Archive | March 2016

‘They came to slaughter me, my wife and my kids,

‘They came to slaughter me, my wife and my kids,’ says father attacked in West Bank

JTA


Roi Harel speaks to media after attack near his West
Bank home on March 2, 2016 YOUTUBE SCREENSHOT

Roi Harel speaks to media after attack near his West Bank home on March 2, 2016 YOUTUBE SCREENSHOTJERUSALEM — A father of five who was attacked by two Palestinian teens said he managed to shove his assailants out of his West Bank home before they could hurt his family.

Roi Harel was heading to army reserve duty in uniform at 5 a.m. Wednesday when the assailants attacked him with clubs and axes outside his home in the Eli settlement, then entered the premises, according to the Israel Defence Forces.

Harel told reporters he chased them to the doors of his children’s bedrooms and managed to push them outside the house and lock the door.

He was treated at a Jerusalem hospital for cuts to his head.

The attackers were both 17 and from a nearby Palestinian village, according to the Palestinian Maan news agency. After leaving a knife stuck in the door of the home, they fled on foot and were killed by security forces who attempted to apprehend them.

“If anyone has any doubts as to their intentions, two 17-year-olds came to slaughter me, my wife and my kids,” Harel told Ynet. “In the seconds during which I fought with them, I thought to myself that what happened to the Fogel and Gavish families. I screamed to my wife to call the settlement’s guard, the children woke up and cried, but my wife was with them in the bedroom, so they hardly saw anything.”

Ruth and Udi Fogel and three of their five children, aged 3 months to 11 years, were murdered in their beds by Palestinian attackers who entered their home in the West Bank settlement of Itamar. Four members of the Gavish family, including both parents, one of their seven children and a grandfather were killed by a Palestinian attacker in 2002 in their home in Elon Moreh, located near Nablus in the West Bank.

Eli is located about 20 miles north of Jerusalem, near Ramallah in the West Bank.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


GEAR czyli Gabriel’s Exotic Adventure Rangers – Gabriel Lawit


Gabriel Lawit zawiadamia

GEAR czyli Gabriel’s Exotic Adventure Rangers – Gabriel Lawit


GEAR czyli

Gabriel’s Exotic Adventure Rangers

Dawno nie mieliscie ode mnie wiadomosci. Ale to nie znaczy, ze nic sie nie dzialo na froncie ekspedycji. Wrecz przeciwnie:

Ale najpierw co bedzie:

Kwiecien/Maj 2016:
Gruzja i moze Armenia.
Najpierw pare dni w Batumi. Potem dzikie gory w Swaneti. Narty. Wycieczki na nartach, butach i rakietach snieznych. A potem wiosna, cieple zrodla i dobre jedzonko.
Mozna pojechac na pierwszy tydzien, albo na dwa nastepne, albo na cale 3 tygodnie.

Sierpien 2015:
Nie wiem jeszcze: Albo rowery, albo gory, albo i jedno i drugie. Moze Slowacja? Rumunia? ALbania?

Wrzesien 2016:
Jedwabny Szlak. Kirgizja – natura tzn, gory, stepy, gorskie jeziora. A potem Uzbekistan – czyli stara kultura. Buchara, Samarkanda, Chiwa. I troche natury tez, oczywiscie. jakas pustynia, jakies rzeki, jakies gory.

Pazdziernik/Listopad 2016.
Himalaje Light.
Podczas ostatniej ekspedycji z polowe ode mnie mlodszymi uczestnikami zauwazylem, ze nie mam juz 25 lat.
Moze ktos z Was rowniez ma powyzej 25?.

Ale, do diaska. Po cholere sie spieszyc? Wiec organizuje przepiekny trekking w Nepalu – ale na “pol gwizdka”. Powoli, bez pospiechu.

Grudzien 2016
Burma, Birma, czy jak to sie nazywa teraz Maynmar. Piekny kraj, jeszcze nie zniszczony masowa turystyka. Warto zobaczyc, zanim milionony Chinczykow sie tam nie zwali.

Ktos chetny na ciekawa wycieczke w malej grupie (nie lubie tlumow – nie jestem biuro podrozy ) – prosze o mail na

Gabriel.Lawit@gmail.com

O kosztach nie pisze, ale oczywiscie jest budzet kazdej z wypraw. A dlaczego nie pisze? Bo zalezy mi na ludziach, ktorych zzera ciekawosc swiata, a nie buchalteria. Ale powiem, ze dotychczasowe wycieczki trzymaly sie budzetu – i kosztowaly czesto 1/3 ceny w biurach podrozy No, ale nikt (poza lokalsami) na tym nie zarabia.

Wiec – moze do zobaczenia na trasie?

A teraz , co bylo:

Kwiecien 2015.
Jak zapowiedzialem, trekking w Nepalu.
Musielismy jednak zmienic nieco plan, bo obfite opady sniegu zablokowaly nam niektore wysokogorskie przelecze. tydzien po opuszczeniu Nepalu – darzylo sie to straszne trzesienie ziemi. Zorganizowalem, jak umialem – pomoc znajomej wiosce.

Maj 2015
Wloczega po Kambodzy i Wietnamie. Bardzo ciekawe. Zarowno natura jak i kultura. Do Wietnamu jeszcze na pewno wroce.

NIE ODBYLA SIE WYPRAWA DO TURCJI. Ale

Sierpien 2015
Zamiast trekkingu po Karpatach – rowery w Polsce.
Biebrzanski Park Narodowy (mokradla, splyw tratwa rzeka Biebrza, Tykocin) – a Kruszyniany (Tatarzy) i wreszcie Puszcza Bialowieska.

Z powodu nadwyrezenia stawu krzyzowo-biodrowego – nie odbylo sie wejscie na Kazbek w Gruzji. Ararat tez nie wyszedl z tego samgo powodu i z powodu zamieszek w Turcji. Ale za to wyszla, i to wspaniale:

Listopad 2015:
Wycieczka do Izraela i Jordanii. Z Egiptu zrezygnowalismy z powodu sytuacji bezpieczenstwa na Synaju.
Zjezdzilismy doslownie caly Izrael – od granicy libanskiej do Eilatu. Oczywiscie, 2 tygodnie to za malo. Uczestnicy juz sie zameldowali na nastepna wycieczke. Ale za to bylismy troche w Jordanii. Aqaba i Petra. Tez za krotko. Jordania jest warta dluzszego pobytu (jesli sie lubi antyczne miejsca i egzotyke).

Grudzien 2015:
Narty w Livigno. Niestety, ze sniegiem bylo kiepsko. Ale bylo wesolo. Jako kompensacje za brak dobrych warunkow na nartach zjazdowych (pojezdzilismy, ale co to za jezdzenie po sztucznym sniegu) – pobiegalismy na biegowkach i – rowery groskie. Ale takie smieszne – FAT Bike – grubiaste opony. Jezdzi sie po skale, trawie, sniegu i lodzie. Fajna zabawa, chociaz niezupelnie latwa.

Grudzien 2015/Styczen 2016.
Zgodnie z tradycja juz – Skitury w Samotni w Karkonoszach.
Tylko ze z wycieczek na nartach – nici. Zamiast tego na butach – za to w rakach, bo oblodzone jak cholera. ALe pieknie. no i Sylwester.
Potem troche podsypali sztucznym sniegiem, wiec na kilka zjazdow wystarczylo.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Jan Grabowski w sprawie odebrania orderu J.T. Grossowi

Jan Grabowski w University World News o sprawie odebrania orderu J.T. Grossowi

Artykuł Prof. Jan Grabowskiego opublikowany na łamach University World News podnoszący temat kroków podejmowanych przez kancelarię Prezydenta RP w sprawie odebrania Janowi Tomaszowi Groosowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP

Patriotic’ move threatens academic freedom – Jan Grabowski
Jan T Gross, a professor of history at Princeton University and one of the leading scholars of the Holocaust, is threatened with being stripped of a high state decoration, the Knight’s Cross of the Order of Merit, which he has held since 1996.

The move is directly related to the dramatic political change sweeping the Polish Republic. Since last November Poland has had a right-wing government that has declared the “restoration of Polish national pride” as one of its fundamental goals and the centrepiece of its political project.

According to the Polish authorities, the state will henceforth put much more emphasis on ‘patriotic’ education, which will stress heroic periods and glorious themes in national history.

A more critical examination of the less ‘positive’ aspects of our past is definitely not on the agenda for the ruling Law and Justice party, known as PiS. And in the recent history of Poland no subject has proved to be more charged with emotions than the role of Polish society in the killing of Polish Jews during the Holocaust and no scholar more involved in this kind of research than Jan T Gross.

Ever since 2001 when Gross published his seminal Neighbors – a story of Jedwabne, a small town whose Polish inhabitants, in 1941, brutalised and later burned alive hundreds of their Jewish neighbours – Poles have been forced to look at their own past in a different light.

Gross went on to publish two more books: one discussed the 1946 pogrom in Kielce, where a Polish mob driven into a frenzy by tales of blood libel, massacred 40 Jewish men, women and children, survivors of the Holocaust. The last book, published in 2011, focused on the massive theft of Jewish property perpetrated by locals during the Holocaust and after the war.

Sanitised view of the past

Unsurprisingly, works by the American scholar have raised fury among nationalists for whom Gross has become the most visible threat to their idealised and sanitised vision of the past.

It is not surprising, therefore, that Andrzej Duda, the new president of Poland, initiated a procedure to strip Jan T Gross of the Order of Merit, a high Polish decoration which was given to the American professor for his past opposition to the communist regime.

The gesture, however petty and immature, is meant as a clear warning to open-minded people who are vocal in their criticism of the present government. It is a sign of the new ‘historical policy’ in which the state dictates, on the one hand, what kind of the past has the official seal of approval and, on the other hand, what kind of research constitutes an act of national treason.

What view of the past president Duda wants was made clear during the presidential campaign last year. In the opening statement of the first presidential debate Duda accused the outgoing president Bronislaw Komorowski of having “apologised for Jedwabne”.

According to Duda, there is nothing in their history that the Poles have to apologise for and, once in office, he said he would initiate an energetic campaign to “reinforce national pride”. Judging by official declarations concerning Professor Gross, Duda has been true to his word.

Whether Jan T Gross’ decoration is taken away from him or not is – in the end – of little relevance. The fact that the government and the president of a large European country are seriously contemplating such a gesture is a different matter.

Even more disturbing is the news of new legislation moving at a rapid pace through the Polish parliament. According to Patryk Jaki, deputy minister of justice, the new law will impose a sentence of five years in jail for people who “blame the Polish nation for Nazi or Stalinist crimes”.

The chilling effect of these words on scholarly pursuits and on the independence of historical research in Poland will be obvious and immediate.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Obecność / Brak / Ślady. Współcześni artyści o żydowskiej Warszawie

Obecność / Brak / Ślady. Współcześni artyści o żydowskiej Warszawie


fot. Noa Shadur i Konrad Smoleński, Field Survey, 2015. Kadr z filmu

Zapraszamy na wystawę czasowę Obecność / Brak / Ślady. Współcześni artyści o żydowskiej Warszawie

Prace przedstawione na wystawie zostały zrealizowane podczas 13 rezydencji artystycznych w Muzeum POLIN. Artyści pochodzący m.in. z Polski, Izraela, Czech, Holandii, Turcji, Ameryki Północnej i Południowej, prezentują różnorodne podejścia do problematyki dziedzictwa żydowskiego i wielokulturowości Warszawy, tworząc wielogłosowy komentarz do jej historii i współczesności.

Jaka jest żydowska tożsamość? Jaka jest tożsamość Warszawy jako ośrodka żydowskiego życia? Jaki jej obraz wyłania się z pamięci zbiorowej, indywidualnej, dzisiejszych doświadczeń? Kto jest „tutejszy”? To kilka pytań podjętych przez artystów-rezydentów Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Prace prezentowane na wystawie stworzyli Luísa Nóbrega, Eliane Esther Bots, Noa Shadur&Konrad Smoleński, Tamara Moyzes&Shlomi Yaffe, Jasmine Bakalarz, Itay Ziv, Benny Nemerofsky Ramsay, Hubert Czerepok, Florencia Levy, Aslı Çavusoglu&Simone De Iacobis&Małgorzata Kuciewicz, Lukas Ligeti, Maya Schweizer i Sharon Lockhart.

Ich realizacje filmowe, dźwiękowe, fotografie czy dokumentacje działań w przestrzeni publicznej ogniskują się wokół tytułowych kategorii – obecności, braków i śladów.

W przypadku żydowskiej Warszawy te kategorie przenikają się i pozostają w stałym napięciu. Poszukując śladów, artyści odczytują zarówno realne, jak i symboliczne konteksty aktualnej żydowskiej codzienności; mówiąc o nieobecności – wskazują na ukrytą obecność, odsłaniają fizyczne ślady przeszłości, raz głośno komentują, raz milkną.

Podejmując temat materialnego i niematerialnego dziedzictwa, odwołują się zarówno do kanonu kultury żydowskiej, jak i klisz czy stereotypów, które wokół niej narosły. Pochylając się nad mikrohistorią, uruchamiają uniwersalne pytania, wykraczające daleko poza lokalny kontekst.

Wszystkie prace powstały we współpracy z Muzeum POLIN, większość przy udziale lokalnej społeczności żydowskiej, muranowskiej, warszawskiej. Wystawa „Obecność/ Brak/ Ślady” będzie pierwszą wspólną prezentacją tych prac, stanowiąc jednocześnie zapis długofalowego działania łączącego obszary sztuki i edukacji dorosłych.

Wernisaż: 10 marca 2016, g. 19.00, wstęp wolny.

Wystawa będzie otwarta od 11 marca do 25 kwietnia 2016.

Wstęp na wystawę jest bezpłatny.

Kuratorkami wystawy i programu rezydencji artystycznych „Muzeum Otwarte – edukacja w działaniu” są Ewa Chomicka i Agnieszka Pindera.

Wystawie będzie towarzyszyło m.in. seminarium „Aktualizacja historii, eksperyment, partycypacja” z udziałem twórców i ekspertów-komentatorów poszczególnych prac oraz publikacja z tekstami m.in. dr hab. Adama Lipszyca, dr hab. Iwony Kurz, Pawła Smoleńskiego.

 

Program „Muzeum Otwarte – edukacja w działaniu” jest realizowany  w ramach projektu „Żydowskie dziedzictwo kulturowe”, komponent „Oblicza różnorodności”. Realizacja projektu dzięki wsparciu udzielonemu z funduszy norweskich i EOG przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię

 

www.eeagrants.orgwww.norwaygrants.org
Więcej o projekcie „Żydowskie dziedzictwo kulturowe”

Patroni medialni:


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Palestyńczycy: Kerry i gra w zaciemnianie

Palestyńczycy: Kerry i gra w zaciemnianie

Khaled Abu Toameh
tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Przywódcy Autonomii Palestyńskiej, oficjalna telewizja, szkoły i media często pokazują mapę Palestyny rozciągającej się od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego. Mapy nie pokazują żadnego Izraela.

Sekretarz stanu USA, John Kerry, jest znowu tutaj. Tym razem spotyka się z przywódcami jordańskimi i palestyńskimi w sprawie “istniejących kwestii bezpieczeństwa w regionie i trwającego napięcia między Izraelem a Palestyńczykami”.

Dla tych, którzy nie znają politycznej nowomowy, tutaj jest tłumaczenie:

“Istniejące kwestie bezpieczeństwa” = grupa terrorystyczna Państwo Islamskie (ISIS).

“Napięcie między Izraelem a Palestyńczykami” = trwająca fala palestyńskich ataków nożowych, ataków samochodami i strzelania, która zaczęła się w październiku 2015 r.

Jordania i Autonomia Palestyńska walczące z ISIS? To dopiero jest pomysł! Król jordański Abdullah i prezydent AP, Mahmoud Abbas, kończący “napięcia” między Izraelem a Palestyńczykami? Przemyślmy to.

Kerry wraca, ale nigdy nie nazywa rzeczy po imieniu. “Napięcia”, do których tak zwodniczo nawiązuje, są atakami nożowymi i samochodowymi. A co jest największą rzeczą, której Kerry nie nazywa po imieniu? Nowe pokolenie Palestyńczyków, którym wyprano mózgi, by wierzyli, że Izrael można pokonać atakami nożowniczymi i samochodowymi.

Ta “intifada” jest po prostu kolejnym etapem większego planu mającego na celu upokorzenie i zniszczenie Izraela. Ten plan zaczął się oficjalnie wraz z założeniem Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) w maju 1964 r. W owym czasie nie było żadnych „osiedli” – zaczęły się pojawiać po wojnie w czerwcu 1967 r. Pytanie co właściwie Palestyńczycy planowali wówczas „wyzwalać”?

Plan ciągnął się dalej w 1974 r., kiedy na dwunastej sesji Palestyńskiej Rady Narodowej w Kairze przedstawiono 10-punktowy „Plan etapowy”. Punkt 2 wzywał do „walki zbrojnej” (terroryzmu), by ustanowić „niezależną, walczącą władzę narodową”, która jest „uwolniona” od rządów izraelskich.

Wbrew nonsensom przywódców palestyńskich, w obecnym konflikcie nie chodzi o „obronę” żadnego meczetu przed zanieczyszczeniem “brudnymi stopami” Żydów: chodzi o zobaczenie Izraela rzuconego na kolana. Abbas i inni dążą do zebrania wyśmienitych owoców politycznych z tej „intifady”.

To dlatego podczas spotkania z Kerrym Abbas powiedział wyraźnie, że zamierza kontynuować jednostronne posunięcia, by narzucić Izraelowi rozwiązanie – z pomocą społeczności międzynarodowej.

Abbas powiedział także Kerry’emu, że zamierza kontynuować starania o rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającą Izrael za “budowę osiedli”.

Nieważne, że na mapach palestyńskich cały Izrael jest uważany za jedno wielkie “osiedle”.

Wróćmy jednak do Kerry’ego. Jego “napięcia” sugerują, że obie strony angażują się w jakiś rodzaj sporu, który pogorszył sytuację i naprężył stosunki między nimi, zamiast tego, czym to jest w rzeczywistości: dążeniem Palestyńczyków, otwarcie próbującymi zniszczyć Izraelczyków, by zastąpić całe państwo.

I tak trwa gra zaciemniania. Niewątpliwie zobaczymy więcej nacisków na Izrael, by uczynił ustępstwa, co rzekomo ma prowadzić do złagodzenia „napięcia”.

Kerry i jego przyjaciele albo nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć. Palestyńczycy prowadzą pełną wojnę przeciwko Izraelczykom z celem zadania im takich cierpień, że będą błagać swoich przywódców o skapitulowanie. Według Palestyńczyków takie zachowanie daje królewską zapłatę.

Wśród Palestyńczyków panuje powszechne przekonanie, że dwa poprzednie powstania – w 1987 i w 2000 r. – przyniosły Palestyńczykom wielkie osiągnięcia.

Pierwsza “intifada” doprowadziła Izrael do uznania OWP jako “jedynego prawomocnego przedstawiciela Palestyńczyków” – po czy nastąpiło podpisanie Umów z Oslo i utworzenie Autonomii Palestyńskiej.

Druga “intifada”, twierdzą Palestyńczycy, doprowadziła Izrael do całkowitego wycofania się z Gazy latem 2005 r.

I tak dotarliśmy do obecnej fali ataków. Jak się to mówi: krok za krokiem.

Kerry chciałby zobaczyć zakończenie palestyńskich ataków na izraelskich Żydów. Jedynym problemem jest to, że jego bezmyślna retoryka powstrzymuje go choćby przed taką szansą, jaką byłoby ulepienie kuli śniegowej w czasie bliskowschodniego lata.

Nie należy także niedoceniać zdecydowanej postawy Autonomii Palestyńskiej. W przeddzień spotkania Kerry-Abbas, przytaczano wypowiedzi przedstawicieli Autonomii Palestyńskiej, że nie spodziewają się niczego pozytywnego z tych rozmów, „ponieważ USA pozostają stronnicze na korzyść Izraela”.

Jak zawsze, stanowiskiem Palestyńczyków jest: „Albo tak jak chcę, albo spadaj”.

Ponadto, Kerry śni, jeśli sądzi, że prezydent Mahmoud Abbas lub król Abdullah są w stanie zatrzymać ataki na Izraelczyków. Żaden nie ma mandatu ani wiarygodności, by to zrobić. W każdym razie i oni, i ich media są zbyt zajęci swoim antyizraelskim ciskaniem gromów, by cokolwiek w tej sprawie zrobić.

Jak dotąd, żaden z tych dwóch przywódców arabskich nie wypowiedział ani słowa, które – choćby naciąganie – ich ludzie mogliby interpretować jako “przestańcie zabijać Izraelczyków”. W palestyńskim krzywym zwierciadle to Izrael jest odpowiedzialny za te mordercze ataki. Ostatecznie, nieprawdziwe twierdzenia o Izraelczykach, że „szturmują i bezczeszczą meczet Al-Aksa i inne islamskie miejsca święte” są prowokacyjne, by powiedzieć to najoględniej.

Oto nowy pomysł: Kerry mógłby naciskać na kierownictwo palestyńskie i jordańskie, by zaprzestali antyizraelskiego podżegania i indoktrynacji. To byłby dobrze zastosowany nacisk. I nawet nie wymaga finansowania.

Oczekuje się, że prezydent Abbas będzie partnerem w walce przeciwko ISIS i grupom radykalnych islamistów. Dlaczego więc nie oczekuje się od niego, że przestanie zagrzewać do mordów i gloryfikować młodych Palestyńczyków, którzy atakują Żydów izraelskich?

Kiedy Kerry i jego załoga wreszcie przebudzą się i zrozumieją fakt, że to podżeganie pcha Palestyńczyków w otwarte ramiona ISIS, Hamasu i innych grup terrorystycznych, być może wreszcie będą mogli mieć nadzieję na „złagodzenie napięć w regionie”.

Tymczasem Kerry jest z powrotem i plecie o pokoju na Bliskim Wschodzie. Niestety, wydaje się niezdolny do nazywania rzeczy po imieniu – szczególnie, kiedy imieniem tym jest palestyńskie mataczenie.


Khaled Abu Toameh – urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w “The Jerusalem Post”, “Wall Street Journal”, “Sunday Times”, “U.S. News”, “World Report”, “World Tribune”, “Daily Express” i palestyńskim dzienniku “Al-Fajr”. Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com