Kobieta Przedsiębiorcza: Bezprecedensowy Mini-Reunion ’68
Marek Rudnicki
Róża Król, kobieta instytucja, której działalność bardziej rozsławia Szczecin na świecie, niż wszystkie oficjalne inne imprezy.
Pozornie twarda, w rzeczywistości bardzo przyjazna, rzetelna i konsekwentna w działaniu.
Zazwyczaj tego nie czynimy, ale tym razem robimy wyjątek. Jej kandydaturę do plebiscytu wysunął dr Michał Paziewski, znany historyk szczeciński.
– Proponuję kandydaturę pani Róży Król, wieloletniej przewodniczącej Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Szczecinie. Przykładowo, w ubiegłym roku zorganizowała w naszym grodzie I Festiwal Kultury Żydowskiej, który był sporym wydarzeniem nie tylko artystycznym. Uważam, iż byłby to też piękny gest pod adresem bardzo już nielicznej społeczności, która swego czasu miała w Szczecinie swoją dzielnicę Niebuszewo, a pod koniec lat 40-tych liczyła ponad 30 tysięcy szczecinian.
To ona jest organizatorem wielu imprez, znanych i dyskutowanych nie tylko w Polsce. W tym roku odbędzie się też z jej inicjatywy festiwal kultury żydowskiej. Prawdopodobnie za najważniejsze uważa jednak zorganizowanie trzech edycji niezwykłego spotkania po latach Żydów w Szczecinie, zlotu Mini-Reunion ’68. Pierwszy w Szczecinie i pierwszy taki w Polsce odbył się w 2003 r. Przyjechało nań 160 osób z całego świata, które po raz pierwszy od 1968 r. zdecydowały się odwiedzić Polskę.
– Dzięki szczecińskim działaczom TSKŻ doszło do bezprecedensowego wydarzenia w powojennej historii społeczności żydowskiej w Polsce – pisał o spotkaniach “Mini Reunion 68” prof. dr hab. Janusz Mieczkowski.
– Było to szalenie wzruszające, gdyż nie wiedzieliśmy, ile tak naprawdę odpowie na nasze zaproszeni. Później poszliśmy za ciosem i powtórzyliśmy ten projekt w 2007 r. I to był największy sukces, bo zjechało do Szczecina już 300 osób. Wówczas rozszerzyliśmy formułę o emigrantów z lat 50., roku 1957 oraz 1968.
Trzeci zjazd odbył się dwa lata temu, ale tym razem pojawiło się mniej uczestników.
Z Towarzystwem Społeczno-Kulturalnym Żydów w Szczecinie związana jest od 11 lat.
– Dostałam pracę jesienią 1982 roku dzięki pani Haliny Szymańskiej, która pełniła wówczas funkcję sekretarza TSKŻ. To był dla całej Polski specyficzny, trudny okres z butelkami octu na półkach i niczym więcej.
Takich trudnych okresów przeżyła wiele. W tym ten najgorszy, gdy w 1968 roku w ówczesnym “Głosie Szczecińskim”, organie KW PZPR, ukazały się artykuły mówiące o tym, że TSKŻ potępiał Izrael.
– Również od nas dwóch mocno partyjnych też napisało takie wiernopoddańcze hołdy.
Wówczas wystąpiła z TSKŻ na znak protestu. Dopiero we wspomnianym 1982 r. powróciła i została do dziś. Udało jej się zorganizować wiele głośnych imprez. Dzięki niej wystąpiła tu Sława Przybylska oraz wielu innych znanych aktorów. Towarzystwo podjęło współpracę z różnymi instytucjami kultury, w tym z Uniwersytetem Szczecińskim, Książnicą Pomorską i Zamkiem Książąt Pomorskich. Kilkukrotnie organizowali z Ambasadą Izraelską uroczystości nadania medali Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata,a także z ich inicjatywy IPN zorganizował wystawę o Sprawiedliwych w Zachodniopomorskim.
Siedziba Towarzystwa mieści się na Niebuszewie. Tu też, w tej dzielnicy mieszkała pani Różą Król do roku 1968.
– Do dzisiaj dobrze wspominam ten okres. Nigdy nie spotkało mnie tam nic złego
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com