Koszerny Nowy Jork

Koszerny Nowy Jork

Piotr Milewski


20121130_zaf_b09_066.jpg

Symbol Nowego Jorku – Statua Wolności / fot. Bryan Smith / źródło: Zuma Press

W Nowym Jorku mieszka więcej Żydów niż w Tel Awiwie. To oni właśnie w dużej mierze ukształtowali charakter miasta: nawyki kulinarne nowojorczyków, ich poczucie humoru, gwarę i preferencje polityczne.

Trzy tygodnie przed Wielkanocą z supermarketu koło nowojorskiego biura „Newsweeka Polska” zaczęły znikać produkty, których nie wolno jeść w czasie Paschy. Zakaz obejmuje pieczywo oraz ciasta z dodatkiem drożdży, makarony i piwo. Pochodzący z Europy Środkowo-Wschodniej Żydzi aszkenazyjscy, których w Nowym Jorku jest najwięcej, nie mogą też spożywać roślin strączkowych, kukurydzy, ryżu, maku, sezamu ani kasz. Półki, na których stały niekoszerne towary zasłaniane są płachtami papieru, rabin sprawdza, czy w szparach nie zostały resztki zakwasu, pojemniki i naczynia wypala wrzątkiem.

Wielkanoc jest świętem ruchomym, bo według ewangelii Jezus przyjechał do Jerozolimy, żeby zjeść z uczniami paschalną wieczerzę, seder, i wtedy właśnie został aresztowany. Żydzi używają kalendarza księżycowego, więc początek Paschy (14. dzień miesiąca nisan) nie ma stałego odpowiednika w kalendarzu juliańskim. Także w okresie Bożego Narodzenia tradycja żydowska miesza się w Nowym Jorku z chrześcijańską. Przypada wtedy Chanuka. Większość firm obok choinek stawia menory, świeczniki upamiętniające cud w jerozolimskiej świątyni odciętej od świata powstaniem Machabeuszów, gdzie resztka oliwy płonęła na ołtarzu siedem dni. Stąd siedem ramion świecznika, środkowa świeczka służy do zapalania reszty. To znaczy służyła. Dziś menory są elektryczne.

Czekając na mesjasza

Według rządowego Biura Cenzusu w Nowym Jorku mieszka ponad 1,5 mln Żydów, więcej niż w Tel Awiwie, co czyni Wielkie Jabłko najliczniejszą żydowską społecznością na świecie. Aszkenazyjczyków jest 972 tys., przy czym trzy czwarte osób deklarujących pochodzenie żydowskie nie przestrzega zbyt skrupulatnie nakazów religii. Najbardziej rzucają się w oczy Żydzi ortodoksyjni, zwłaszcza chasydzi z grup Chabad-Lubawicz, Bobower i Satmar. W szabas wkładają atłasowe surduty, białe pończochy i okrągłe czapki obszyte futrem. Dorośli mężczyźni mają brody, chłopcy od 3. roku życia – pejsy, w późniejszym wieku nierzadko sięgające połowy ramienia. Trzylatek dostaje też swój pierwszy tałes – szal modlitewny noszony pod ubraniem.

Wiec ortodoksyjnych Żydów na ulicach Nowego Jorku

Wiec ortodoksyjnych Żydów na ulicach Nowego Jorku / fot. Michael Webster / źródło: Zuma Press

 Każdy prawowierny Żyd okrywa głowę jarmułką. Starsi wybierają z reguły czarne, nastolatki puszczają wodze fantazji. Do szkoły (jesziwy) muszą chodzić w marynarkach, więc jarmułka jest dla nich tym, czym T-shirt dla młodzieży innych wyznań: manifestacją indywidualności. Młodzieżowa jarmułka nie może być większa niż obwód grejpfruta, nosić ją należy na czubku głowy, nie na potylicy, spinki nie powinny błyszczeć, bo to obciach. Popularne są czapeczki jaskrawe z emblematami klubów sportowych, symbolami Nike, Adidasa, Pumy czy Mercedesa, portretami idoli jak Matisyahu (chasyd śpiewający reggae) lub napisami w rodzaju „Zeszłej nocy wypiłem dwie szóstki browaru”.

Żadna grupa etniczna nie dorównuje chasydom pod względem przyrostu naturalnego i dzięki temu żydowska populacja Nowego Jorku maleje wolniej niż gdyby chasydów nie było. W 1950 roku Żydzi stanowili jedną czwartą mieszkańców miasta, dziś – 18,4 proc. Chasydzi mieszkają w brooklyńskich dzielnicach Williamsburg i Borough Park, a Crown Heights dzielą z Afroamerykanami. Latem 1991 roku wybuchły tam rozruchy, które prasa żydowska określała mianem amerykańskiej nocy kryształowej. Kiedy kierowca z eskorty Menachema Schneersona, cadyka sekty Lubawiczów, potrącił czarnoskórego chłopca, jego ziomkowie wyszli na ulice. Krzyczeli: „Śmierć Żydom!”, palili izraelskie flagi, wybijali szyby w żydowskich domach. Zatłukli pałkami, kastetami i nożami 29-letniego Yankela Rosenbauma, ciężko pobili 38 chasydów, wysadzili w powietrze 27 samochodów, dokonali 225 włamań i rabunków.

Schneerson zmarł 20 lat temu, lecz część jego wyznawców wierzy, że wkrótce wróci, bo był mesjaszem. Choć rabini gromią „mesjanistów” za bluźnierstwo, w Crown Heights można kupić dyski z naukami Schneersona „Słowa mesjasza”, plakaty podpisane zakazanym mianem, „mesjanistyczne” batoniki czekoladowe. Kobiety noszą w torebkach tamburyny, aby móc śpiewać i tańczyć, jeśli mesjasz wróci, a one będą akurat poza domem. Shneersona uznawano za najbardziej wpływowego żydowskiego przywódcę duchowego na świecie. O jego względy zabiegali politycy izraelscy i amerykańscy, włącznie z kandydatami do Białego Domu. Stworzył 2,5 tys. ośrodków kultury otwartych dla wszystkich osób pochodzenia żydowskiego w 48 krajach. Do szkół Lubawiczów chodzi 800 tysięcy uczniów.

Barszcz, czyli borscht

Żydzi napływali do Nowego Jorku falami wywoływanymi przez wstrząsy historyczne. Pierwsza grupka 23 mężczyzn, kobiet i dzieci przybyła z holenderskiej kolonii Recife na terenie dzisiejszej Brazylii. W 1654 roku, po zajęciu jej przez Hiszpanię, bali się inkwizycji. Żydzi niemieccy zjawili się na Manhattanie w okresie wojen napoleońskich, rosyjscy – zamachu na Aleksandra II. Nic to, że bombę rzucił polski szlachcic Ignacy Hryniewiecki. Rozpętała się antysemicka nagonka. Aleksander III cofnął przywileje nadane Żydom przez ojca i w efekcie do Ameryki wyemigrowały dwa miliony ludzi, z czego milion osiadł w Nowym Jorku. O tym exodusie opowiada musical „Skrzypek na dachu”.

Czytaj dale3j tu: Koszerny Nowy Jork


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com