Izrael zbombardował cele Hamasu w Libanie. Nie żyje kilkanaście osób

Ratownicy medyczni w miejscu izraelskiego nalotu, który w nocy zabił kilka osób, według libańskiego Ministerstwa Zdrowia, w palestyńskim obozie uchodźców Ain al-Hilweh w mieście Sydon w Libanie, 19 listopada 2025 r. (Fot. REUTERS/Ali Hankir)


Izrael zbombardował cele Hamasu w Libanie. Nie żyje kilkanaście osób

Anna Wyrwik Marta Urzędowska


Kilkanaście osób zginęło w izraelskich atakach na cele Hamasu w Libanie, w okolicach obozu dla palestyńskich uchodźców Ejn al-Hilwa. Izraelska armia regularnie bombarduje cele Hamasu i Hezbollahu na tych terenach.

Izraelskie bomby spadły w poniedziałek (18.11) w okolicach miasta Sydon i pobliskiego obozu dla uchodźców palestyńskich Ein al-Hilwa na południu Libanu. Ein al-Hilwa, jak wiele tzw. obozów dla Palestyńczyków w Libanie, to spore miasto. Liczy kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców.

Jak podaje BBC, na miejscu zginęło trzynaście osób.

Ratownicy medyczni w miejscu izraelskiego nalotu, który w nocy zabił kilka osób, według libańskiego Ministerstwa Zdrowia, w palestyńskim obozie uchodźców Ain al-Hilweh w południowym mieście Sydon w Libanie, 19 listopada 2025 r. Fot. REUTERS/Ali Hankir

Izraelskie wojsko twierdzi, że atak był wycelowany w ośrodek szkoleniowy palestyńsiiego Hamasu na terenie obozu. Izraelczycy twierdzą, że miejsce to było wykorzystywane przez Hamas do przeprowadzania ataków na Izrael.

Reuters cytuje oświadczenie Hamasu: – Twierdzenia i insynuacje syjonistycznej armii okupacyjnej, jakoby zaatakowany obiekt był <<ośrodkiem treningowym należącym do ruchu>> są zwykłym kłamstwem, które ma na celu usprawiedliwienie zbrodniczej agresji. 

Kruchy rozejm trwa od roku. Ale izraelskie naloty to codzienność

Do ataków izraelskiej armii na cele Hamasu i Hezbollahu w południowym Libanie dochodzi regularnie. Zaczęły się jesienią 2023 r., kiedy w odpowiedzi na atak Hamasu na Izrael i wybuch wojny w Gazie libański Hezbollah, solidaryzując się z Hamasem, rozpoczął ostrzał północnego Izraela. 

Izraelczycy, skupieni na walce z hamasowcami w Gazie, przez kilka miesięcy odpowiadali jedynie ograniczonym ostrzałem. Dopiero jesienią 2024 przeprowadzili intensywną kampanię nalotów i operację lądową w Libanie. Celem była infrastruktura i terroryści Hezbollahu — izraelskiej armii udało się zdziesiątkować potężną grupę, zabić wszystkich jej najważniejszych przywódców, wśród nich szefa grupy Hassana Nasrallaha. Do najintensywniejszych nalotów dochodziło w głównych przyczółkach Hezbollahu — w Bejrucie i Dolinie Bekaa na południu kraju.

Choć pod koniec listopada 2024 r. wszedł w życie rozejm, na granicy nadal jest niespokojnie. Izraelska armia regularnie prowadzi naloty na cele Hezbollahu i rzadziej Hamasu w Libanie, libańscy terroryści nie wycofali się, jak obiecali, z południa kraju. Podobnie jak izraelska armia, która nadal pozostaje na miejscu.

Latem b. roku libański rząd ogłosił plan rozbrojenia Hezbollahu, jednak łatwo nie będzie. Rozbrojenie będzie trudne, Hezbollah nie chce złożyć broni — tłumaczył “Wyborczej” mieszkający w Bejrucie Nicholas Blanford, ekspert Atlantic Council i autor m.in. „Warriors of God: Inside Hezbollah’s Thirty-Year Struggle Against Israel”. – Ma świadomość, co to oznacza dla jego przyszłości, ostatecznie jest ugrupowaniem militarnym. Jeśli chodzi o fundament, to jest to organizacja dżihadystyczna, powołana do walki z Izraelem — dodał.

Kolejne ataki Izraela w Libanie

Tymczasem telewizja Al-Dżazira poinformowała, że jedna osoba zginęła, a wiele zostało rannych w kolejnym izraelskim ataku – na pojazd w południowym Libanie. Na razie nie są znane szczegóły, ale to zapewne kolejny atak na cel Hezbollahu albo Hamasu.

Według Al-Dżaziry Izraelczycy przeprowadzili też w środę naloty na części miast Rafah i Chan Junis w południowej części Strefy Gazy. Telewizja informuje o jednej ofierze śmiertelnej i dwóch osobach rannych (kobiecie i dziecku). Na miejscu od miesiąca trwa pierwsza faza rozejmu między Izraelem i Hamasem, w ramach których hamasowcy zwolnili resztę przetrzymywanych w enklawie zakładników, a izraelscy żołnierze wycofali się z połowy terytorium Gazy. Trwają wysiłki, by przejść do kolejnych etapów, ale na razie nie ma na to szans — izraelska armia nie chce wyjść z enklawy, a Hamas — złożyć broni.

“Guardian”: Izrael używał bomb kasetowych w Libanie

Tymczasem brytyjski dziennik “The Guardian” ujawnił w środę 19 listopada, że dotarł do zdjęć pozostałości amunicji, wykorzystywanej przez Izrael podczas 13-miesięcznej wojny w Libanie w 2023-2024 r. Wskazują one na użycie przez Izraelczyków powszechnie zakazanej amunicji kasetowej. Do takich wniosków doszło sześciu ekspertów, którzy przeanalizowali zdjęcia. Jak pisze dziennik, pozostałości broni kasetowej znaleziono na południe od rzeki Litani w zalesionych dolinach Wadi Zibqin, Wadi Barghouz i Wadi Deir Siryan.

“Dowody te stanowią pierwszą wskazówkę, że Izrael używał amunicji kasetowej od prawie dwóch dekad, odkąd użył jej podczas wojny w Libanie w 2006 roku. Byłby to również pierwszy raz, kiedy Izrael użył dwóch nowych rodzajów amunicji kasetowej – pocisków kierowanych M999 Barak Eitan kal. 155 mm i Ra’am Eitan kal. 227 mm” – pisze dziennik.

Jak dodaje, Izrael nie potwierdził ani nie zaprzeczył stosowaniu amunicji kasetowej. Stwierdził natomiast, że „używa wyłącznie legalnej broni, zgodnie z prawem międzynarodowym i przy jednoczesnym ograniczaniu szkód wyrządzanych ludności cywilnej”.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com