Archives

Nie ma usprawiedliwienia dla nazywania działań obronnych Izraela ludobójstwem

Zniszczony dom podziurawiony kulami po ataku bojowników Hamasu ze Strefy Gazy 7 października 2023r. w kibucu Kfar Aza w południowym Izraelu (Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein)


Nie ma usprawiedliwienia dla nazywania działań obronnych Izraela ludobójstwem

LIST OTWARTY


Rozumiemy ból, z jakim pochylacie się, razem zresztą z nami, nad cywilnymi ofiarami wojny w Strefie Gazy, ale nie potrafimy zrozumieć, dlaczego równocześnie ignorujecie cierpienie Żydów i Izraelczyków? Petycja w odpowiedzi na Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego

LIST OTWARTY,

będący odpowiedzią na “Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego”.

Warszawa, grudzień 2024

Jesteśmy oburzeni Waszą petycją pod pełnym hipokryzji tytułem „Apel o równe standardy w stosowaniu prawa międzynarodowego”. Rozumiemy ból, z jakim pochylacie się, razem zresztą z nami, nad cywilnymi ofiarami wojny w Strefie Gazy, ale nie potrafimy zrozumieć, dlaczego równocześnie ignorujecie cierpienie Żydów i Izraelczyków? 7 października 2023 roku Hamas dokonał największej od czasów Holokaustu zbrodni na cywilnej ludności w Izraelu – zamordowano 1200 osób, tysiące zostało rannych, a ponad 100 osób, w tym kobiety i dzieci, jest nadal przetrzymywanych w Gazie jako zakładnicy. Na całym świecie płoną synagogi, a w Europie dochodzi do aktów  przemocy wobec Żydów, takich jak choćby ostatnia antysemicka przemoc w Amsterdamie. 

Wasze tłumaczenie działań terrorystów z Hamasu to nie tylko udzielanie wsparcia radykalnemu terroryzmowi islamskiemu, ale w istocie także przyzwolenie na podpalenia synagog, przemoc i szykany wobec Żydów oraz przemilczanie zbrodni popełnianych przez terrorystów. Ta sama wrażliwa opinia publiczna, która deklaruje solidarność z ofiarami konfliktu, ignoruje bowiem zbrodnie na tle seksualnym, których Hamas dopuścił się podczas ataku 7 października, jak również przemoc seksualną wobec kobiet i dziewczynek porwanych oraz przetrzymywanych w Gazie od ponad roku. Przemilczanie tych aktów terroru, zwłaszcza ze strony osób deklarujących swoją wrażliwość na ludzką krzywdę i cytujących Marka Edelmana – jest obrazą pamięci ofiar Zagłady.

Wielu Żydów nie zgadza się z polityką premiera Netanjahu, ale obrona własnego państwa nie czyni go zbrodniarzem wojennym. Izrael nie zaatakował Gazy, wycofał się z niej bowiem w 2005 roku – to terroryści z Hamasu sprowokowali tę wojnę. A teraz, co wydawałoby się jeszcze niedawno nie do pomyślenia, kwestionuje się w ogóle prawo Izraela do istnienia.

W czasie wojen walczące strony zazwyczaj starają się oszczędzać cywilów, czego jednak nie robi Hamas. Ten celowo wykorzystuje swoich rodaków jako żywe tarcze, ukrywając arsenały broni i centra dowodzenia w szpitalach, szkołach oraz obozach uchodźców. Śmierć niewinnych nie smuci ich tak jak Was, ponieważ jest dla nich narzędziem manipulowania światową opinią publiczną. Wystarczyło spojrzeć choćby przez chwilę na filmiki nakręcone przez terrorystów, ze śmiechem dokonujących aktów niewyobrażalnej wprost przemocy.

Nie ma usprawiedliwienia dla nazywania działań obronnych Izraela ludobójstwem.

Podobnie jak alianci w czasie II wojny światowej nie celowali w niemieckich cywilów, tak izraelska armia nie prowadzi działań wymierzonych w mieszkańców Gazy.

Co więcej, mimo wojny Izrael nadal stara się minimalizować cierpienie palestyńskich cywilów, dostarczając im żywność i pomoc medyczną.

Wasze milczenie wobec tych faktów, a jednocześnie ataki na państwo żydowskie legitymizują przemoc wobec Żydów na całym świecie. Apelujemy, byście spróbowali zrozumieć skalę tragedii, jaka dotknęła Izrael, i potępili zbrodnie Hamasu. Każde inne stanowisko stawia Was po stronie zła.

Helena Datner

Bella Szwarcman-Czarnota

Kazimierz Czarnota

Dorota Szwarcman

Ewa Kozminska-Frejlak

Agnieszka Ziatek

Sonia Samet Bovin

Anders Bovin

Agata Patalas

Eliza Panek

Hanna Bogacka

Marta Koszarek

Joanna Niemirska

Jerzy Menkes

Róza Ziatek-Czarnota

Elzbieta Magenheim

Anna Cukierman Podgórska

Bozena Tyminska

Jan Szymborski

Bogna Pawlisz

Wojciech Kochanski

oraz
Izabela Cieslak

Agnieszka Ziatek

Awraham Brzostowicz

Agnieszka Brzostowicz

Bella Szwarcman

Kazimierz Czarnota

Dorota Wachowicz

Mira Aleksiun

Irmina Stachurska

Ewa Pawlak

Wojciech Wachowicz

Bogna Pawlisz (Skoczylas)

Jakub Staszewski

Ewa Kozminska-Frejlak

Jerzy Friedlender

Dorota Liliental

Janina Frejlak

Ryszard Sidorowicz

Bozena Tyminska

Malgorzata Krasucka

Beti Elon

Malgorzata Bekier

Beata Górska

Malgorzata Szatkowska

Marek Jezowski

Marta Frejlak

Agata Patalas

Jola Jezowska

Andrzej Szaja

Anna Frajlich- Zajac, Ph. D.

Helena Datner

Wojtek Klemm-Wesolowski

Jozef Dodziuk

Henry Lewkowicz

Angelika Adamczyk

Maciej Kalisz

Alina Molisak

Konstanty Gebert

Andrzej Titkow

Piotr KADLÈIK

Anna Szyc

Wladyslaw Zajac

Andrzej Zozula

Artur Zakrzewski

Andrzej Wieckowski

Urszula Antosz-Rekucka

Anders Samet Bovin

Anders Bovin

Lili Haber

Kristof Zorde

Vlodzimierz Klon

Jan Gajewski

Waclaw Wierzbieniec

Michal Samet

Antoni Chuchla

Dorota Wodnicka

Tomasz Kossakowski

Paulina Kewes

Joanna Jaszunska-Kobielska

Igor Kaczmarczyk

Tomasz Czapla

Maria Lejman-Kasz

Hanna Bogacka

Jerzy Menkes

Eliza Hecht

Andzelika Kuznar

Magdalena Barbas

Marcin Urynowicz

Magdalena Gudzinska-Adamczyk

Katarzyna Choynowska

Rivka Ostaszewski

Alicja Rotfeld

Kacper Dudziak

Eliza Panek

Lucy Lisowska

Michal Potok

Dina Stambler

Marek Rekucki

Rachela Antosz-Rekucka

Batya Zaretsky

Jolanta Urbanska

Gabriela Flicker

Alexander Nadel

Henryk Flicker

Adam Erdheim

Janusz Tencer

Viktoria Dorosz

Felicia Bromberg

MIichael Steiman

Stefan Lassota

Michal Bron Jr

Mira Presman

Renata Zawadzka-Ben Dor

Boris Fogelman

Julian Better

Teresa Zalesinska

Abram Poczter

Elzbieta Karpowicz

Dorota Szwarcman

Janina Warenholt

Bogumila Gruggel-Falcone

Leon `Weintraub`

Alexander Rudnicki

Zenia Panowka

Wiktor Kornblit

Sabina Lewicka

Malogorzata (Margalit) Tal

Henryk Kozlowski

JANINE NOZES

Roman Markowicz

Benjamin Vogel

Alex Bergier

Marzena

Hal Jaworski

Krzysztof Korzonkowski

Leon Schatz

Sophia Braun

Dorota Landdberg

Marek Eyal – Fajtlowicz

Andrzej Trzcinski

Kinga Rudnicka-Pietrzak

Sophie Walfish

Aneta Lastik

Joanna Glaser

Denise Berman

Wlodzimiedz Gelbsrd

Barbara Monka

Kasia Derecka

Agnès Magajewski

Aleksander Bakall

Bernard Bernholc

Rami Weiler

Ewa Luczynska

Sofi Wegner

Regina Strózyk

Aurelia Vogel

Walter Kazmierczak

Michael Geller-Gieleta

Ewa Yerushalmi

Jacek Sierpinski

Klara Sigvardsson

Michal Bilewicz

Basia Jaworski

Agnieszka Makowiecka-Pastusiak

Artur Lewandowski

Primor Irena

Artur Sztejn

Urszula Muszynska

Nina Himelstein

Anna Lec

Helena Taranczewski-Miller

Beata Zajac

Josef Wajnblom

Anna Seredynska

Stefan Zajonz

Christopher Garbowski

Barbara Mattsson

Zack Yerushalmi

Lena Szperling

Aleksander Zadorecki

Wlodzimierz Konar

Joanna Sokolowska

Dominika Kasperska

Joanna Kubar

Halina Szankowski

Krzysztof Wagner

Marcin Rawicz

Barbara Wiktoria Bromberger

Jaff Schatz

Anna Trymander

Roman Gotlib

Danuta Ulicka

Andrzej Friedman

Irene Bozena Werbart

Maciej Szyszko

Georgi Rozencwajg

Agnieszka Rogowska

Stefan Füle

Leslaw Gerber

Tomasz Stupel

Noe Kupfer

Marek Michnowski

Poldek Sobel

Katarzyna Michnowska

Leon Ejdelman

Rafal Nowowiejski

Stefan Burg

Kamila Psciuk

Magdalena Sommer

Taida Seligman

Peter Flasch

Krystyna Donabidowicz

Zbigniew Stolarczyk

Jerzy Nowinski

Alicia Rand

Iwona Lewandowska

Michal Weintraub

Lukasz Biedka

Adela Hirschberg

Tessa Smiechowska

Tomasz Wisniewski

Krzysztof Lapinski

Dominika Drwiega

Marta Derkowska

Aleksander Górski

Mira Lejb Ludevig

Pawel Cwiklinski

Agieszka Majewska

Klaudiusz Kryczka

Helena Kazarina

Renata Ostrzyzek

Freda Uziyel

Halina Sellman

Ella Lewin

Ella Yerushalmi

Bracha Meirav

Henryk Malinowski

Henryk Grynfeld

Michal Pachulski

Jolanta Sujecka

Marek David Chrapot

Maria Kochanowicz-Fonrobert

Michal Pirog

Alexander Zagiel

Katarzyna Zarnecka-Lasota

Malgorzata Smolen

Rebekka Kabat

Barbara Magnusson

Ewa Bogdanowicz

Roman Byczuk

Daniela Malec

Pawel Holy

Erna Erlich

Leonard Izakowicz

Alla Shainskaya

Urszula Usakowska-Wolff

Janek Zimmermann

Felicja Shop

Róza Ziatek-Czarnota

Zofia Jankiewicz

Andrzej Lifsches

Franco De Peña

Joanna Niemirska

Pawel Baranski

Aleksander Lazer

Tatiana Morgensztern

Aleksander Ruta

Jerzy Malewski

Maria Tencer

Ilia Haupter

Eleonora Mirecka

Jacek Strzelecki

Przemyslaw Puch

Judith Kalik

Rina Bodankin

Basia Rubinstein

Edward Szpruch

Anna Lewkowicz

Magda Potorska

Menachem Shafir

Aleksander Lazer

Daniel Freider

Lilka Elbaum

Roza Holmgren

Jan Ordynski

Maria Antecka

Dorota Gruszka

Piotr Jassem

Ester Rozycki

Leon Borensztein

Tomasz Werner

Magda Buzzi

Wlodzimierz Tugendraich

Bozena Grzegorczyk

Patryk Abramski

Beata Przybylska

Zbigniew Czajkowski

Ryszard Feldman

Marek Zürn

Zbigniew Zahradnièek

Zbigniew Zajewski

Kim Zylber

Maria Dabrowska-Majewska

Janusz Berdzik

Nadia Slovik

Dorota Bida

Ewa Bukowska

Jan Hartman

Bruno Lang

Lukasz Romaniak

Malgorzata Litwin-Jusza

Monika Eytam

Krzysztof Rozen

Jerzy Bochner

Benita Shmider

Zbigniew Wiklacz

Justyna Lowicka

Alex Wieseltier

Zbigniew Komorowski

Anna Szkolut

Krystyna Lewenfisz

Malgorzata Kepka

Michael Nayberger

Anna Pasinska

Benjamin Draszkowski

Anna Barbur

Marek Pelc

Jacek Ostrowski

Inga Marczynska

Adam Dymacz

Rafal Julian Kordeusz

Malgorzata Bursztynowska

Grazyna Olewniczak

Lilianna Sharma

Adam Adach

Maksymilian Breset

Kacper Bakowski

Malgorzata Litwin

Jaroslaw Chacinski

Julian Rose

Barbara Silver

Anna Mierzejewska

Sebastian Kolon

Marcin Henrykowski

Emil Ebenstein

Maciej Maksym

Henryk Hollender

Klara Pietrczuk

Jakub Krasniewski

Jerzy Kalwak

Alexandre Kaplan

Kenneth Stricker

Witold Kirstein

Marta Kowalska Marrodan

Emmanuel Herrerias Oliva

Katarzyna Zmuda Bryl

Malgorzata Skrzypczak

Maria Tajchman

Mariusz Bienias

Jacek Konim

Marzena Czernik

Ruth Esther Magda Harel

Krzysztof Zieba

Anna Popiel

Krzysztof Kacprzak

Joanna Dyczek

Ewa Pohlke

Katarzyna Adamowicz

Agnieszka Bulanda

Jakub Wasilewicz

Mariko Elefanti

Carmela Cohen

Katharina Urbanski

Maciej Blasinski

Blasinska Iwona

Alon Goldman

Cezary Harasimowicz

Barbara Drak

Robert Zelman

Marcin Laskowski

Camille Rosa

Jacek Kniaziolucki

Grzegorz Sredniawa

Agnieszka Miszewska

Wirginia Siemek

Vanda Woloszyn

Anna Slabikowska

Anna Zawadzka

Slawomir Holland

Pawel Brzychcy

Iwona Pietrzyk

Kuba Stecyk

Krzysztof Marks

Magdalena Hellsten

Bogdan Matias

Eugen Parnes

Jacek Kursa

Zygmunt Dabrowa

Janusz Kobylinski

Katarzyna Zajd

Antoni Wielburski

Katarzyna Maciejuk

Jan Cichonski

Karol Kolodziej

Andrzej Dziurawiec

Mariusz Michalik

Patrycja Pogoda

Jerry Hollenberg

Elzbieta Tracewicz

Oliwia Golebiewska

Or Dandeker

Artur Fabiniak

Andrzej Koraszewski

Magda Pirimoglu

Bogdan Lukomski

Beata Zep

Kalman Kalter

Allan Fryman

Malgorzata Quinkenstein

Sophie Kalter

Piotr Warczykowski

Stefania Jagodski

Rafal Wroclawski

Jerzy Zydron

Robert Jacek Maslowiecki

Robert Ziemkiewicz

Majka Elczewska

Marek Chmielewski

Klara Naszarkowska

Jerzy Juranek

Anna Wilska

Natalia Aleksiun

Magdalena Srebrna

Krzusztof Bogdanwicz

Ewa Wolynczuk

Maciej Podemski

Joanna Winter

Tomasz Herzog

Aldona Rudzik

Tomasz Sutarzewicz

Olga Nakken

Bohdan Chelminski

Dawid Wolak

Malka Fish

Aleksander Madyda

Jacek Jackiewicz

Andrzej Kuspiel

Dariusz Bargiel

Dawid Bujak

Maja Jedynak

Jacek Barankiewicz

Hubert Blaszczyk

Ewa Jurkiewicz

Grzegorz Kucharski

Teresa Szymczyk

Jaroslaw Mikos

Henryk Flicker

Magdalena Czyzykiewicz-Janusz

Monika Redzynia

Leopold Galicki

Krzysztof Lipowicz

Elzbieta Romanowska

David Steinberg

Jagoda Stamborska

Marek Borowik

Natalia Swiercz

Dara Chanin

Pawel Ziolo

Janusz Lewin

Jerzy Modlinger

Ewa Gwozdz

Paula Sawicka

Lucyna Rojzen

Ester Wierzchucka

Alexandra Szacka

Przemyslaw Wiszniewski

Basia Kogut

Jakub Einhorn

Anna Selo

Olga Meszel

Anna Zytkiewicz

Adam Ilicki

Marek Struszczyk

Aniela Srebrna

Lena Sirota

Joanna Turska

Malgorzata Kolodziejska

Maria Kos

Leon Rozenbaum

Anna Miszewska

Katarzyna Sabillo

Aleksandra Chciuk

Ewa Rutkowska

Miroslaw Wójcik

Grazyna Pawlak

Mieszko Slowinski

Anna Kaminska

Magdalena Hen

Barbara Bieganiec

Stanislaw Witkowski

Jaroslaw Drozdowski

Dorota Skrobacka

Krzysztof Pasztak

Pawel Zolnierczyk

Jerzy Luty

Michal Maikowski

Kinga Hartmann

Tomasz Kulbacki

Danuta Alczewska-Wantuch

Mirella Machnikowska

Grazyna Wojcik

Ruta Spiewak

Katrin Stoll

Piotr Fras

Krystyna Nowotny

Anastasiia Voloshyna

Tomasz Lerski

Rafal Hauer

Iwona Berganska

Walter Rozycki

Ireneusz Socha

Piotr Koziol

Krzysztof Piasecki

Inge Dinesen

Ewelina Goldyn

Agata Sowicka

Jonathan Britmann

Malgorzata Czycz

Piotr Borowiecki

Rafal Maszkowski

Ewa Pytasz

Maryla Malinowska

Zbigniew Sztranc

Dariusz Wasilewski

Elzbieta Binswanger-Stefanska

Jakub Stawinski

Michal Ciesielski

Agnieszka Borowczyk

Artur Jakusz-Gostomski

Karolina Styczen

Andrzej Szumlas

Zenon Palka

Anna Zinkiewicz

George Dramowicz

Magdalena Zalewska

Michal Czarnecki

Karolina Feliniak

Helena Morgan

Stanislaw Szudek

Ohad Ben Atar

Wlodzimierz Kozlowski

Malgorzata Maniszewska

Anna Ginalska

Dorota Ploszczynska

Joanna Dyczek

Irena Gorian

Jerzy Berger

Elzbieta Malolepsza

Maria Mach-Król

Piotr Celinski

Emilia Krystosiak

Tomasz Franczak

Michal Jablonski

Monika Niemirska

Maria Ostaszewska

Eugenia Krysiak

Anna Schwerin

Ryszard Mikolajczak

Lidia Olszyna Mikolajczak

Barbara Gawronska

Ela Linde

Krystyna Wisniewska

Joanna Welker

Elzbieta Weiss

Danuta Celinska-Cedro

Regina Feierberg

Katarzyna Wloch

Robert Krzyszton

Wojtek Wilczyk

Anna Zalecka-Melamed

Alicja Arcimowicz

Jan Bokiewicz

Eva Harley

Jacek Kobylinski

Dorota Gwiazdowicz

Mariusz Topolski

Daniel Koverman

Krystyna Rojahn

Rozanna Budziarek

Tadeusz Krzyzanowski

Eryk Królczyk

Ewa Korulska

Sharon Olszewska

Laryssa Merunowicz

Izhak Walfish

Richard Kerner

Regina Kantor

Hugo Sypniewski-d’Argantel

Amalia Reisenthel

Henry Perelstein

Ania Scheffers

Bernadeta Rozwadowska

Maja Nowakowski

Barbara Kurdziel

Katarzyna Augustynek

Jadwiga Janicha

Maciej Kania

Sergiusz Kowalski

Adam Konski

Helena Brus

Jacek Oniszh

Hanna Krol

Michal Sejbuk

Zbigniew Pakula

Michael Firestein

Elzbieta Nekanda-Trepka

Grazyna Kwadrans

Maria Leszczynska

Jacek Mazur

Halina Wydrzynska

Krystyna Saworska

Tomek Olek

Zvi Dank

Josef Lieb

Michalina Dank

Vladimir Nuta

Ewa Lis

Sioma Lis

Grzegorz Gauden

Katarzyna Wójcik

Izak Halpern

Josef Bokin

Jurek Faszczyk

Joanna Michlic

Moshe Gefen

Aleksander Milchtach Slaw

Elizabeth Gromadski

Dr. Elvira Groezinger

Waldemar Piekarski

Dawid Gurfinkiel

Aleksandra Czwojdrak

Agnieszka Zólkiewska

Pawel Fijalkowski

Ludwika Schwerin

Anna Rosner

Wojciech Salga


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Moments with Marek – Episode 1: Introduction to my Father

Moments with Marek – Episode 1: Introduction to my Father

Raphael Web



The first of a series of short podcast videos about my father, Marek and his struggle with Alzheimer’s disease


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Czy profesor Jacek Leociak wie lepiej?

Zwrocono sie do mnie z zapytaniem dlaczego nie podpisalem ani tez nie oglosilem Kontr-Apelu przeciwko zarówno wywiadowi z Panem Leociakiem jak i poprzedzajacym go Apelem Pani Hanki Grupińskiej.

Sa na to dwie odpowiedzi:

  • W wyjatkowych wypadkach osoby nalezace do Reunion68 ale NIE reprezentujace Reunion68 publikowaly bez uzgodnienia zkimkolwiek z Organizatorow podobne apele (2018 – Rocznica Marca’68) ale nigdy nie było to akceptowane, bądź uznawane jako regula.
  • Patrzac w lustro co rano nie chce widziec w nim hipokryty.
    Tylko sama nienawisc do PiS’u nie może być powodem do kochania Pana Tuska którego Rzad od razu bezwatpliwosci przytaknal Islamskim prokuratorom w Hadze. (ICC)
    Tylko dlatego ze Tusk walczyl z PiS’em nie jest dowodem na jego uczciwosc. Jego Rzad jest tak samo antysemicki jak PiS. W tejchwili Pan Tusk tak jak kiedys dba o wlasny tylek, a nie o prawde i uczciwosc w obec Izraela.

Artykul Andrzeja Koraszewskiego to jeszcze inna odpowiedz dlatego zamieszczam go dzis. 



Czy profesor Jacek Leociak wie lepiej?

Andrzej Koraszewski


Pani Hanka Grupińska napisała z koleżanką grudniowy donos na syjonistów do Międzynarodowego Trybunału Karnego, apelując do PT Publiczności o jego masowe podpisywanie. Ponieważ styl donosu znałem doskonale, a nazwiska autorek nic mi nie mówiły, zaintrygowała mnie dostępna w momencie publikacji lista chętnych do udzielenia swojego poparcia dla tego arcydzieła.

Nie zdziwiła mnie pani Ala Qandil, z Polsko-Palestyńskiej Inicjatywy na rzecz Sprawiedliwości, ani Artur Domosławski, ani (tym bardziej) Joanna Ochojska. Zatrzymało mnie nazwisko profesora Jacka Leociaka, bo miałem wrażenie, że nie pasowało do tego zbioru. Znam profesora tylko z lektur za pośrednictwem urządzeń elektronicznych, więc doszedłem do wniosku, że albo podpisał nie czytając, albo wcześniej czegoś nie zrozumiałem. Okazało się, że zdumieni byli również ludzie znający tego badacza osobiście, więc było coś w tej sprawie niejasnego.

Reakcje wielu ludzi na ten donos były pełne oburzenia i pani Hanka Grupińska postanowiła, że najlepszą obroną będzie wywiad z tym sygnatariuszem, którego obecność na tej liście wywołała największe zdumienie.

Redakcja Oko-Press opublikowała ich rozmowę pod tytułem „Paraliżująca aura Holokaustu i luksus muzealnego empatyzowania. A Gaza?”

Stylistyka donosu sporządzonego przez panią Grupińską i jej koleżankę skłaniała do porównań ze stylistyką propagandy marcowej, której doskonałą analizę przedstawił ponad dwadzieścia lat temu nieżyjący już profesor Michał Głowiński. Jednak najlepszy pomost między starymi a naszymi czasy zbudowała urodzona w ZSRR profesor Izabella Tabarovsky, która studiowała na Harvardzie i poświęciła się historii swojej nieistniejącej już ojczyzny, ze szczególnym uwzględnieniem radzieckiej genealogii współczesnego amerykańskiego antysyjonizmu.

Jak Tabarovsky pisała w artykule pod tytułem „Język propagandy sowieckiej. Postępowy antysyjonizm i trujące dziedzictwo nienawiści zimnowojennej”:

Twierdzenie, że Izrael popełnia ludobójstwo na Palestyńczykach, jest jednym z najdłużej powtarzanych kłamstw na temat Izraela. „Ludobójstwo w izraelskim stylu”; „ludobójstwo zaprojektowane przez syjonistów” „‚ostateczne rozwiązanie’ kwestii palestyńskiej” – mogą wyglądać jak fragmenty jakiejś niedawnej proklamacji na kampusie, ale tak nie jest. Te zwroty znajdujemy w sowieckiej broszurze zatytułowanej „Syjoniści liczą na terror”. Tę kieszonkową broszurę opublikowała w 1984 roku „Nowosti”, sowiecka instytucja  propagandowa udająca agencję informacyjną, która miała promować wśród anglojęzycznej publiczności radziecki obraz Izraela i syjonizmu.

Głęboko przekonane o syjonistycznym ludobójstwie autorki donosu piszą, że „z nadzieją przyjmują nakaz aresztowania Benjamina Netanjahu i Joawa Galanta, wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny” i wzywają rząd polski, by jednoznacznie zdeklarował się, iż też będzie ich ścigał. (Rząd polski wysłuchał wezwań pani Hanki Grupińskiej i ustami swojego wiceministra MSZ, Władysława Teofila Bartoszewskiego ochoczo złożył deklarację, że jeśli tylko izraelski premier przyjedzie na rocznicę wyzwolenia Auschwitz, to my go natychmiast aresztujemy.)   

Niezachwiana wiara autorek tego donosu do MTK w żydowskie zbrodnie ma zapewne swoje źródło w rezolucjach ONZ, w raportach Amnesty International i HRW, a zapewne również w doniesieniach mediów mających opinię rzetelnych bezstronnych i uczciwych. Te panie nie dysponują wątpliwościami, że mogą wiedzieć zbyt mało, że mogą popierać coś, co nie tylko mija się z prawdą, ale jest mocno zakorzenione w paskudnej tradycji. Nie widziałem ani możliwości, ani specjalnego powodu do poszukiwania źródeł tej głębokiej wiary. Byłem działaczem Amnesty International zanim aura przyzwoitości nie przyciągnęła do niej szumowin, przepracowałem 12 lat w BBC, wiem jak brzmi definicja ludobójstwa, kto ją zbudował i do jakich przypadków się odnosi. Miałem jednak wrażenie, że profesor Jacek Leociak należy do grona osób krytycznie oceniających doniesienia i raporty.

Z ciekawością otworzyłem tekst wywiadu pani Grupińskiej z profesorem Leociakiem. Tekst rozmowy poprzedza wytłuszczony cytat słów profesora Leociaka:

W pewnym sensie największym wrogiem Izraela jest dziś Izrael. Układ polityczny z USA, który stawia na rozwój przemysłu zbrojeniowego i ekspansję terytorialną jest przyczyną nastrojów antyizraelskich, które mogą się stawać antysemickimi – mówi badacz Zagłady, prof. Jacek Leociak

Jak w 1993 roku pisał profesor Michał Głowiński, stałym motywem antysyjonistycznej propagandy marcowej było twierdzenie, że „syjoniści, znajdują się pod opieką amerykańskiego imperializmu i dlatego mogą sobie pozwolić na agresywne poczynania”.

Pani Grupińska przed tekstem rozmowy przedstawia swoje credo:

Michał Głowiński tak prezentuje główne tezy propagandy marcowej: 

(Przystępując do analizy tej propagandy pisał: „Nadal budzi odrazę, nadal wywołuje obrzydzenie ale też i zdziwienie, że można było pisać tak prymitywnie, bezwzględnie i napastliwie”.) 

– Potępiano w niej agresję izraelską na pokój miłujące kraje arabskie.

– Podkreślano, że to jest walka nieustająca, bo syjoniści wciąż nam zagrażają, tym bardziej, że dogadali się ze spadkobiercami Hitlera i sami się do hitlerowców upodabniają.

– Powtarzano, że syjonista nie jest jednak takim zwykłym agresorem, który gdzieś tam daleko najeżdża, pustoszy, zagarnia cudze tereny, zagraża również w naszym kraju.

– Akcja antysyjonistyczna nie ma nic wspólnego z antysemityzmem.

– Syjoniści nadmiernie koncentrują się na Holokauście, chcą nas pozbawić pierwszeństwa w cierpieniu.

– Antysyjonizm odwołuje się do empatii: uzasadnia go poczucie sprawiedliwości społecznej.

W którym miejscu czytelnik zapisu tej rozmowy jest najbardziej zdumiony wyjaśnieniami profesora Leociaka na temat jego obecności w tym towarzystwie? Dla mnie była to całkowita niezdolność zrozumienia z kim i o jaką stawkę walczy Izrael. We fragmencie pod śródtytułem Izrael produkuje mścicieli, po pytaniu pani Hanki Grupińskiej, w którym dowiadujemy się o wielopokoleniowej krzywdzie [Żydów], w którym autorka sygnalizuje swoją miłość do martwych Żydów, i obawę, że trauma może powodować brak empatii u ofiar, które przeżyły i u ich potomków, zadaje profesorowi pytanie: „Czy nie jest naszym obowiązkiem protestować, sprzeciwiać się zbrodni i jej konsekwencjom, których jesteśmy świadomi?”

Profesor Jacek Leociak odpowiada:

„Jedna rzecz to trauma i jej ofiary, a druga to kolejne pokolenia mścicieli. Izrael produkuje teraz mścicieli. Mówiliśmy o paraliżującej aurze Holokaustu i zawierzeniu ofiarom Zagłady. Zdaje się, że przeniesienie tego zawierzenia na współczesnych Izraelczyków jest naturalną reakcją wielu. Konsekwencją jest niewidzenie Palestyńczyków – tak jak ja nie widziałam ich przez lata. Możemy do tej krótkiej listy jeszcze dodać strach o utratę przyjaźni, skoro tak wielu milczy, i wreszcie strach o bycie oskarżonym o antysemityzm – a to jest w Polsce potwarz ogromna.”

Ucieszona tą wnikliwą odpowiedzią pani Grupińska przerywa:

„I tu mamy ilustrację. Sygnatariusze listu do polskich władz państwowych o respektowanie prawa międzynarodowego i zastosowanie się do decyzji MTK o wystawieniu nakazów aresztowania Netanjahu i dowódcy sił zbrojnych Jo’awa Galanta spotkali się z emocjonalnym atakiem wielu osób, nie tylko żydowskiego pochodzenia.”

Jako taka szczególnie niepokojąca osoba nie będąca żydowskiego pochodzenia, spodziewałem się w tym miejscu, że badacz Zagłady zareaguje na te „emocjonalne ataki”, ale nie, profesor Leociak robi ciekawy unik:

„Ja to nawet mogę zrozumieć. Ale prosiłbym o jedno. Ja nie narzucam nikomu mojej wrażliwości moralnej, mojego pojmowania empatii wobec ofiar. Po prostu tak czuję i to nie podlega negocjacjom. Staram się kierować etyką bez kodeksu, o czym pisali Kołakowski, później Bauman. Chciałbym prosić o wzajemność, aby nikt nie narzucał mi tak fundamentalnej i głęboko indywidualnej dyspozycji, jak moralna wrażliwość wobec cierpienia ofiar.”

Wrażliwość pani Grupińskiej wydaje się płynąć z autorytetu moralnego osób takich jak profesor Judith Butler, która uważa Hamas za ważną część lewicy (czy może raczej  tego, co ona uważa za lewicę). Profesor Leociak wie, że Hamas jest koszmarem, chociaż ani nie odważa się nazwać tego ruchu po imieniu, ani (co jest znacznie gorsze) nie zauważa, że Hamas to drobna cząstka potężnego ruchu deklarującego zamiar dokończenia Zagłady. Broni swojej wrażliwości i w związku z tym pieczołowicie omija fakty. Nie ma tu zatem Bractwa Muzułmańskiego, nie ma Islamskiej Republiki Iranu, nie ma Hezbollahu, Huti, nie ma Turcji i Kataru. Izraelscy żołnierze są mścicielami a nie obrońcami. (Nigdy nie przepadałem za Mickiewiczem). Nigdy nie mogę wykluczyć, że jestem w błędzie, ale też nigdy nie bronię mojej wrażliwości, preferuję dyskusję o faktach.

Profesor Leociak wie lepiej, woli fakty pomijać, woli udawać, że nie zna znaczenia słowa Fatah i uważać ruch pod tą nazwą za świecki i pokojowy.

Jeśli zdaniem profesora Jacka Leociaka żołnierze Izraelskiej Armii Obronnej są mścicielami, a nie obrońcami, to obawiam się, że moje zdumienie na widok jego podpisu pod donosem do MTK było nieporozumieniem. Różnica między panią Grupińską i profesorem Leociakiem wydaje się polegać tylko na tym, że profesor kocha martwych Żydów i niepokoi się, że zbyt stanowcza obrona przed tymi, którzy do końca świata chcę zabijać jeszcze żywych Żydów, może im zaszkodzić, a pani Grupińska cierpi, że nawet nie Żydzi gotowi są popierać tych Izraelczyków, którzy utrudniają Palestyńczykom (i innym) zabijanie Żydów.

Tu nie chodzi o wrażliwość, a o zdradliwą pewność, że Pan Leociak wie lepiej i ma dobre powody, żeby nawet nie wspominać o zagrożeniu Izraela Zagładą.  

P.S. W moim mieszkaniu, w korytarzu wisi obrazek namalowany przez przyjaciela 45 lat temu. Na obrazku Lenin modli się do figurki Matki Boskiej. Zapytałem bardzo młodą kobietę, czy wie, że Lenin był w Poroninie. Zapytała, kto to był Lenin. Mam emocjonalny stosunek do tego obrazka, ale młodzi ludzie mają już inną wrażliwość i trzeba to uszanować. Jednym ludziom polecam książkę Dary Horn People Love Dead Jews, innym ze względu na szacunek dla ich wrażliwości nie polecam.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Syryjscy dżihadyści z Turcji przejmują Syrię: Kurdowie i pół miliona chrześcijan są straszliwie zagrożeni

W dzisiejszej Syrii około pół miliona chrześcijan i 2,5 miliona Kurdów stoi w obliczu prześladowań i znęcania się przez dżihadystycznych terrorystów. Na zdjęciu: widok greckokatolickiego kościoła św. Jerzego w Aleppo w Syrii (Credit: Abdul Kareem Daniel)


Syryjscy dżihadyści z Turcji przejmują Syrię: Kurdowie i pół miliona chrześcijan są straszliwie zagrożeni

Uzay Bulut
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Rządy rodziny Assadów w Syrii, które trwały ponad 50 lat, upadły 8 grudnia. Siły dżihadystów przejęły kontrolę nad Damaszkiem po tym, jak prezydent Baszar al-Assad uciekł do luksusowego życia w Moskwie. Obecnie około pół miliona chrześcijan i 2,5 miliona Kurdów w Syrii stoi w obliczu przyszłych prześladowań i znęcania się ze strony dżihadystycznych terrorystów.

Ofensywa rozpoczęta przez dżihadystów z Hajat Tahrir al-Szam (HTS), dawnej syryjskiej odnogi Al-Kaidy, rozpoczęła się 27 listopada. Terroryści, wspierani przez Turcję, najpierw w ciągu kilku dni zdobyli Aleppo i szereg innych miast, zanim skierowali się na Damaszek.

Od 2017 roku HTS jest dominującą islamistyczną milicją w Syrii. Dawna gałąź Al-Kaidy, w 2018 roku HTS została oficjalnie uznana za organizację terrorystyczną przez rząd USA. Nazwa grupy, Hajat Tahrir al Szam, oznacza „Organizacja Wyzwolenia Lewantu”, co oznacza większą część Bliskiego Wschodu, w tym Izrael, Liban i Jordanię. Od 2019 roku HTS, współpracując z Turcją, kontroluje północny Idlib za pośrednictwem tak zwanego „Syryjskiego Rządu Ocalenia” (SSG). Teraz, gdy Turcja i HTS planują „przekształcić Syrię”, zarówno Kurdowie, jak i chrześcijanie są zagrożeni.

HTS, która współpracuje z tureckim wojskiem i wspieranymi przez Turcję grupami w Syrii,  zmierza do ustanowienia państwa islamistycznego w całej Syrii, przynajmniej na początek. Założycielem i obecnym przywódcą HTS jest Ahmed Hussein Al-Szara, lepiej znany jako Abu Mohammed Al-Dżolani. Przed założeniem HTS, Dżolani przewodził Dżabhat Al-Nusra, syryjskiej filii Al-Kaidy.

raporcie Departamentu Stanu USA na temat terroryzmu z 2019 r. HTS/Front Al-Nusra została opisana jako „jedna z najbardziej aktywnych i niebezpiecznych grup terrorystycznych na świecie”.

W 2022 r. Komisja Stanów Zjednoczonych ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF) przeprowadziła przesłuchanie w sprawie wolności religijnej w Syrii i stwierdziła:

„Odłam Al-Kaidy, Haj’at Tahrir al-Szam (HTS), nadal brutalizuje i wypiera społeczności mniejszości religijnych w północno-zachodnim regionie Idlib, a Państwo Islamskie w Iraku i Syrii (ISIS) zwiększyło swoją obecność we wschodniej Syrii, przeprowadzając niemal codzienne ataki i destabilizując sytuację mniejszości religijnych. Grupy opozycyjne wykorzystują tureckie finansowanie i wsparcie wojskowe, by prowadzić kampanie czystek religijnych i etnicznych w Afrin”.

Podczas ofensywy dżihadystycznej, która rozpoczęła się w zeszłym miesiącu, HTS otrzymywała wsparcie na froncie północnym od Syryjskiej Armii Narodowej (SNA), koalicji kilkunastu islamistycznych ugrupowań zbrojnych, w dużej mierze finansowanych, wyposażanych i szkolonych przez Turcję.

Według raportu Departamentu Stanu USA z 2022 r. większość syryjskich chrześcijan mieszkała wówczas w Damaszku, Aleppo, Homs, Hamie, Latakii i Hasace oraz ich okolicach.

Wszystkie te obszary, z wyjątkiem Hasaki (którego większość znajduje się obecnie pod kontrolą Kurdów), od 27 listopada znalazły się pod kontrolą dżihadystów wspieranych przez Turcję.

Według organizacji praw człowieka Open Doors, w Syrii jest około 580 tysięcy chrześcijan. Wielu z nich uciekło z miast i wiosek zajętych przez dżihadystów, aby schronić się w kontrolowanej niegdyś przez rząd Wadi al-Nasara („Dolina Chrześcijan”). Po upadku reżimu Assada Dolina wpadła w ręce dżihadystów, a życie tych chrześcijan jest zagrożone.

7 grudnia HTS podobno ostrzegło chrześcijańską ludność Doliny Chrześcijan, aby „nie stanęła po stronie reżimu”. Serwis informacyjny Orthodox Christianity podał 9 grudnia:

„Chrześcijanie syryjscy z pewnością będą musieli stawić czoła coraz większym trudnościom i prześladowaniom, ponieważ stolicę kraju, Damaszek, zdobyli islamscy rebelianci…

Jego Eminencja Metropolita Efrem z Aleppo z Antiocheńskiego Kościoła Ortodoksyjnego wydał 30 listopada oświadczenie, w którym wezwał swoich wiernych do trwania w pokoju i modlitwie, zapewniając, że pozostanie ze swoimi wiernymi do końca.

Metropolita Ephraim został intronizowany jako rządzący hierarcha Aleppo w grudniu 2021 r. Jego poprzednik, Jego Eminencja Metropolita Boulos (Paweł), został pojmany przez islamistycznych rebeliantów w kwietniu 2013 r. i nigdy więcej o nim nie słyszano.

Ojciec Bassam Nasif, profesor na Balamand University i bliski współpracownik Metropolity Ephraima, mówi Orthodoxia News Agency, że sytuacja jest tragiczna dla Aleppo, a zwłaszcza dla prawosławnych chrześcijan, którzy wciąż tam są i odmawiają opuszczenia tego obszaru, swoich domów i kościołów.

Każdej godziny, która mija, nie wiemy, co się wydarzy i kto przetrwa tę próbę. Wszyscy opuścili Aleppo, zarówno Syryjczycy, jak i Ormianie — pozostał tylko nasz metropolita Efraim z Aleppo i Aleksandretty, wraz z dwoma lub trzema księżmi, którzy są z nim w Metropolii.

Proszę, módlcie się za nich, bo nie wiemy, czy ich jeszcze zobaczymy. Wszyscy pamiętamy, że 11 lat temu metropolita Aleppo Paweł, jego poprzednik (brat obecnego patriarchy Antiochii Jana) został porwany przez islamistów i od tamtej pory zaginął. Obawiamy się, że to samo może się stać z obecnym metropolitą.

Aleppo jest obecnie pod okupacją. Wszyscy pracownicy municypalni, organizacji i usług opuścili swoje stanowiska, a rebelianci zajęli ich stanowiska. Zdjęli syryjską flagę z budynków publicznych i podnieśli własną”.

Według doniesień z Syrii dżihadyści zaczęli znęcać się nad chrześcijanami w miastach i wioskach w chwili, gdy przejęli władzę. Konto X „Greco-Levantines Worldwide” podało 10 grudnia:

„Ojciec Michel Nouman, jeden z najbardziej znanych księży w Homs, podzielił się niepokojącym incydentem na Facebooku. Opowiedział, jak grupa muzułmanów zaatakowała chrześcijańskich rolników w chrześcijańskiej wiosce. Chrześcijanie byli maltretowani, bici i oskarżani o to, że są niewiernymi [kafirami]. To jest to, z czym mierzymy się teraz jako chrześcijanie w Syrii”.

To samo konto podało 11 grudnia:

„Frakcje HTS zbezcześciły grecki kościół prawosławny Hagia Sophia w Al-Sukajlabija, na wsi w prowincji Hama, dewastując i niszcząc jego zawartość, jak pokazano na filmie”.

Jeśli nie dojdzie do międzynarodowej interwencji dyplomatycznej w celu ochrony chrześcijan, zobaczymy powtórkę tego, jak traktowali ich islamscy dżihadyści, gdy przejmowali kontrolę nad syryjskimi miastami i wioskami na początku wojny domowej w 2011 r. Na kontrolowanych przez dżihadystów terytoriach w Syrii, jak napisano w raporcie Open Doors ze stycznia 2024 r.:

„Ze względu na swoją widoczność publiczną przywódcy historycznych wspólnot kościelnych są szczególnie narażeni na ataki lub porwania na obszarach, na których działają islamscy bojownicy… Na obszarach kontrolowanych przez radykalne grupy islamskie większość budynków kościelnych należących do historycznych wspólnot kościelnych została zburzona lub wykorzystana jako centra islamskie. Publiczne wyrażanie wiary chrześcijańskiej jest zabronione, a budynków kościelnych lub klasztorów nie można naprawiać ani odnawiać, niezależnie od tego, czy szkody były uboczne czy celowe.

Strach wśród chrześcijan utrzymuje się na wysokim poziomie od kilku lat, szczególnie z powodu gróźb, zastraszania i porwań dokonywanych przez radykalne grupy islamskie, takie jak powiązane z Al-Kaidą Hajat Tahrir al Szam (HTS), Brygada Ansar i bataliony Al-Farouk. Szczególnie na północnym wschodzie szereg czynników (w połączeniu z turecką inwazją na północną Syrię) zadało cios społecznościom chrześcijan w Deir ez Zaur, Al-Hasakah i Kamiszli, a także w przeważnie chrześcijańskich wioskach na granicy z Turcją: na przykład reaktywacja uśpionych komórek ISIS, zamachy bombowe na kościoły, zabójstwo ormiańskiego księdza wraz z jego ojcem w listopadzie 2019 r. oraz atak na więzienie w Hasace w 2022 r., z którego wydostało się kilkunastu bojówkarzy IS. Eskalacja tureckiej agresji i możliwość szeroko zakrojonej inwazji na obszary przygraniczne sprawiają, że społeczności chrześcijańskie czują się niezwykle zagrożone, ponieważ obszary te są kontrolowane przez radykalne islamskie milicje i władze tureckie…

Surowe prawo islamskie narzucone przez bojówkarzy w [okupowanym przez Turcję mieście] Afrin utrudnia powrót chrześcijan, podczas gdy przyspieszony powrót uchodźców i osób wewnętrznie przesiedlonych z Libanu może zmusić chrześcijan do powrotu na obszary znajdujące się pod kontrolą bojówkarzy islamskich, gdzie są narażeni na niebezpieczeństwo…

Mężczyźni w szczególności są narażeni na porwanie i zabójstwo, zwłaszcza jeśli zajmują stanowisko przywódcze w kościele. Kobiety również ryzykują porwanie, a także groźbę molestowania seksualnego i gwałtu”.

Ciężkie prześladowania chrześcijan w Syrii doprowadziły do załamania populacji tej społeczności. Około dwóch trzecich populacji chrześcijańskiej Syrii uciekło z kraju od początku brutalnej wojny domowej w 2011 r.

W 2014 r. Państwo Islamskie (ISIS) ustanowiło kalifat obejmujący duże części Syrii i Iraku, a także wdrożono surową wersję prawa szariatu. Kalifat ISIS został ostatecznie wyeliminowany w wyniku interwencji Zachodu i Rosji w 2019 r. W okresie ISIS chrześcijanie w Syrii byli dotkliwie prześladowani, a także masakrowani, co doprowadziło do masowego exodusu społeczności z kraju.

Od tego czasu tureckie kampanie wojskowe doprowadziły do okupacji dużych połaci terytorium Syrii przez wspierane przez Turcję siły dżihadystyczne, takie jak HTS. Niektóre z tureckich kampanii wojskowych wymierzonych w Kurdów w Syrii obejmują:

  • Od sierpnia 2016 r. do marca 2017 r. wojska tureckie i wspierana przez Turcję islamistyczna „Wolna Armia Syrii” (FSA) opanowały region między dystryktami Afrin i Manbidż, wypierając sprzymierzone z USA kurdyjskie milicje na wschód od rzeki Eufrat w ramach tureckiej „Operacji Tarcza Eufratu”.
  • W 2017 roku dżihadyści z HTS przejęli kontrolę nad miastem Idlib, które od tego czasu okupują i eksploatują wspólnie z siłami tureckimi.
  • W 2018 roku Turcja przeprowadziła kolejną inwazję militarną na Syrię, którą nazwała „Operacją Gałązka Oliwna”. Około 25 tysięcy bojówkarzy FSA dołączyło do sił tureckich, aby zdobyć miasta i wsie kontrolowane przez Kurdów, zajmując region Afrin w północno-zachodniej Syrii.
  • Przez cały 2019 rok walki w Syrii nasiliły się. Podczas tureckiej kampanii wojskowej „Operacja Wiosna Pokoju”, Turcja i jej dżihadystyczni sojusznicy dokonali inwazji na północną Syrię, stworzyli tzw. „strefę bezpieczeństwa” wzdłuż granicy syryjsko-tureckiej, gdzie używają bojówkarzy islamskich do kontrolowania terenów zamieszkanych głównie przez Kurdów i chrześcijan.
  • W 2020 roku Turcja rozpoczęła operację „Tarcza Wiosenna”, aby odeprzeć ofensywę rządu syryjskiego w Idlibie.

Według wielu doniesień dżihadyści sprzymierzeni z Turcją obrali sobie za cel mniejszości religijne i etniczne, w tym chrześcijan, w regionie północnym i wzdłuż granicy. W czerwcu 2020 r. podczas przesłuchania USCIRF zatytułowanego „Ochrona wolności religijnej w północno-wschodniej Syrii” odnotowano:

„Tureckie siły zbrojne atakowały, mordowały, porywały, gwałciły i zatrzymywały Kurdów oraz inne mniejszości etniczne i religijne, w tym chrześcijan i Jazydów, i niszczyły ich miejsca kultu. Przesiedlały również wewnętrznie przesiedlonych Syryjczyków (IDP) – głównie sunnickich Arabów – z innych części Syrii do domów uchodźców mniejszościowych na północy. Spowodowało to znaczną zmianę demograficzną, która uniemożliwi chrześcijanom i innym mniejszościom powrót do ich wiosek. Według doniesień, w Afrin wojska wspierane przez Turcję atakują kurdyjskich chrześcijan”.

Setki tysięcy chrześcijan zostało przesiedlonych podczas 13-letniej wojny domowej w Syrii, a ci, którzy pozostają w swoich domach pod rządami dżihadystów, są często prześladowani, nękani lub zabijani. Open Doors:

„Według źródeł krajowych chrześcijanie na obszarze okupowanym przez tureckie siły zbrojne uważają, że nie ma przyszłości dla społeczności chrześcijańskich z powodu agresji tureckiej, a także wpływu milicji szyickich. Przykłady obejmują odcięcia wody i stałe bombardowania przez Turcję i jej pełnomocników na obszarach o znacznej populacji chrześcijańskiej, np. Al Hasakah i Dolina Chabour, między innymi.

Brak wody i niehigieniczne warunki doprowadziły do wybuchów czerwonki, duru brzusznego i innych chorób zakaźnych. Tymczasem islamscy sojusznicy Turcji zbudowali tamy na obszarach pod ich kontrolą, co jeszcze bardziej ograniczyło przepływ wody z Eufratu. W rezultacie miliony ludzi są zagrożone egzystencjalnie przez suszę, która poważnie wpływa na produkcję rolną, zaopatrzenie w wodę pitną i zdrowie ludności. Te wydarzenia i rola milicji szyickich (w tym porwania) nadal negatywnie wpływają na społeczność chrześcijańską i prowadzą do zmian demograficznych w chrześcijańskich wioskach i dzielnicach…

Turecka inwazja na północno-wschodnią Syrię wzbudziła obawy wśród przywódców chrześcijańskich, ponieważ siły Turcji i ich sojusznicy realizują islamistyczne plany wrogie społecznościom niesunnickim. Kradzież ziemi, przesunięcia populacji i rozprzestrzenianie się radykalnych idei islamskich stanowią poważne wyzwanie dla chrześcijan, podczas gdy irańskie milicje aktywnie rekrutują i rozprzestrzeniają ideologię szyicką. Według chrześcijan w kraju nastąpił wzrost liczby radykalnych islamskich madras, co doprowadziło do szerszego rozprzestrzeniania się radykalnych idei islamskich i dyskryminacji mniejszości religijnych. Obecność uzbrojonych grup najemników i rosnące siły zbrojne Iranu i Turcji zaostrzyły napięcia i zwiększyły ryzyko ataków na chrześcijan. Przyszłość pozostaje niepewna i istnieją obawy dotyczące możliwości dalszych prześladowań i dalszego spadku populacji chrześcijańskiej w Syrii”.

Syryjscy chrześcijanie są dziś prześladowaną mniejszością, ale Kościół jest obecny w Syrii od czasów Nowego Testamentu, gdzie jest wspomniane nawrócenie Saula/Pawła na drodze do Damaszku (patrz rozdział 9 Dziejów Apostolskich). Nowy Testament potwierdza, że syryjskie miasta Damaszek i Antiochia miały wspólnoty chrześcijańskie. Wiara chrześcijańska rozprzestrzeniała się szybko, a na Soborze Nicejskim w 325 r. n.e. obecnych było 22 biskupów syryjskich.

W VII wieku n.e., kiedy islam najechał i zdobył Syrię, chrześcijaństwo było religią dominującą w Syrii. Kalif Omar odwołał chrześcijańskich urzędników, a jego następca zobowiązał wszystkich chrześcijan do noszenia charakterystycznych ubrań. W IX wieku islam zyskiwał przewagę, wiele kościołów zamieniono w meczety, a około 900 r. n.e. połowa ludności Syrii była muzułmanami. W 1124 r. przekształcono katedrę w Aleppo w meczet. Przez wieki kościół chrześcijański w Syrii doznawał, i nadal doznaje dyskryminacji, nietolerancji oraz ataków.

Syria zajmuje również ważne miejsce w historii Grecji, sięgając czasów podbojów Aleksandra Wielkiego w IV wieku p.n.e. Zdecydowana większość chrześcijan w Syrii ma greckie pochodzenie. „The Greco-Syrian Nation”, platforma cyfrowa, która służy jako internetowy głos syryjsko-greckich chrześcijan, opublikowała komunikat prasowy zatytułowany „Post-Baasistowska Syria | Co zrobimy teraz?”. Napisali w nim:

„Chrześcijanie wyznania [greko] prawosławnego i melchiccy katoliccy chrześcijanie z Syrii stanowią odrębną grupę etniczną o bogatym dziedzictwie kulturowym, która zasługuje na uznanie i reprezentację w każdym przyszłym krajobrazie politycznym naszego ukochanego Lewantu…

Mamy nadzieję, że Syria po Baas będzie świecka i demokratyczna, będzie państwem, które obejmuje różnorodność swoich ludzi i uznaje pluralizm etniczny i religijny. Dlatego będziemy nadal orędować za prawem syryjskiego chrześcijaństwa i całego lewantyńskiego chrześcijaństwa do dalszego istnienia na ziemiach naszych przodków i dążyć do uznania naszej etnicznej greckiej tożsamości, a także naszego prawa do ożywienia naszego greckiego języka przodków w całym Lewancie”.

Hadeel Oueis, redaktor naczelny „Jusoor News” i syryjsko-amerykański chrześcijanin, powiedział Gatestone:

„Chrześcijanie w Syrii ostrożnie przewidują nieznaną przyszłość pośród chaosu i nienawiści pozostawionej przez reżim Assada. Wstrząsające ujawnienia zbrodni popełnionych na dziesiątkach tysięcy cywilnych więźniów pozostawiły całą populację Syrii, w tym chrześcijan, w rozpaczy. Jednak ich największym zmartwieniem pozostaje to, czy nowy rząd ochroni ich wolności kulturowe, społeczne i religijne. W tym krytycznym momencie chrześcijanie w Syrii potrzebują dyplomatycznego i politycznego wsparcia ze strony Europy, aby mieć pewność, że będą mieć miejsce przy stole w kształtowaniu przyszłości Syrii, a także autonomii i uznania, aby chronić swoją wyjątkową tożsamość”.

Istnienie tej liczącej tysiące lat społeczności chrześcijańskiej w Syrii może się zakończyć z powodu trwającego przejęcia kraju przez dżihadystów. Syryjscy chrześcijanie potrzebują natychmiastowego międzynarodowego wsparcia, aby chronić się przed islamskimi terrorystami. Eiad Herera, rzecznik Antiochian Greek Organization „AGO”, powiedział Gatestone:

„Chrześcijanie w Syrii, w tym momencie, chcą równości i nie chcą być traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Dlatego idealną wizją budowy państwa jest wyraźna deklaracja i dążenie do państwa obywatelskiego, demokratycznego i świeckiego.

Rola Organizacji Narodów Zjednoczonych i głównych mocarstw jest kluczowa i zasadnicza w zapewnieniu ustanowienia tego państwa, które musi z natury chronić wszystkich obywateli i mniejszości.

W tym momencie niepowodzenie w zbudowaniu takiego państwa oznacza, że region i świat staną w obliczu poważnych wyzwań bezpieczeństwa, wraz ze wzrastającym zagrożeniem dla statusu i istnienia mniejszości, szczególnie chrześcijan, którzy żyją w ciągłym i głębokim niepokoju”.

Zarówno prezydent-elekt Donald J. Trump, jak i wiceprezydent-elekt JD Vance niedawno napisali w odniesieniu do Syrii: „To nie jest nasza walka”. Jednak aby zapobiec dalszym nadużyciom, masakrom lub przymusowym przesiedleniom chrześcijan i Kurdów oraz powstrzymać rozprzestrzenianie się dżihadyzmu w regionie, Stany Zjednoczone powinny zaangażować się w ochronę Kurdów i chrześcijan oraz upewnić się, że Syria nie stanie się „Afganistanem” Turcji.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan i Al-Dżolani składają teraz wszelkiego rodzaju obietnice dotyczące praw człowieka, o których wiedzą, że Zachód je lubi – tak samo jak czynił to ajatollah Ruhollah Chomeini przed przejęciem władzy w Iranie, i jak czynili to talibowie, zanim szybko zniweczyli 20 lat postępu USA w sprawie praw człowieka w Afganistanie.

Tak jak Iran jest szyicką „głową ośmiornicy”, której macki składają się z Hamasu, Hezbollahu, Huti i innych różnych milicji, tak Erdogan jest sunnicką „głową ośmiornicy” w Syrii. Podczas gdy wszyscy są zajęci gapieniem się na rywalizujące grupy terrorystyczne w Syrii, kluczowe jest, aby nie zapomnieć ani na chwilę o kraju, który ich wspiera: Turcji.

Marzeniem Erdogana zawsze było „wyzwolenie Jerozolimy”:

„Podbój to Mekka, podbój to Saladyn, to ponowne podniesienie islamskiej flagi nad Jerozolimą; podbój to dziedzictwo Mehmeda II, a podbój oznacza postawienie Turcji z powrotem na nogi”.

Dżihadystyczna Syria to prosta i wygodna droga do spełnienia wieloletniego marzenia Erdogana.


Uzay Bulut – turecka dziennikarka mieszkająca od wielu lat na Zachodzie.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Brytyjskie uniwersytety są rasistowskie

Demonstracja poparcia dla narodu palestyńskiego na Oxford University (Zrzut z ekranu wideo)


Brytyjskie uniwersytety są rasistowskie

Anonim
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Jako nieżydowski wykładowca na dużym uniwersytecie mogę potwierdzić, że brytyjski świat akademicki jest strukturalnie rasistowski wobec Żydów. W końcu dotarło to do mnie, gdy oceniałem drugi raz pracę studenta, w której Żydzi byli otwarcie porównywani do czmychającego robactwa, rozprzestrzeniającego choroby.

Fatalna gramatyka, bezsensowna interpunkcja i mieszanie metafor przez tego studenta z pewnością zawstydziłyby Goebbelsa. Ale arcypropagandysta Hitlera z pewnością pochwaliłby ducha tego dzieła. Nie żeby był to wyjątkowo okropny przypadek tego rodzaju „dzieła”, z którym musiałem się zmierzyć jako pierwszy i drugi oceniający dużej grupy studentów od czasu horroru 7 października.

W innej pracy, napisanej przez studenta z tego samego roku, jest sformułowane w wulgarnych słowach oskarżenie świata o współudział w „ludobójstwie” i o „spanie”, podczas gdy Siły Obronne Izraela zabijają niewinnych cywilów, traktując ich jak tarcze strzeleckie.

Oczywista nienawiść do Żydów w tych tekstach to jedna spawa. Ale były też komentarze pierwszego wykładowcy, który je ocenił, a który chwalił tekst z określeniem „Żydów-jako-robactwo” jako poruszający akt oskarżenia izraelskiej „kolonizacji”, napisany ze świetnym filozoficznym podejściem i starannym językiem. Jeśli chodzi o tekst o „ludobójstwie”, mój kolega zapewnił studenta, że jego przesłanie jest niezmiernie ważne.

To, w największym skrócie, stanowi problem: nie fakt, że niedojrzali, 20-letni studenci zostali indoktrynowani w nienawiści do Zachodu, nienawiści do Żydów i przekonani do bezczelnego podsycania ich samodeklarowanego statusu ofiary, ale to, że te potworne nonsensy są chwalone i nauczane przez uniwersytet – i tak jest od dziesięcioleci. Od końca lat 60. XX wieku szkolnictwo wyższe na Zachodzie jest infiltrowane przez stały strumień nikczemnych postaci, którzy z jednej strony twierdzą, że są ofiarami i wysuwają oskarżenia o „islamofobię”, a z drugiej wygłaszają rasistowską mowę nienawiści wobec Żydów.

Wspomniani wykładowcy mogą nie być płatnymi agitatorami, ale i tak prześcigają się w popieraniu jednego rodzaju studentów muzułmanów kosztem innych studentów należących do innych mniejszości (Żydów lub chrześcijan z Afryki, Izraela lub innych miejsc na Bliskim Wschodzie), bez względu na hipokryzję z tym związaną.

Na przykład zadaję sobie pytanie, jak wykładowca, który chwalił te wypociny, zareagowałby na pracę, w której muzułmanie w Wielkiej Brytanii zostaliby przedstawieni jako chore robactwo? Czy studentowi przyznano by najwyższą ocenę, tak jak proponowano tutaj? Oczywiście, że nie: student zostałby postawiony przed komisją przeciwko rasizmowi i skierowany do organizacji Prevent, zanim zdążyłby powiedzieć jedno słowo.

Jednak gdy zasugerowałem niższą ocenę dla studenta, o którym mowa (na podstawie żałosnej jakości pracy, a nie tylko rasistowskich obelg) i skomentowałem, że praca w najlepszym razie zdradzała braki w wykształceniu, a w najgorszym była obraźliwa – a uczciwa ocena była w końcu moim zadaniem jako nauczyciela – moja opinia została usunięta przez uniwersytet, aby uniknąć negatywnych reperkusji publicznych. Jako kompromis przyznano tego wysoką ocenę [zaznaczając tylko, że wśród oceniających nie było pełnej zgody].

Przez dziesięciolecia mojej pracy jako wykładowcy często widywałem rasizm niskich oczekiwań maskujący się jako pozytywna dyskryminacja, a wydaje się, że nikogo w mojej branży nie obchodzi, że pozytywna dyskryminacja nadal jest niezgodna z prawem w Wielkiej Brytanii. Jednak od 7 października 2023 r. nowe poziomy rasistowskiego dysonansu poznawczego wydają się być powszechne.

Nauczanie ludzi, że „Palestyna” pierwotnie była muzułmańska, dopóki nie została skolonizowana przez Żydów, jest tak błędne, zarówno pod względem faktycznym i historycznym, jak i moralnym, że nawet jako nieżydowski wykładowca nie mogę dłużej milczeć.

Ten gatunek rasizmu nie tylko podsyca płomienie uprzedzeń i wrogości, które prowadzą do przemocy, ale także utrwala poczucie urojonych krzywd, które utrzymuje tę część świata zamkniętą w cyklu rozlewu krwi. Nie ma nic efektownego w podsycaniu tego konfliktu, niezależnie od tego, jak bardzo studenci mogą być przekonani, że dzięki temu ich teksty są awangardowe, i ułatwiają wyłudzanie pieniędzy od samobójczego niszczyciela kultury, jakim jest Arts Council England.

Jednak nie tylko rażąca nieprawda tego rodzaju wypracowań jest nie do przyjęcia, ale rażące podwójne standardy. Tekst, w którym student przemawia w imieniu „skolonizowanego” ludu z bezpiecznego miejsca na uniwersytecie w Wielkiej Brytanii, w każdym innym kontekście zostałby potępiony jako „kulturowe zawłaszczenie”.

Wygłaszanie wykładu, że zachodni handel niewolnikami, który Brytania zniosła 190 lat temu, przyćmiewa wszelkie zło globalne, ignorując brutalniejszy arabski handel niewolnikami z tamtej epoki i nie mówiąc nic o setkach tysięcy współczesnych niewolników cierpiących dzisiaj, jest kolejną jaskrawo rasistowską intelektualną czarną dziurą. Często są to ci sami ludzie, którzy mają czelność mówić, że Huti – którzy przywracają dziś niewolnictwo w całym Jemenie – „sprawiają, że jesteśmy dumni”. To więcej niż tylko hipokryzja.

Nauczanie, że Black Lives Matter (życie czarnych ma znaczenie) bez uznania, że w niektórych częściach Afryki czarni chrześcijanie są ścinani, a młode czarne dziewczyny porywane jako niewolnice seksualne, jest kolejnym przykładem rażących podwójnych standardów, o których wszyscy mamy milczeć. To samo: nauczanie, że prawa LGBTQ+ są najważniejsze, podczas gdy chwali się kraje islamskie, które wykonują egzekucje na homoseksualistach (w Jemenie można zostać ukrzyżowanym za bycie gejem) lub stwierdzanie, że zawsze trzeba wierzyć kobietom, chyba że są Żydówkami, w takim przypadku nawet twarde dowody tortur seksualnych należy odrzucić jako propagandę.

Fakt, że na konferencji National Union of Students odbyło się głosowanie w sprawie zakazu działalności żydowskiej grupy studenckiej, jest szokujący tylko wtedy, gdy nadal wierzysz, że prawdziwe myślenie wciąż ma miejsce w szanowanych salach brytyjskiego świata akademickiego. To są miejsca, w których stało się normalne, że na kampusach pojawiają się namioty wraz z wezwaniami do „globalizacji intifady”, przy wsparciu wielu nauczycieli akademickich.

Jeśli, jak głosi przysłowie, głupoty nie da się naprawić, to powinniśmy przynajmniej przestać płacić ignorantom i/lub ideologicznie opętanym wykładowcom, żeby przestali pogarszać sytuację. Przestańcie dotować kiepskie kursy, na których ci ludzie mogą rozsiewać swoją truciznę. Zdecydowanie przestańcie rozdawać kwalifikacje jak cukierki z instytucji, które kiedyś były latarniami doskonałości intelektualnej i uczciwych badań, ludziom, którzy nie potrafią znaleźć Izraela na mapie i którzy kończą studia, a zaczęli je tylko po to, żeby nauczyć się jednej jedynej rzeczy w trakcie nauki: że nigdy nie przestaną nienawidzić Żydów, a według ich wykładowców jest to jedyne moralnie akceptowalne stanowisko.


Link do oryginału: https://www.thejc.com/lets-talk/im-a-non-jewish-academic-british-universities-are-racist-cszctyyp
Jewish Chronicle, 5 grudnia 2024


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com