Spowiedź byłych scjentologów.

Spowiedź byłych scjentologów. Film, który konsultowało 160 prawników

Sebastian Łupak


kościół scjentologów scjentologia

Pranie mózgów, szantaże i olbrzymi majątek – nowy film HBO ujawnia sekrety Kościoła Scjentologicznego. Scjentolodzy są oburzeni, ale premiery nie udało się im zablokować. Amerykańska HBO pokaże film w niedzielę 29 marca, a na polskich ekranach zobaczymy go w czerwcu.

Ten film telewizyjny został skonsultowany z rekordową liczbą 160 prawników! Tylu było trzeba, żeby upewnić się w najmniejszych detalach, że HBO i producenci nie będą pozwani przez kościół scjentologiczny, który z zaciekłością atakuje wszelkich adwersarzy. Ale Scjentolodzy i tak już się odezwali: twierdzą, że film Alexa Gibneya „Going Clear” zawiera „co najmniej jeden poważny błąd średnio co dwie minuty”. Jednak w liście do amerykańskiego tygodnika „The Hollywood Reporter” nie podają, na czym te błędy miałyby polegać.

Film oparty jest na bestsellerowej książce „Going Clear” Lawrence’a Wrighta z 2013 roku. Zbierając materiały autor rozmawiał z około 200 byłymi i obecnymi członkami kościoła (sekty?). Z kolei twórcy filmu rozmawiają z samym Wrightem oraz byłymi scjentologami.

Przypomnijmy: kościół scjentologiczny został założony w latach 50. przez L. Rona Hubbarda – marnego pisarzynę science fiction, który poza tym, że napisał ponad tysiąc (!) książek (dało mu to miejsce w Księdze Rekordów Guinessa), założył przy okazji własną religię. Uznał bowiem, że w ten cwany sposób najlepiej zapewnić sobie stały, nieopodatkowany dochód.

Jak wygląda teologia Hubbarda? Ludzka historia w jego wersji przypomina kiepską powieść science fiction: 75 milionów lat temu ludzie żyli w szczęściu na odległej planecie. Jednak okrutny władca planety – czy raczej konfederacji 76 planet – niejaki Xanu, zamroził ludzkie ciała i wysłał na odległą planetę Teegeeack (po naszemu Ziemia). Tu ciała zostały wrzucone do wulkanów i dobite na dokładkę bombami wodorowymi! Jak tłumaczy Hubbard, w wyniku tego działania powstały „thetany” – czyli nieśmiertelne dusze, później umieszczone w… gigantycznej elektromagnetycznej taśmie. Dalej historia robi się jeszcze ciekawsza (czy raczej jeszcze bardziej chora): nieśmiertelne thetany wstępują rzekomo w ciała noworodków na Ziemi, czasem nawet po kilka thetanów w jednym małym ciele, i stają się zalążkiem ludzkich neuroz, strachów i innych traum.

Czytaj dalej tu: Spowiedź byłych scjentologów…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com