Archive | 2024/04/14

“GUARDIAN” podburza antysemicką tłuszczę


“GUARDIAN” podburza antysemicką tłuszczę

Adam Levick Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Pierwsze znane oszczerstwo o rytuale krwi miało miejsce w 1144 r., kiedy w Norwich w Anglii znaleziono zamordowanego 12-letniego chłopca Williama. Chociaż nie było żadnych dowodów łączących Żydów z tym morderstwem, mnich Thomas z Monmouth odwiedził Norwich cztery lata później i oskarżył Żydów z miasta o torturowanie i zabicie chłopca. Wkrótce po całym kraju rozeszły się oskarżenia o mordy rytualne na dzieciach. Dodatkowe przypadki odnotowano w Anglii i całej Europie w XII i XIII wieku.

„Opowieść przeoryszy” zamieszczona przez  Geoffreya Chaucera (w  Opowieściach kanterberyjskich), napisana pod koniec XIV wieku, również odwołuje się do motywu oszczerstwa o rytuale krwi, opisuje Żydów jako pobudzanych przez szatańskie popędy do mordowania chrześcijańskich dzieci.

Chociaż różne odmiany tego oszczerstwa powtarzały się w kolejnych stuleciach, w czasach nazizmu, a nawet po jego upadku, powodując pogromy i rzezie dziesiątek niewinnych żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci, ta śmiertelna nienawiść nie zakończyła się wraz z narodzinami państwa żydowskiego w 1948 roku.

Współczesne odmiany oszczerstwa o rytuale krwi – oskarżenia, w których Izrael występuje jako zbiorowy Żyd, celowo morduje nieżydowskie dzieci palestyńskie w celach religijnych, w celu kradzieży ich organów lub z powodu domniemanej nikczemnej natury Żydów – są stosunkowo  powszechne w Palestynie i w całym świecie arabskim.

Chociaż takie groteskowe i toksyczne przejawy nienawiści do Żydów zazwyczaj nie przenikają do krajobrazu zachodnich mediów, w listopadzie 2009 r. szwedzki tabloid „Aftonbladet” opublikował artykuł sugerujący, że IDF zabija Palestyńczyków, aby zapewnić izraelskiemu establishmentowi medycznemu narządy. Artykuł spotkał się z ostrą krytyką w szwedzkich mediach i został powszechnie potępiony jako antysemicki. Jak napisała dyrektorka CAMERA, Andrea Levin, dementując kłamstwa rozpowszechniane w artykule, artykuł Aftonbladet szybko „przekształcił się w mediach bliskowschodnich w ponure wariacje starego oszczerstwa o rytuale krwi, tym razem o Żydach kradnących narządy i pijących krew nie-Żydów”.

W następnym miesiącu „Guardian” był zmuszony przeprosić i zmienić nagłówek artykułu próbującego podbudować historię „Aftonbladet”, który początkowo nosił tytuł „Izrael przyznaje się do pobierania narządów palestyńskich”.

24 grudnia 2009 (Haaretz)24 grudnia 2009 (Haaretz)

Najnowszym przykładem zachodnich mediów promujących formę oszczerstwa o rytuale krwi jest artykuł z listopada 2023 r. w EuroNews, w którym opublikowano artykuł „Izrael ‘kradnie narządy’ z ciał w Gazie, twierdzi grupa praw człowieka”. Oskarżenie było oczywiście pozbawione jakichkolwiek dowodów i opierało się na oświadczeniu organizacji Euro-Med Human Rights Monitor. Jednak mimo swojej nazwy, misja grupy jest całkowitym przeciwieństwem praw człowieka. Od 7 października EMHRM promuje w mediach narracje antysemickie i propagandę terroru, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę silne dowody ich  powiązań z Hamasem.

Nie jest zatem zaskakujące, że artykuł z 2 kwietnia autorstwa Chrisa McGreala z „Guardiana” – który opisuje oddziaływanie „amerykańskiej siły żydowskiej” – a który częściowo opierał się na informacjach tej samej grupie sprzymierzonej z Hamasem, żeby pokazać bardziej ugładzoną wersję tego toksycznego oszczerstwa.

McGreal, który w 2005 roku opublikował artykuł (który został następnie przedrukowany na stronie szerzącej antysemickie teorie spiskowe,twierdząc m. in., że snajperzy IDF celowo strzelali do palestyńskich dzieci, zaczyna artykuł od bezkrytycznego przytoczenia danych dostarczonych przez zakazaną organizację terrorystyczną z Gazy – tę ewidentnie „apolityczną” grupę medycznych specjalistów, których pracy wyraźnie bronił w poprzednim artykule.

Dziennikarz „Guardiana” cytuje liczby Hamasu, aby stwierdzić, że „dzieci stanowią więcej niż jedną trzecią z ponad 32 tysięcy osób zabitych w trwającym od miesięcy izraelskim ataku na Gazę”, a tę liczbę podważają dwie niedawne analizy przeprowadzone przez doświadczonych statystyków.

Jest to poważne oszustwo, gdyż wykorzystuje te dane na poparcie swojej tezy o rzekomej „izraelskiej wojnie z dziećmi”.

Następnie McGreal pisze o kilku lekarzach, którzy przekazali „Guardianowi” relacje z pracy w szpitalach w Gazie w tym roku, którzy uważają, że niektóre z leczonych przez nich dzieci, z których wiele miało rany postrzałowe, były „bezpośrednim celem wojsk izraelskich”. Dziennikarz nie wyjaśnia szczegółowo, w jaki sposób do tego przekonania doszli.

Czytelnikom powiedziano następnie, że „ w połowie lutego grupa ekspertów ONZ  oskarżyła  izraelskie wojsko o atakowanie palestyńskich cywilów, którzy najwyraźniej nie są bojownikami, w tym dzieci, gdy szukały schronienia ”.

Jednak „raport” ONZ, w którym bez dowodów oskarżano izraelskich żołnierzy o zgwałcenie palestyńskich kobiet, był niepoważną propagandą i nie jest raportem w żadnym znaczeniu tego słowa. To jednostronicowa wypowiedź składająca się z 448 słów i dosłownie pozbawiona jakichkolwiek źródeł. Co więcej, wśród „ekspertów” cytowanych w ich „raporcie”, jak zauważył nasz kolega, znajduje się Francesca Albanese, specjalna sprawozdawczyni ONZ, znana ze swoich wypowiedzi usprawiedliwiających masakrę z 7 października, a także z innych przejawów niepohamowanej nienawiści do Izraela i retoryki antysemickiej.

Inną „ekspertką” jest Reem Alsalem, Palestynka z Jordanii, która nie tylko nie potępiła (udowodnionego) stosowania przez Hamas przemocy seksualnej, ale aktywnie pomagała Albanese w próbach podania w wątpliwość tej historii, twierdząc, że rządy „nie zastosowały zwyczajowych standardów rozeznania i oceny wiarygodności”.

Oto jedyne zdanie w tym raporcie ONZ – cytowane przez McGreala – które odnosi się do jego oskarżenia, że żołnierze IDF celowo biorą na cel dzieci:

Z otrzymanych informacji  wynika, że w Gazie dokonywano samowolnych egzekucji na palestyńskich kobietach i dziewczętach, często wraz z członkami ich rodzin, w tym dzieci.

Nie wiemy, jakie „informacje” „otrzymali”, ponieważ, jak zauważyliśmy, nie ma w nich ŻADNYCH przypisów ani jakichkolwiek źródeł.

McGreal pisze następnie, że „relacje naocznych świadków i nagrania wideo wydają się potwierdzać twierdzenia, że izraelscy żołnierze strzelali do cywilów, w tym do dzieci, poza walką z Hamasem lub innymi grupami zbrojnymi” i cytuje artykuł z „Haaretz”. Jednak artykuł z 31 marca, o którym mowa, nie zawiera niczego na temat IDF atakującego dzieci. W rzeczywistości, w jednym akapicie artykułu opisano incydent, w którym dowódca IDF odwołał atak na podejrzanego o terroryzm w strefie działań wojennych, gdy zauważono „dzieci na rowerach”.

McGreal w kolejnym akapicie pisze: „Izraelskie i zagraniczne organizacje praw człowieka udokumentowały długą historię strzelania przez snajperów do nieuzbrojonych Palestyńczyków, w tym dzieci, w Gazie i na Zachodnim Brzegu”, nie podając jednak źródła jakichkolwiek raportów dokumentujących celowe strzelanie przez IDF do niewinnych dzieci.

Następnie, po zacytowaniu przez IDF zaprzeczenia zarzutom, że ich żołnierze celowo strzelają do dzieci lub osób nie biorących udziału w walce, cytuje „lekarzy, którzy twierdzą inaczej”:

Doktor Vanita Gupta, lekarka intensywnej terapii w szpitalu w Nowym Jorku, w styczniu zgłosiła się jako wolontariuszka do europejskiego szpitala w Gazie. Pewnego ranka w krótkich odstępach czasu przybyła trójka ciężko rannych dzieci. Ich rodziny powiedziały Gupcie, że dzieci były razem na ulicy, kiedy znalazły się pod ostrzałem, i że w okolicy nie było żadnej innej strzelaniny. Powiedziała, że żadnych rannych dorosłych nie przywieziono do szpitala w tym samym czasie i z tego samego miejsca.

„Jedno dziecko, widziałam to, zostało postrzelone w głowę…. Była jeszcze jedna mała dziewczynka, mniej więcej w tym samym wieku. Widziałem ranę wlotową po kuli na jej głowie”. Gupta powiedział, że trzecie małe dziecko również zostało postrzelone w głowę i zostało wysłane na tomografię komputerową.

Członkowie rodziny powiedzieli Gupcie, że armia izraelska wycofała się z okolicy na odległość około czterech kilometrów od szpitala.

„Powiedzieli, że ludzie zaczęli wracać do swoich domów, ponieważ wojska nie było. Ale snajperzy pozostali. Rodziny powiedziały, że otworzyli ogień do dzieci” – dodała.

Co ciekawe, dr Vanita Gupta była autorką artykułu w „Los Angeles Times”, któryzanalizowała nasza koleżanka Tamar Sternthal. Sternthal, odnotowując brak jakichkolwiek dowodów lub szczegółów potwierdzających słowa lekarki, skontaktował się z IDF w sprawie twierdzenia „LA Times”, jakoby snajperzy strzelili w głowę trójce dzieci, a rzecznik stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom.

Następnie McGreal wspomina inny rzekomy incydent, pisząc, że „Lekarze pracujący w szpitalu Nassera w południowej Gazie powiedzieli, że izraelski ogień spowodował śmierć… 14-letniej Ruwy Kdeih. Lekarze twierdzą, że została  zastrzelona przed szpitalem w Chan Younis, gdy szła po wodę. Co znamienne, McGreal dał link do reportażu wideo katarskiej Al Dżaziry, najwyraźniej dlatego, że oskarżenie nie zostało zgłoszone w żadnych zachodnich mediach. W rzeczywistości nasze badania wykazały, że zgłoszono to jedynie w Wafa i Electronic Intifada – przy czym ta ostatnia potwierdziła, że OCHA mówiła, że zabitą osobą była kobieta, a nie dziecko.

Następnie McGreal podaje inny domniemany przykład, pisząc, że „w mieście Gaza trzyletni Emad Abu al-Kura został zastrzelony przed swoim domem, gdy szedł kupić owoce ze swoim kuzynem Hadeelem, 20-letnim studentem medycyny, który również zginął. Rodzina powiedziała, że byli celem izraelskiego snajpera”.

Rodzina mogła rzeczywiście to powiedzieć, ale McGreal podaje tylko link do filmu na YouTube opublikowanego przez Middle East Eye (MEE), wściekle antyizraelską publikację uważaną za własność Kataru i która została oskarżona publikowanie artykułów zawierających plotki i sfabrykowane historie wymierzone w wrogów Doha. Szerzy także antysemityzm a jej współzałożycielem i obecnie kierowanym przez Davida Hearsta, byłego zagranicznego korespondenta „Guardiana”, który najwyraźniej uważał, że podejście „Guardiana” do Izraela było zbyt łagodne.

Chociaż nie byliśmy w stanie znaleźć żadnych dowodów na poparcie lub zaprzeczenie temu konkretnemu twierdzeniu, nie znaleźliśmy żadnych raportów w zachodnim, głównym nurcie, potwierdzających oskarżenie. Ponownie należy zadać sobie pytanie, dlaczego McGreal musiał uciekać się do tak niepoważnych publikacji, aby wysunąć swoje oskarżenie – co prowadzi nas z powrotem do Euro-Med Human Rights Monitor.

McGreal pisze, co następuje, cytując grupę sprzymierzoną z Hamasem.

Inne młode ofiary to 14-letni Nahedh Barbach, który wraz ze swoim 20-letnim bratem Ramezem został trafiony ogniem snajperskim, gdy pod koniec stycznia zgodnie z izraelskimi rozkazami wojskowymi ewakuował się z obszaru na zachód od Chan Younis – podaje Euro-Med Human Rights Monitor z siedzibą w Genewie.

Nic dziwnego, że oświadczenie EMHRM brzmi jak anglojęzyczny komunikat prasowy Hamasu, cytuje jedynie twierdzenia anonimowego naocznego świadka i wydaje się, że zostało podchwycone jedynie przez Al Dżazirę, irańską Press TV i – jak się domyślacie – Middle East Eye: irańsko-katarsko-guardiańską oś propagandy.

Innym przykładem McGreala jest oczywiście kolejna informacja wyłącznie od Euro-Med Human Rights Monitor. Pisze: „Stowarzyszenie Czerwonego Półksiężyca poinformowało, że 13-letni Amir Odeh został zabity przez izraelski dron w szpitalu Al-Amal w Chan Jounis. Rodzina powiedziała  Euro-Med Monitor, że został zastrzelony przez okno, gdy bawił się z kuzynami na ósmym piętrze budynku, w którym szukali schronienia przed walkami”. Należy zauważyć, że Palestyńskie Towarzystwo Czerwonego Półksiężyca, cytowane przez Guardiana, to jedynie tekst bez żadnych dowodów potwierdzających.

Artykuł zawiera więcej niczym niepodbudowanych twierdzeń, kiedy McGreal pisze o „Thaerze Ahmadzie”, który „spędził w styczniu trzy tygodnie w szpitalu Nassera jako wolontariusz w medycznej organizacji charytatywnej MedGlobal” i który „powiedział, że leczył pięcioro dzieci, które według niego zostały postrzelone” przez snajperów, ponieważ rozmieszczenie kul sugerowało, że nie zostały trafione przypadkowo, ale celowo”. Nawet Ahmad nie utrzymuje, że ma dowody na to, że zostali zabici, nie mówiąc o tym, że celowo, przez izraelskich żołnierzy.

Następnie McGreal cytuje uwagi dr Irfana Galarii, amerykańskiego chirurga, który zgłosił się na ochotnika do Szpitala Europejskiego. Dowiadujemy się, że Galaria „powiedział, że do szpitala przybył 14-letni chłopiec, który został raz postrzelony w plecy. Podczas operacji chirurdzy znaleźli kulę w brzuchu chłopca”. Jednakże, choć Galaria podejrzewał IDF, nawet on przyznał, że „[było] trudno ustalić, czy celem było dziecko.

Sama ilość rzekomych przykładów McGreala nie łagodzi fatalnych błędów – w szczególności niemal całkowitego braku faktycznych dowodów lub jakichkolwiek konkretnych szczegółów dotyczących omawianych zabójstw.

Typowe jest to, że w dalszej części artykułu liczącego prawie 4000 słów pisze o „lekarzach”, którzy są „zszokowani liczbą ofiar wśród dzieci iwierzą, że strzelanie stanowi część szerszego wzorca wymierzonego w palestyńską ludność cywilną, w tym osoby starsze”.  Mogą oczywiście w to „wierzyć”. Jednak, jak wie każdy reporter, wyrażona „wiara” lekarza – zwłaszcza żyjącego pod rządami Hamasu i w związku z tym obawiającego się konsekwencji wyrażania odmiennych „przekonań” – nie jest tym samym, co dowód.

Na koniec warto zauważyć, że chociaż McGreal poświęca dużo miejsca, próbując uznać Izrael za winnego obierania za cel osób poniżej osiemnastego roku życia, znaczna część artykułu zawiera szersze oskarżenie, że armia celowo strzela do nieuzbrojonych niewalczących osób w każdym wieku. Jest to ważny fakt, ponieważ redaktorzy „Guardiana” – prawie na pewno za zgodą McGreala – zdecydowali się na najbardziej podburzający nagłówek z możliwych, przedstawiający izraelskich żołnierzy jako potwory, które – niczym antyżydowskie oszczerstwa z przeszłości – czerpią przyjemność z mordowania niewinnych dzieci.

Co więcej, podjęli tę decyzję redakcyjną pomimo niedostatku dowodów na poparcie tego szerokiego zarzutu i doskonale wiedząc, jakie tsunami antysemityzmu w Wielkiej Brytanii miało miejsce od 7 października, a które w dużej mierze było spowodowane propagowaniem tak prymitywnych karykatur izraelskiej nikczemności.

Czasami dostajemy pytanie, czy Guardian jest antysemicki. Pytanie jest zrozumiałe, ale mija się z sednem.

Oszczerstwa rozpowszechniane przez McGreala, przywołujące ciągłość starodawnych antysemickich motywów dotyczących żydowskiej żądzy krwi, należy postrzegać jako jeden element schematu treści publikowanych na temat Izraela i Żydów, który można dokładniej określić jako tworzenie struktury przyzwolenia dla antysemityzmu. Ich złośliwa obsesja na punkcie państwa żydowskiego nie tylko czasami przeradza się w antysemityzm. Jest także – przedstawiając państwo, które jest okrutne, opresyjne, rasistowskie, nielegalne i, jak to określił Robert S. Wistrich, reprezentujące „organiczną przeszkodę dla pokoju i postępu” – potwierdzeniem najciemniejszych i najbardziej urojonych przekonań prawdziwych żydożerców.

Obrońcy „Guardiana” mogliby skomentować naszą krytykę, cytując artykuły wstępne, w których potępili również atak Hamasu z 7 października. Jednak podżegające, nieuczciwe i ideologicznie motywowane treści antyizraelskie publikowane dzień po dniu na ich stronie internetowej mają o wiele większe konsekwencje niż okazjonalne moralne odchrząknięcie. Kiedy będzie się pisać historię tego okresu, zostanie zauważone, że po najgorszym antysemickim ataku od czasu Holokaustu i najgorszej epidemii antysemityzmu, jaką Wielka Brytania pamięta, „Guardian” nie tylko podwoił swą nienawiść, ale zapewnił wsparcie pogromszczykom.


Adam Levick jest współzałożycielem i prezesem Camera UK


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


The Destruction of Iran’s Terrorist Hub in Damascus Was Entirely Justified

The Destruction of Iran’s Terrorist Hub in Damascus Was Entirely Justified

Con Coughlin


  • Iran’s decision to rely on groups such as Hezbollah and Hamas to prosecute its war against Israel has resulted in the Israelis regularly having to retaliate with air strikes against Iranian and Hezbollah targets in Syria and Lebanon in an attempt to disrupt their terrorist infrastructure.
  • Since October 7, the consulate served as Tehran’s main regional command centre, helping to supervise the activities of Iran’s so-called “axis of resistance”.
  • [A]s recent events have indicated, Israel is not just fighting a war against the Iranian-backed Hamas terrorists who committed the terrible atrocities on October 7. It is in an existential battle for survival against the Iranian regime and its many proxies which, if left unchecked, will continue seeking to achieve their ultimate goal of destroying the Jewish state.

The bombing of the Iranian consulate in Damascus, Syria was not, as the Iranians claim, simply an attack on a blameless diplomatic mission. It was a carefully targeted strike on the headquarters of the expansive terrorist network that Tehran has established throughout the Middle East. Pictured: The Iranian Embassy compound in Damascus, Syria on April 1, 2024, following an airstrike that destroyed the consulate building. (Photo by Maher Al Mounes/AFP via Getty Images)

The bombing of the Iranian consulate in Damascus, Syria was not, as the Iranians claim, simply an attack on a blameless diplomatic mission.

It was a carefully targeted strike on the headquarters of the expansive terrorist network that Tehran has established throughout the Middle East.

The real purpose of the Iranian consulate building, an adjunct of the Iranian Embassy in Damascus, was revealed when the Iranians themselves admitted that two senior commanders of the elite Quds Force of Iran’s Islamic Revolutionary Guard Corps (IRGC) were killed in the air strike, which has widely been attributed to the Israeli air force.

The Quds Force, which has direct responsibility for overseeing Iran’s global terrorist operations, reports directly to Iranian Supreme Leader Ayatollah Ali Khamenei, and was established to fulfil the ayatollahs’ ambition of exporting Iran’s Islamic revolution throughout the Muslim world.

In particular, the Quds Force is the main conduit between the IRGC and the network of proxy terrorist groups, such as Hezbollah and Hamas, that Iran uses as frontline units in its constant campaign to attack Israel.

The fact, therefore, that two senior Quds Force commanders were killed in the April 1 strike on the Iranian consulate provides conclusive proof that, far from undertaking basic consulate duties such as issuing visas, the facility was being used as a command and control centre for Iran’s terrorist activities throughout the region.

Among those who died in the attack was Brigadier General Mohammad Reza Zahedi, a senior Quds Force commander, who was responsible for coordinating Iran’s support for its Hezbollah terrorist organisation in neighbouring Lebanon, as well as Tehran’s extensive network of terror groups in Syria. His deputy, General Mohammad Hadi Hajriahimi, was also killed in the attack.

Hezbollah forces, which form part of Iran’s so-called “axis of resistance” against Israel, have been regularly initiating attacks against northern Israel since Iranian-backed Hamas terrorists launched their deadly invasion of Israel on October 7. As a result, large areas of northern Israel have been left desolate as tens of thousands of Israelis have been forced to flee their homes.

Iran’s decision to rely on groups such as Hezbollah and Hamas to prosecute its war against Israel has resulted in the Israelis regularly having to retaliate with air strikes against Iranian and Hezbollah targets in Syria and Lebanon in an attempt to disrupt their terrorist infrastructure.

In particular, the Israel Defence Forces (IDF) have targeted Quds Force commanders who play a key role in supporting Hezbollah’s terrorist activities.

In December, Israeli warplanes were reported to have carried out the assassination of Razi Mousavi, the then head of Quds Force operations in Syria.

Mousavi’s assassination was the highest-profile killing of a senior Quds Force commander since the Trump administration’s liquidation of Qasem Soleimani, the charismatic head of the Quds Force who was killed by a US drone strike in Baghdad, Iraq in January 2020.

It was under Soleimani’s supervision, moreover, that the Iranian consulate in Damascus developed into a key headquarters for Iran’s terrorist network throughout the Middle East.

The consulate’s role in supporting Tehran’s terrorist activities dates back to the early 1980s, when Iran first established Hezbollah in southern Lebanon.

According to Western intelligence sources, it was from this building that Iran oversaw the Lebanon hostage crisis in the mid-1980s, which resulted in scores of American, British and French hostages being taken captive by Islamist terrorists.

Imad Mughniyeh, the Lebanese terrorist mastermind behind a wave of deadly truck bombings including against the US Embassy and US Marines compound in Beirut in 1983, was assassinated by a team of Israeli Mossad agents in 2008 shortly after driving out of the compound where the consulate was located.

More recently, it was used as the nerve centre for Iran’s efforts to keep the regime of Syrian President Bashar al-Assad in power during Syria’s brutal civil war.

Since October 7, the consulate served as Tehran’s main regional command centre, helping to supervise the activities of Iran’s so-called “axis of resistance”.

Zahedi, who died in the April 1 attack on the consulate, had fulfilled the same liaison role previously undertaken by Mughniyeh in coordinating links between Iran and Hezbollah.

Given the consulate’s long history of involvement in running Iran’s terror network, Israel would be perfectly justified in seeking to attack it, especially given its role in supervising the constant barrages of missiles Hezbollah has been launching against northern Israel.

For, as recent events have indicated, Israel is not just fighting a war against the Iranian-backed Hamas terrorists who committed the terrible atrocities on October 7. It is in an existential battle for survival against the Iranian regime and its many proxies which, if left unchecked, will continue seeking to achieve their ultimate goal of destroying the Jewish state.


Con Coughlin is the Telegraph‘s Defence and Foreign Affairs Editor and a Distinguished Senior Fellow at Gatestone Institute.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Irański atak na Izrael

Irański atak na Izrael

Andrzej Koraszewski


TEHRAN (Tasnim) – Dziesiątki rakiet balistycznych wystrzelonych przez Korpus Strażnikow Rewolucji Islamskiej uderzyło w cele na terenie okupowanej Palestyny – donosi Agencja Informacyjna Tasnim. W Izraelu nic o tym nie wiedzą. (Źródło zdjęcia: Tasnim News.)

Napięcie rosło od kilku dni. Zarówno izraelski, jak i amerykański wywiad wiedziały o przygotowaniach Islamskiej Republiki Iranu do ataku na Izrael. Wczoraj wieczorem z terenu Iranu wystrzelono serię dronów i rakiet, były pogłoski o wystrzeleniu rakiet supersonicznych, te jednak nie sprawdziły się. Dziś rano wiemy, że atak poszedł z Iranu, Iraku, Jemenu i Syrii. Niemal wszystkie drony i rakiety zostały zestrzelone przed dotarciem do izraelskiej przestrzeni powietrznej. W samym Izraelu w wyniku ataku poważnie ranna jest siedmioletnia beduińska dziewczynka. Są również nieznaczne szkody materialne w jednej bazie wojskowej.

Według informacji IDF na Izrael wystrzelono łącznie ponad 300 dronów i rakiet (z tego około 100 rakiet balistycznych), według „Jerusalem Post” wystrzelono również około 40 rakiet z Libanu, są informacje o rakietach z Jemenu, Iraku i Syrii.    

W zestrzeliwaniu  dronów i rakiet główną rolę odgrywało lotnictwo, systemy obrony przeciw rakietowej Proca Dawida, Arrow i Żelazna Kopuła.  

W obronie przeciw temu atakowi brały udział wojska amerykańskie i brytyjskie, ale szczególnie istotny jest fakt udziału w tej obronie Jordanii i Arabii Saudyjskiej.

Podkreśla się fakt, że jest to pierwszy przypadek, kiedy Islamska Republkia Iranu zaatakowała Izrael z własnego terytrorium. Prezydent Biden już zapowiedział, że jeśli Izrael odpowie akcją odwetową na Iran, to pozostanie samotny.  (Co zostało natychmiast odnotowane w Teheranie.) Chwilowo lotnictwo izraelskie zaatakowało dziesiątki celów w południowym Libanie.

Prezydent Biden ma dziś mieć konferencję z przywódcami  pozostałych państw G7 w spawie ustalenia wspólnej „jednolitej reakcji dyplomatytcznej na bezczelny atak Iranu”, który prezydent USA potępia stanowczo.      

Tymczasem Misja Iranu przy ONZ powołuje się na postanowienie Karty Narodów Zjednoczonych dotyczące samoobrony na mocy art. 51 i stwierdziła, że uważa sprawę za „zakończoną”, (jeśli Izrael nie zaatakuje Iranu).  

W samym Iranie agencja prasowa Fars News  doniosła, że “Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przeprowadził masowe ataki rakietowe i drony na terytoria okupowane w odpowiedzi na atak terrorystyczny reżimu syjonistycznego na siedzibę dyplomatyczną Teheranu w stolicy Syrii, Damaszku, co doprowadziło do męczeństwa siedmiu doradców wojskowych”.

Agencja Tasnim stwierdziła, że drony i rakiety „trafiły w cele” w Izraelu. W doniesieniu informowano, że Hezbollah przeprowadził atak dziesiątkami rakiet.

Jak się wydaje, kraje arabskie bardzo uważnie obserwują rozwój wydarzeń uzależniając od tego swoją dalszą politykę. Hamas jest dziś bardziej buńczuczny niż był  jeszcze wczoraj, ale kraje, które mają stosunki dyplomatyczne z Izraelem wydają się trwać przy swoim nowym sojuszu.   

Mało prawdopodobne, aby ta sprawa na tym się zakończyła. Premier Netanjahu wcześniej zapowiadał, że atak z terenu Iranu spowoduje izraelskie uderzenie w irańskie ośrodki nuklearnie.   

Chwilowo nie wiemy, czy ten atak był  kosztownym ratowaniem twarzy przez rząd ajatollahów, próbą generalną, czy rozpoczęciem wielkiej wojny. Nie wiemy również, czy Izrael, mimo ostrzeżeń ze strony USA i próby związania mu rąk, zdecyduje się na działania, które zatrzymają irański program nuklearny, który zdaniem specjalistów już ma lub może mieć kilka bomb atomowych.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com