Problem uchodźców arabskich opisany w 1967 r.[ LIFE ]

Problem uchodźców arabskich opisany w 1967 r.

LIFE, czerwiec 1967    tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


1,3 miliona powodów do napięć

1,3 miliona powodów do napięć

Za dwa lata minie pół wieku od wojny sześciodniowej. Zachodni dziennikarze nie znali jeszcze wówczas słowa Palestyńczyk, doskonale wiedzieli natomiast o istnieniu problemu uchodźców jak również to, że uchodźcy z terenu Izraela traktowani są inaczej niż wszyscy pozostali uchodźcy na świecie. Przypominamy krótki artykuł z tygodnika „Life” z 23 czerwca 1967 roku.

Doskonałość XX wieku – i jego straszliwe wady –znajdują najbardziej widoczne pomniki w wypełnionych nienawiścią obozach uchodźców arabskich. Uchodźców utrzymuje Organizacja Narodów Zjednoczonych, pieniądze z dobrowolnych datków około 75 rządów, nie wspominając o Inner Wheel Club of Hobart z Australii, Boy Scout Union z Finlandii, Women’s Club of Nes z Islandii, Girls High School of Burton-on-Trent z Anglii i (z jakiegoś powodu) liczne firmy samochodowe włącznie z Chrysler, Ford, G.M. i Volkswagen.

Filantropia, rządowa i prywatna, która wspiera tych arabskich uciekinierów, jest autentyczna – i godna podziwu. Głupota i egoizm polityczny, które utrwalają ich problem, są oburzające.

Na przestrzeni dziejów były tysiące epizodów, w których całe narody uciekały ze swoich domów. Większość asymilowała się w krajach, do których uciekli. W sposób brutalny lub łagodny likwidowano poprzednie grupy uchodźców. Dopiero w naszych czasach jest wystarczająco dużo pieniędzy, filantropii, sprawności administracyjnych, wiedzy o higienie i osobliwego rodzaju nacjonalizmu, które razem wzięte mogły wziąć falę uchodźców i zamrozić ją w permanentnej i jątrzącej instytucji.

Po zwycięstwach Izraela obozy dla uchodźców przyjęły tysiące nowych mieszkańców i może ich być jeszcze więcej, jeśli, co wydaje się prawdopodobne, Izrael będzie nalegał na poszerzenie swoich granic. W ten sposób problem uchodźców, jeden z głównych powodów niestabilności Bliskiego Wschodu, właśnie powiększył się.

Pierwsi syjoniści, chcieli budować państwu dwunarodowe i nigdy nie myśleli, że mają lub powinni wyprzeć Arabów z Palestyny. Kiedy terroryzm i walki nasiliły się w latach 1947-1948, przywódcy arabscy wezwali Arabów palestyńskich do ucieczki, obiecując im, że kraj wkrótce zostanie wyzwolony. Z tego właśnie powodu Izraelczycy nie przyjmują obecnie odpowiedzialności za exodus arabski. Często cytuje się wypowiedź arabskiego pisarza, że przywódcy arabscy „powiedzieli nam: Wyjdźcie, żebyśmy mogli wejść. My wyszliśmy, ale oni nie weszli”.

Po izraelskim zwycięstwie przywódcy arabscy poza Palestyną zmienili politykę i żądali, by Izrael wpuścił z powrotem wszystkich uchodźców. Izrael też zmienił politykę i odmówił repatriacji dużych liczb Arabów z motywacją, że mogą oni zagrozić państwu. W tym punkcie przywódcy arabscy im nie zaprzeczają. Na przykład Nasser powiedział: „Jeśli Arabowie wrócą do Izraela, Izrael przestanie istnieć”.

Obecnie, 1,3 miliona Arabów, nie licząc niedawnego dopływu, jest zarejestrowana jako uchodźcy.

Z tygodnika „LIFE”, 23 czerwca 1967 r.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com