Archive | September 2022

News From Israel- September 08, 2022

News From Israel- September 08, 2022


 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


Nadajmy wspólnie imię Racheli Auerbach skwerowi przy ul. Pawiej w Warszawie


Nadajmy wspólnie imię Racheli Auerbach skwerowi przy ul. Pawiej w Warszawie

Żydowski Instytut Historyczny


Już od dziś w holu ŻIH mogą Państwo złożyć podpis pod wnioskiem o zmianę nazwy skweru im. Mieczysława Dawida Apfelbauma na warszawskiej Woli na skwer im. Racheli Auerbach. Dlaczego zbieramy podpisy?
.

Dlaczego zbieramy podpisy pod wnioskiem do Biura Geodezji i Katastru Urzędu m.st. Warszawy?

Mieczysław Dawid Apfelbaum miał być przywódcą Żydowskiego Związku Wojskowego – jednej z dwóch, obok Żydowskiej Organizacji Bojowej, formacji zbrojnego ruchu oporu w getcie warszawskim. Jednak aktualne badania historyczne wskazują, że człowiek ten nigdy nie istniał.

O ŻZW wiemy znacznie mniej, niż o ŻOB, ponieważ niemal wszyscy jego członkowie zostali zabici podczas wojny. W latach 50. i 60. grupa byłych żołnierzy Armii Krajowej, zaczęła – w celu uzyskania przywilejów kombatanckich – przypisywać sobie współpracę z ŻZW i kreować nieistniejące postacie, takie jak Apfelbaum. W wyniku ich działań imieniem Apfelbauma nazwano w 2004 r. skwer na zachodnim Muranowie, między ulicami Pawią, Smoczą i Dzielną.

W 2011 r. Dariusz Libionka i Laurence Weinbaum opublikowali książkę „Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze – wokół Żydowskiego Związku Wojskowego”, w której udowadniają, że pamięć o ŻZW została poddana manipulacji.

„Przywódcy i żołnierze ŻZW zasługują na inne, zgodne z prawdą historyczną upamiętnienie, a skwer powinien otrzymać nowego patrona” – napisał w swojej opinii prof. Andrzej Żbikowski, kierownik Działu Naukowego ŻIH. 

Rachela_Auerbach_large.jpg [238.04 KB]
Rachela Auerbach

W przyszłości zamierzamy wnioskować o oddanie hołdu bohaterom ŻZW przez nadanie ich imienia innemu miejscu w Warszawie. Tymczasem skwer im. Apfelbauma powinien otrzymać nową patronkę – chcemy, by była nią Rachela Auerbach. Dziennikarka, pisarka i działaczka społeczna, w getcie warszawskim prowadziła kuchnię ludową, zbierała wywiady – m.in. relację Abrama Jakuba Krzepickiego, uciekiniera z Treblinki – i pisała teksty dla Archiwum Ringelbluma. Była jedną z trojga członków grupy Oneg Szabat, którzy przeżyli wojnę. Potem została kierowniczką Wydziału Świadectw Instytutu Yad Vashem, przyczyniając się do stworzenia ogromnej kolekcji relacji z Zagłady. Zeznawała na procesie Adolfa Eichmanna i do końca życia niestrudzenie pracowała nad zachowaniem pamięci o wydarzeniach wojny.

„Obecny skwer im. Mieczysława Dawida Apfelbauma znajduje się niedaleko miejsca, gdzie ukryto Archiwum Ringelbluma, którego Auerbach była współpracowniczką” – pisze w swojej opinii dr Karolina Szymaniak z Działu Naukowego ŻIH, badaczka twórczości Auerbach. – „Rachela Auerbach ze wszech miar zasługuje na to, by została upamiętniona na mapie warszawskiego Muranowa. Ale też i Warszawa, miasto, z którym tragicznie i nierozerwalnie splotły się losy pisarki, zasługuje na to, by mieć taką patronkę”.

Zachęcamy Państwa do składania podpisów pod wnioskiem w holu ŻIH. Z przyczyn formalnych potrzebujemy podpisów co najmniej 200 pełnoletnich mieszkańców Warszawy. Wnioskodawcy muszą podać także datę urodzenia i adres zamieszkania.

Jesteśmy przekonani, że z Państwa pomocą doprowadzimy do zmiany patrona skweru!


Potrzebujemy Państwa podpisów, ponieważ:

„Jeżeli wniosek dotyczy nadania/zmiany nazwy pamiątkowej, a zgłasza go wnioskodawca, o którym mowa w pkt 3 ppkt 7-11, wniosek taki powinien być poparty podpisami co najmniej 200 pełnoletnich osób fizycznych zamieszkałych w m.st. Warszawie, chyba że chodzi o nazwę pozyskaną z Banku nazw.”

Imię Racheli Auerbach nie znajduje się w Banku nazw m.st. Warszawy.


Więcej informacji: Nadawanie nazw ulicom i placom publicznym, drogom wewnętrznym i innym obiektom miejskim


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


CNN to Air Special on Rising Antisemitism Featuring Interviews With Victims of Hate, Former Skinheads and More

CNN to Air Special on Rising Antisemitism Featuring Interviews With Victims of Hate, Former Skinheads and More

Shiryn Ghermezian


Antisemitic graffiti shown in the CNN special “Rising Hate: Antisemitism in America.” Photo: Screenshot.

CNN will air on Sunday a one-hour special about the spread of American antisemitism, the reasons for its normalization in America and ways to help tackle the growing issue.

In “Rising Hate: Antisemitism in America,” CNN anchor and chief political correspondent Dana Bash examines antisemitism online, on neighborhood streets, in the halls of politics and across college campuses. Bash visits Jewish communities in America recently plagued with antisemitic violence. CNN cameras were the first allowed inside the Chabad of Poway synagogue in California since the deadly attack that took place at the temple in 2019 and Bash also visited Congregation Beth Israel in Colleyville, Texas, where a gunman took congregants hostage earlier this year.

Bash also interviews law enforcement officials, victims of antisemitism — such as a member of Congregation Beth Israel who was held hostage in the attack in January — a former member of the racist Skinhead movement, and scholars and experts, including US Special Envoy to Monitor and Combat Antisemitism Deborah Lipstadt and Anti-Defamation League CEO Jonathan Greenblatt.

Bash additionally speaks with Cassie Blotner, one of two Jewish students at the State University of New York at New Paltz who were expelled from a sexual assault awareness group allegedly because of their support for Israel and Zionism. The Louis D. Brandeis Center for Human Rights Under Law recently filed a federal civil rights complaint with the US Department of Education on behalf of Blotner and her classmate.

Bash, who is Jewish, wrote in an op-ed for CNN on Friday that a conversation she had with her 10-year-old son last year leading up to Hanukkah taught her a simple way to combat antisemitism. She began by explaining that her son asked her a Star of David necklace, but she initially brushed off the request.

“To be honest, I wasn’t sure how I felt about the idea of him wearing his Jewish faith so prominently in public,” she wrote in the op-ed. “It is not that I was embarrassed or ashamed — just the opposite. I have always been extremely proud of my Judaism. I display a mezuzah on the outside of the door of my home, as is the Jewish custom. But wearing a Jewish star is something I had never considered for myself, much less my young son.”

When the youngster asked Bash a second time during Hanukkah if he was going to get the necklace as a gift, she admitted that she did not buy the necklace and asked him why he wanted it.

“He said that a lot of his Christian friends at school wore crosses, and that he wanted to wear a symbol of his own faith. He told me he is a proud Jew,” Bash shared. “To hear this come out of my young son’s mouth was jaw dropping. That he takes such pride in his religion — one preserved and practiced for thousands of years through countless generations of my family — made me incredibly emotional.”

Bash’s own Jewish roots trace back to her Hungarian Jewish great-grandparents and aunt, who were murdered by the Nazis during the Holocaust, and her grandparents, who escaped Nazi persecution. After moving to the US, they “never took for granted the ability to practice their Judaism freely,” she wrote.

Bash said she eventually bought the Star of David necklace for her son — he wears it everyday now — and that the experience taught her “wearing a Jewish star can actually be a tactic in combating prejudice against Jews.”

“Rising Hate: Antisemitism in America” airs Sunday at 9 pm ET live for pay television subscribers on CNN.com and CNN OTT, and on mobile apps under “TV Channels” or CNNgo. The special will also be available On Demand beginning Monday on CNN apps and Cable Operator Platforms.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


News From Israel- September 07, 2022

News From Israel- September 07, 2022

ILTV Israel News


The P5+1 indicate that the Iran nuclear deal maybe dead in the water. But Israeli officials now trying to make sure that it stays that way

Washington puts pressure on Israel to review its rules of engagement… Following the release of the IDF’s internal probe in the shooting of Shireen Abu Akleh.

An ancient, and exceedingly rare text returned to Israel after decades in the wind.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Administracja Bidena i Iran atakujący Rushdiego

To mułłowie z Iranu, których media z zadowoleniem przyjęły i wychwalały nożowniczy atak Salmana Rushdiego, inspirują, finansują i zbroją Hezbollah, Hamas, Palestyński Islamski Dżihad, jemeńskich Huti i inne islamistyczne grupy terrorystyczne na całym świecie. Bez wsparcia administracji Bidena dla mułłów grupy te nie przeprowadzałyby ataków dronów i rakiet na sojuszników Ameryki. Na zdjęciu: Rushdie w 2018 r. (Zdjęcie: Joel Saget/AFP via Getty Images)


Administracja Bidena i Iran atakujący Rushdiego

Khaled Abu Toameh

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Pełnomocnicy i sympatycy Iranu grożą zamordowaniem znanej libańskiej prezenterki, Dimy Sadek, ponieważ ośmieliła się skrytykować w zeszłym tygodniu atak nożowniczy na urodzonego w Indiach brytyjsko-amerykańskiego powieściopisarza Salmana Rushdiego w Chautauqua w stanie Nowy Jork.

Od czasu tej wypowiedzi Sadek w mediach społecznościowych i wiadomościach wysyłanych na jej osobisty numer telefonu trwa kampania podżegania i gróźb morderstwa i gwałtu.

Groźby zaczęły się natychmiast po tym, jak opublikowała na Twitterze zdjęcie ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego, pierwszego “Najwyższego Przywódcy” Iranu, oraz Kasema Solejmaniego, dowódcy irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, zamordowanego przez USA w Iraku w 2020 roku.

Sadek napisała nad zdjęciem: “Szatańskie wersety”. To tytuł powieści Rushdiego, inspirowanej życiem islamskiego proroka Mahometa, opublikowanej w 1988 roku.

W następnym roku Chomeini wydał fatwę (dekret religijny), w której wzywał “muzułmanów całego świata do szybkiego wykonania egzekucji autora i wydawców tej książki”, aby “nikt już nie odważył się obrażać świętych wartości islamu”.

Kilka godzin później Sadek napisała na swoim koncie na Twitterze, że otrzymała groźby śmierci i że stoi w obliczu kampanii podżegania, zwłaszcza ze strony wspieranej przez Iran grupy terrorystycznej Hezbollah i jej zwolenników w Libanie.

“Od rana trwa przeciwko mnie kampania podżegająca, która osiągnęła punkt publicznego wzywania do rozlewu krwi” – napisała Sadek.

“Kampanię rozpoczął Dżawad Hassan Nasrallah (syna sekretarza generalnego Hezbollahu). Dlatego mam nadzieję, że ten tweet zostanie uznany za wiadomość dla władz libańskich. Publicznie i oficjalnie oznajmiam, że uważam kierownictwo Hezbollahu za w pełni od teraz odpowiedzialne za każdą krzywdę, jak może mi się przydarzyć.”

Zamieściła też na Twitterze próbkę wymierzonych w nią gróźb. “Hej Dima Sadek, chciałbym ci powiedzieć, że jeśli kiedyś cię zobaczę, zgwałcę cię na oczach wszystkich” – napisał Nabil Kobaisi, Libańczyk.

Inna groźba ze strony obywatela Libanu Hassana Al-Ali zawierała zdjęcie Sadek z komentarzem: “Będziesz następna [po Salmanie Rushdie]”.

Wyrażając oburzenie groźbami, libańska dziennikarka Ghada Oueiss napisała do swoich 1,1 miliona obserwujących na Twitterze: “Za każdym razem, gdy [islamiści] nie zgadzają się z kobietą, oskarżają ją o zdradę, grożą gwałtem i torturami oraz zastraszają jej rodzinę”.

Libański naukowiec Antoine Haddad również zaatakował Hezbollah i innych islamistów na całym świecie za grożenie prezenterce telewizyjnej:

“Zorganizowana akcja przeciwko Dimie Sadek jest przedłużeniem kultury zamachu na Salmana Rushdiego i wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają. Wyjdźcie ze średniowiecza i nauczcie się żyć z opiniami innych ludzi”.

Sadek ma powody, by niepokoić się o swoje życie. Większość gróźb, które otrzymała, pochodziła od zwolenników Hezbollahu, grupy terrorystycznej, która skutecznie kontroluje Liban i podlega bezpośrednio mułłom w Iranie.

Może terroryści i ich panowie w Teheranie jeszcze nie wydali fatwy, by ją zamordować, ale same groźby wystarczą, by zmusić ją i jej rodzinę do zmiany stylu życia i prawdopodobnie ukrywania się lub życia pod ochroną, tak jak Rushdie musiał to robić przez ponad trzydzieści lat.

Libańczycy od dawna nauczyli się, że gróźb Hezbollahu nigdy nie należy lekceważyć. To ta sama grupa, której członkowie zostali skazani za spisek w zabójstwie byłego premiera Libanu Rafika Haririego w zamachu bombowym w 2005 roku w Bejrucie. Hariri, sunnicki muzułmanin, miał bliskie związki z Zachodem i sunnickimi krajami Zatoki. Był postrzegany jako zagrożenie dla wpływów irańskich w Libanie.

Ponadto Hezbollah ma długą historię zastraszania każdego, kto ośmiela się krytykować tę grupę lub jej przywódców.

Ostatnio zwolennicy Hezbollahu zaatakowali libańskiego dziennikarza Hasana Shaabana, który zbierał informacje o strajku okupacyjnym mieszkańców protestujących przeciwko niedoborom wody w ich mieście.

Shaaban powiedział portalowi informacyjnemu Al-Araby Al-Jadeed, że został zaatakowany przez zwolenników Hezbollahu podczas kręcenia filmu o proteście przeciwko kryzysowi wodnemu, na który mieszkańcy cierpią od dawna. Dodał, że grupa ludzi dotkliwie go pobiła i groziła, że go zabiją, jeśli nie wyjedzie.

Powiedział, że pomimo gróźb i kuli, która trafiła w szybę jego samochodu, nadal będzie wykonywał swoją pracę.

Tego samego dnia, w którym Sadek otrzymywała groźby morderstwa i gwałtu, talibska milicja w Kabulu pobiła protestujące kobiety. Kobiety, skandując “Chleb, praca i wolność”, maszerowały w afgańskiej stolicy, przed budynkiem ministerstwa edukacji, zanim milicjanci rozproszyli je strzelając w powietrze. Niektóre kobiety, które schroniły się w pobliskich sklepach, były ścigane i bite kolbami karabinów przez talibskich zbirów.

“Podobnie jak mułłowie [Iranu], głównymi wrogami talibów są kobiety i wolność słowa” – skomentowała Nervana Mahmoud, szanowana egipska komentatorka polityczna.

W innym poście Mahmoud wskazała, że nie widzi żadnej istotnej różnicy między różnymi islamistycznymi grupami terrorystycznymi:

“Salafici, talibowie, mułłowie, Bractwo [Muzułmańskie], Haqqani [afgańska grupa islamistów] mogą mieć różnice teologiczne, ale oni wszyscy zgadzają się co do trzech rzeczy: morderstwo za bluźnierstwo, popieranie mizoginii, odrzucenie wolności słowa. Reszta to bełkot!”

Atak nożowniczy na Salmana Rushdiego i groźby pod adresem libańskiej dziennikarki należy widzieć jako część trwającego dżihadu islamistów (świętej wojny) przeciwko każdemu, kto ośmieli się nie zgadzać z nimi lub ich krytykować.

Mułłowie w Iranie, których media radośnie powitały i wychwalały atak na Rushdiego, inspirują, finansują i zbroją Hezbollah, Hamas, Palestyński Islamski Dżihad, jemeńskich Huti i inne islamistyczne grupy terrorystyczne na całym świecie.

W Iranie mułłowie zintensyfikowali swoje wysiłki, aby wymusić przestrzeganie noszenia hidżabu w ramach tłumienia powszechnego sprzeciwu.

Według Iran Human Rights Monitor w lipcu Iran dokonał egzekucji co najmniej 71 więźniów, w tym czterech kobiet. Większość kobiet straconych w Iranie to ofiary przemocy domowej, które zabiły w samoobronie, zauważyła grupa.

Bez wsparcia Stanów Zjednoczonych dla mułłów grupy te nie groziłyby gwałtem i zabijaniem kobiet. Bez poparcia USA dla mułłów grupy te nie przeprowadzałyby tylu ataków dronami i rakietami na sojuszników Ameryki.

To ci sami mułłowie, którzy teraz mają nadzieję, że administracja Bidena nagrodzi ich setkami miliardów dolarów w ramach nowego porozumienia nuklearnego między Iranem a mocarstwami zachodnimi.

Mułłowie bez wątpienia wykorzystają te pieniądze na kontynuowanie kampanii morderstw i zastraszania. Wykorzystają również pieniądze do umocnienia okupacji czterech krajów arabskich – Syrii, Iraku, Libanu i Jemenu – i będą kontynuować brutalne prześladowania nie tylko ludzi takich jak Salman Rushdie, Dima Sadek i Hasan Shaaban, ale także kobiet, które są ich obywatelkami, a z czasem mieszkanek “Wielkiego Szatana”.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com