BBC, czyli światowy model publicznego nadawcy


BBC, czyli światowy model publicznego nadawcy

Andrzej Koraszewski


Gdziekolwiek na świecie zastanawiano się, gdzie jest wzorzec publicznego nadawcy, oczywistą odpowiedzią było wskazanie na BBC. Zaczynałem uprawiać dziennikarstwo w komunistycznej Polsce — zachowanie dziennikarskiej uczciwości w komunistycznym kraju wymagało ciągłego unikania wielu tematów (co samo w sobie już naruszało etykę). Dla wielu z nas model dziennikarstwa BBC świecił jak najjaśniejsza gwiazda. Nic dziwnego, że kiedy dostałem pracę w BBC, miałem wrażenie, że dotarłem na dziennikarski Olimp. To była tylko Polska Sekcja, gdzie nie było szans na rozwinięcie skrzydeł, ale pracowałem w instytucji, w której wpajano nam do głów, że naszym zadaniem jest informowanie, że mamy być bezstronni i że elementarny szacunek dla odbiorców nakazuje taką prezentację faktów, iżby słuchacze mogli sobie sami wyrobić opinię.

Produkowane przez BBC materiały instruktażowe dla pracowników to nadal wzór tego, co można nazwać etyką dziennikarską. Od kilku dziesięcioleci praktyka jest daleka od tego ideału.

Jak  pisze Melanie Phillips na łamach The Telegraph, „najnowsze rewelacje pokazują, że BBC zdradziło zasady swojej Karty i jest hańbą dla dziennikarstwa”. Od wielu lat BBC jest oskarżane o mocno lewicowe odchylenie, które bardziej przypomina starczą demencję niż dziecięcą naiwność. (Patrz W. Lenin: Dziecięca choroba lewicowości.)

Znakomita brytyjska dziennikarka odwołuje się jednak do opublikowanego w pierwszych dniach listopada obszernego oświadczenia Michaela Prescotta, który do czerwca 2025 roku był niezależnym doradcą Komitetu ds. Wytycznych i Standardów Redakcyjnych BBC (EGSC).

Prescott wskazuje na skalę i charakter stronniczości, dezinformacji i wręcz kłamstw w doniesieniach BBC. Koncentruje się w swoim oświadczeniu głównie na sztandarowym programie Panorama, pokazując manipulację słowami i obrazami zmierzającą do wywołania fałszywego obrazu w umysłach widzów.

Melanie Phillips cytuje przywołany przez Prescotta przykład takiej manipulacji:

Sztandarowy program publicystyczny Panorama — jak relacjonuje Prescott — połączył dwa fragmenty wystąpienia Trumpa z różnych jego części, by fałszywie zasugerować, że nawoływał on swoich zwolenników do walki na Kapitolu. Panorama przedstawiła jego słowa w następujący sposób:

„Pójdziemy na Kapitol, a ja pójdę z wami, i będziemy walczyć. Walczymy zawzięcie, a jeśli nie będziecie walczyć zawzięcie, nie będziecie już mieć kraju.”

Tymczasem faktyczne słowa Trumpa brzmiały:

„Pójdziemy na Kapitol, a ja pójdę z wami. Wiem, że wszyscy tu obecni wkrótce przemaszerują do budynku Kapitolu, by pokojowo i patriotycznie wyrazić swoje zdanie.”

Tak, to klasyczny przykład dziennikarskiej nieuczciwości. (Z przykrością muszę stwierdzić, że ten sposób wprowadzania opinii publicznej w błąd jest dziś nagminnie stosowany w polskich, wolnych już od komunistycznej cenzury mediach.)

Zdecydowanie najbardziej ostra krytyka BBC dotyczy tendencyjnego (by nie powiedzieć wprost — antysemickiego) sposobu relacjonowania konfliktów na Bliskim Wschodzie.

Prescott zwraca uwagę na systematycznie szokujące działania BBC Arabic. Ta sekcja jest praktycznie tubą Hamasu. Nadaje swoje programy po arabsku, a w świecie arabskim ma dziesiątki milionów słuchaczy.

Jak pisze Melanie Phillips:

W osobnym raporcie dla EGSC odnotowano, że BBC — podobnie jak ONZ i inne media — twierdziła, że 70% wszystkich ofiar śmiertelnych w Gazie to kobiety i dzieci. Był to kluczowy argument tych, którzy demonizują Izrael za rzekomą brutalność. Jednak ONZ ostatecznie skorygowała tę liczbę do 52%. Prescott pisze: “W raporcie dla EGSC ostrzegano, że BBC zbyt długo przypisywała ‘nieuzasadnioną wagę’ twierdzeniu o 70%, mimo że jego wiarygodność była szeroko kwestionowana”.

Dalej wskazuje, że Ahmed Qannan — regularnie pojawiający się w BBC Arabic dziennikarz, który określił napastnika zabijającego czterech cywilów i izraelskiego policjanta mianem „bohatera” — wystąpił na antenie 217 razy od lutego 2024 do kwietnia 2025. Przedstawiany był jako dziennikarz z Gazy, pojawiał się zarówno w radiu BBC Arabic, jak i w programie Gaza Today.

Ahmed Alagha, który określił Izraelczyków jako „mniej niż ludzi”, a Żydów jako „diabły”, wystąpił 522 razy w tym samym okresie — w telewizji, radiu i Gaza Today. Również zawsze przedstawiano go jako dziennikarza.

Michael Prescott pokazuje, jak bardzo ostatnie dwa lata pogorszyły już wcześniej skrajnie tendencyjne relacje na temat Bliskiego Wschodu. Wcześniejsze krytyczne raporty były ignorowane przez kierownictwo BBC. Już w drugiej połowie lat osiemdziesiątych mieliśmy zakaz używania słowa „terrorysta” w odniesieniu do palestyńskich „bojowników”.

Tych raportów było wiele. Robert Philpot na łamach Times of Israel przypomina:

W zeszłym roku zespół badaczy kierowany przez brytyjsko-izraelskiego prawnika Trevora Assersona przeanalizował pierwsze cztery miesiące relacji BBC na temat wojny w Gazie, z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji. Ustalono, że nadawca naruszył własne wytyczne redakcyjne ponad 1500 razy w tym kluczowym okresie.

Raport wskazał również, że w materiałach BBC Izrael był powiązany z pojęciem ludobójstwa ponad 14 razy częściej niż Hamas.

Wczesnym momentem zapalnym wojny był komunikat BBC po eksplozji w szpitalu Al-Ahli.

„Setki zabitych lub rannych w wyniku izraelskiego nalotu na szpital w Gazie — informują urzędnicy palestyńscy” — brzmiało doniesienie, które nie precyzowało, że „urzędnicy palestyńscy” oznaczają Hamas. To doniesienie BBC szybko rozprzestrzeniło się w Internecie, m.in. dzięki byłemu arcybiskupowi Canterbury, Justinowi Welby’emu.

Rewelacje BBC zawierały przekaz Hamasu, który był wsparty uprzedzeniami. Jak powiedział odpowiedzialny za to dziennikarz Jeremy Bowen: „trudno sobie wyobrazić, co innego mogło to być, przy takiej sile wybuchu, jak nie izraelski nalot lub seria nalotów”.

Ta jego „trudność” miała oczywistą przyczynę. W rzeczywistości wybuch został spowodowany wystrzeleniem wadliwej rakiety przez Palestyński Islamski Dżihad z terytorium Gazy. Bowen bardzo chciał wierzyć w winę Izraela, a kierownictwo BBC nie miało nic przeciwko jego wierzeniom. Autorytet BBC był wystarczający, by natychmiast kłamstwo powtórzyły dziesiątki tysięcy innych. Gniew ogarnął miasta Bliskiego Wschodu i Europy. W Berlinie i Tunezji zaatakowano synagogi, a planowane spotkanie prezydenta USA Joe Bidena z przywódcami arabskimi w Jordanii zostało odwołane.

Jak przypomina Robert Philpot, w lutym 2024 BBC wyemitowała dokument Gaza: How to Survive a Warzone („Gaza: jak przetrwać w strefie wojny”), pokazujący losy czwórki młodych ludzi dotkniętych wojną. Okazało się, że 13-letni narrator filmu to syn wiceministra rolnictwa Hamasu.

W październiku 2024 roku brytyjski regulator mediów Ofcom uznał, że BBC „poważnie naruszyła” zasady emisji, nie informując, kim jest narrator. Nakazano BBC wygłoszenie w telewizji oświadczenia z przeprosinami — pierwszy taki przypadek od 2009 roku.

Jak pisze dalej Philpot:

W czerwcu 2025 BBC ponownie znalazła się w centrum oskarżeń o antysemityzm — tym razem za niewyłączenie transmisji na żywo z festiwalu muzycznego Glastonbury, podczas której duet Bob Vylan wykrzyczał: „Śmierć, śmierć IDF”.

Występ spotkał się z potępieniem premiera Keira Starmera, minister kultury Lisy Nandy oraz liderów opozycji. Naczelny rabin Wielkiej Brytanii, Ephraim Mirvis, określił ten moment mianem „narodowej hańby”.

Po śmierci Jassera Arafata w 2004 roku Barbara Plett łkała na antenie BBC: „Kiedy helikopter z wyniszczonym starcem unosił się nad jego zrujnowaną kwaterą, zaczęłam płakać”.

W tym samym roku BBC zleciła wewnętrzne dochodzenie w sprawie relacjonowania Bliskiego Wschodu. Raport opracował doświadczony dziennikarz Malcolm Balen. Jego analiza liczyła 20 000 słów, ale nigdy nie została opublikowana, a BBC stoczyła długą batalię prawną, by uniknąć jej ujawnienia w trybie ustawy o wolności informacji.

Bezmiar antysemickich uprzedzeń dziennikarzy BBC doskonale ilustruje prezentacja incydentu z listopada 2021 roku, kiedy tłum zaatakował w Londynie autobus przewożący grupę żydowskich uczniów.

Philpot pisze:

Do incydentu doszło, gdy nastolatkowie jechali wynajętym autobusem przez centrum Londynu, świętując Chanukę. Na nagraniu wideo widać, jak mężczyźni plują w stronę autobusu i obrażają pasażerów, a jeden z nich wykonuje gest przypominający salut nazistowski.

BBC jednak dodała do materiału informację, że na nagraniu słychać było antymuzułmańskie obelgi pochodzące z wnętrza autobusu (później zmieniono to na liczbę pojedynczą: „obelgę”).

Jak się okazało, po sprawdzeniu nagrania, rzekoma obelga była w rzeczywistości wołaniem w języku hebrajskim: „Zadzwoń do kogoś, to pilne”.

BBC po raz kolejny puściła w świat kłamstwo.

Kłamstwa przysłowiowego pana Kowalskiego i kłamstwa papieża mogą być identyczne w treści, ale ich ciężar gatunkowy jest zdecydowanie odmienny. Kłamstwa BBC docierają do setek milionów ludzi, są powielane z przekonaniem, że otrzymaliśmy informację od rzetelnej firmy, od instytucji, która jest najlepszym wzorem publicznego nadawcy i za której rzetelność gwarantuje nie tylko zarząd korporacji, ale i rząd Wielkiej Brytanii. Manipulacje i kłamstwa tej instytucji (które nie ograniczają się wyłącznie do jej antysemityzmu) mają znaczący wpływ na jakość dziennikarstwa reszty świata. Ten wzór niestety sparszywiał.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com