! Śmierć Anglii! Śmierć hipokrytom i niewiernym! Śmierć Izraelowi!

Mohammad Ali Movahedi-Kermani: Jeśli chcecie, by wody Zatoki Perskiej zmieniły się z niebieskich w czerwone, myślcie o atakowaniu [nas].


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israelis spearhead early detection of Parkinson’s disease

Israelis spearhead early detection of Parkinson’s disease

ISRAEL21c Staff


New method tracks early stages of protein aggregation known to be involved in the development of the neurodegenerative disease.

Prof. Uri Ashery, left, and Dr. Dana Bar-On of Tel Aviv University. Photo: courtesy

An Israeli-British-German study published  in Acta Neuropathologica reveals a novel method for detecting the aggregation of the protein alpha-synuclein, a hallmark of Parkinson’s disease.

Earlier detection could enable more effective treatment for the incurable, progressive neurodegenerative disease affecting the speech, posture, gait, digestion, sleep, impulse control and cognition of an estimated one million Americans and 10 million people worldwide.

By the time a patient is diagnosed with Parkinson’s disease, up to 80 percent of the dopaminergic cells in the substania nigra part of the brain are already dead, possibly due to toxicity resulting from alpha-synuclein aggregation.

“We have developed a new method for tracking early stages of aggregation of alpha-synuclein using super-resolution microscopy and advanced analysis,” announced Tel Aviv University Prof. Uri Ashery, co-author of the study and head of TAU’s Sagol School of Neuroscience and Wise Faculty of Life Sciences.

“Together with our collaborators at Cambridge University, who developed a special mouse model for Parkinson’s disease, we were able to detect different stages of the aggregation of this protein. We correlated the aggregation with the deteriorating loss of neuronal activity and deficits in the behavior of the mice,” Ashery explained.

“This is a significant step forward in the world of Parkinson’s research,” he said.

Monitoring treatment effects

Co-author Dana Bar-On of the Sagol School of Neuroscience said the new early-detection method also can be used to monitor the effects of drugs on alpha-synuclein aggregation.

Researchers from TAU and from the Max Planck Institute in Gottingen and Ludwig-Maximilians-Universität München were able to illustrate the effect of a specific drug, anle138b, on this protein aggregation and correlated these results with the normalization of the Parkinson’s phenotype in the mice.

“We hope that this research can be implemented for use in the early diagnosis of Parkinson’s in patients,” said Bar-On. “We’re currently working to implement the methods in a minimally invasive manner with Parkinson’s patients.”

The scientists are planning to expand their research to family members of Parkinson’s disease patients.

“By detecting aggregates using minimally invasive methods in relatives of Parkinson’s disease patients, we can provide early detection and intervention and the opportunity to track and treat the disease before symptoms are even detected,” Ashery said.

Ashery has led several other ground-breaking studies on neurological diseases. In 2013, ISRAEL21c reported on his team’s identification of microRNAs  that detrimentally regulate protein levels in the brains of mice with Alzheimer’s disease.

In 2017, we reported on Ashery’s study showing that hyperbaric oxygen treatments may ameliorate symptoms experienced by people with Alzheimer’s disease.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


The Spielberg Jewish Film Archive – The First Film of Palestine

The Spielberg Jewish Film Archive – The First Film of Palestine

Hebrew University of Jerusalem Hebrew University of Jerusalem




Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Żydowska rewolucja. Recenzja książki „Dzieci modernizmu” Kamila Kijka

Żydowska rewolucja. Recenzja książki „Dzieci modernizmu” Kamila Kijka

Iza Mrzygłód


Wbrew popularnym mitom II Rzeczpospolita była krajem zawieszonym między modernizacją a głębokim zacofaniem. Kamil Kijek pokazuje, jak z otaczającą rzeczywistością i wyzwaniami nowoczesności radzili sobie młodzi polscy Żydzi.
W głośnym eseju z 1989 r. Modris Eksteins pisał, że „modernizm [jest uważany] za podstawowy bodziec naszych czasów” [1] i w błyskotliwy sposób ukazywał, jak modernistyczna i awangardowa wyobraźnia splotła się na początku XX w. z pojęciem czynu i posłużyła do interpretowania zjawisk społecznych i politycznych w odniesieniu do nowych wartości duchowych. Zaowocowało to narodzinami radykalizmów, dążących do gruntownej zmiany istniejącego porządku. Radykalizmy te miały różne oblicza – komunizmu, faszyzmu, anarchizmu, żeby wspomnieć te najbardziej spektakularne. Sam Eksteins skoncentrował się na przypadku Niemiec i narodzinach nazizmu. Jednak duch radykalnego modernizmu przenikał niemal wszystkie sfery życia i ruchy polityczne, skazując w międzywojniu na pogrzebanie dziewiętnastowieczny liberalizm, demokrację i kulturę mieszczańską.

Tropem modernistycznego radykalizmu podąża Kamil Kijek w książce „Dzieci modernizmu”, w której analizuje 100 relacji autobiograficznych młodzieży żydowskiej nadesłanych w latach trzydziestych na konkursy Żydowskiego Instytutu Naukowego (JIWO) w Wilnie. Na tej podstawie bada postawy i świadomość młodego pokolenia Żydów, ich codzienne doświadczenia i zaangażowanie polityczne. Warto podkreślić, że to, co polityczne w książce Kijka, nie ogranicza się tylko do sfery publicznej, a obejmuje również „prywatne”, co częściowo wynika z charakteru źródeł, a częściowo – z przyjętej tezy, że polityka stanowi klucz do biografii ostatniego przedwojennego pokolenia.

Radykalny modernizm traktuje on jako mannheimowską „ideologię totalną”, czyli pewien rodzaj kolektywnie wytworzonej wiedzy, której nie do końca świadomi są aktorzy historycznych wydarzeń [2]. Kamil Kijek nie interesuje się więc kulturą wysoką i wyobraźnią estetyczną jak Eksteins, ale podobnie jak on zwraca uwagę na pewną skłonność do interpretowania rzeczywistości według określonego klucza. W ten sposób szerszą refleksję nad kulturą polityczną łączy z perspektywą mikrosocjologiczną, a rozważania nad Zeitgeistem epoki, wspólnym dla doświadczeń różnych europejskich społeczeństw i nowoczesnych ruchów politycznych, wprowadza do badań nad rzeczywistością Polski międzywojennej. Takich ujęć, które próbowałyby wpisać dzieje II Rzeczpospolitej w szersze zjawiska kulturowe i umieścić w kontekście permanentnego kryzysu politycznego i społecznego Europy z lat 1914–45, ciągle jest w Polsce niewiele.

Radykałowie, łączcie się!

Modernistyczny radykalizm to koncept bardzo poręczny, pozwalający wyjaśnić, w jaki sposób codzienne doświadczenia żydowskiej młodzieży z różnych środowisk, zarówno tych akulturowanych czy zasymilowanych, jak i religijnych, powodują, że przyjmują oni podobną, często radykalną postawę wobec rzeczywistości. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z córką pobożnego stolarza ze sztetla na Nowogródczyźnie, akulturowanym studentem prawa ze Lwowa czy dzieckiem działacza syjonistycznego, u wszystkich widoczne są zbliżone sposoby interpretowania otaczającego świata i kwestionowania istniejącego porządku społecznego i politycznego. W oczach przedstawicieli młodego pokolenia teza mówiąca o tym, że ludzkość się degeneruje, a świat żydowski przeżywa kryzys, który niechybnie doprowadzi do katastrofy, niesprawiedliwość i gnuśność systemu kapitalistycznego są oczywistością, a jedynym sposobem dokonania zmian jest radykalne cięcie w postaci rewolucji bądź wyjazdu do Palestyny i budowania tam całkiem nowego państwa.

Co więcej, ten sposób myślenia jest wspólny reprezentantom różnych opcji politycznych – syjonistom wszelakich maści, bundowcom i komunistom. Pozwala młodym radykałom na zmienianie barw politycznych i wędrowanie od syjonistycznego prawicowego Bejtaru do socjalistycznego Cukunftu lub komunistycznego Pioniera, a z religijnego Ceirej Agudat Izrael do skrajnie lewicowego syjonistycznego Ha-Szomer ha-Cair. Zresztą podobne interpretacje dotyczące kryzysu cywilizacji i załamania porządku ekonomiczno-społecznego łatwo również odnaleźć wśród polskiej radykalizującej się młodzieży, co potwierdza uniwersalność tych postaw. Nadzieje i rozczarowania młodych w latach 30. dobrze odzwierciedlają słowa Karla Mannheima: „Wszyscy dzielimy ten sam los, wszyscy nosimy w sobie więcej miłości, a przede wszystkim tęsknoty, niż współczesne społeczeństwo jest w stanie zaspokoić. Dojrzeliśmy wszyscy do czegoś, a jednak nie ma ani żniw, ani owoców do zebrania.” [3]

Polsko-żydowskie tożsamości

Kijek z godnym podziwu rozmachem odmalowuje krajobrazy światów żydowskich funkcjonujących w Polsce międzywojennej i umiejętnie wprowadza czytelnika w niuanse kolejnych środowisk religijnych i politycznych oraz w różnorodność współistniejących lub nawet konkurujących ze sobą kultur żydowskich. Poznajemy nie tylko polityczne ścieżki młodych Żydów, lecz także zgłębiamy spór między hebraistami a jidyszystami, odkrywamy lęki przed asymilacją i wynarodowieniem oraz kontrowersje wokół zjawiska akulturacji. Otrzymujemy szeroką panoramę szkół żydowskich, od tradycyjnych jesziw, poprzez placówki zakładane przez ortodoksyjną Agudę Izrael, aż po postępową i ateistyczną sieć szkół CISZO, które miały przygotowywać młodzież do konfrontacji z wyzwaniami nowoczesnego świata. Kamil Kijek prowadzi czytelnika także przez meandry żydowskiej polityki, ukazując mnogość ruchów politycznych i powiązanych z nimi strukturalnie bądź ideowo organizacji młodzieżowych.

To erudycyjne podejście niewątpliwie stanowi duży walor książki. Rozdziały o nauce młodzieży żydowskiej w szkołach państwowych i w ramach prywatnego szkolnictwa żydowskiego oraz o wzorach udziału w kulturze dobrze się czyta, a znawstwo autora czuć na każdym kroku. Jak wskazuje Kijek, są to zagadnienia kluczowe dla zrozumienia procesu socjalizacji politycznej młodzieży żydowskiej i jej radykalizacji. Powstanie nowoczesnego polskiego państwa narodowego stawiało przed społecznością żydowską na ziemiach polskich nowe wyzwania. Objęcie młodzieży edukacją szkolną oraz rozległe kontakty z polską kulturą, zarówno wysoką, jak i popularną, sprzyjały procesom akulturacyjnym, nawet w tych środowiskach, które starały się ograniczyć wpływy zewnętrzne na młodzież i uchronić ją przed zagrożeniami nowoczesności. Polski kanon literacki i kody kulturowe stawały się, czasami w sposób nieuświadomiony, częścią kulturowej tożsamości młodych Żydów, niezależnie od tego, jak interpretowali oni swoją przynależność narodową. Autorzy wielu biografii myśleli polskimi romantykami, a ich ulubioną lekturą była Sienkiewiczowska „Trylogia”. Polska szkoła często rozbudzała w nich wiarę w to, że mogą być pełnoprawnymi obywatelami młodego państwa. Zderzenie ze społeczeństwem i warunkami ekonomicznymi w większości rozwiewało te marzenia, a poczucie zawodu i odrzucenia sprzyjało radykalizacji postaw.

Tu dochodzimy do problemu antysemityzmu i wykluczenia, który Kijek opisuje również jako powszednie doświadczenie młodzieży i ważny element jej socjalizacji. Przytaczane relacje porażają skalą przemocy symbolicznej i tej najbardziej realnej – fizycznej, oraz jej brutalnością. Dyskryminujące postawy nauczycieli, szkolne bójki, akty przemocy na ulicach i uniwersytetach powtarzają się w autobiografiach jak refren. Antysemickie ataki najboleśniej odczuwane były przez młodzież wywodzącą się z rodzin zasymilowanych i najsilniej związanych z polskością, którą odrzucenie przez polskie otoczenie spychało w pustkę. Wówczas polityczne organizacje młodzieżowe stanowić mogły punkt zaczepienia, ratując poobijaną tożsamość i nadając sens życiu.

Jednocześnie autor nie feruje łatwych wyroków i w sposób niezwykle zniuansowany ukazuje uprzedzenia funkcjonujące po polskiej i żydowskiej stronie. Wskazuje przy tym na ambiwalencje zarówno państwowej polityki integracyjnej, jak i żydowskiego dyskursu narodowego. Ani polscy politycy, ani żydowscy działacze nie mieli dobrego pomysłu na ułożenie wzajemnych stosunków, a w odniesieniu do dorastającego w niepodległym państwie pokolenia młodych Żydów okazywali się szczególnie bezradni. Przy czym podkreślić należy, że to na przedstawicielach polskiego rządu leżała główna odpowiedzialność wypracowania polityki względem mniejszości narodowych.

Ojczyzna ułomna

Po przeczytaniu książki Kamila Kijka czytelnik może mieć poczucie, że spojrzał na II RP z nowej perspektywy, a narracja, którą mu zaoferowano, dobrze oddaje bogactwo międzywojennych żydowskich kultur. Do tej beczki recenzyjnego miodu należy jednak dodać łyżkę dziegciu. W kilku miejscach książka sprawia bowiem wrażenie, jakby zabrakło jej ręki redaktora. Skrupulatne wskazywanie odmienności pomiędzy poszczególnymi biografiami i mnożenie przykładów wprowadza do narracji chaos i utrudnia płynną lekturę. Rażą powtarzające się kilkakrotnie podobne wnioski i stwierdzenia oraz wprowadzane niekiedy zbyt późno do głównej narracji objaśnienia kluczowych terminów, takich jak totalizm, autorytaryzm czy nawet sam modernizm. Ponadto przydałby się rozdział, który mozaikę żydowskich partii pokazywałby z pewnego oddalenia i rozległą, pojawiającą się w różnych miejscach wiedzę autora na ten temat zgrabnie systematyzował, na wzór rozdziału poświęconego różnym rodzajom szkół. Pozwoliłoby to czytelnikowi na powrót się odnaleźć, gdy po długiej lekturze różnica między licznymi odłamami ruchu syjonistycznego wprowadzi go w konsternację.

Pomimo jej erudycji, w książce Kijka zabrakło też kilku ważnych problemów. Szkoda, że właściwie niczego nie dowiadujemy się z niej na temat tego, jak radykalizm żydowskiej młodzieży oddziaływał poza społecznością żydowską. Jakie wzbudzał echa wśród radykalnych ruchów polskich czy ukraińskich? Czy wchodził z nimi w starcia bądź sojusze? Które elementy radykalnego habitusu były wspólne także dla polskiej młodzieży? Jak był postrzegany przez władze państwowe i jakie były na niego reakcje? Polaryzacja polskiej sceny politycznej w latach 30. skwitowana jest w zasadzie w jednym akapicie. Czy jej ewolucja i postępująca radykalizacja miała tak ograniczone oddziaływanie na żydowskie ruchy polityczne?

Kamil Kijek zaskakująco mało miejsca poświęca również przemocy jako narzędziu ówczesnej polityki. Podobnie niewiele dowiadujemy się o treści i funkcjonowaniu totalitarnych czy radykalnych ideologii wyznawanych przez opisywanie środowiska oraz o ich potencjale mobilizacyjnym. Oczywiście, można powiedzieć, że „Dzieci modernizmu” koncentrują się na metaideologii, jaką jest radykalny modernizm, a nie na założeniach komunizmu czy syjonizmu jako takiego. Ciekawie jednak byłoby głębiej przeanalizować, w których punktach praktyka i świadomość polityczna wchodzą w zwarcie z oficjalnymi enuncjacjami i programami partyjnymi.

Dla przeciętnego odbiorcy ważniejsza od intelektualnych konstrukcji może być jednak płynąca z tej książki refleksja nad kondycją II Rzeczpospolitej, hołubionej obecnie ze wszystkich stron jako czas postępu i pełnej niezależności. Wbrew popkulturowym wyobrażeniom o przedwojennym „świecie Ordonki” z książki wyzierają wygórowane ambicje i niedostatki II Rzeczpospolitej, która dokonując modernizacyjnego skoku, rozbudzała aspiracje, którym nie była w stanie sprostać. I tyczyło się to w równym stopniu pokolenia młodzieży żydowskiej, co młodego pokolenia polskich czy białoruskich chłopów. A deklarując politykę integracyjną, grzęzła w założeniach polityki stricte narodowej. W tym kontekście połyskujące jubileuszowym blaskiem hasło Niepodległości i postępującej krok za nim emancypacji wydaje się dosyć ograniczone.


Przypisy:

[1] Modris Eksteins, „Święto Wiosny. Wielka Wojna i narodziny nowego wieku”, s. 13.
[2] Karl Mannheim, Ideologia i utopia, przeł. Jan Miziński, wyd. Alatheia, Warszawa 2008.
[3] Cytat za: Jan-Werner Müller, „Przeciw demokracji. Idee polityczne XX wieku w Europie”, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 70.


Książka:

Kamil Kijek, „Dzieci modernizmu. Świadomość, kultura i socjalizacja polityczna młodzieży żydowskiej w II Rzeczpospolitej”, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2017.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


British envoy: Trump left Iran deal to spite Obama

British envoy: Trump left Iran deal to spite Obama*

Ben Ariel


New cables leaked of Britain’s US Ambassador Kim Darroch’s criticism of Trump administration.

Donald Trump / Reuters

Britain’s Ambassador to the US, Kim Darroch, said US President Donald Trump abandoned the Iran nuclear deal in an “act of diplomatic vandalism” because it was agreed by his predecessor Barack Obama, the latest leaked cables show, according to The Press Association.

The latest memo, disclosed by Mail on Sunday, was said to have been written by Darroch in May of 2018 following a visit to Washington by then-Foreign Secretary Boris Johnson in a last ditch attempt to persuade the Trump administration not to abandon the Iran deal.

Under the terms of the agreement – still supported by Britain, France and Germany – international sanctions on Iran were eased in return for Tehran accepting curbs on its nuclear program.

Kim told Johnson, according to the cables, “The outcome illustrated the paradox of this White House: you got exceptional access, seeing everyone short of the president; but on the substance, the administration is set upon an act of diplomatic vandalism, seemingly for ideological and personality reasons – it was Obama’s deal.”

“Moreover, they can’t articulate any ‘day-after’ strategy; and contacts with State Department this morning suggest no sort of plan for reaching out to partners and allies, whether in Europe or the region.”

The first batch of cables in which the British ambassador criticizes Trump were published last week, leading Trump to declare that the White House would no longer deal with Darroch.

Darroch resigned on Wednesday, reportedly after seeing that Johnson, who is now the frontrunner to replace Theresa May as British Prime Minister, had refused to support him during the previous night’s leadership debate.

On Friday, the Metropolitan Police said that it was launching a criminal investigation into the leak to the Mail of Darroch’s dispatches.

In response to the latest leak, a Foreign Office spokesman said, according to The Press Association, “A police inquiry into the totally unacceptable leak of this sensitive material has begun. The perpetrator should face the consequences of their actions.”

“It’s not news that the US and UK differ in how to ensure Iran is never able to acquire a nuclear weapon; but this does underline that we do not shy away from talking about our differences and working together,” added the spokesman.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com