Archive | August 2014

Drogie Drugie Pokolenie,

Drogie Drugie Pokolenie,

 

Jak zapewne wiecie, w czerwcu tego roku odbyło się Walne Zebranie naszego Stowarzyszenia. W jego trakcie został wybrany nowy Zarząd, który ukonstytuował na swoim pierwszym posiedzeniu.Mając na uwadze okres wakacyjny, a co za tym idzie krótszą lub dłuższą nieobecność uczestników naszego forum, postanowiliśmy wstrzymać się do końca sierpnia z oficjalnymi komunikatami. Przyszedł jednak czas by się przedstawić. Nową wiceprzewodniczącą została Elżbieta Magenheim, a skarbnikiem Ewa Kantor – Majewska. Ponadto w skład Zarządu wchodzą Maria Kochanowicz i Zbigniew Buchner. Ja, na mocy decyzji Zarządu, mam zaszczyt i powinność kierować jego pracami.

W imieniu koleżanek i kolegi z Zarządu oraz, oczywiście, w swoim bardzo dziękuję członkom Stowarzyszenia za zaufanie. Wierzę, że okażemy się go godni. Sukces powierzonej nam misji zależy jednak , w znacznym stopniu, od Waszego zaangażowania. W związku z tym, chociaż nie tylko, serdecznie zapraszam Was (oczywiście z osobami towarzyszącymi) na wspólny

Drugopokoleniowy Sukkot,

który odbędzie się w pensjonacie Śródborowianka

w dniach od 16 do 18 Tiszri 5775 roku (10 – 12 października 2014).

Naszą intencją jest jeszcze silniejsze zintegrowanie Stowarzyszenia. Jest to szczególnie istotne w przypadku osób mieszkających poza Warszawą i na co dzień nie mających możliwości fizycznie uczestniczyć w naszych spotkaniach.

W trakcie pobytu w Śródborowie chcemy nie tylko nacieszyć się Waszym towarzystwem, ale także porozmawiać z Wami o dalszym funkcjonowaniu naszego Stowarzyszenia. Pragniemy wysłuchać Waszych opinii i propozycji, a także podzielić się z Wami naszymi pomysłami. Po za tym chcemy by ten wyjazd miał charakter rekreacyjny. Dlatego nie planujemy forsownego programu edukacyjnego, a raczej nastawiamy się na wspólny wypoczynek. Przewidujemy też trochę atrakcji, ale to na razie tajemnica:-)

Szczegółowy program spotkania podamy nieco później. Stopniowo też będziemy Was informować o kolejnych sprawach istotnych dla naszego Stowarzyszenia takich jak lokal, terminy stałych spotkań, strona www, itp.Teraz już prosimy Was o zarezerwowanie terminu 10 – 12 października. Gdybyście mieli jakieś pomysły dotyczące spotkania, piszcie proszę na tym forum.

Jacek Młynarski

Dla członków Stowarzyszenia przewidziane jest znaczne dofinansowanie.
Zgłoszenia przesyłajcie proszę na e-mailowy adres Stowarzyszenia.

Jeszcze raz gorąco dziękujemy za zaufanie i z radością czekam na spotkanie z Wami.
 

 

W imieniu ZarząduJacek Młynarski

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

Twarzą w twarz z antysemitami w Paryżu

Twarzą w twarz z antysemitami w Paryżu

Cnaan Liphshiz

 

Mój przyjaciel, Alain Azria, spojrzał na mnie zdziwiony, kiedy powiedziałem mu z oburzeniem i niedowierzaniem w głosie, że słyszałem wezwania do zabijania Żydów na demonstracji antyizraelskiej w Paryżu. To było w ubiegłym miesiącu. Młody czarny mężczyzna z paryskim akcentem przemawiał głośno do tuzina swoich przyjaciół: „Dobra, chłopaki. Chodźmy zapolować na jakichś Żydów”.

Jeden z jego przyjaciół odpowiedział: “Rozbijmy im głowy”. Na co pierwszy mówca: „Łap ich szybko, zabijaj powoli”.

Grupa wmieszała się w masę tysięcy ludzi, którzy maszerowali w kierunku stacji kolejowej Gare du Nord, wykrzykując hasła z oskarżeniem Izraela o ludobójstwo.

Mój szok wynikał z faktu, że chociaż moje doniesienia z Europy w dużej mierze opowiadają o przemocy antysemickiej, osobiście byłem dotąd od niej izolowany – być może dlatego, że mieszkam w Holandii, gdzie takie zdarzenia są rzadsze, a może dlatego, że większość życia spędziłem w Izraelu, gdzie mamy tylko teoretyczne wyobrażenia tego zjawiska.

Dla Alaina jednak, fotografa, który specjalizuje się w fotografii dokumentalnej, problem antysemityzmu we Francji, to po prostu codzienność. Czyli naprawdę nie miał czasu na moje zdumienie odkryciem banału.

“Dobra, dobra, witaj w Paryżu. A teraz chodźmy” – powiedział i poprowadził nas na skróty, żebyśmy doszli do stacji przed demonstrującymi tłumami.

Przez następne dwa tygodnie, kiedy trwała walka Izraela przeciwko Hamasowi w Gazie, rozpalając jeszcze bardziej już koszmarne płomienie przemocy i antysemickiego bulgotu na całym kontynencie, zacząłem lepiej rozumieć nonszalancję Alaina wobec festynu nienawiści, który dokumentował.

Więcej zrozumiałem po dalszych wizytach w Paryżu – oglądając również jedną z prób pogromu i dyskutując z zadeklarowanymi antysemitami. To zrozumienie dzisiejszej Europy wzrosło również kiedy obserwowałem bezprecedensowe zjawiska mające miejsce tuż koło mojego domu w Hadze, w dzielnicy, którą media holenderskie ochrzciły “trójkątem szariatu”.

Zaszokowany tym, do jakiego stopnia zaakceptowany stał się antysemityzm we Francji, cieszyłem się, że jestem ponownie w domu w Holandii, kraju, który wybrałem jako miejsce osiedlenia częściowo ze względu na jego długą tradycję tolerancji. Ale w Schilderswijk, mojej dzielnicy w Hadze, gdzie z grubsza biorąc połowa populacji to muzułmanie, od 7 lipca setki ludzi demonstrowały trzykrotnie na wiecach, gdzie powiewały flagi grupy terrorystycznej ISIS i gdzie wzywano do rzezi Żydów. W niedzielę protestujący znowu byli na ulicach, rzucając kamieniami w policję.

Dla mojego zrozumienia fenomenu banalizacji przemocy antysemickiej w Europie centralne były zamieszki 20 lipca w Sarcelles, przedmieściu na północy Paryża, gdzie mieszka wielu muzułmanów, ale również wystarczająco duża populacja żydowska, by zarobić na przydomek „małej Jerozolimy”.

Widziałem tam policję odpierającą głównie arabski tłum, który – kiedy nie mogąc dobrać się do miejscowej synagogi – zaczął rozbijać witryny żydowskich i nie-żydowskich sklepów, skandując „śmierć Żydom” po francusku i po arabsku. Aleja prowadząca do synagogi była spowita chmurami gazu łzawiącego i czarnego dymu, który wznosił się z licznych podpaleń nagromadzonych łatwopalnych przedmiotów, które powodowały pękanie asfaltu i torów tramwajowych. Był to dziewiąty atak na francuską synagogę od 8 lipca, czyli od dnia, kiedy zaczęła się operacja wojskowa Izraela przeciwko Hamasowi.

Coming face to face with anti-semites in Paris
Times of Israel, 14 sierpnia 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Czytaj wiecej tu: Twarzą w twarz….


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

… i co wy na to?

Spędzają tyle czasu w strasznych miejscach, że muszą odreagować”.

Jak wyglądają wycieczki grup żydowskich w Polsce? Opowiada przewodnik [ROZMOWA]

Katarzyna Belczyk

“Nie byłem na spotkaniu ze Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata, które nie skończyłoby się owacją na stojąco” – o tym, na czym polega specyfika pracy pilota grup żydowskich, jakie są powody złej reputacji tych grup oraz jak walczyć z uprzedzeniami, opowiada Jędrzej Wojciechowski, który od 4 latach pracuje jako przewodnik takich wycieczek.

Oprowadzasz wycieczki grup izraelskich po Warszawie

Jędrzej Wojciechowski: Nie tylko oprowadzam, nie tylko po Warszawie i nie tylko izraelskich. Jestem pilotem wycieczek, czyli opiekuję się grupą podczas całego jej pobytu w Polsce lub całego zorganizowanego pobytu (bo czasami grupy zaczynają w Polsce, a kończą za granicą i na odwrót). Nie są to wyłącznie grupy izraelskie, choć ja zajmuję się tylko tymi, które są zainteresowane szeroko pojętą tematyką żydowską.

Jako pilot mogę oprowadzać – robię to tam, gdzie jest to potrzebne: grupa chce, żeby im coś pokazać albo sam chcę ich czymś zainteresować. Ale praca pilota polega głównie na organizowaniu różnych spraw logistycznych: hoteli, kierowców, wstępów itd. Grup izraelskich nie oprowadzam, zawsze przyjeżdżają z własnym przewodnikiem. Grupy żydowskie spoza Izraela – amerykańskie, kanadyjskie, anglojęzyczne – tak.

Kim dokładnie są Twoi klienci?

– Są cztery typy grup, które wymagają różnej obsługi. Pierwsza to szkolna młodzież z Izraela. Zwykle mają 17-18 lat, są rok przed wojskiem, a wycieczka jest elementem ich systemu edukacyjnego.

Czytaj dalej Spędzają tyle czasu w strasznych miejscach…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

Get Back To Where You Once Belonged: Sir Paul McCartney set to regain rights to Beatles back catalogue

Get Back To Where You Once Belonged:

Sir Paul McCartney set to regain rights to Beatles back catalogue

 

By Emily SheridanGetting back what's rightfully his: Sir Paul McCartney, pictured in San Francisco on August 9, is set to win back The Beatles back catalogue

Sir Paul McCartney is set to win back the rights to The Beatles songs.

The veteran rocker, 71, lost ownership of the publishing rights to the songs he co-wrote with late bandmate John Lennon. Sir Paul was furious when his former friend Michael Jackson outbid him to buy the Associated Television Corporation (ATV)’s back catalogue, which includes The Beatles’ tracks, in 1985.

The King Of Pop paid a reported $47.5million for between 160 and 260 Beatles classics, including Yesterday and Let It Be. However, the 1976 US Copyright Act means Sir Paul will now be able the claim back the titles once more in five years, according to The Sun.

A source told the paper: ‘Paul’s been fuming for decades. It’s as much personal as business. Now he’ll get back what’s rightfully his.’ The Act means songs written prior to 1978 turn into the property of the songwriter after 56 years.
Sir Paul and Michael, who recorded several songs together in the ’80s, including The Girl Is Mine, famously fell out over the purchase.

No doubt Sir Paul, who has a reported £680 million fortune already, will be looking forward to receiving royalties and licensing money for tracks he wrote in the ’60s and 1970.

Years ago, he complained at having to pay Michael royalties every time he wanted to perform a Beatles song: ‘The annoying thing is I have to pay to play some of my own songs. Each time I want to sing Hey Jude I have to pay.’

Payday: Sir Paul will be able to receive royalties from Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band and Abbey Road albumsWhile it is unknown how much the back catalogue would be worth nowadays, in 2005, Sony paid Michael $95million for 50 per cent of the rights.
When Jackson died in 2009, Sir Paul denied reports he was ‘devastated’ not to have been left the rights by the tragic singer in his will.

He said at the time: ‘The report is that I am devastated to find that he didn’t leave the songs to me. This is completely untrue. I had not thought for one minute that the original report [about the will] was true, and therefore the report that I’m devastated is also totally false.’

In an interview after Michael’s death, Sir Paul admitted his resentment against the singer had faded somewhat: ‘I got off that years ago. It was something for a while I was very keen on and you can see why, naturally… [but these] sort of things can eat you up.

‘I feel privileged to have hung out and worked with Michael. He was a massively talented boy man with a gentle soul. His music will be remembered forever and my memories of our time together will be happy ones.’

Talent: Sir Paul and Ringo Star with their late bandmates John Lennon and George Harrison in 1967

Read more: Get Back To Where You….


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com