Archive | 2016/03/12

Zapomniane bohaterki

Zapomniane bohaterki

Iza Desperak ·


Bohaterki Łódzkiego Szlaku Kobiet reprezentują wielokulturową i multietniczną historię Łodzi. Ważne miejsce zajmują wśród nich Żydówki – chronologicznie ujmując – od Leonii Poznańskiej (o której wszyscy słyszeli) do Chavy Rosenfarb, o której napiszę za chwilę. Obok kobiet przynależących do żydowskiej społeczności znajdziemy też takie, które pochodziły z żydowskich, ale zasymilowanych rodzin, których jedynym językiem ojczystym był polski i których żydowskie pochodzenie nie powinno nas wręcz dziś interesować. Jednak wojna zrównała je, skazując na izolację w gettach i śmierć, której tylko nieliczne uniknęły.

W łódzkim getcie znalazły się Alina Szapocznikow, w warszawskim Anna Margolis – obie przeżyły. Na terenie getta działała grupa literacka, w której ważną rolę odgrywały trzy pisarki jidysz: Melania Fogelbaum, Miriam Ulinover i Chava Rosenfarb. Tylko Chava przeżyła wojnę i napisała – opartą na własnych wojennych przeżyciach – powieściową, autobiograficzną trylogię, która właśnie została zekranizowana. Do łódzkiego getta trafiły z Czech Valerie Pollaková i Gabriele Hermannová, by zginąć w Chełmnie nad Nerem. Pamiętamy o nich, bo były siostrami Franza Kafki. Wraz z nimi zginęły tysiące kobiet, po których nie ocalało nic, nawet nazwisko na liście.

Alina Szapocznikow trafiła do getta Litzmannstadt z Pabianic, z matką i bratem. Została zgłoszona jako pielęgniarka, zapewne dzięki matce – lekarce. To pozwoliło jej trafić do grupy zdolnych do pracy, a nie do gazu. Rodzina zamieszkała w kamienicy przy Zgierskiej 24 – budynek ten stoi do dziś. Choć brat Aliny również trafił na listę zdolnych do pracy, nie przeżył wojny. Został od razu wysłany do pracy poza gettem i dopiero w 1945 r. Szapocznikow dowiedziały się, że zginął w obozie koncentracyjnym. Matka pracowała jako lekarka w krawieckim „resorcie”, czyli zakładzie pracy. Alina trafiła do szkoły zawodowej przy fabryce wyrobów bieliźniarskich i sukien, gdzie nie tylko szkolono, ale i dokarmiano uczniów. W szkole prowadzono też działalność kulturalną. Być może pierwsze artystyczne wprawki Aliny miały tam miejsce – sugeruje Marek Beylin w „Ferworze”, biografii Aliny (s. 22). Matka i córka trafiły potem do różnych obozów koncentracyjnych, ale obie przeżyły. Alina została artystką rzeźbiarką światowego formatu, choć prawdziwego uznania doczekała się dopiero po śmierci.

Miriam Ulinover, Melania Fogelbaum i Chava Rosenfarb współtworzyły literackie życie w getcie Litzmannstadt. Tylko Chava przeżyła. Miriam Ulinover zadebiutowała w międzywojniu na łamach łódzkiej żydowskiej prasy, organizowała spotkania literackie w domu przy ul. Narutowicza 11.

W 1922 r. ukazał się tomik Der bobes ojcer (Skarbczyk mojej babki), pierwszy w Polsce tomik poezji kobiecej w jidysz. Planowany na 1939 r. tomik Szabes nigdy się nie ukazał. W getcie Miriam mieszkała przy ul. Jakuba 13 m. 19 i tam organizowała spotkania literackie. W 1944 została deportowana do Auschwitz. Zginęła w nim razem z mężem, córką i kilkumiesięczną wnuczką.

Melania Fogelbaum była poetką, malarką i rzeźbiarką. W getcie mieszkała z mamą przy ul. Marynarskiej 43 m. 15, skąd 1 sierpnia 1944 wysłano ją do Auschwitz. Prawdopodobnie prosto z rampy trafiła do komory gazowej. Zeszyty Melanii odnaleziono na terenie getta wśród śmieci. Zbiór jej wierszy pod tytułem Drzwi otwarte na nicość wydano w 2012 roku.

Chava Rosenfarb z przyjaciółką. Łódź 1946.
Fot. www.chavarosenfarb.com-photos

Chava Rosenfarb umarła dopiero w 2011 roku. W 1940 trafiła do getta, rok później zdała tam maturę. Mieszkała przy Łagiewnickiej 8 (dom wciąż stoi). Spotykali się w nim literaci, mieściła się tam też biblioteka Bundu. W 1944 roku Chawa została deportowana do Auschwitz-Birkenau, stamtąd trafiła do Sasel i Bergen-Belsen, gdzie zastało ją wyzwolenie. W 1946 roku odwiedziła po raz ostatni Łódź. Wyjechała do Kanady i zaczęła tam publikować. W 1947 r. wydała tomik poezji Di balade fun nekhtikn vald, w 1948 – Dos lid fun jidszn kelner Abram. Aktywnie uczestniczyła też w życiu literackim Montrealu. Opublikowała autobiograficzną trylogię Der boim fun lebn, wydaną też po angielsku jako The tree of life (Drzewo życia), oraz jej skróconą jednotomową wersję From Lodz and Love (Z Łodzi i miłości). Bardzo niedawno, bo 9 marca 2015 roku w Montrealu, odbyła się światowa prapremiera filmu opartego na jej prozie autobiograficznej: The Bubble of Life.

Valerie Pollaková i Gabriele Hermannová, siostry Franza Kafki, przybyły do getta Litzmannstadt jesienią 1941 r. Gabriela zamieszkała przy Gnieźnieńskiej 1a, Valerie przy Franciszkańskiej 67. Przypuszcza się, że we wrześniu 1942 r. obie zostały wywiezione do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem.

Anna Margolis pracowała przed wojną jako lekarz pediatra w Szpitalu Anny Marii w Łodzi (dziś im. Korczaka). Po wybuchu II wojny światowej przeniosła się z dziećmi do Warszawy, wkrótce trafili do tamtejszego getta, gdzie Anna była ordynatorem na oddziale gruźliczym w szpitalu Dziecięcym im. Bersonów i Baumanów. Przeżyła, po wojnie wróciła do Łodzi i organizowała Sanatorium Przeciwgruźlicze dla Dzieci w Łagiewnikach, którym kierowała do 1963 roku.

Jej córka, Alina Margolis-Edelman, to pierwowzór Ali z Elementarza Mariana Falskiego, z którego uczyło się kilka powojennych pokoleń. W warszawskim getcie była uczennicą i pielęgniarką w Żydowskiej Szkole Pielęgniarek, uczestniczyła w powstaniu getta oraz powstaniu warszawskim. Po wojnie została lekarzem pediatrą, m.in. w II Klinice Pediatrycznej w Łodzi. Założyła poradnię dla dzieci z chorobami nerek oraz ośrodek leczenia cukrzycy dziecięcej w Rabce. Po wydarzeniach marcowych w 1968 r. nie mogła kontynuować kariery naukowej w Polsce. Wyjechała wraz z dziećmi do Francji, gdzie zaangażowała się miedzy innymi w działalność organizacji Lekarze bez Granic. W Polsce została odznaczona w 1999 r. Kawalerem Orderu Uśmiechu.

Autorka tego tekstu, nosząca dość rzadkie w Polsce nazwisko, dostała kiedyś mail z drugiej półkuli. Uczony, noszący to samo nazwisko, pytał, czy ma ona może coś wspólnego z jego rodziną – jego babka mieszkała przed wojną w Łodzi, przy Nowomiejskiej. Grób kogoś o tym nazwisku znajduje się na cmentarzu żydowskim przy Brackiej. Nie udało mi się dowiedzieć nic więcej.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Memri.org po polsku.

Memri.org po polsku.

Michael Curtis


Najnowsze

3 marca 2016 SD# 6336 – Dziennikarz jordański: Arabowie pozostają w tyle we wszystkich dziedzinach – a świat idzie do przodu

6 stycznia 2016 r. jordański dziennikarz, pisarz i komentator polityczny, Dżihad Al-Mansi napisał artykuł w gazecie jordańskiej “Al-Ghad”, zatytułowany “Ostrożnie, samochód jest na tylnym biegu!”, o tym, co określił jako pozycję społeczeństwa arabskiego na samym dnie rankingów globalnych w nauce, kulturze, prawach człowieka i kobiet oraz walce z korupcją. Napisał, że pozostaje on w tyle za resztą szybko rozwijającego się świata, który „wyprzedził nas o stulecia, a może tysiąclecia”.

Wzywając Arabów, by przebudzili się, przyjęli odpowiedzialność za swoją sytuację i przestali winić innych za swoje problemy, powiedział, że zamiast tego powinni inwestować swoje zasoby finansowe i ludzkie w rozwijanie przyszłych pokoleń, ponieważ nie jest już możliwe naprawienie sytuacji obecnego pokolenia.

2 marca 2016 SD# 6334 – List wojownika ISIS do Abu Bakra Al-Baghdadiego ujawnia związki ISIS na Synaju z Hamasem

Poniższy raport jest darmową próbką MEMRI Jihad and Terrorism Threat Monitor (JTTM). Informacja o prenumeracie JTTM znajduje się, tutaj .

24 lutego 2016 r. w mediach społecznościowych pojawił się list wojownika Państwa Islamskiego (ISIS) do przywódcy ISIS Abu Bakra Al-Baghdadiego. W liście autor ostro protestuje przeciwko bliskim związkom i współpracy między ISIS na Synaju a Hamasem, szczególnie skrzydłem militarnym Hamasu.

29 lutego 2016 SD# 6330 – Autor egipski: Nie ma sensu porównywanie obecnych wojen arabskich z wojnami, które sprowadziły Odrodzenie w Europie

W artykule gazecie londyńskiej “Al-Hayat” intelektualista egipski Walid Mahmoud ‘Abd Al-Nasser starał się obalić powszechną teorię w świecie arabskim, według której tylko wojna taka jak europejska Wojna Stuletnia, która wyprowadziła kontynent z Średniowiecza do epoki naukowej i technicznej, uratuje Arabów z ich obecnej, tragicznej sytuacji.

Wyliczając cztery punkty dla poparcia swojego wywodu, Abd Al-Nasser napisał, że po pierwsze, nie ma żadnej gwarancji, że to, co zdarzyło się w Europie tak dawno temu, zdarzy się dzisiaj w świecie arabskim z powodu różnic środowiska i okoliczności, takich jak nowoczesna technologia informacyjna. Po drugie, podczas gdy Wojna Stuletnia miała miejsce tylko w Europie i udział w niej brały tylko ludy europejskie, wojny w regionie arabskim obejmują uczestników tak regionalnych, jak międzynarodowych. Po trzecie, sądząc z minionych doświadczeń, także kiedy świat arabski przewidywał pozytywne rezultaty, rzeczywiste rezultaty były negatywne. Po czwarte, orędownicy tej teorii w praktyce chcą wprowadzić w życie teorię „kreatywnego chaosu”, „co z pewnością nie wróży dobrze Arabom”.

26 lutego 2016 SD# 6328 – Po uwięzieniu byłego premiera Izraela Ehuda Olmerta za korupcję, arabscy pisarze chwalą izraelską demokrację i praworządność

W dniu 15 lutego 2016 roku, były premier Izraela Ehud Olmert rozpoczął odbywanie kary 19 miesięcy więzienia, po skazaniu w aferze korupcyjnej, która miała miejsce, gdy był burmistrzem Jerozolimy. W świetle jego uwięzienia, w prasie arabskiej ukazały się artykuły wychwalające izraelską demokrację i potępiające skorumpowane, despotyczne reżimy arabskie, które, jak pisano, sprzeniewierzyły fundusze własnych krajów, uciskają swoich obywateli i nigdy nie są pociągane do odpowiedzialności.

W londyńskim dzienniku „Al-Hayat” palestyńsko-syryjski pisarz Madżed Kajali wymienia kilku wysokich rangą izraelskich urzędników, którzy poszli do więzienia, zostali usunięci z urzędów albo były prowadzone przeciwko nim śledztwa w związku z różnymi przestępstwami, i wezwał Arabów, aby przestali zaprzeczać, że Izrael jest prawdziwie demokratycznym państwem. To demokracja, powiedział, wzmacnia go i zapewnia mu wyższość nad Arabami, których reżimy są skorumpowane i despotyczne. Jednakże stwierdził również, że nie jest to sprzeczne z faktem, że Izrael jest nielegalnym, imperialistycznym państwem i że demokracja Izraela jest przeznaczona tylko dla Żydów.

Hassan Ahmad Al-Szoubaki, dyrektor Al-Dżaziry w Jordanii, napisał w jordańskim dzienniku „Al-Ghad”, że wiadomość o osadzeniu Olmerta w więzieniu przynosi wstyd Arabom w świetle korupcji, która szerzy się w ich własnych systemach i wśród ich własnych elit i w świetle pozornej dyskusji w arabskich krajach o uczciwości. Dał też do zrozumienia, że powinni pójść w ślady Izraela.

25 lutego 2016 SD# 6327 – Znany dziennikarz saudyjski, Al-Rashed: Europa musi edukować uchodźców syryjskich, by zapobiec ich radykalizacji przez mieszkających tam ekstremistycznych muzułmanów

W artykule z 17 stycznia zatytułowanym “Edukowanie uchodźców w Europie równie ważne jak nakarmienie ich” znany dziennikarz saudyjski ‘Abd Al-Rahman Al-Rashed, były redaktor naczelny wychodzącej w Londynie gazety “Al-Sharq Al-Awsat” i były dyrektor Al-Arabiya TV,zajął się kwestią uchodźców syryjskich przybywających do Europy. Argumentuje on, że Europa, a szczególnie Niemcy, są ekonomicznie w stanie zaabsorbować uchodźców. Prawdziwe wyzwanie jest intelektualne i społeczne. Nie można dopuścić, by uchodźcy stali się łupem grup ekstremistycznych wśród starszych społeczności muzułmańskich Europy, które będą starały się ich radykalizować.

Aby zapobiec temu niebezpieczeństwu, mówi Al-Rashed, ważne jest nie tylko nakarmienie uchodźców i danie im dachu nad głową, ale intelektualne wzmocnienie ich, żeby zintegrowali się ze społeczeństwem na podstawie koegzystencji i wzajemnego szacunku oraz oparli się pokusie ekstremizmu. Pisze także, że te wartości nie są uchodźcom obce, bo są częścią ich muzułmańskiej i bliskowschodniej kultury, która załamała się w ostatnich trzydziestu latach z powodu szerzenia się ekstremizmu i przemocy.

25 lutego 2016 SD# 6326 – Dziennikarka saudyjska pyta, jak reagowałby świat muzułmański, gdyby terroryści chrześcijańscy wysadzali się w powietrze wśród muzułmanów

24 lutego 2016 SD# 6324 – Turcja sabotuje rozmowy w Genewie, ostro krytykuje USA i Rosję; świeckie media tureckie krytykują Erdogana

24 lutego 2016 SD# 6317 – Irański kanał telewizyjny w języku urdu świętuje 37. rocznicę Rewolucji Islamskiej: „Oznacza [ona] dominację wiary nad kufr”; „Naród irański także teraz uważa Amerykę za największego wroga”; „Śmierć Ameryce”,:Śmierć Izraelowi”

23 lutego 2016 SD# 6319 – Autorka z Kataru krytykuje pozycję kobiet w Katarze i w świecie arabskim: Koran przyznaje kobiecie prawa, których odmawia się jej z powodu pragnienia mężczyzn, by nad nią panować

23 lutego 2016 IA# 1230 – Deklaracja z Marrakesz i jej krytyka

19 lutego 2016 SR# 79 – Koptofobia

4 lutego 2016 SA# 414 – Przeciwnicy ISIS w Al-Rakka przysięgają, że pozostaną niezachwiani mimo nieustannej gróźb śmierci i morderstw


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Uczniowie napisali książkę o znanych Żydach z Hrubieszowa

Uczniowie napisali książkę o znanych Żydach z Hrubieszowa

Wirtualny Sztetl


Flavia Cundari z książką Hrubieszów –
małe Polin. Znani w Polsce i na świecie.

Adwokat, przedsiębiorca, generał… Uczniowie wydali książkę o hrubieszowskich Żydach.

Na pomysł opracowania książki wpadła maturzystka Flavia Cundari z Liceum Ogólnokształcącego im. Staszica w Hrubieszowie.

– Do jej wydania skłoniły mnie fascynujące życiorysy wielu Żydów, którzy tu, obok Polaków, mieszkali i pracowali – mówi Flavia Cundari.

Do współpracy zaprosiła szkoły w Hrubieszowie, Honiatyczach, Horodle i Strzyżowie. Uczniowie podjęli się zbadania losów wyróżniających się Żydów, związanych Hrubieszowem i okolicznymi miejscowościami. Tak powstała licząca 65 stron książka Hrubieszów – małe Polin. Znani w Polsce i na świecie.

W książce znalazły się informacje m.in. o Henrym Orensteinie – pokerzyście i przedsiębiorcy, potentacie na rynku producentów zabawek; Abrahamie Silbertsteinie – generale i bohaterze Izraela, Józefie Goldszmicie – adwokacie i publicyście, ojcu Janusza Korczaka.

– Ważne by pamięć o nich nie została pogrzebana, by była przekazywana kolejnym pokoleniom – dodaje Flavia Cundari – Dla Żydów Polska była „Polin”, czyli miejscem odpoczynku i tak powinna być zapamiętana.

Książka została wydana przy wsparciu Fundacji Współpracy Międzynarodowej Poluks oraz Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com