Gdańsk. Kolejna dewastacja
GWŻ Gdańsk, Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Czarnej serii dewastacji cmentarzy żydowskich ciąg dalszy – ktoś zniszczył ogrodzenie gdańskiego cmentarza żydowskiego na Chełmie. Po raz kolejny. Betonowe płyty ogrodzenia na górnym tarasie cmentarza zostały rozbite na długości ok. 10 metrów, a na dolnym tarasie zniszczono elementy ażurowe otaczające miejsce pochówku gdańskich Żydów. Za zniszczonym ogrodzeniem leżał betonowy krąg kanalizacyjny, którego musieli użyć wandale. Przy pomocy pił do metalu przepiłowali też stalowe pręty zbrojenia. O profanacji gdańską Gminę Żydowską zawiadomili więźniowie z Przeróbki. Pracują na terenie cmentarza jako wolontariusze, oczyszczając go z chwastów.
“Zniszczono dziewięć modułów ogrodzenia na dolnym tarasie (w sąsiedztwie cementarza katolickiego) i trzy moduły ogrodzenia na tarasie górnym” – pisze Mieczysław Abramowicz, , rzecznik gdańskiej Gminy.

“Ponieważ ten fragment ogrodzenia niszczony był przez “nieznanych sprawców” już kilkanaście razy, po ostatnich aktach wandalizmu z roku 2009 umocniono go specjalnymi płytami ze zbrojonego betonu. Zniszczenie tak solidnej konstrukcji wymagało udziału kilku osób, olbrzymiej siły i sporego czasu. Ślady pozostawione przez napastników świadczą o tym, że do zniszczenia ogrodzenia użyli oni wielkiego kręgu betonowego, który specjalnie w tym celu przytoczyli i zepchnęli na ogrodzenie oraz pił do metalu, którymi przepiłowali stalowe pręty zbrojenia. Bez wątpienia “praca” ta powodowała duży hałas. Jednak, podobnie jak we wszystkich poprzednich wypadkach – mieszkańcy bloków stojących 20-30 metrów od cmentarza nic nie widzieli i nic nie słyszeli. Tego haniebnego aktu wandalizmu, który nie tylko godzi w gdańskich Żydów, ale też w dobre imię Miasta Gdańska, dokonano najprawdopodobniej w sobotę lub niedzielę. Gdańska Policja szybko i sprawnie zajęła się sprawą.
Sprowadzono specjalną ekipę techników kryminalistycznych, którzy zabezpieczyli pozostawione przez bandytów ślady. Warto zwrócić uwagę na fakt, że ilekroć na cmentarzu prowadzone są jakieś prace (np. porządkowe) wkrótce dochodzi do kolejnych aktów wandalizmu. Tym razem było podobnie: od ubiegłego tygodnia na cmentarzu pracuje (przy wycinaniu chwastów) grupa więźniów z Zakładu Karnego w Gdańsku-Przeróbce (jest to element szerokiego, polsko-izraelskiego projektu “Tikkun -Naprawa”). Wszelkie prace na cmentarzu spotykają się z nieprzychylnymi reakcjami mieszkańców sąsiednich domów. Przy tej okazji trzeba też przypomnieć ubiegłoroczny atak na cmentarz żydowski na Chełmie.
Wówczas to na tablicy ze świętym dla Żydów znakiem Magen Dawid pojawił się rasistowski napis: “Żydy do gazu, bo tam wasze miejsce”, którego nie można nazwać jedynie głupim wybrykiem chuligańskim. Ten widomy akt antysemityzmu spotkał się wówczas ze zdecydowanymi i dosadnymi słowami potępienia, m.in. ze strony Prezydenta Miasta Gdańska, pana Pawła Adamowicza. ” – czytamy w Liscie Adamowicza.

Profanacje cmentarza może ukróciłoby zamontowanie kamer wokół ogrodzenia. Policja wyraziła już zgodę na wciągnięcie monitoringu, jeśli tylko powstanie, do swojego systemu. Jednak gdańskiej Gminy Żydowskiej nie stać na taka inwestycję.
– To absolutny skandal – komentuje dewastację prezydent Gdańska. – W kraju, w którym tak czci się zmarłych takie zachowanie jest oburzające. Teren niestety nie należy do miasta, więc jedyne co mogę zrobić, to spotkać się w najbliższym czasie z komendantem miejskim policji i komendantem straży miejskiej. Oczekuję, by zwrócili szczególną uwagę na to miejsce i posłali tam więcej patroli.
Cmentarz żydowski na Chełmie został założony został ok. drugiej połowy XVI wieku. Jest jednym z najstarszych miejsc pochówku Żydów w naszej części Europy. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1694 roku. Macewy zwrócone były na wschód, w kierunku Jerozolimy i – jak na każdym z cmentarzy Żydów aszkenazyjskich na terenach Polski i Europy Wschodniej – ustawione pionowo. Skierowanie macew na wschód wiąże się też z symboliką Światła, która w tym miejscu, na Chełmie, nabiera szczególnego znaczenia – ze wzgórza cmentarnego rozpościera się widok na całą Zatokę Gdańską i odbijające się w morzu wschodzące słońce. Cmentarz przetrwał niezniszczony do końca II wojny światowej. Zamknięto go dopiero w 1956 r. i od tego czasu zaczęła się systematyczna dewastacja, szczególnie nasilona w latach 70., kiedy całkowicie zniszczono i splantowano dolny taras z najstarszymi i najcenniejszymi nagrobkami. Dziś przy cmentarzu na Chełmie stoją bloki mieszkalne. Z płyt nagrobnych zbudowano prowadzące na strome wzgórze schody.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com