Archive | May 2022

ISRAEL First Impressions (one day in Tel Aviv)

ISRAEL First Impressions (one day in Tel Aviv)


Kara
and Nate


Our first day in Tel Aviv was a beautiful one! We spent the day exploring the Levinksy Market, the Carmel Market, and the Jaffa Market in the old city. Then we had the best hummus in the world for lunch!! Followed by a gorgeous sunset on the beach. We ended the night with our first Shabbat dinner with new friends! This was our first time experiencing the Jewish Sabbath in another country, and it was a really special night. Thank you again Aaron for having us 🙂

Travel vlog 674 |Tel Aviv, Israel | Country #96/100 | Filmed November 2019


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


77 lat temu zakończyła się II wojna światowa

Niemcy, Berlin, 1945-05-08. Feldmarszałek Wilhelm Keitel (u szczytu stołu) podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. Fot. PAP/CAF/APN


77 lat temu zakończyła się II wojna światowa

Michał Szukała (PAP)


77 lat temu, 8 maja 1945 r., zakończyła się II wojna światowa w Europie. Akt kapitulacji Niemiec oznaczał koniec sześcioletnich zmagań. Nie oznaczał jednak uwolnienia kontynentu spod panowania autorytaryzmu. Europa Środkowa na pół wieku znalazła się pod kontrolą ZSRS.

Na początku 1945 r. sytuacja militarna i polityczna III Rzeszy wydawała się przesądzać jej los. Wielka ofensywa sowiecka rozpoczęta w czerwcu 1944 r. doprowadziła do utraty przez Niemcy ogromnej części Europy Środkowej, a straty w sprzęcie i ludziach były niemożliwe do odtworzenia. Porażka ostatniej wielkiej ofensywy w Ardenach przekreślała niemieckie marzenia o zawarciu kompromisowego pokoju z mocarstwami zachodnimi i kontynuowaniu wojny ze Związkiem Sowieckim. Wciąż zgodna współpraca sojuszników sprawiała, że dla obserwatorów realistycznie oceniających sytuację Niemiec było jasne, że wykluczone jest powtórzenie sytuacji z listopada 1918 r., gdy wojna zakończyła się zawieszeniem broni. Dążeniem Wielkiej Trójki było doprowadzenie do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec oraz ich całkowitego podporządkowania woli Narodów Zjednoczonych.

Działania aliantów

8 lutego alianci rozpoczęli operację „Veritable-Grenade”, której celem było uchwycenie przyczółków na wschodnim brzegu Renu. Trwające niemal cztery tygodnie walki zakończyły się niespodziewanym przełomem. 7 marca wojska amerykańskie zdobyły nieuszkodzony most na Renie w Remagen. Zanim Luftwaffe zniszczyło most, Amerykanom udało się przerzucić 1. Armię. Kolejne oddziały przeszły po przeprawach pontonowych. W kolejnych tygodniach na zachodnim brzegu Renu znalazła się niemal całość sił alianckich. 

Kluczowa dla losów frontu zachodniego okazała się sytuacja w Zagłębiu Ruhry – klęska w Zagłębiu Ruhry doprowadziła do powstania liczącej 200 km luki w niemieckiej obronie. Podejmowane próby zorganizowania defensywy nie przyniosły już jakichkolwiek rezultatów. Oddziałom niemieckim brakowało już nie tylko środków do walki, lecz i woli jej kontynuowania. Hitler nakazał zaprzestanie stawiania jakiegokolwiek oporu siłom państw zachodnich. 

24 kwietnia swoją ostatnią bitwę rozpoczęła 1. Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka. Celem było zdobycie twierdzy i portu Wilhelmshaven. Rano 5 maja Polacy przyjęli kapitulację niemieckich obrońców. W tym samym czasie wojska alianckie wkroczyły do okupowanej Danii i przyjęły kapitulację wszystkich sił niemieckich w północnej części Rzeszy. Na południu gen. George Patton maszerował na stolicę Czechosłowacji. 6 maja dotarł do Pilzna i pod wpływem nacisków politycznych swoich przełożonych powstrzymał dalsze natarcie. 

Marsz na Berlin

20 kwietnia 1945 r. w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy swoje ostatnie urodziny obchodził Adolf Hitler. Tego dnia pierwsze sowieckie pociski artyleryjskie spadły na miasto. Zaledwie cztery dni wcześniej wojska sowieckie i 1. Armii WP przekroczyły Odrę i przełamały niemiecką obronę. 25 kwietnia pierścień okrążenia wokół stolicy III Rzeszy został ostatecznie zamknięty, a artyleria radziecka rozpoczęła ostrzał miasta.

Niemiecka obrona załamywała się. 30 kwietnia samobójstwo popełnili Hitler i jego żona Ewa Braun. Tego samego dnia wieczorem sowiecka flaga zawisła nad Reichstagiem, opór stawiały tylko jednostki zajmujące mocno ufortyfikowane budynki, lecz nie trwał on długo – 1 maja skapitulowała twierdza Spandau, 2 maja o siódmej rano oddziały sowieckie zdobyły gmach Kancelarii Rzeszy. Tego samego dnia w budynku przy Schulenburgring 2 w dzielnicy Tempelhof, w którym mieściła się kwatera główna gen. Wasilija Czujkowa, gen. Helmuth Weidling podpisał kapitulację wszystkich jednostek garnizonu berlińskiego. 

Na mocy testamentu Hitlera z 28 kwietnia po jego śmierci stanowisko kanclerza objął dotychczasowy minister propagandy Joseph Goebbels. Wieczorem 1 maja Goebbels wraz z żoną, która wcześniej otruła szóstkę ich dzieci, popełnili samobójstwo. Przywrócone po jedenastu latach stanowisko prezydenta Rzeszy objął przebywający we Flensburgu admirał Karl Dönitz. Po otrzymaniu informacji o śmierci Goebbelsa powołał nowy rząd z Johannem Ludwigiem Grafem Schwerinem von Krosigkiem jako kanclerzem. Jego głównym zadaniem było przerzucenie jak największej części wciąż istniejących sił na zachód, tak aby żołnierze i oficerowie nie wpadli w ręce sowietów. Dönitz i jego otoczenie wciąż liczyli na ewentualny wybuch konfliktu aliantów zachodnich ze Związkiem Sowieckim. 

Akt kapitulacji III Rzeszy

4 maja Dönitz zgodził się na kapitulację wszystkich sił niemieckich w północnych Niemczech. Jednocześnie jego wysłannik spotkał się z gen. Dwightem Eisenhowerem i próbował rozpocząć negocjacje dotyczące kapitulacji przed aliantami zachodnimi. Naczelny Dowódca Sprzymierzonych, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Wielkiej Trójki, stwierdził, że kapitulacja musi dotyczyć wszystkich sił na obu frontach. W tej sytuacji Dönitz powierzył misję podpisania kapitulacji gen. Alfredowi Jodlowi. 

7 maja o 2:41 w kwaterze głównej Alianckich Sił Ekspedycyjnych w Reims we Francji złożono podpisy pod aktem kapitulacji. Rzeszę reprezentowali przedstawiciele trzech rodzajów sił zbrojnych – sił lądowych, lotnictwa i marynarki wojennej. Aliantów reprezentowali amerykański generał Walter Bedell Smith i przedstawiciel Armii Czerwonej gen. Iwan Susłoparow. Jako świadek podpis złożył przedstawiciel Francji.

W stolicach zachodniej Europy trwały uzgadniane między przywódcami przygotowania do ogłoszenia dnia zwycięstwa. Pokrzyżował je Józef Stalin, który zażądał ponownego uroczystego podpisania kapitulacji w kontrolowanej przez siebie stolicy upadającej Rzeszy. Brytyjski samolot dostarczył 8 maja 1945 r. na berlińskie lotnisko Tempelhof trzyosobową delegację niemiecką z feldmarszałkiem Wilhelmem Keitlem na czele. Przygotowany dokument zawierał te same warunki bezwarunkowego poddania się wojsk niemieckich, jakie ustalono poprzedniego dnia w Reims.

Ceremonia odbyła się w byłym kasynie oficerskim szkoły saperskiej w dzielnicy Berlina Karlshorst. Poza Keitlem jako przedstawiciele głównych rodzajów niemieckich sił zbrojnych kapitulację podpisali Hans-Georg von Friedeburg i generał lotnictwa Hans-Jürgen Stumpff. Jako przedstawiciel naczelnego dowództwa sowieckich sił zbrojnych w roli sygnatariusza wystąpił marszałek Gieorgij Żukow; alianci zachodni powierzyli to zadanie brytyjskiemu generałowi lotnictwa Arthurowi Tedderowi. Ponadto dokument podpisali jako świadkowie naczelny dowódca amerykańskiego lotnictwa strategicznego gen. Carl A. Spaatz i dowódca 1. Armii Francuskiej gen. Jean de Lattre de Tassigny (jako świadek i przyjmujący kapitulację). Wcześniej doszło do zamieszania proceduralnego wokół przedstawiciela Francji, który zagroził popełnieniem samobójstwa, jeśli nie zostanie dopuszczony do podpisania aktu kapitulacji, a na sali nie znajdzie się francuska flaga. Feldmarszałek Keitel złośliwie zauważył, że podpis francuskiego generała powinien znaleźć się po obu stronach aktu – zwycięzców i zwyciężonych. Zgodnie z ustaleniami z Reims akt kapitulacji Rzeszy wszedł w życie o 23.01 czasu środkowoeuropejskiego. W ZSRS była już 1:01. Stąd jednodniowa różnica w świętowaniu dnia zwycięstwa pomiędzy krajami zachodnimi a Związkiem Sowieckim oraz współczesną Rosją.

Dalsze działania wojenne

Formalna kapitulacja Rzeszy nie kończyła walk w niektórych zakątkach Europy wciąż kontrolowanych przez resztki sił Wehrmachtu i SS. W Czechach Niemcy dysponowali wciąż blisko milionem żołnierzy pod dowództwem feldmarszałka Ferdinanda Schörnera. Po kapitulacji Berlina skierowano przeciwko nim siły 1. Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa, w których skład wchodziły m.in. 2. Armia WP oraz czechosłowacki 1. Czechosłowackiego Korpusu Armijnego. 5 maja w Pradze wybuchło powstanie. Mimo gigantycznej przewagi militarnej Niemcy zdecydowali się na podjęcie rozmów i jednoczesne przebijanie się w kierunku frontu zachodniego. Rozkazom nie podporządkowało się SS, które brutalnie pacyfikowało miasto. Dopiero wieczorem 9 maja wojska SS złożyły broń przed nadciągającymi oddziałami sowieckimi. Część wycofujących się na zachód Niemców stawiała opór do 11 maja. Dzień wcześniej broń złożyły broniące się od jesieni 1944 r. resztki wojsk niemieckich nad Bałtykiem – na Helu, Żuławach, Kępie Oksywskiej, Mierzei Wiślanej i w Kurlandii. Niektóre odcięte oddziały niemieckie, m.in. na Wyspach Normandzkich, poddały się bez walki dopiero 16 maja. 11 czerwca na Spitsbergenie poddała się załoga niemieckiej stacji meteorologicznej. 17 sierpnia do Argentyny dopłynął ostatni aktywny niemiecki okręt podwodny U-977. 

Mimo kapitulacji wszystkich sił niemieckich we Flensburgu wciąż działał rząd Rzeszy. Dopiero 23 maja Brytyjczycy zdecydowali się na aresztowanie jego członków. Szczególny niepokój istnienie rządu Dönitza wywoływało w Moskwie. Stalin uważał, że to element przygotowań zachodnich aliantów do agresji na ZSRS i jego satelitów. 5 czerwca 1945 r. władzę nad Niemcami przejęła Sojusznicza Rada Kontroli Niemiec, kończąc w ten sposób historię III Rzeszy.

Wojnę na Dalekim Wschodzie zakończyła bezwarunkowa kapitulacja Japonii 2 września 1945 r. Największy konflikt w dziejach pochłonął ponad 50 mln ofiar – poległych, zamordowanych i zmarłych w wyniku działań wojennych. Według danych przedstawionych w publikacji Instytutu Pamięci Narodowej „Polska 1939–1945. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami”, pod redakcją prof. Wojciecha Materskiego i prof. Tomasza Szaroty, w czasie II wojny światowej zginęło od 5,6 do 5,8 mln obywateli polskich.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Rosjanie za wszelką cenę chcą dotrzeć do granic obwodów donieckiego i ługańskiego

Skoworodyniwka koło Charkowa, zniszczone przez Rosjan muzeum poświęcone ukraińskiemu filozofowi i poecie z XVIII wieku Hryhorijowi Skoworodzie / Foto: SERGEY BOBOK / AFP


Rosjanie za wszelką cenę chcą dotrzeć do granic obwodów donieckiego i ługańskiego

Andrzej Łomanowski


Oddziały cofnęły się na niewielkie wzniesienia na zachód od ruin niegdyś 20-tysięcznego miasteczka. Z Popasnej jest w prostej linii 50 kilometrów do Izjumu (na północny zachód), gdzie Rosjanie bezskutecznie próbują przełamać ukraiński opór. Jeśli im się to uda (czy z północy, czy od Popasnej od południa), część ukraińskich oddziałów na wschodzie zostanie zagrożona okrążeniem.

Ich ewentualny odwrót odda najeźdźcy cały obwód ługański, co byłoby jedynym widocznym sukcesem Kremla po ponad miesiącu kolejnej ofensywy na Ukrainie. Szwedzki politolog i ekonomista Anders Aslund uważa, że to umożliwiłoby Kremlowi zrealizowanie „jednego z możliwych scenariuszy: anektowania przez Rosję wszystkich okupowanych obecnie terenów Ukrainy. A potem ogłoszeniu, że te nowe tereny obejmuje również rosyjska obrona nuklearna, tak jak Krym. A to byłby prawdopodobnie ostateczny cios w system bezpieczeństwa stworzony układem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”.

Najpierw jednak Kreml musi zdobyć wszystkie te tereny, a nie tylko Popasną. A do ukraińskich oddziałów pod Izjumem już dociera amerykańskie uzbrojenie, co może wkrótce doprowadzić do odwrotnej sytuacji – ucieczki Rosjan. Ataki zaś na bronione przez Ukraińców Zaporoże załamały się.

W cieniu święta

Nie są to sukcesy, które Kreml chciałby osiągnąć na 9 maja, święto, jakie uczynił najważniejszym w Rosji. „Dzisiaj nasi żołnierze, jak i ich przodkowie walczą o wyzwolenie ojczystej ziemi. (…) Tak jak i w 1945 roku zwycięstwo będzie nasze” – zapewnił mimo to prezydent Putin w telegramie rozesłanym do większości przywódców państw postsowieckich. Za to do Kijowa w dniu ukraińskiego święta Dnia Pamięci Ofiar Drugiej Wojny Światowej przyjechała przewodnicząca Bundestagu Bärbel Bas, najwyższej rangi niemiecki gość w Ukrainie od początku wojny.

Próbując zapanować nad własnymi oddziałami, rosyjskie dowództwo coraz częściej wysyła do okopów wysokiej rangi oficerów, w tym generałów. „Kłopoty w dowodzeniu, a co za tym idzie niepewne działania wojsk, zmusiły starszych oficerów do osobistego przejmowania dowodzenia. Ale nie zauważono, by obecność tych dowódców na pierwszej linii w jakiś sposób polepszyła działania Rosjan. Osiąganiu sukcesu przeszkadza im przede wszystkim bałagan w planowaniu operacji i wspieraniu jej” – zauważył brytyjski wywiad.

Ale w rezultacie tej praktyki spośród 20 rosyjskich generałów dowodzących wojskami w Ukrainie na początku operacji nie żyje już połowa – jak twierdzą Ukraińcy. Rosjanie przyznali się do śmierci tylko czterech i nadal nie poinformowali, jakie straty poniósł sztab ich armii pod Izjumem trafiony tydzień temu przez ukraińską artylerię.

Walki na morzu

Tymczasem na zachodzie pojawił się zaskakujący, nowy front. Od kilku dni trwają walki wokół Wyspy Węży na Morzu Czarnym (słynnej z powodu grupy ukraińskich strażników granicznych, którzy pierwszego dnia wojny stawili opór krążownikowi „Moskwa”). Teraz Ukraińcy zniszczyli rosyjskie wyrzutnie rakietowe na wyspie i zatopili dwa kutry. Rosjanie wysłali posiłki, a Ukraińcy znów je zbombardowali, topiąc kolejne jednostki floty. Wcześniej w tych samych okolicach trafiona została podobno rosyjska fregata Admirał Makarow, choć nie wiadomo, jaki jest ostatecznie jej los.

Fregata była jednym z trzech największych okrętów rosyjskiej Floty Czarnomorskiej (po zatopieniu krążownika „Moskwa”). Na początku kwietnia pojawiały się już informacje o trafieniu przez Ukraińców innego z tej trójki, fregaty Admirał Essen. Gdyby informacje o uszkodzeniu obu okrętów potwierdziły się, oznaczałoby to ogromne osłabienie rosyjskiej floty na Morzu Czarnym. Kreml nie może uzupełniać strat, gdyż z powodu konfliktu Turcja zamknęła cieśniny czarnomorskie dla okrętów wojennych. Kilka rosyjskich jednostek krąży obecnie po Morzu Egejskim, nie mogąc przedostać się na północ.

Eksperci wojskowi uważają, że rozpoczynając bitwę o Wyspę Węży, Kijów chce usunąć rosyjskie siły z zachodniej części Morza Czarnego i odblokować port w Odessie. A właściwie cały kompleks portów: trzy wokół Odessy i pięć mniejszych w pobliskich miejscowościach. To zaś uwolniłoby ukraiński handel głównie płodami rolnymi. Ale też umożliwiłoby dostawy zagranicznego uzbrojenia do Ukrainy: znacznie większe niż samolotami (głównie do Rzeszowa) i prawie bezpośrednio na zaplecze frontu. Ponadto na wodach w pobliżu Odessy ćwiczą już nowe ukraińskie kutry, gdy tylko ich bezpośrednie zagrożenie zostanie usunięte, wyruszą na morze i wzdłuż wybrzeża atakując agresora.

Rosjanie na razie odpowiadają na tę operacje, wysyłając jedynie kolejnych żołnierzy na Wyspę Węży, którzy stają się łatwym łupem Ukraińców.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


News From Israel- May 08, 2022

News From Israel- May 08, 2022

ILTV Israel News


Israel security forces apprehend the two Palestinian terrorists who murdered three people with axes and knives in Elad during Israel’s Independence Day celebrations

Hamas threatens an unprecedented response if Israel resumes its targeted killing policy against the terror group’s leaders

ILTV sits down with Israel’s new special envoy for combating antisemitism & delegitimization Noa Tishby


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Cyberataki i kłody na torach – na Białorusi trwa druga wojna kolejowa

Pociąg relacji Mińsk-Moskwa (Fot. Evgeny Odinokov / Sputnik / AFP / East News)


Cyberataki i kłody na torach – na Białorusi trwa druga wojna kolejowa

Irina Halip


.
Tekst pochodzi z “Nowej Gaziety. Europa“, portalu założonego przez dziennikarzy zamkniętej “Nowej Gaziety”, słynnej rosyjskiej gazety specjalizującej się w patrzeniu władzy na ręce. Przed zamknięciem za opisywanie wojny w Ukrainie nie uchroniło “Nowej Gaziety” nawet to, że kieruje nią zeszłoroczny laureat pokojowego Nobla Dmitrij Muratow
.

To opłacani przez Zachód terroryści – mówią siłowiki Łukaszenki. Kolejowych partyzantów zamykają w więzieniach i biciem zmuszają do skruchy przed kamerami.

.

O wojnie kolejowej białoruscy uczniowie zazwyczaj czytają w podręcznikach historii. Dowiadują się, że była to akcja masowego niszczenia linii kolejowych, by uniemożliwić niemiecki transport wojskowy, element białoruskiej walki partyzanckiej. Osiemdziesiąt lat później określenie “wojna kolejowa” na Białorusi wybrzmiewa nie tylko na lekcjach historii, ale też w wiadomościach.

Cyberatak

Podsumowanie z frontu: co najmniej 48 zatrzymanych (wielu z nich zostało później zwolnionych, zostali aresztowani za obserwowanie kanałów pracowników kolei w komunikatorze Telegram. ), dwóch ciężko rannych, 4 dezaktywowane urządzenia sygnalizacyjne, 9 spalonych szaf przekaźnikowych w węzłach kolejowych, 6 zdemontowanych transformatorów sygnalizacyjnych, 2 cyberataki na wewnętrzną sieć białoruskiej kolei. Ale prawdziwa liczba sabotaży nie jest jeszcze znana. W każdym razie MSW mówi o ponad 80 aktach sabotażu: tak białoruscy stróże prawa określają wyłączenie urządzeń sygnalizacyjnych i szaf przekaźnikowych, ale nie podają szczegółów.

Działania wojenne rozpoczęły się 26 lutego. Tego dnia na linii Talka – Wieriejcy został wyłączony system automatyki i telemechaniki. Następnego dnia miał miejsce cyberatak na wewnętrzną sieć Kolei Białoruskich. Przypomnę, że w tym dniu na Białorusi odbyło się referendum w sprawie kolejnej zmiany konstytucji dla wygody Aleksandra Łukaszenki. Ponieważ jednak wojska rosyjskie w Ukrainie od kilku dni były w ofensywie, nikt nie zwrócił uwagi na białoruskie referendum – z wyjątkiem cyberpartyzantów, którzy przyznali się do ataku. Przygotowywali go jako akcję przeciw referendum. Ale stał się częścią wojny kolejowej.

Pierwszy atak na Koleje Białoruskie cyberpartyzanci przeprowadzili już  24 stycznia. Tłumaczyli: to protest przeciw temu, że reżim Łukaszenki “wpuszcza na naszą ziemię wojska okupacyjne”. Był to w pewnym sensie atak próbny: nie zakłócił systemów bezpieczeństwa i automatyki, a jedynie zaszyfrował większość serwerów i baz danych. Lutowy atak był znacznie bardziej rozległy.

Cyberprzestępcy unieruchomili sieć wewnętrzną, a przede wszystkim system Niemen, który steruje ruchem pociągów. Możliwe było jedynie ręczne sterowanie. Podobnie z wydawaniem biletów kolejowych – już 28 lutego przed kasami stały ogromne kolejki, ponieważ nie działała sprzedaż internetowa. (Tak na marginesie: przywrócenie systemu zajęło dwa tygodnie).

W nocy tego samego dnia spłonęły szafy przekaźnikowe na kolejowych odcinkach Homel i Baranowicze. W tych właśnie kierunkach poruszały się rosyjskie składy wojskowe. Gdy szafy są niesprawne, nie działają ani przełączniki, ani sygnalizacja świetlna. Trzeba przejść na sterowanie “ręczne”, a pociągi mogą poruszać się z prędkością nie większą niż 20 kilometrów na godzinę. Partyzanci kolejowi w czasie II wojny światowej nie mieli takich możliwości.

Pokajanie

1 marca zatrzymano w Stołbcach małżeństwo Siergieja i Jekatieriny Glebko. Siergiej i Jekatierina nie podpalili szafek przekaźnikowych. Podpalili kłody, które położyli na torach. Wieczorem państwowe kanały opublikowały nagranie, na którym ciężko pobity Siergiej Glebko tak się kaja: “Położyłem dwie kłody na torach, ponieważ naoglądałem się zbyt wiele wiadomości na Telegramie i nie zgadzałem się z nimi, chciałem wyrazić swoje poparcie i niejako podpaliłem te kłody”. Małżonkom postawiono zarzuty z artykułu 289 kodeksu karnego Białorusi – “akt terroryzmu”.

Potem były kolejne zatrzymania: w Osipowiczach – Aleksego Szyszkowca, w Swietłogorsku – Dmitrija i Natalii Rawiczów, Denisa Dikuna i Alisy Malanowej, w Witebsku – Siergieja Konowałowa, w Babrujsku – Jewgiwnija Minkiewicza, Władimira Awramcewa i Dmitrija Klimaua. O Szyszkowcu napisano na kanale MSW na Telegramie, że “przyłączył się do formacji ekstremistycznej, namawiając na czacie do nielegalnych działań na Białorusi”, oraz że 1 marca otrzymał instrukcje blokowania torów kolejowych i robienia koktajli Mołotowa. Ale ponieważ cały zarzut opiera się na tym, że rzekomo “miał zamiar, ale nie zdążył”, artykuł nie dotyczy terroryzmu, lecz udziału w formacji ekstremistycznej.

Czyli Szyszkowcowi grozi od trzech do siedmiu lat więzienia, a mężowi i żonie Glebko – od ośmiu do dwudziestu. Kłody są droższe.

Denis Dikun ze Swietłogorska też pojawił się na kanale białoruskich siłowików w pokutnym filmiku. Też, jak Siergiej Glebko, został ciężko pobity. Jego lewe oko jest tak opuchnięte, że prawie go nie widać. Ma siniaki na całej twarzy – efekty metody skłaniania do demonstracyjnej skruchy przed kamerą. Ale przynajmniej Dikun był przytomny i mówił. Innych aresztowanych pokazywano, gdy byli nieprzytomni, krwawiący po postrzałach.

Było to pod koniec marca. Państwowe kanały telewizyjne rozkoszowały się zdjęciami rannych do granic możliwości. Poza kadrem dziennikarze, a w kadrze siłowiki chętnie wyjaśniają: to mieszkańcy Babrujska, 28 marca spalili dwie szafy przekaźnikowe w pobliżu Osipowicz, a zatrzymani zostali kilka dni później, gdy przygotowywali kolejny atak. Policjanci strzelali do nich ostrą amunicją. Według wiceministra spraw wewnętrznych Giennadija Kazakiewicza białoruskie służby specjalne są tak profesjonalne, że nawet z rozkazem strzelania, by zabić, działali subtelnie: dwóch z trzech zatrzymanych jest na intensywnej terapii, zostali postrzeleni w kolana, może przeżyją.

Nawiasem mówiąc, YouTube, gdzie państwowe kanały zamieściły nagrania z zatrzymanymi, ostrzega, że “zawartość zawiera materiały, które mogą przestraszyć lub zaszokować niektórych użytkowników”. A na Białorusi te filmy pokazywano w telewizji rano, wieczorem i po południu – z komentarzem przedstawicieli służb i propagandystów.

Te trzy osoby z Bobrujska to kierowca karetki pogotowia Jewgienij Minkiewicz, sportowiec Władimir Awramcew i taksówkarz Dmitrij Klimow. Wytoczono im sprawę z  artykułu “terroryzm”. Kilka dni później do “terrorystów” z Babrujska dołączył Siergiej Konowałow, pracownik witebskiego wydziału sygnalizacji kolejowej i łączności. Na internetowej stronie białoruskich kolejarzy poinformowano, że Konowałow został aresztowany po donosie miejscowego ideologa, z którym był w konflikcie. Ideolog (tak, na Białorusi istnieje takie stanowisko: zastępca szefa ds. sygnalizacji i łączności ideologicznej) doniósł KGB, że Konowałow rzekomo przygotowuje zamach terrorystyczny. To wystarczyło.

Czarownica z Zachodu

Mimo to sabotaż kolejowy trwał nadal, nawet po wyświetleniu krwawych filmów na ekranach telewizorów. W połowie marca unieruchomiono szafy przekaźnikowe na liniach Domanowo – Leśna w obwodzie brzeskim i Fironowo – Zagaty w obwodzie witebskim, a na stacji Orsza Centralna skradziono sześć transformatorów sygnałowych. 19 marca na liniach kolejowych obwodów homelskiego i brzeskiego pojawiły się patrole Wojsk Wewnętrznych (z namiotami, GPS-ami i bronią), a 23 marca za formację ekstremistyczną uznano czat internetowy Wspólnota Kolejarzy Białorusi.

Ostatniego dnia marca rozpoczęły się dziesiątki zatrzymań. W tym dniu na państwowych kanałach na Telegramie pojawiło się jednocześnie 38 „pokutnych” filmów. Każda osoba w kadrze mówiła to samo: zasubskrybowałem kanał wspólnoty kolejowej na Telegramie, ale nie wiedziałem, że jest on ekstremistyczny; KGB wszystko wyjaśniło, teraz głęboko żałuję i wzywam obywateli Białorusi, aby nie zapisywali się na te ekstremistyczne strony.

Nieznana jest dokładna liczba aresztowanych partyzantów ani aktów dywersji, których dokonali. Białoruscy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa też plączą się w tych liczbach. Dla nich najważniejsze jest coś innego. Starają się, jak mogą, by przedstawić nową wojnę kolejową jako operację zachodnich służb specjalnych. W  kontekście zatrzymanych ciągle używają sformułowań: “zachodni zleceniodawca”, “otrzymał zadanie” czy “działał dla materialnych korzyści”. Zachodnimi zleceniodawcami straszą dzieci bardziej niż Babą Jagą. Ale raczej bezskutecznie: w podręcznikach historii jest napisane, że wojna kolejowa to heroiczny opór partyzancki.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com