Spacer historyczny śladami dyplomatów
Dzięki uprzejmości Instytutu Polskiego w Budapeszcie wzięłam udział w spacerze historycznym śladami dyplomatów ratujących Żydów w czasie II wojny światowej. Jest to wspólny projekt placówek 7 krajów akredytowanych na Węgrzech (Hiszpania, Włochy, Watykan, Portugalia, Szwecja, Szwajcaria, Polska). W ramach współpracy przy projekcie Domy z gwiazdą, do którego ze względu na trwający rok pamięci Holokaustu włączył się również IP, na wydarzenie zaproszeni zostali dyplomaci z tych krajów.
70 lat temu w czerwcu 1944 roku w ciągu pięciu dni od ukazania się rozporządzenia do 2000 domów oznaczonych żółtą gwiazdą musiało przenieść się blisko 200 tys. Żydów. W czasie spaceru odwiedziliśmy kilka takich domów, z których większość przetrwała do dziś – najwięcej w VI, VII i VIII dzielnicy oraz Újlipótváros (to część XIII dzielnicy Budapesztu zamieszkiwana przez klasę średnią-wyższą i inteligencję pochodzenia żydowskiego) oraz mieliśmy możliwość zobaczyć kilka budynków, które były objęte ochroną państw neutralnych mających swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne w ówczesnym Budapeszcie. Prowadzący spacer przewodnik przedstawił sylwetki dyplomatów, którzy wybitnie zaznaczyli się w akcji ratowania Żydów. Byli to: szwedzki handlowiec i dyplomata Raul Wallenberg, vice-konsul szwajcarski Carl Lutz i jego rodak Friedrich Born, nuncjusz apostolski w Budapeszcie abp Angelo Rotta, Hiszpan Ángel Sanz Briz, Włoch Giorgio Perlasca, zatrzymaliśmy się też przy tablicy upamiętniającej Henryka Sławika. Wg. danych Centrum Pamięci Holokaustu w czasie wojny zginęło ok. 500 tys. z liczącej ponad 700 tys. społeczności węgierskich Żydów. W pierwszej kolejności do obozów zagłady wywieziono Żydów z prowincji, tym z Budapesztu w wielu przypadkach udało się przetrwać, m.in. dzięki działalności dyplomatów, którzy chronili ich przed marszami śmierci i deportacjami.

Spacer wyruszył spod Parlamentu, gdzie pierwszym przystankiem było nabrzeże Dunaju i bardzo wymowny pomnik przedstawiający buty ludzi zamordowanych i wrzuconych do Dunaju w czasie terroru strzałokrzyżowców. Jedną z ofiar był Gedeon Richter, twórca węgierskiego przemysłu farmaceutycznego i działającej do dziś firmy. Rodzinę Richtera wraz z ponad tysiącem innych Żydów ochraniał Raul Wallenberg. Richtera upamiętnia tablica znajdująca się na domu przy ul. Katona (XIII dzielnica), z którego został wywleczony i wraz z towarzyszami stracony nad brzegiem rzeki w grudniu 1944 roku.
Najciekawszym punktem spaceru był tzw. szklany dom – węg. üvegház (przykład Bauhausu z użyciem dużej ilości szklanych elementów, zaprojektowany przez architekta Lajosa Kozmę dla rodziny Weissów produkującą szkło dla przemysłu budowlanego), znajdujący się przy ul. Vadász utca 29 w V dzielnicy, będący dziś izbą pamięci Carla Lutza. Wg. nowego prawa dyskryminującego Żydów, budynek został zamknięty i odebrany żydowskim właścicielom (tablicę pamiątkową ku pamięci dotychczasowego właściciela Arthura Weissa można obejrzeć na wystawie wewnątrz budynku – była ona kilkakrotnie niszczona aż trzeba ją było zastąpić wykonaną z brązu). Niszczejący obiekt po pewnym czasie przejęła ambasada Szwajcarii tworząc tu Wydział Imigracyjny. Fakt, że budynek stał się miejscem chronionym immunitetem wykorzystał Carl Lutz, szwajcarski dyplomata, który stworzył tu chroniony dom dla ludności żydowskiej, a któremu przypisuje się uratowanie 62 tys. Żydów poprzez pertraktacje z węgierskim rządem, przyznawanie dokumentów oraz poprzez współpracę z placówkami innych państw. W budynku jednorazowo przebywało od 2 do 3 tys. Żydów. Jak nam opowiedział opiekun Izby Pamięci – stłoczeni na małej powierzchni, gdzie warunki sanitarne i bytowe były bardzo trudne, potrafili być świetnie zorganizowani. Współpracujący z Lutzem młodzi syjoniści węgierscy podzieleni na kilka grup mieli pod swoją opieką określoną liczbę ludzi. Każdemu zapewniono miejsce do spania bądź siedzenia(!). Na wystawie widzimy rysunki, które dają wyobrażenie w jakim stłoczeniu toczyło się życie szklanego domu, na środku sali makieta budynku. Wśród przebywających tu osób wiele zajmowało się wcześniej handlem, a więc miało liczne kontakty z chrześcijańskimi kupcami. Dzięki temu łatwiej było zdobyć jedzenie czy inne niezbędne artykuły w zamian za obietnicę wynagrodzenia po wojnie. Młodzi syjoniści dzięki oficjalnej przykrywce zapewnionej przez Lutza mogli poruszać się swobodniej jako kurierzy, dostarczając prawdziwe i fałszywe dokumenty. Po 15 października 1944 roku i przejęciu władzy przez strzałokrzyżowców (węg. nyilasok), szklany dom stał się jednym z niewielu miejsc na mapie Budapesztu dających względnie bezpieczne schronienie przed szalejącym na zewnątrz terrorem. Dzięki własnej pomysłowości i poczuciu bezpieczeństwa ludzie przebywali tu tygodniami, a czasem miesiącami do stycznia 1945 roku. Tablica upamiętniająca Lutza znajduje się również na placu Szabadság, przed ambasadą USA.
Raoul Wallenberg – sekretarz ambasady szwedzkiej w Budapeszcie. Szwedzki paszport otrzymało dzięki niemu ok. 10 tys. Żydów, wielu zatrudnił w ambasadzie, umieszczał w domach chronionych immunitetem. Dzięki działaniom ambasady szwedzkiej we współpracy z Nuncjaturą i Czerwonym Krzyżem udało się uratować ok. 100 tys. Żydów. Tablica upamiętniająca tego….
Czytaj dalej tu: Spacer historyczny śladami dyplomatów
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com