Archive | September 2022

Wołyń. Uporajmy się z tą zadrą

Napis ‘Wołyń 1943’ domalowany do flagi Ukrainy, Kraków (Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl)


Wołyń. Uporajmy się z tą zadrą

Paweł Smoleński


Polak z Ukraińcem mogą pojednać się i kwita. Zwłaszcza w lipcu, gdy przypada rocznica etnicznej czystki wołyńskiej.

.

Lata temu można było żywić nadzieję, iż sprawa załatwi się sama. Naturalną koleją rzeczy odejdą ludzie, których osobiście dotyczy – nieważne, czy ich pamięć przechowywała fakty czy legendy. Zaś ich wnuki będą patrzeć w przód, zamiast za plecy. Od dekad obiecujący przykład płynął z Zachodu. Po dziś dzień są wprawdzie u nas politycy i publicyści, którzy próbują Polakom obrzydzić współczesne Niemcy – dobrego, bezproblemowego sąsiada, sojusznika w NATO i Unii Europejskiej, lecz nie odnoszą przesadnych sukcesów, choć psują atmosferę.
Wołyń przykryto szmatą fałszywego milczenia

Lecz na polu zrozumienia i odmitologizowania wspólnych dziejów Polski i Ukrainy – klęska! Mimo iż byliśmy pierwszym krajem, który uznał niepodległość Kijowa i przez lata był europejskim adwokatem Ukrainy. Jan Paweł II zalecał pojednanie z Ukraińcami. Poległ. Nadaremno wzywali do wzajemnego wybaczenia krzywd niektórzy polscy purpuraci oraz wielu ukraińskich hierarchów greckokatolickich i prawosławnych. Nad grobami poległych w bratobójczych starciach ściskali sobie ręce prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Leonid Kuczma. I nic. Kość niezgody to Wołyń, gdzie latem 1943 r. rozpoczęła się antypolska czystka etniczna. Nie jest to sprawa błaha, skoro do dzisiaj rozpala złe emocje.

Spotkanie Leonida Kuczmy i Aleksandra Kwaśniewskiego w Polsce w 1996 rokuSpotkanie Leonida Kuczmy i Aleksandra Kwaśniewskiego w Polsce w 1996 roku  Fot. Sawomir Kamiski / Agencja Wyborcza.pl

W epoce słusznie minionej Wołyń przykryto szmatą fałszywego milczenia, choć nie milczano o Ukraińcach – faszystowskich rezunach, upowcach . Na takiej propagandzie chowało się kilka pokoleń Polaków. Ale w III RP odbyło się w końcu wiele solidnych konferencji naukowych, powoływano zespoły eksperckie, dyskutowali historycy, Wołyń był i jest obecny w mediach. Na książki dotyczące tej tragedii poszły tony papieru. Działo się niby tak dobrze, że gorzej być nie mogło.

Co z tego, skoro pozycje rzetelne, na dodatek pisane z jak najbardziej polskiego punktu widzenia (np. „Cień Kłyma Sawura. Polsko-ukraiński konflikt pamięci” czy nominowany do nagrody Kazimierza Moczarskiego „Wołyń ‘43″, obie autorstwa prof. Grzegorza Motyki) przykrył nacjonalistyczny i propagandowy chłam.

Antyukraińskie teksty otwierały drogę do doktoratów i habilitacji na wielu uczelniach. Antyukraińskie przemówienia głoszono z najważniejszych państwowych trybun.

Przemysław Czarnek, jeszcze jako wojewoda lubelski, maszerował pod ramię z neofaszystowskim, nacjonalistycznym ONR i rugał ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenkę. Nie mówiąc o tolerowaniu przez władze centralne i lokalne antyukraińskich prowokacji, jak niszczenie upamiętnień i mogił .

Nieważne, że pogłoski o rzekomej „banderyzacji” i faszyzacji Ukrainy okazywały się zwykłą propagandą. Wystarczyło popatrzeć na rezultaty kolejnych ukraińskich wyborów wykluczające nacjonalistów, lecz mało komu się chciało. To u nas piastują wysokie funkcje antyukraińscy politycy, na Ukrainie antypolskich nie uświadczysz. Ukraińcy nie stawiają pomników żołnierzom UPA, by zgnębić Polaków, ale – by podkreślić sprzeciw wobec rosyjskiego imperializmu i sowieckiego komunizmu, który zafundował im choćby Wielki Głód. Skoro takie są fakty, tym gorzej dla faktów. Zawsze dotąd znajdowali się ludzie, którzy uważali, że Ukraińcy przepraszają za mało, a nad polskimi grobami klęczą za krótko.

Putin ofiarował naszym narodom prezent

Życie zbyt często przynosiło Ukraińcom i Polakom zdarzenia nadzwyczaj barbarzyńskie i okrutne. Wiele z nich fundowaliśmy sobie nawzajem. Lecz dzisiaj to nie interpretacja historii sprzed niemal 80 lat jest najważniejsza, ale rosyjska napaść na Ukrainę, dziejące się tam ludobójstwo i zbrodnie wojenne. Przyszedł czas, że żaden uczciwy Polak nie powinien mówić o Ukrainie, stosując obraźliwe kłamstwa Kremla. 

Marsz Rzezi Wołyńskiej, 11 lipca 2021 r.Marsz Rzezi Wołyńskiej, 11 lipca 2021 r.  Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Paradoksalnie – moskiewscy agresorzy ofiarowali obu naszym narodom nieoczekiwany prezent. Putin zapewne pluje sobie w brodę, bo sprawił, iż słowa Iwana Franki, wybitnego pisarza i myśliciela, nabierają na nowo głębokiej treści, ale ich puentę nareszcie można uznać za fałszywą. Franko napisał: „W całej Słowiańszczyźnie nie ma dwóch takich narodów, które by pod względem życia politycznego i duchowego tak ściśle zrosły się ze sobą, tak licznymi były powiązane więzami, a mimo to tak ciągle stroniły jeden od drugiego, jak Polacy i Ukraińcy”.

Miliony zaopiekowanych uchodźców oraz liczona również w ciężkich milionach złotych pomoc wojskowa i humanitarna wskazują, że Polacy i Ukraińcy nie tylko nie stronią od siebie, lecz zrośli się ze sobą, zbratali. I to w najważniejszym, bo społecznym i narodowym wymiarze. A to, że władza psoci, jak w przypadku podręcznika do historii przygotowanego dla ukraińskich uczniów przez resort ministra Czarnka , nie ma na razie wielkiego znaczenia.

Być może więc dostaliśmy nieoczekiwaną szansę, by polsko-ukraińskie waśnie odłożyć tam, gdzie ich miejsce, czyli na półkę z napisem „historia”. Ukraińcy muszą obronić swój kraj przed rosyjską agresją. Polacy powinni rozplątać gordyjski węzeł Wołynia, ale to zajęcie dla historyków, a nie polityków.

Ukraina nie jest antypolskim jądrem ciemności. Polak z Ukraińcem mogą pojednać się i kwita. Zwłaszcza w lipcu, gdy przypada rocznica etnicznej czystki wołyńskiej, od kilku lat honorowana Narodowym Dniem Pamięci, jakby nie można było pamiętać polskich Wołyniaków bez nacjonalistycznych wrzasków, nienarodowo, przy cmentarnych zniczach, w należnej zmarłym ciszy i powadze. Dzisiaj szansa na to jest większa niż kiedykolwiek.


Paweł SmoleńskiReporter, publicysta, od 1989 roku dziennikarz ?Gazety Wyborczej?.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


BLM responsible for rise in US hate crimes – opinion

BLM responsible for rise in US hate crimes – opinion

DEMETRICK ‘TRE’ PENNIE


Based on the behavior and radical ideologies of BLM, it’s simply time to formally condemn the group as a domestic terrorist organization by definition and to seek federal prosecution.

.
ST. LOUIS County police confront anti-police demonstrators during protests in Ferguson, Missouri, in 2015. Officers in riot gear clashed with protesters who had gathered to mark the anniversary of the police shooting of an unarmed black teen. / (photo credit: LUCAS JACKSON/REUTERS)

Over the past year, there has been an unprecedented increase in antisemitic attacks and hate crimes against Jews in the United States. According to the Department of Homeland Security, white supremacy is the greatest threat facing America today and poses a significant danger to Jews, Blacks and other ethnic minorities. However, based on public reports on crime, there is a major disconnect in the government’s threat assessment and attacks that are actually occurring in Jewish communities.

In 2022, New York City saw a nearly 40% increase in violent crime and much of that crime was targeted towards ethnic minority communities. In fact, New York City reported having a 300% increase in antisemitic attacks and found that nearly all of the attacks were committed by Blacks against the Jewish community. Unfortunately, this is not an anomaly, considering that the rise of antisemitism and attacks on Jewish interests have been steadily increasing since 2015, corresponding with the Black Lives Matter (BLM) Ferguson riots.

For nearly seven years, BLM has tried to convince society that White America is racist and Black people are oppressed because of police brutality and Jewish entitlement. This narrative essentially gave them carte blanche to victimize communities with no accountability. Their goal was to use grievance politics to provoke the Black community and it worked. The group’s antisemitic, antigovernment and anarchical ideologies radicalized many people, which rendered ethnic communities unsafe.

Following the July 7, 2016 shooting attack in downtown Dallas, Texas, where a crazed gunman shot and killed five police officers, I filed federal lawsuits against BLM and social media companies, respectively, to bring national attention to how BLM was using social media to incite violence against the police, Jews, Christians and the government. Unfortunately, in both cases, the courts refused to move forward.

Black Lives Matter protest (credit: REUTERS)

BLM and destabilization 

I theorized that BLM’s well-funded radical agenda would destabilize the country, if left unchecked. Unfortunately, six years later, those fears would materialize in the wake of the George Floyd riots. BLM’s radical agenda led to more than two billion dollars in property damage across 140 cities and several police officers being injured in riots. Because many of these crimes were not prosecuted, hate crimes spiked, especially in Jewish communities.

In February of this year, a 21-year-old Black civil rights activist and BLM supporter was charged with attempting to assassinate a Jewish mayoral candidate in Kentucky. The shooter’s social media posts were similar to the radical ideology of the Black Lives Matter-inspired Dallas shooter more than six years ago.

Dating back to 2014, I warned about the antisemitic and racist Black Nationalist agenda and propaganda being promoted online by BLM, but no one listened. By 2016, BLM had become a household name. The movement was raising significant amounts of money from corporations and it was being used in coordination with attacks on government interests. America’s reluctance to condemn BLM out of fear of being labeled racists or facing mob retaliation gave BLM a free pass to carry out countless hate-driven attacks on ethnic communities and even the police.

Based on the behavior and radical ideologies of BLM, it’s simply time to formally condemn the group as a domestic terrorist organization by definition and to seek federal prosecution. Under 18 U.S. Code 2331 (5), the Justice Department defines a domestic terrorist group as a group that uses force and intimidation for the purposes of coercing individuals or changing government policy.

No community should be forced to live in fear, which is why I have openly advocated for greater accountability in efforts to protect our ethnic communities through education and criminal prosecutions.


The writer is a 22-year retired Dallas police sergeant. He is a nationally-recognized law enforcement advocate and serves as the president and executive director of the National Fallen Officer Foundation. He has a doctorate of education and is also the author of the upcoming book Believe Me Now?


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Research team develops first AI method to date human remains up to 10,000 years old

Research team develops first AI method to date human remains up to 10,000 years old

JERUSALEM POST STAFF


The team looked at 5,000 human remains from the Late Mesolithic period and determined accurate dates for how old they are.
.

Human remains in graves dated to the Umayyad.
(photo credit: JONATHAN SANTANA)

An international research team led by Lund University in Sweden has developed a method that can accurately date human remains that are up to 10,000 years old by analyzing DNA with the help of AI.

In a peer-reviewed study published in the journal Cell Reports Methods on Monday, researchers developed the temporal population structure (TPS) – which is a dating method for genomes ranging from the Late Mesolithic period to the present. 

The research team looked at 5,000 human remains from the Late Mesolithic period and determined accurate dates for how old they are.

“Unreliable dating is a major problem, resulting in vague and contradictory results,” according to Eran Elhaik, a Lund University researcher in molecular cell biology.

“Our method uses artificial intelligence to date genomes via their DNA with great accuracy,” he said. Researchers do not expect TPS to replace radiocarbon dating.

Human remains in graves dated to the Umayyad. (credit: JONATHAN SANTANA)

“Unreliable dating is a major problem, resulting in vague and contradictory results. Our method uses artificial intelligence to date genomes via their DNA with great accuracy.”

Eran Elhaik

TPS vs. Radiocarbon dating

Radiocarbon dating has been the standard method before TPS to determine how old ancient remains are, but it has not always been accurate. TPS can be used when radiocarbon dating is unable to develop alternative hypotheses for samples younger than 10,000 years.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Kiedy niemieccy ekolodzy i rząd Putiuna mieli gorący romans

To były… kwestie, w których poglądy organizacji ekologicznych były całkowicie zgodne z poglądami Federacji Rosyjskiej. Oznaczało to stawianie wszystkiego na “czerwone” – jak w kasynie – ale w tym przypadku na rosyjski gaz. Na zdjęciu: siedziba korporacyjna Gazpromu Germania, niemieckiego oddziału rosyjskiej firmy gazowej Gazprom, sfotografowana 30 marca 2022 r. w Berlinie, Niemcy. (Zdjęcie: Sean Gallup/Getty Images)


Kiedy niemieccy ekolodzy i rząd Putiuna mieli gorący romans

Drieu Godefridi


W 2011 r. w wyniku porozumienia między Nord-Stream, trzema głównymi organizacjami ekologicznymi w Niemczech — WWF, BUND (“Przyjaciele Ziemi”), NABU — a krajem związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie powstała niemiecka Fundacja Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego ( Naturschutzstiftung Deutsche Ostsee ). Fundacja ta natychmiast otrzymała lukratywny budżet w wysokości dziesięciu milionów euro od Nord Stream.

Firma Nord Stream AG z siedzibą w Zug w Szwajcarii jest międzynarodowym konsorcjum pięciu dużych firm, założonym w 2005 r. w celu planowania, budowy i późniejszej eksploatacji dwóch gazociągów o długości 1224 km przez Morze Bałtyckie. Pięciu udziałowców konsorcjum to Gazprom International Projects LLC, Wintershall Dea AG, PEG Infrastruktur AG, NV Nederlandse Gasunie i ENGIE. Gazprom International Projects LLC posiada 51% udziałów w projekcie.

Gazprom International Projects LLC jest w całości własnością Gazpromu, największej na świecie notowanej na giełdzie spółki gazowej, która jest w większości własnością rosyjskiego rządu i jest w pełni kontrolowana przez rząd rosyjski.

Najwyższe stanowiska kierownicze w niemieckiej Fundacji Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego zostały zaoferowane prezesom tych trzech największych niemieckich organizacji ekologicznych, którzy szybko to zaakceptowali, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, że było to częścią pierwotnej umowy z moskiewskim niedźwiedziem.

Te organizacje ekologiczne próbują uciec od przytłaczającej historycznej odpowiedzialności, argumentując, jak wyjaśnił BUND, że umowa z Nord Stream o utworzeniu niemieckiej Fundacji Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego miała na celu jedynie “promowanie wdrażania złożonych środków ochrony przyrody”:

“Aby jak najskuteczniej wdrożyć złożone środki dla przyrody i zabezpieczyć ją na stałe, Nord Stream udostępnił w marcu 2011 r. uzgodnione środki kompensacyjne na utworzenie niemieckiej Fundacji Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego… Z Fundacją Morza Bałtyckiego, możliwe jest opracowanie, wsparcie i realizacja odpowiednich projektów w sposób profesjonalny i w oparciu o duże doświadczenie, a tym samym również skuteczne zrekompensować szkody wyrządzone przez rurociąg Morza Bałtyckiego. Fundacja Morza Bałtyckiego jest non-profit, działa niezależnie od założyciela i jest oddana wyłącznie swoim statutowym celom promowania praktycznych środków ochrony przyrody i ochrony środowiska na Morzu Bałtyckim. 

Aby zapewnić, że fundusze te są faktycznie wykorzystywane do realizacji znaczących prac na rzecz ochrony przyrody, WWF, NABU i BUND uczestniczą w komitetach fundacji “.

Spróbujmy to obejrzeć bliżej.

O realności tej umowy poinformował Nord Stream w momencie powstania fundacji w 2011 roku:

“Od dziś organizacje ekologiczne WWF, BUND i NABU będą ściśle współpracować z krajem Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Nord Stream AG w niemieckiej Fundacji Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego (…) Jochen Lamp z WWF Niemcy będzie przewodniczył zarządowi. Pierwszą zastępczynią jest Corinna Cwielag z BUND Meklemburgia-Pomorze Przednie”.

Na stronie niemieckiej Fundacji Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego można przeczytać :

“Niemiecka Fundacja Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego… powstała w 2011 roku w wyniku porozumienia pomiędzy Nord Stream AG a organizacjami ekologicznymi BUND Meklemburgia-Pomorze Przednie i WWF Niemcy.”

Wreszcie w oficjalnym oświadczeniu rządu krajowego Meklemburgii-Pomorza Przedniego czytamy:

“Utworzenie fundacji to konsekwentna realizacja porozumień na rzecz lepszej ochrony przyrody, które organizacje ekologiczne BUND i WWF Niemcy zawarły w zeszłym roku z firmą Nord Stream. W fundacji przedstawiciele BUND i WWF wraz z wiceministrem Ministerstwa Rolnictwa, Środowiska i Ochrony Konsumentów tworzą zarząd (…) Prezes WWF Jochen Lamp uważa założenie fundacji za wielki sukces dla ochrony środowiska morskiego (…) Przedstawiciele NABU, Kancelaria Stanu Meklemburgii-Pomorza Przedniego i założyciel współpracują również w ramach ‘kuratorium’, strategicznego organu nadzorczego nowej fundacji”.

Podsumowując, jest zatem faktem i uchwalonym prawem, że w 2011 roku niemiecka Fundacja Ochrony Przyrody Morza Bałtyckiego powstała w wyniku porozumienia trzech wiodących niemieckich organizacji ekologicznych – WWF, BUND i NABU – oraz spółki Nord Stream, który jest spółką zależną rządu Władimira Putina. Fakt.

Ponadto te organizacje ekologiczne były jednocześnie zaciekle przeciwne niemieckiej cywilnej energetyce jądrowej, eksploatacji gazu łupkowego w Europie oraz importowi gazu amerykańskiego poprzez budowę terminali gazu płynnego w Niemczech.

Były to trzy kwestie, w których poglądy organizacji ekologicznych były całkowicie zbieżne z poglądami Federacji Rosyjskiej. Oznaczało to stawianie wszystkiego na “czerwone” – jak w kasynie – ale w tym przypadku na rosyjski gaz.

Zaraz po podpisaniu tych porozumień z Nord Stream AG organizacje ekologiczne wycofały pozew, który wszczęły przeciwko Nord Stream, jak poinformował BUND. Quid pro quo?

Wreszcie niemiecka prasa donosiła w zeszłym miesiącu, że zainspirowany sukcesem pierwszej fundacji, ten sam kraj Meklembergii-Pomorza Przedniego jeszcze w styczniu 2021 r. powołał nową fundację, Fundację na rzecz Ochrony Klimatu i Środowiska Meklembergia-Pomorze Przednie. (Stiftung Klima- und Umweltschutz Mecklenburg-Vorpommern), tym razem obdarzoną 192 mln euro przez rząd rosyjski. Cytując centrolewicowy niemiecki dziennik “Die Zeit“:

“Fundacja na rzecz Ochrony Klimatu i Środowiska została powołana na początku 2021 r. przez rząd ministerki-prezydentki [Meklembergii-Pomorza Przedniego] Manueli Schwesig (SPD). Oficjalnie fundacja miała promować projekty z zakresu ochrony środowiska w kraju… [ i] otrzymała łącznie 192 mln euro od Nord Stream 2 AG, spółki podległej Gazpromowi. Pieniądze zostały wypłacone w okresie od lutego do listopada 2021 r.”

Niemiecka gazeta “Die Welt” napisała, że z 192 mln euro “skorzystało 80 firm, które otrzymały 119 zamówień o wartości 165 mln euro od przedsiębiorstwa założonego w ramach fundacji ekologicznej”. W założeniach ta nowa fundacja stwierdza, że “Fundacja jest zainteresowana współpracą z licznymi inicjatywami, stowarzyszeniami i fundacjami zajmującymi się ochroną klimatu… z dużym doświadczeniem”. Za rosyjskie pieniądze?

Sprawę obecnie bada komisja śledcza parlamentu krajowego Meklemburgii-Pomorza Przedniego, która miała rozpocząć pracę pod koniec sierpnia 2022 roku. Z powodu powagi faktów, przypuszczalnie kanclerz Niemiec Olaf Scholz i jego poprzedniczka, Angela Merkel, zostaną przesłuchani.

Członkowie parlamentu krajowego, kontynuuje “Die Welt“, chcą również rzucić światło na rolę, jaką w tle odegrały rosyjskie służby specjalne. Celem dochodzeń jest szczególnie obecny minister spraw wewnętrznych kraju Meklemburgia-Pomorze Przednie, Christian Pegel (SPD):

“Jako minister energii ten prawnik odegrał kiedyś kluczową rolę w opracowaniu statutu fundacji. W tym celu Pegel spotkał się z przedstawicielami zdominowanej przez Rosję spółki Nord Stream 2 AG w okolicznościach, które wydają się podejrzane, bez prowadzenia jakiejkolwiek dokumentacji. Dlatego nie wiadomo, jakie umowy i ustalenia zostały zawarte przy tej okazji. Ze swojej strony Pegel twierdzi, że nie wie już dokładnie, co się wtedy wydarzyło. Za pośrednictwem rzecznika prasowego minister powiedział tej gazecie, że: ‘Z powodu upływu czasu nie ma konkretnych wspomnień na ile był zaangażowany w nieformalnych lub formalnych dyskusjach'”.

Prawdziwy problem z pamięcią krótkotrwałą: fundacja powstała w zeszłym roku.


Drieu Godefridi – belgijski prawnik wykładający na Saint-Louis University of Louvain.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israeli leaders commemorate UK chief rabbi Sacks: ‘He made the world better’

Israeli leaders commemorate UK chief rabbi Sacks: ‘He made the world better’

JUDAH ARI GROSS


PM Lapid says he still keeps former British chief rabbi’s book close; Herzog hails his writings as a ‘fountain of strength, originality’

.

An image of former British chief rabbi Lord Jonathan Sacks from 2013. (Courtesy © Blake-Ezra Photography Ltd.)

Hundreds of people gathered at the President’s Residence in Jerusalem on Tuesday afternoon to mark the second anniversary of the death of former British Chief Rabbi Lord Jonathan Sacks, with eulogies from top Israeli leaders, including President Isaac Herzog, Prime Minister Yair Lapid and Chief Justice Esther Hayut.

Sacks’s widow, Lady Elaine Sacks, came in from the United Kingdom for the event, which was hosted by the Rabbi Sacks Legacy. A similar event was held last year in London, which Herzog also attended.

Sacks, who died of cancer on November 7, 2020, at the age of 72, was a highly influential Jewish figure not only in his native England but around the world, having written over two dozen books and lectured on Judaism at top universities in the United States and United Kingdom.

Despite being an ardent and passionate Zionist, Sacks’s influence in Israel was somewhat limited, though this has begun changing in recent years as more of his writings have been translated into Hebrew.

He did, however, maintain close relationships with top Israeli politicians, several of whom contributed to a video tribute shown at the event. Israeli singer Ehud Banai also performed two songs, “Canaanite Blues” and “Into the Light.”

Lapid recalled meeting Sacks after the publication of his book “The Dignity of Difference,” which the premier said he still always keeps at arm’s length.

“I said to him, ‘Rabbi, even though I am a secular Israeli Jew, I have a request: I want you to be my rabbi.’ Rabbi Sacks smiled and said the only people who believe that secular Israeli Jews are actually secular are secular Israeli Jews,” Lapid said in a recorded message.

The prime minister said he and Sacks once argued over which was more important, optimism or hope.

“I thought optimism was better. He looked at me and said optimism is the belief that the world will become better. Hope is the belief that if we work hard enough together, we can make the world a better place,” Lapid said.

“Rabbi Sacks made the world a better place, made me a better person. I miss him and the conversations with him.”

President Isaac Herzog, right, speaks with Yeshiva University professor Erica Brown during an event marking the second anniversary of the death of former British chief rabbi Jonathan Sacks at the President’s Residence in Jerusalem on September 13, 2022. (Kobi Gideon/GPO)

The main event of the evening was a roughly 15-minute on-stage discussion between Herzog and Erica Brown, a former student of Sacks and a Yeshiva University educator.

“The real impact that Rabbi Sacks had on me is with the weekly reading of the Torah portion,” Herzog said. “I say so because I continue reading his books, and they are a fountain of strength, an unbelievable fountain of originality, of ideas, of understanding the content of the Bible, and of course with immense sources of wisdom, knowledge from all facets of humanity.”

The conversation was peppered with anecdotes and memories, including a quote from a letter written by Herzog’s father, former president Chaim Herzog, who wrote to Sacks in the 1980s after meeting and being impressed by him in London.

The two also discussed a crucial area of interest to both Sacks and Herzog: the relationship between the State of Israel and Jews around the world.

“We have to tell world Jewry what Israel is about,” Herzog said. “And we need to teach Israelis about Jewish life abroad. I think Rabbi Sacks managed to cover all facets of Jewish life abroad and understand that Jewish life abroad is different from Jewish life here.”

Herzog said Jews did not need to shy away from conflict with one another but did need to maintain a degree of decorum and respect.

“Rabbi Sacks wrote that Judaism encourages debate and argument… We should keep balance. We should argue but keep to the rules of the game,” he said.

The death of Queen Elizabeth II, who had a relationship with Sacks, was clearly felt during the event, with nearly every speaker referring to it, including Herzog, who confirmed that he and his wife Michal would attend her funeral next week.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com