Podawał się za Żyda z Izraela i nikt tego nie sprawdził

Głos WielkopolskiPodawał się za Żyda z Izraela i nikt tego nie sprawdził

Krzysztof M. Kaźmierczak


Podawał się za Żyda z Izraela i nikt tego nie sprawdził

Występujący od lat jako rabin Jacoob Ben Nistell nie tylko nie jest żydowskim duchownym, ale też nazywa się inaczej i nie pochodzi z Izraela. Nikt nie sprawdzał jego tożsamości chociaż występował w ważnych rolach – religijnych i publicznie. Kiedy odkryliśmy jego prawdziwą tożsamość próbował wprowadzić nas w błąd podając się za rosyjskojęzycznego obcokrajowca oraz brygadzistę w hurtowni we Wrocławiu.

Jacoob (lub Yaakav – bo stosuje dwie pisownie) Ben Nistell przyznał, że nie jest rabinem przed dwoma tygodniami w rozmowie z Głosem. Nie powiedział wtedy jednak, że nazywa się inaczej. I że wbrew temu jak przedstawia się w społeczności żydowskiej i pisze o sobie na Facebooku, nie urodził się i nie mieszka w Hajfie w Izraelu, nie zna też hebrajskiego.

Podający się za Ben Nistella pełni w Filii Gminy Żydowskiej w Poznaniu ważną funkcję. Według „Almanachu Żydowskiego” Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP jest osobą odpowiedzialną za „religijne przygotowanie oraz prowadzenie szabatu i świąt”. Wiele razy występował też jako reprezentant FGŻ na oficjalnych uroczystościach (patrz niżej). Głośno o nim na cały kraj stało się dopiero przed Wielkanocą, gdy jako rabin wziął udział wraz z imamem w rekolekcjach. – Znam go, ale to nie żaden Nistell tylko Jacek Niszczota. On jest z Ciechanowa – z tą informacją zadzwonił do nas mieszkaniec woj. małopolskiego (prosił by nie podawać jego nazwiska) po zobaczeniu w TVN24 relacji z rekolekcji. Zapewnił, że zetknął się z nim osobiście i poznał go też po głosie. Jako Igor i brygadzista Żeby zweryfikować sygnał zadzwoniliśmy anonimowo na komórkę Nistella podaną przez Alicję Kobus z FGŻ. Na ten sam numer, pod którym rozmawialiśmy z nim gdy przyznał, że nie jest rabinem. Pytanie o Jacka Niszczotę zaskoczyło go. Po chwili stwierdził, że… wyszedł on do sklepu i będzie za 10 minut.

Po wskazanym czasie komórkę odebrał ten sam mężczyzna tyle, że teraz mówił łamanym rosyjskim. Przedstawił się jako Igor, który oświadczył, że nie zna żadnego Niszczoty, nic nie wie i tylko odebrał komórkę, która „leży w firmie”. Parokrotnie dopytywał się w jakim celu szukamy Niszczoty. W końcu powiedział, by dzwonić o godz. 20. O wskazanej porze odebrał ten sam człowiek, który powiedział, że jest Jackiem Niszczotą.

Kiedy przedstawiliśmy się, że dzwonimy z “Głosu” zaprzeczył, że jest Nistellem. Oświadczył, że nie zna go ani nikogo z gminy żydowskiej w Poznaniu. Przedstawił się jako „brygadzista na zmianie w hurtowni cateringowej we Wrocławiu”. Powiedział, że Igor (który wcześniej zaprzeczył, że zna Niszczotę) jest jego zastępcą. Kiedy zaproponowaliśmy przyjazd do hurtowni i rozmowę na miejscu odmówił podania jej nazwy i adresu. Bo dobrze wyglądał Już wcześniej, gdy rozpytywaliśmy wśród osób związanych z poznańską społecznością żydowską dwie osoby powiedziały, że słyszały, że Nistell nazywa się inaczej. Kierująca FGŻ zapewnia, że tego nie wiedziała. – Jestem zaskoczona. Nigdy nie sprawdzałam dokumentu tożsamości pana, który przedstawił się jako Ben Nistell. Nie weryfikowaliśmy też czy jest Żydem. Mówił, że pochodzi z Hajfy, jego matka wciąż tam mieszka, a on ma paszport izraelski i syna w tamtejszej armii. Uwierzyłam mu, że jest tym, za kogo się podaje ze względu na to jak wyglądał i, że potrafił się modlić po hebrajsku i znał obyczaje żydowskie – tłumaczy Alicja Kobus, szefowa FGŻ i zarazem wiceprzewodnicząca Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Podkreśla, że podający się za Ben Nistella jest wolontariuszem, a nie członkiem poznańskiej gminy ani Związku Gmin. Poinformowała, że po rozmowie z nami telefonicznie zażądała od niego okazania dokumentów.

Czytaj dalej tu: Podawał się za Żyda z Izraela i nikt tego nie sprawdził


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com