Danny Wattin: moja rodzina była inna. Chciałem wiedzieć dlaczego
[Jedynka] Magda Mikołajczuk

Książka Skarb pana Isakowitza stanowi połączenie powagi, czułości i zjadliwego, inteligentnego poczucia humoru. Opowiada o trzech mężczyznach w jednym samochodzie i ich wspólnej podróży do korzeni z nadzieją na odzyskanie rodzinnej schedy. Wyprawa do Polski w poszukiwaniu ukrytego przed wojną skarbu odmieniła ich życie
– Przez 20 lat miałem takie myśli, by opowiedzieć historię mojej rodziny. Dziadkowie byli niemieckimi Żydami, którzy uciekli przed Holokaustem z Niemiec do Szwecji, ale nikt nie chciał o tym rozmawiać – mówi szwedzki pisarz.
Rozmowa z Dannym Wattinem o książce “Skarb pana Isakowitza” (Moje książki/ Jedynka)

polecil: Vlady Rozenbaum
Danny Wattin przyznaje, że od zawsze miał wrażenie, że jego dziadkowie byli inni, różnili się od typowych Szwedów, którzy zwykle są cisi, zachowują się spokojnie. – Moja rodzina zawsze była głośna, wyzywali się od głupich, grubych. Chciałem wiedzieć dlaczego właśnie tak jest – opowiada autor “Skarbu pana Isakowitza”.
Pisarz przed podróżą do Polski, gdzie udał się w poszukiwaniu historii rodzinnych, wymienił się z ojcem uwagami na temat Polaków. Jego tata uważał, że w Polsce wszyscy są antysemitami i zajmują się produkcją kiełbasy. – Mój ojciec jest wspaniałym człowiekiem, ale niejednokrotnie ma w sobie uprzedzenia, które są zupełnie bezsensowne. Nawet jeśli przez chwilę myślał, że Polacy są antysemitami, to po spotkaniu z młodymi Polakami jego zdanie na ten temat absolutnie się zmieniło – mówi pisarz.
Wattin wyjawił też, dlaczego nie jest łatwo znaleźć przyjaciół w Szwecji i z czego to wynika.
***
Goście: Danny Wattin (szwedzki pisarz o żydowskich korzeniach, autor książki “Skarb pana Isakowitza”), Paulina Wilk (dziennikarka, reportażystka, pisarka), Tadeusz Lewandowski (krytyk literacki)
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com