Ślady polskich mezuz w Kalifornii
Krzysztof Bielawski
Wystawa odlewów śladów po mezuzach z polskich miast już wkrótce zostanie zaprezentowana w Foster City w Stanach Zjednoczonych.
O tym projekcie pisaliśmy już na naszym portalu. Helena Czernek i Aleksander Prugar z pracowni Mi Polin od roku odwiedzają polskie miasta i wyszukują stare futryny, na których zachowały się pozostałości po przedwojennych mezuzach. Przy użyciu gipsu dentystycznego wykonują odcisk zagłębienia, a na jego podstawie odlew z brązu.
To początek pracy. Helena i Aleksander starają się ustalić losy mieszkańców domów, na których wisiały mezuzy. Informacji o nich szukają w archiwach, na stronach internetowych; rozmawiają ze starszymi ludźmi.
Czasem jest odwrotnie. Tak było w przypadku Szczebrzeszyna. Eric Silberman przyjechał do Polski w poszukiwaniu swoich korzeni. Na drzwiach domu dziadka znalazł zagłębienie po mezuzie. Skontaktował się z Mi Polin i poprosił o wykonanie odlewu.
Wystawa to 16 odlewów śladów po mezuzach oraz plansze z informacjami o osobach, które je na co dzień dotykały.
Aleksander Prugar mówi: – Nie tworzymy typowej dokumentacji. To ślady życia i dowody istnienia konkretnych ludzi. Przez naszą pracę łączymy przeszłość z teraźniejszością. Chcemy, by ludzie dotykając naszych odlewów, łączyli się z miejscami życia ich przodków.
Do tej pory wystawa prezentowana była w Stanach Zjednoczonych i …. w Turcji. W Polsce jakoś nie może się przebić. Być może pokaże ją Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie. Twórcy wystawy liczą, że zainteresowanie okażą także inne muzea i galerie.
Helena Czernek i Aleksander Prugar wciąż szukają innych śladów. Wczoraj znaleźli kolejny – tym razem w Siedlcach, przy ul. Sokołowskiej.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com
