Archive | December 2023

IDF Chief of Staff on the Death of Three Hostages in Gaza: “I Am Responsible for What Happened”

IDF Chief of Staff on the Death of Three Hostages in Gaza: “I Am Responsible for What Happened”

i24 News


Herzi Halevi

IDF Chief of Staff Major General Herzi Halevi, released a statement taking responsibility for the tragic killing of three Israeli hostages who escaped their Hamas captors in Gaza.

The initial investigation revealed a violation of the military’s rules of engagement during the incident.

Yotam Haim, Alon Shamriz, and Samer El-Talalqa, who had survived seventy days of captivity, were shot by IDF forces on Friday during operations in Gaza City. The preliminary findings of the investigation were disclosed in a virtual briefing to journalists on Saturday.

Herzi Halevi expressed deep regret and sorrow over the incident, recognizing the pain it has inflicted on the families of the victims. In his statement, he emphasized the IDF’s unwavering commitment to rescuing abductees alive and ensuring their safe return home.

Halevi explained, “I think that the three abductees did everything so that we would understand – they moved without shirts so that we would not be suspected of carrying a load on their bodies and held a white cloth so that we would understand”

“The shooting of the hostages was carried out contrary to the opening fire instructions,” admitted Halevi. “It is forbidden to shoot at those who raise a white flag and ask to surrender. But this shooting was carried out during combat and under pressure.”

Detailing the circumstances, the Chief of Staff highlighted the complexities faced by IDF soldiers in the field, where split-second decisions can determine life or death.

Halevi pledged to draw lessons from the incident and implement measures to prevent such occurrences in future conflicts. The IDF aims to maintain transparency with the public and the families involved, providing updates on the investigation.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Burza wokół Nagrody im. Hannah Arendt. Masha Gessen porównuje Gazę do nazistowskich gett

Masha Gessen (Fot. David Levenson / Getty Images)


Burza wokół Nagrody im. Hannah Arendt. Masha Gessen porównuje Gazę do nazistowskich gett

Zuzanna Kuffel


Mashę Gessen wyróżniono Nagrodą im. Hannah Arendt za analizowanie upadku i nadziei, relacjonowanie gry władzy i totalitarnych tendencji, a także za obywatelskie nieposłuszeństwo i umiłowanie wolności. W ostatniej chwili odwołano jednak ceremonię, podając za przyczynę esej Gessen, w którym padło porównanie Gazy do… nazistowskich gett w Europie Wschodniej

Masha Gessen, amerykańsko-rosyjska osoba dziennikarska (w języku angielskim używa zaimka „they”), miała w piątek odebrać Nagrodę im. Hannah Arendt w ratuszu w Bremie. Ceremonia jednak nie odbędzie się zgodnie z planem. Odwołał ją ratusz. Powód? Esej Gessen, w którym znalazło się porównanie Gazy do gett żydowskich w okupowanej przez nazistów wschodniej Europie.

Gaza jak nazistowskie getto?

Chodzi o esej zatytułowany „W cieniu Holocaustu”, który 9 grudnia opublikował magazyn „New Yorker”. Gessen dzieli się w nim spostrzeżeniami na temat upamiętniania ofiar Holocaustu w przestrzeni Berlina. Odnosząc się do różnych instalacji, przywołuje bieżące wydarzenia z Gazy.

I od razu zaznacza: „Pomyślałom, że jeżeli powiem to publicznie w Niemczech, mogę mieć kłopoty”. Zwraca też uwagę na to, że w całych Niemczech policja tłumi demonstracje solidarnościowe z Palestyną. Gessen nie wybiela jednak Hamasu. Sprzeciwia się z kolei temu, że mieszkańcy Gazy ponoszą kolektywnie najwyższą karę za atak na Izrael. Porównuje Izrael, podnoszący, że izolacja Gazy chroni Izraelczyków przed terrorystami, do nazistów, którzy uważali, że getta były potrzebne, aby chronić nie-Żydów przed chorobami, jakie mieli przenosić Żydzi.

Gessen pisze nie tylko o tym, że Gazę najlepiej określa słowo „getto”, ale też o tym, że jest ono likwidowane.

Myśl polityczna Hannah Arendt

Nagrodę im. Hannah Arendt przyznaje się od 1995 roku za myśl polityczną i kontynuowanie idei Arendt, zwłaszcza sprzeciwianie się totalitaryzmom. W zeszłym roku otrzymał ją ukraiński poeta i eseista Serhij Żadan. Nie jest jeszcze potwierdzone, co stanie się z tegoroczną nagrodą. „Die Zeit” podaje, że Gessen mimo braku poparcia ratusza nadal ma ją otrzymać, ale w inny dzień i w innych warunkach. Nie wiadomo, kto ją wręczy, za co i czy Gessen ją przyjmie. Decyzję o przyznaniu im nagrody ogłoszono w sierpniu. Zdecydowało o tym niezależne jury. Gessen wyróżniono za analizowanie upadku i nadziei, relacjonowanie gry władzy i tendencji totalitarnych, a także za obywatelskie nieposłuszeństwo i umiłowanie wolności.

O cofnięcie nagrody dla Gessen apeluje Towarzystwo Niemiecko-Izraelskie. Jak czytamy w liście otwartym podpisanym przez przewodniczącego towarzystwa, zdaniem jego członków myśl polityczna Gessen jest w opozycji do idei Hannah Arendt. W rozmowie z “Die Zeit” Gessen przypomina jednak, że sama Hannah Arendt krytykowała Izrael, kiedy tworzył w Gazie państwo wyłącznie żydowskie, pomijając Arabów.

Towarzystwo dziwi się też, jak osoba tak zasłużona w krytycznej analizie rosyjskiego imperializmu jak Gessen może porównać Gazę do nazistowskich gett. W liście czytamy, że Gessen ma w sobie głęboko zakorzenione uprzedzenie do państwa żydowskiego.

Powiązana z partią Zielonych niemiecka Fundacja im. Heinricha Bölla odpowiedzialna za Nagrodę im. Hannah Arendt poinformowała, że nie odcina się od Gessen i nie cofnie przyznania tegorocznej nagrody. Jej wręczenie ma się jednak odbyć w innych warunkach, które pozwolą na “zniuansowany dialog”.

Kim jest Masha Gessen?

Masha Gessen jest osobą niebinarną i transpłciową. Mieszka w Nowym Jorku z partnerką i dziećmi. Należy do wiodących rosyjskich aktywistów i aktywistek na rzecz osób LGBT+. Gessen jest osobą autorską książek o tematyce społeczno-politycznej, m.in. przetłumaczonej na wiele języków (w tym polski) książki “Putin. Człowiek bez twarzy”.

Ma pochodzenie żydowskie. Ich babcia od strony ojca urodziła się w Białymstoku, a dziadek zginął z rąk nazistów albo w białostockim getcie, albo w obozie koncentracyjnym.

Samantha Rose Hill, autorka książek o Hannah Arendt, napisała na X (dawnym Twitterze), że zastrzeżenia do nagrody Gessen w związku z jej najnowszym esejem to “zniewaga dla pamięci Arendt”. Hill pisze też, że jest niemal pewna, że Arendt krytykowałaby dziś Izrael.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Senior US official: With ‘American blood on his hands,’ Sinwar’s ‘days are numbered’

Senior US official: With ‘American blood on his hands,’ Sinwar’s ‘days are numbered’

MIKE WAGENHEIM


The official added that former Palestinian Authority security force members could help secure a post-Hamas Gaza, as Biden’s national security advisor visited the region.
.

Hamas senior leader in Gaza Yahya Sinwar attends a rally in Gaza City celebrating the Islamist movement’s 31st anniversary, Dec. 16, 2018. Photo by Abed Rahim Khatib/Flash90.

Hamas senior leader Yahya Sinwar’s days “are numbered,” a senior Biden administration official said on Thursday, pledging that “justice will be served.”

Coinciding with a visit to the region by U.S. National Security Advisor Jake Sullivan, the official, who spoke to reporters for 35 minutes from a car in Tel Aviv, said: “I think it’s safe to say his days are numbered,” of Sinwar. “He has American blood on his hands.”

The official spoke on “background” and could not be named.

Sinwar, who runs the Hamas terror operation in the Gaza Strip, is part of a group of Hamas higher-ups that planned the terror group’s Oct. 7 massacre in Israel.

Sullivan visited Israel on Thursday, meeting twice with Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu, with a meeting with Israel’s full War Cabinet sandwiched between the two.

He also met individually with Israeli National Security Advisor Tzachi Hanegbi, Defense Minister Yoav Gallant, and War Cabinet member and former Defense Minister Benny Gantz. Sullivan’s meeting with Mossad director David Barnea stretched from one hour to two, focusing on the hostage situation in Gaza.

Sullivan’s trip to Israel comes amid vocal frustration from Biden and others about the growing civilian death toll in Gaza amid Israel’s operation to root out Hamas terrorists. The latter hide and operate among civilians, as well as below ground.

The senior official said that the second meeting between Sullivan and Netanyahu focused on expectations “as we move through the course of the coming weeks or towards the end of the year, and into the early part of January.”

Overall, the two talked about the humanitarian situation, military campaign strategy and threats from Iran’s other regional proxies, including the Houthis and Hezbollah, the official said.

The official disputed the accuracy of multiple media reports that the Biden administration is instructing Israel to wind down its operation in Gaza in the coming weeks. The official said the White House is more concerned with the intensity of the assaults of the Israel Defense Forces and less so with particular timeframes.

“I know there’s been some reporting on timeframes, and I just have to say that it’s just not entirely accurate,” the official said. “The Israelis have briefed us on kind of its thinking of potential timeframes, and Jake had a very good discussion about the kind of conditions that, obviously, we all hope to be set.”

U.S. and Israeli officials are focusing on a shift from high-intensity operations to high-value targets in a lower-intensity environment, the official emphasized.

“Heavy discussions” were held on Israel’s need to protect Gazan civilians; the humanitarian situation in Gaza was a focal point.

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu meets with U.S. National Security Advisor Jake Sullivan in Tel Aviv, Dec. 14, 2023. Photo by Amos Ben-Gershom/GPO.

‘Had quite constructive conversations’

The Biden administration has been pushing Israel to focus more on the future of Gaza and what will happen there once Hamas is no longer in power. The White House’s stated preference is for a “revamped, revitalized” Palestinian Authority to resume the control it lost to Hamas in 2007. Netanyahu is insistent that the P.A. will play no part in a post-Hamas leadership role in Gaza.

The senior official on Thursday dodged a question about what exactly would define a revitalized P.A., which is largely seen as broken and corrupt. Sullivan is set to meet on Friday with P.A. officials, focusing on maintaining a measure of stability in Judea and Samaria.

The official insisted there is a role for the P.A. in a future Gaza.

“There are a number of security personnel linked to the Palestinian Authority, which we think might be able to provide some sort of a nucleus in the many months that follow the overall military campaign,” the official said. “But this is something we’re discussing with the Palestinians, and with the Israelis and with regional partners. It very much remains a work in progress.”

Regardless of the exact security structure, the Israeli government is adamant that the Biden administration’s insistence on revving up a pathway to a two-state solution, especially in light of the atrocities that occurred on Oct. 7, is a non-starter.

The U.S. official said on Thursday that conversations in Jerusalem have touched on what might be a potential alternative in the Israelis’ minds.

“I think we’ve actually had quite constructive conversations about where this heads,” said the official.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Doctor Injured While Trying to Prevent Antisemitic Polish MP From Extinguishing Hanukkah Menorah Speaks Out

Doctor Injured While Trying to Prevent Antisemitic Polish MP From Extinguishing Hanukkah Menorah Speaks Out

Ben Cohen


A t-shirt being sold online celebrating antisemitic Polish MP Grzegorz Braun’s assault on a Hanukkah menorah with a fire extinguisher. Photo: Screenshot

Kobieta zaatakowana przez antysemickiego polskiego posła, który w tym tygodniu zniszczył menorę przed polskim parlamentem, opowiedziała o swoich przeżyciach.

Lekarka Magdalena Gudzińska-Adamczyk powiedziała w piątek „Rzeczpospolitej”, że ma problemy zdrowotne po uderzeniu w twarz tą samą gaśnicą, której użył poseł Grzegorz Braun ze skrajnie prawicowej Partii Konfederacji do gaszenia pożaru. świece menory zapalone w korytarzu budynku parlamentu z okazji corocznego żydowskiego święta Chanuki. Funkcjonariusze bezpieczeństwa natychmiast ewakuowali kilkadziesiąt osób, które uczestniczyły w ceremonii zapalenia zniczy, w tym kilkoro dzieci.

Gudzińska-Adamczyk została uderzona, gdy próbowała uniemożliwić Braunowi odpalenie gaśnicy. Po wyjściu z gmachu parlamentu straciła przytomność i została przewieziona do szpitala.

„Dzisiaj czuję się lepiej, ale nadal nie mogę mówić” – powiedziała gazecie w SMS-ie. „Komunikuję się za pomocą SMS-ów”.

Gudzińska-Adamczyk powiedziała, że rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko Braunowi, ale najpierw skupi się na swoim zdrowiu, ponieważ cierpi na długotrwałą chorobę.

Dodała, że Braun powiedział jej, że „ludzie tacy jak ja są haniebni i że nie jestem kobietą”.

Zapytana o internetową zbiórkę dla Brauna, podczas której w niecałe 24 godziny zebrano prawie 20 000 dolarów, Gudzińska-Adamczyk odpowiedziała ponuro.

„To bardzo złe, jak ludzie akceptują i wspierają przemoc. Bo to była przemoc, nie tylko wobec mnie, nie tylko wobec polskich Żydów, ale wobec całej wspólnoty Sejmu i wobec Polski” – powiedziała.

Wybryki Brauna zostały powszechnie potępione przez polskich polityków, ale wydaje się, że wśród części polskiego społeczeństwa zyskuje on status bohatera ludowego. Badacze z polskiej organizacji antyrasistowskiej „Nigdy więcej” zidentyfikowali kilka towarów sprzedawanych w Internecie w ramach wsparcia Brauna przez cały tydzień.

Jedna koszulka przedstawia graficzną reprezentację gaśnicy wycelowanej w menorę. Inne przedmioty to kubki do kawy przedstawiające Brauna ubranego w mundur strażaka.

Natychmiast po incydencie Braun został zawieszony w parlamencie. W środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że wszczyna postępowanie sądowe przeciwko posłankowi.

Ze swojej strony Braun nie okazał wyrzutów sumienia, mówiąc tym, którzy go we wtorek krytykowali, że to oni powinni „wstydzić się, że uczestniczą w aktach satanistycznego kultu talmudycznego”. Następnie zamieścił post na X/Twitterze, w którym oświadczył: „Na terenie Sejmu RP nie może być miejsca na akty rasistowskiego, dzikiego kultu talmudycznego!”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Co zrobiliśmy Żydom, czyli co zrobiliśmy z naszym chrześcijaństwem?

Abp Grzegorz Ryś. Fot. Archidiecezja Łódzka


Co zrobiliśmy Żydom, czyli co zrobiliśmy z naszym chrześcijaństwem?

Kard. Grzegorz Ryś


Na średniowiecznych malowidłach w dwóch polskich kościołach Krzyż zabija Synagogę. Krzyż – a więc, tak naprawdę, Ukrzyżowany na nim Pan – mordercą! Czy można bardziej wypaczyć sens Ewangelii? Czy może być większe bluźnierstwo?!

.

Publikujemy niżej tekst zakończenia książki „Chrześcijanie wobec Żydów. Od Jezusa po inkwizycję. XV wieków trudnych relacji”, która ukazuje się w Wydawnictwie WAM. Tytuł pochodzi od redakcji Więź.pl

Najnowsza książka abp. Grzegorza Rysia, historyka mediewisty, opisuje stosunek chrześcijan do Żydów w starożytności i wiekach średnich, a zatem w okresie budowania tożsamości zarówno Kościoła, jak i judaizmu rabinicznego. Jak pisze wydawca, jest to „wyjątkowo odważna, poparta źródłami, analizą tekstów i wydarzeń, a jednocześnie przystępna opowieść o bolesnym pęknięciu we wspólnym dziedzictwie chrześcijan i wyznawców judaizmu. Ta książka to także zadane nam dziś pytanie o to, co z tym pęknięciem zrobimy”.

Przyszła pora zakończyć nasze rozważania, choć zdaję sobie sprawę z tego, iż wielu Czytelników osiągnięty przez nas próg czasowy (początek epoki nowożytnej) wolałoby widzieć bardziej jako punkt wyjścia niż dojścia. Zwłaszcza jeśli jednym z motywów podjęcia lektury – obok pasji poznawania dawnych dziejów – było również pragnienie zrozumienia ciągle stosunkowo niedawnej (wszak żyją jeszcze jej świadkowie) historii.

W historii Kościoła wiele jest momentów pięknych i Bożych, sąsiadują z nimi jednak inne: tragiczne i budzące wstyd. Wybór, przed jakim nas to stawia, nie polega na wyparciu z pamięci tego, co niewygodne, lecz na decyzji, którą z jej części chcę/chcemy kontynuować

Abp Grzegorz Ryś

Nie sposób bowiem uciec od pytania o to, jak był możliwy Holocaust w świecie (w Europie) od blisko dwudziestu wieków chrześcijańskim? Z perspektywy takiego pytania ważniejsza wydaje się wiedza, w jaki sposób do Żydów odnosił się Pius XII niż Grzegorz Wielki. Od pism św. Justyna czy Piotra z Cluny ważniejsze zdają się poglądy Lutra, Voltaire’a czy Hegla.

Zapowiadane w jakiejś mierze przez kanony kościelnych synodów w wiekach średnich getta pojawiły się tak naprawdę dopiero w czasach nowożytnych. Z drugiej strony jednak, w jednej z najważniejszych prac służących budowaniu wspólnej (w miejsce równoległych) pamięci historycznej Żydów i chrześcijan o Zagładzie[i] pojawia się zestawienie regulacji prawnych dotyczących Żydów promulgowanych przez średniowieczny Kościół i przez III Rzeszę!

Zakazy małżeństw mieszanych (od 306 r. począwszy) zestawione zostały z przepisami służącymi ochronie czystości krwi i rasy (15 września 1935). Zakazy ograniczające Żydom swobodę publicznego poruszania się w uroczystości chrześcijańskie (szczególnie w Wielkim Tygodniu) z dekretem z dn. 3 grudnia 1938 roku zakazującym im pokazywania się na ulicach w święta nazistowskie. Nakaz noszenia oznakowania na wierzchnim odzieniu (wydany przez Sobór Laterański IV) z zarządzeniem z 19 września 1941 roku zobowiązującym niemieckich Żydów do oznakowania ubrania żółtą gwiazdą itp.[ii]

Takie zestawienie w sposób nieubłagany przesuwa chronologiczne granice pytania o przyczyny i o odpowiedzialność. Stawia także pytanie o ciągłość historycznych procesów: czy takie same co do litery przepisy kryją w sobie tego samego ducha? Identyczne uzasadnienia i powody? Jednakową wizję świata? To prawda, że raczej nie, i wielokrotnie mogliśmy to stwierdzić podczas lektury naszych źródeł: antysemityzm średniowieczny raczej nie miał – z wyjątkiem przypadku hiszpańskiego – charakteru rasowego. Ta nie-ciągłość co do charakteru/motywacji nie oznacza jednak nie-ciągłości w ogóle i nie zwalnia w żadnym wypadku z poczucia odpowiedzialności i winy.

Zgodnie z diagnozą wybitnego filozofa i badacza Holocaustu Johna K. Rotha: „jeśli [nawet] chrześcijaństwo nie było wystarczającym warunkiem, by się wydarzył Holocaust, to było jednakże warunkiem koniecznym dla zaistnienia tej klęski”[iii]. Zapewne z takiej właśnie świadomości dopiero po Zagładzie zrodziła się w Kościele radykalna zmiana w nauczaniu i w podejściu do Żydów i judaizmu.

Odrzucenie rasowego motywu antyżydowskich regulacji i działań (po pogromy włącznie) prowadzi nas jednak nieuchronnie do postawienia innego pytania. By zrozumieć to, co zrobiliśmy Żydom, potrzebujemy z pokorą (i przerażeniem?) zobaczyć, co zrobiliśmy z naszym chrześcijaństwem!

Szukając odpowiedzi, chcę przywołać pewien motyw ikonograficzny, zachowany na ziemiach polskich w postaci malarstwa ściennego w przynajmniej dwóch średniowiecznych kościołach. Pierwszym z nich, chronologicznie, jest cysterski kościół w Koprzywnicy, drugim – wiejski kościół parafialny w Cyganku (dawne Tujce) na Wielkich Żuławach. Freski, o których mowa, datowane są odpowiednio na ostatnią ćwierć wieku XIV i na 2 ćwierć XV stulecia[iv].

Nie miejsce tu i moment, by zagłębić się w drobiazgowe analizy dotyczące powszechności tego przedstawienia i jego siły oddziaływania, trudno jednak nie zauważyć, że ani wiejska świątynia (Tujce), ani klasztorny kościół w średnio znaczącym mieście nie były ośrodkami prekursorskimi w wypracowywaniu motywów sztuki. Czerpały raczej ze wzorców wykształconych gdzie indziej i w miarę popularnych.

Przedstawienie, o którym mówię, to tzw. Żywy Krzyż. W obu przypadkach umieszczone zostało w kontekście szerszego cyklu, przedstawiającego Sąd Ostateczny. Ukazuje ono Jezusa ukrzyżowanego pomiędzy Eklezją a Synagogą. Eklezja, dosiadająca gryfa, w jednej ręce dzierży rozwiniętą dumnie chorągiew, a w drugiej kielich, do którego zbiera krew wytryskującą z boku Pana. Synagoga – a jakże – z przepaską na niewidzących oczach, siedzi na ośle, w jednej ręce trzyma połamany sztandar, a w drugiej kozią głowę. Do tego momentu jest to przedstawienie, które mniej lub bardziej zmodyfikowane można odnotować w wielu kościołach (np. w kościele św. Jana w Toruniu, malowidło z ok. 1380-1390 r.). W Koprzywnicy i w Tujcach jednak było to jeszcze „za mało”.

Krzyż Chrystusa został więc „ożywiony” – wszystkie jego ramiona zostały zakończone dłońmi. Dłoń kończąca dolne ramię krzyża rozbija młotem bramę piekła; górna otwiera kluczem niebo; lewa koronuje Eklezję, a prawa… wbija miecz w głowę Synagogi! Właśnie tak: Krzyż zabija Synagogę.

Krzyż – a więc, tak naprawdę, Ukrzyżowany na nim Pan – mordercą! Czy można bardziej wypaczyć sens Ewangelii? Czy dlatego Jezus dał się jak baranek poprowadzić na śmierć za wszystkich, by mieć tytuł do zabijania kogokolwiek? Czy można się bardziej rozminąć z prawdą Krzyża? Czy może być większe bluźnierstwo?! Powie ktoś: „niezamierzone”, „na pewno nie intencjonalne”. Ot, taka „ludowa” i „spauperyzowana”, nie domyślana do końca wersja uczonej „teologii zastępstwa”…

Więc trzeba dodać jeszcze i to, że zarówno w Koprzywnicy, jak i w Tujcach malowidło umieszczone zostało w prezbiterium (!), w bezpośredniej bliskości ołtarza. Wszyscy, którzy przychodzili do tych kościołów na niedzielną Mszę św., wychodząc z niej, mieli w oczach, i w głowie, jego przekaz. Co mogli myśleć i w jaki sposób reagować na spotkanych w ciągu tygodnia Żydów? Jest przy tym oczywiste, że „siła rażenia” takiej sztuki w społeczeństwie ludzi niepiśmiennych była niepomiernie większa niż omawianych przez nas wyżej papieskich dokumentów czy wyważonych traktatów teologicznych, elitarnych w zasięgu i zamkniętych na „klucz łaciny”.

Zagłada cmentarzy żydowskich


Co więcej, dokumenty te i traktaty jakiś czas po swym powstaniu „lądowały” na półkach archiwów czy bibliotek; malowidła natomiast przemawiały bez przerwy przez ponad pół tysiąclecia. Jakieś 20–25 kolejnych pokoleń chrześcijan? Ostatnie z nich były świadkami Zagłady…

Oczywiście, koprzywnicki kościół jest bardziej znany badaczom historii sztuki z innego malowidła, a mianowicie z umieszczonego na filarze północnej nawy fresku przedstawiającego Maryję ochraniającą swoim płaszczem ludzi wszelkiego stanu i pochodzenia (Mater Misericordiae). Objawia się Ona taką umierającemu u jej stóp cysterskiemu mnichowi, o którego duszę walczą – stojący po dwóch stronach jego łóżka – anioł i szatan. Maryja jako miłosierna Matka jest figurą Kościoła, którego funkcją jest przygarniać, gromadzić i chronić, a nie wykluczać i zabijać.


Z kolei przedstawienie indywidualnej śmierci zakonnika (jedno z najwcześniejszych w polskiej sztuce sakralnej) uzmysławia widzowi, że wiara, choć przeżywana we wspólnocie, jest wydarzeniem głęboko osobistym – jest spotkaniem każdego z nas z Bogiem i osobistym zmaganiem. Przekłada się również na indywidualną odpowiedzialność i takiż osąd, przed którymi nie da się uciec i schować za zasłonę stadnych zachowań. Obydwa te motywy układają się w syntezę tego, co najlepsze i rzeczywiście ewangeliczne w chrześcijaństwie.

Z Kościołem, z jego historią, ale także (niestety!) z dniem dzisiejszym, jest tak, jak z malowidłami w Koprzywnicy. Wiele tu momentów pięknych i Bożych, sąsiadują z nimi jednak inne: tragiczne i budzące wstyd. Nie można udawać, że są tylko te pierwsze, i metodycznie odwracać wzrok (swój i innych) od tych drugich. Trzeba przyjąć i wziąć odpowiedzialność za całą swoją historię. Wybór, przed jakim ona nas stawia, nie polega na wyparciu z pamięci tego, co niewygodne, lecz na decyzji, którą z jej części chcę/chcemy kontynuować.

Chcę zakończyć nasze rozważania modlitwą, jaką w imieniu całego Kościoła wypowiedział św. Jan Paweł II w bazylice św. Piotra na Watykanie 12 marca 2000 roku (w I Niedzielę Wielkiego Postu):

„Módlmy się, aby przez przywoływanie cierpień,
które Lud Izraela musiał przetrwać przez wieki historii,
chrześcijanie uznali grzechy popełnione
– zgoła nie tylko przez nielicznych spośród nich –
przeciw Ludowi Przymierza i błogosławieństw
i na tej drodze oczyścili swoje serca.

[Modlitwa w ciszy]

Boże naszych ojców,
Ty wybrałeś Abrahama i jego potomków, by zanieśli Twoje Imię Narodom;
Bolejemy głęboko nad postępowaniem tych,
którzy w ciągu historii spowodowali cierpienie tych Twoich dzieci,
A prosząc o Twoje wybaczenie pragniemy zaangażować się
w autentyczne braterstwo z Ludem Przymierza.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

Kyrie, eleison; Kyrie, eleison; Kyrie, eleison”.



[i] „The Holocaust and the Christian World. Reflections on the Past, Challenges for the Future”, ed. C. Rittner, S.D. Smith and I. Steinfeldt, London 2000.
[ii] Tamże, s. 37.
[iii] J.K. Roth, „What Does the Holocaust Have to Do with Christianity”, [w:] „The Holocaust and the Christian World…”, dz. cyt., s. 6 (tłum. i podkr. G.R.).
[iv] Zob. J. Domasłowski i in., „Gotyckie malarstwo ścienne w Polsce”, Poznań 1984, s. 38 (il. 7) i s. 143 (il. 192); B. Dąb-Kalinowska, „XIV-wieczne malowidło koprzywnickie – misterium biblijne i kosmologiczne”, Poznań 1979, s. 55-79; A. Włodarek, „Koprzywnica. Malarstwo gotyckie w Polsce”, pod red. A.S. Labudy i K. Secomskiej, Warszawa 2004, t. II, s. 46-47.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com