Jemen jest ważny

Daniel J Pipes
Jemen jest ważny

Oryginał angielski: Why Yemen Matters
Tłumaczył: Mateusz J. Fafiński


Przywódcy arabscy spotykali się wielokrotnie, gorzej ze współpracą. Od prawej: król Hussejn z Jordanii, Gamal Abdel Nasser z Egiptu, Jasir Arafat z OWP i Muammar Kaddafi z Libii we wrześniu 1970 roku

Dwa dni temu Bliski Wschód był świadkiem czegoś radykalnie nowego, kiedy królestwo Arabii Saudyjskiej odpowiedziało na prośbę jemeńskiego prezydenta i poprowadziło liczącą 10 krajów koalicję do interwencji w kraju na lądzie i w powietrzu. “Operacja Decydująca Burza” skłania do wielu refleksji:

Sojusz saudyjsko-egipski: Pół wieku temu Rijad i Kair brały aktywny udział w wojnie jemeńskiej, lecz wówczas popierały sprzeczne strony, odpowiednio siły lojalistów i rewolucjonistów. Ich obecny sojusz wskazuje na kontynuację polityki saudyjskiej i wielkie zmiany w Egipcie.

Kraje mówiące po arabsku zabrały się do roboty: Przez pierwsze dekady istnienia Izraela Arabowie marzyli o militarnym sojuszu przeciw nowemu państwu, lecz rzeczywistość – pełna rywalizacji i wewnętrznych walk – zawsze niszczyła każdą taką nadzieję. Nawet przy trzech okazjach (1948-49, 1967, 1973), kiedy połączyli siły, zrobili to dla sprzecznych celów i nieefektywnie. Jakże zaskakujące, że teraz udało im się zjednoczyć nie przeciw Izraelowi, lecz Iranowi. Wskazuje to wyraźnie, że Republika Islamska stanowi prawdziwe zagrożenie, a antysyjonizm to po prostu zachcianka. Wskazuje to także na panikę i potrzebę działania w obliczu wycofania się Amerykanów.

Jemen w centrum uwagi: Jemen odgrywał drugoplanową rolę w Biblii, przy wzroście islamu i w czasach współczesnych; nigdy nie stanowił punktu centralnego – aż do teraz. Jemen przypomina inne, niegdyś marginalne kraje – Koreę, Kubę, Wietnam, Afganistan – które znikąd znalazły się w centrum światowej uwagi.

Bliskowschodnia zimna wojna zamieniła się w gorącą: Reżimy irański i saudyjski prowadziły wojujące ze sobą bloki przez około dekadę. Walczyły ze sobą w podobny sposób, w jaki walczyły rządy sowiecki i amerykański – przez sprzeczne ze sobą ideologie, szpiegostwo, pomoc finansową, handel i tajne operacje. Dnia 26 marca ta zimna wojna zamieniła się w gorącą i prawdopodobnie taką pozostanie na długo.

Czy saudyjska koalicja może zwyciężyć? Wydaje się to być wielce nieprawdopodobne, bowiem są nowicjuszami, walczącymi z zaprawionymi w boju sojusznikami Iranu.

Islamiści dominują: Przywódcy obu bloków mają ze sobą wiele wspólnego: obaj starają się narzucić islamskie prawo (szariat), obaj nienawidzą niewiernych i obaj zamienili wiarę w ideologię. Ich spór pokazuje, że islamizm jest jedyną ważną kwestią na Bliskim Wschodzie, a jego zwolennicy mogą pozwolić sobie na luksus walki ze sobą.

Upadek sojuszu Turcja-Katar-Bractwo Muzułmańskie: Trzeci sojusz sunnickich rewizjonistów gdzieś między szyickimi rewolucjonistami a sunnickimi bojownikami o status quo, był w ostatnich latach aktywny w wielu krajach – Iraku, Syrii, Egipcie, Libii. Jednak teraz, po części dzięki dyplomacji nowego króla Salmana z Arabii Saudyjskiej, jednak jego członkowie grawitują teraz w stronę ich sunnickich współwiernych.

Czytaj dalej tu: Jemen jest ważny


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com