Archives

Stowarzyszenie Drugie Pokolenie zawiadamia

Drodzy,
Halina Birenbaum przyleciała wczoraj na kilka dni z Izraela i zaprasza nas:

 – 2- 6 lipca sobota godz. 17.00 na spotkanie na Umschlagplatz
– 27 lipca niedziela godz. 16.00 spotkanie w Treblince

Poza tym zarezerwujcie czas:

– 16 sierpnia sobota godz. 18.00 d. Synagoga w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, Drugie Pokolenie organizuje koncert pieśni cygańskich Teresy Mirgi z Czarnej Góry; 6 sierpnia w godz. 16.00-19.00 będziemy sprzedawać „cegiełki” w warszawskiej Synagodze; więcej w załączniku

 – 23 sierpnia sobota godz. 14.00 Drugie Pokolenie na Festiwalu Singera

 – 30 sierpnia sobota godz. 16.30 Drugie Pokolenie w Muzeum Historii Żydów Polskich, w programie zwiedzanie fragmentu wystawy głównej

 – 14 września niedziela, godz. 16.00 Drugie Pokolenie urządzi komuś urodziny…..

szczegóły wkrótce

Pozdrawiam
w piękną letnią noc,
a wszystkim obecnym wczoraj na Umschlagplatz bardzo dziękuję!

Ela Magenheim

Download the PDF file .


Znalezione na Facebook’u

Halina Birenbaum

[ Facebook ]

Dziś rano po wczorajszym, i nie tylko ataku niezliczonych rakiet na cały nasz kraj, nieustannych alarmach i pogrzebach, przeczytałam na dzień dobry od pracownika Muzeum Auschwitz Birkenau takie oto “pozdrowienia”:


“Szymon Kowalski
  Chat Conversation Start
  8 hours ago

Droga Pani Halino, smuci mnie bardzo sytuacja w Gazie.
Wczoraj zginęło 100 Osób, dzisiaj czołgi ostrzelały szpital…
Wierzę, że pokój jest możliwy! Pozdrawiam Panią, Szymon


Chat Conversation End”


I co ja mam temu Panu odpowiedzieć w biegu do schronu przed rakietami z Gazy w 2014 roku? Ze pozdrawia tego p. Szymona Kowalskiego – Halina Birenbaum , numer Auschwitz Birkenau z transportu z getta warszawskiego i Majdanka 48693, córka Jakuba Grynsztejna zgładzonego w Treblince i Perli Grynsztejn Kijewskiej zgładzonej na Majdanku, siostra Chilka Grynsztejna i jego żony Heli Grynsztejn Hareszberg zagazowanych i spalonych w Auschwitz. Nigdy przedtem nie miałam zaszczytu otrzymać jakiejkolwiek korespondencji od p. Szymona, akurat dziś mnie znalazł, aby się wyspowiadać ze swego smutku z powodu ofiar w Gazie. Nie mogę się skarżyć, że moje życie jest nudne… Panie Kowalski, mnie też jest bardzo, bardzo, bardzo strasznie smutno z powodu ofiar niewinnych ludzi w Gazie i Izraelu, i wszędzie.


[ Webmaster: – ow Pan Szymon Kowalski, jest faktycznie zatrudnionym w Muzeum. Tu sa jego dane: – Szymon Kowalski. Pytanie co taki czlowiek moze dac temu muzeum? ]


Paziński: Kiedy Izraelczycy przestali być uciśnieni

Paziński: Kiedy Izraelczycy przestali być uciśnieni

Foto: Lewica24

 

Z dr. Piotrem Pazińskim, redaktorem naczelnym pisma “Midrasz”, rozmawia Tadeusz Markiewicz

TM: Jest takie znane powiedzenie: „Jeżeli chodzi o Izrael, nie liczą się fakty, liczą się tylko emocje”. Czy kiedy słuchasz polskich polityków, czy czytasz teksty w krajowej prasie, masz wrażenie, że polska opinia publiczna ma problem z zachowaniem obiektywizmu wobec Państwa Żydowskiego?

 

PP: Wszystkim się wydaje, że się znają na Izraelu. Nie ma tak, że wszyscy ludzie się znają na Danii, Ekwadorze, czy Chinach, natomiast na Izraelu i sprawach żydowskich zna się każdy, każdy ma swoją opinię i uważa, że wie, co się tam dzieje i ma najlepszy pomysł na rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego.

Po drugie, konflikt izraelsko-palestyński to jeden z najbardziej upolitycznionych konfliktów na świecie, nie tylko dlatego, że po prostu chodzi w nim o politykę, czy że to jest ważny region świata itd., ale również z tego powodu, że pogląd na Izrael prawie zawsze wchodzi w skład jakiegoś pakietu politycznego. Niezależnie czy jesteś prawicą, lewicą, czy centrum, to uważasz, że w ramach twojego pakietu politycznego mieści się jakiś pogląd na temat Izraela.

Czytaj dalej TU


Potrzebujemy Waszej pomocy! We need your help!

Potrzebujemy Waszej pomocy!

 

Dział Dokumentacji ŻIH potrzebuje Państwa pomocy. Mamy w naszych zbiorach dużo niezidentyfikowanych fotografii z czasów powojennych.  

 

Posiadamy zdjęcia robione w latach 1945 – 1949 sierotom żydowskim, które przeżyły wojnę i zostały umieszczone w domach dziecka. Niestety nieznane nam są ich imiona i nazwiska. A może komuś z Państwa uda się rozpoznać siebie lub inne osoby na tych zdjęciach? Jeżeli potraficie wesprzeć nas jakąkolwiek informacją, znacie dalsze losy pokazanych tu dzieci — pomóżcie nam opisać te zdjęcia!

 

Czekamy na Państwa komentarze i uwagi pod następującymi adresami mejlowymi: amroczkowska@jhi.pl jjagielski@jhi.pl.


Jak żyją wrocławscy Żydzi? Kantor odpowiada Gleichgewichtowi

Jak żyją wrocławscy Żydzi? Kantor odpowiada Gleichgewichtowi

Leszek Leo Kantor, nauczyciel akademicki, publicysta, reżyser filmów dokumentalnych, od 1968 roku w Szwecji 26.06.2014 , aktualizacja: 26.06.2014 23:12

Szanowny Panie Gleichgewicht, Pana odpowiedź na wywiad, jakiego udzieliłem Dorocie Wodeckiej, jest charakterystyką moich cech osobowości. Podjął się jej pan, ponieważ zauważyłem, że w pana gospodarstwie nie dzieje się dobrze. Że nie godzi się brać kasę na cmentarzu od studentów i wrzeszczeć na odwiedzających, jak i odpychać od wspólnoty ludzi starszych.

Nie mam żadnych przywódczych zamiarów w kierowanej przez Pana Gminie. Wystarczy mi 6500 członków Międzynarodowego Forum Kultury w Szwecji, którym kieruję, do którego należy wiele żydowskich organizacji. To jest mój świat.

Mój świat to też żydowskie dzieci z Dolnego Śląska, które przyjeżdżały na kolonie letnie, często z jedną koszulką w walizce. Przez wiele lat aż do wyjazdu w 1968 roku byłem ich opiekunem.

Mój świat to żydowskie obozy studenckie, które prowadziłem. To ludzie dzisiaj rozsiani po całym świecie, tęskniący do siebie, spotykający się od czasu do czasu na Polish Jews Reunion 68 w Ashkelonie. Ten zjazd osobiście zaprogramowałem i powołałem w 1989 roku do życia z dwoma kolegami. Zabroniłem wtedy brania pieniędzy od osób, które przybyły nań z Polski.

Mój świat, Panie Gleichgewicht, to organizacja pierwszej konferencji w Szwecji o naukach wynikających z Holocaustu. Pierwszej tego rodzaju w Europie z udziałem premierów, prezydentów i laureatów Nobla z ponad 30 krajów.

Mój świat dzisiaj to mały cmentarzyk w Strzegomiu z 1820 roku, który po spotkaniu ze mną pan burmistrz, młodzież szkolna i nauczyciele pięknie w 2013 roku uporządkowali i postawili na miejsce ponad 80 macew. Mimo że interesuje się nim tylko jedna rodzina z USA.

Mój świat dolnośląski dzisiaj, Szanowny Panie, to odwiedziny w mieszkaniach starych, samotnych Żydów na Dolnym Śląsku, którzy nigdy nie mieli okazji dowiedzieć się, jak Pan wygląda.

I opowieść na dziesiątkach uniwersytetów, często bez honorariów, o świecie, który zniknął.

Mój świat to wreszcie ostatnie dwa filmy o Żydach na Dolnym Śląsku i ratowanie pamięci o tych, których nazwałem największą w Europie oazą uratowanych z Zagłady, jak na tamten czas szczęśliwą.

Nie musi Pan oglądać moich filmów. Zobaczy je paręset młodych Wrocławian na festiwalu Era Nowe Horyzonty w lipcu tego roku, jak również studenci dziesiątków uniwersytetów na świecie i widzowie prestiżowych festiwali filmowych w Europie i USA. Zobaczą Wrocław często po raz pierwszy i dowiedzą się o jego żydowskiej tradycji.

Na koniec proszę, by za pieniądze z wynajmu kamienic niemieckich Żydów wysłać na cmentarz kogoś, kto zetnie z pięknej bramy głównej drzewo, które od wielu lat rośnie na jej murach i prawdopodobnie niebawem zgruchocze ją swoimi korzeniami. I niech Pan, na Boga, nie sadzi kwiatków na cmentarzu, bo to jest wbrew religii żydowskiej.

Czytaj dalej TU