25.05.2016 – Rozpoczyna się jorcajt REMU, rabina z Polski, który wywarł wpływ na życie milionów Żydów

25.05.2016 – Rozpoczyna się jorcajt REMU, rabina z Polski, który wywarł wpływ na życie milionów Żydów

Lag ba-Omer w Krakowie, „Gazeta Gminna” z 01.06.1937.


W środę o zachodzie słońca rozpocznie się nie tylko Lag ba-Omer, ale też jorcajt Mosze Isserlesa REMU. Od niemal pół tysiąca lat nauki rabina z Kazimierza są ważne dla milionów ludzi na całym świecie.

Żyjący w XVI w. w podkrakowskim Kazimierzu Mosze Isserles – od słów „rabin Mosze” zwany REMU – był rabinem, rektorem jesziwy, seniorem kahału, delegatem na Sejm Czterech Ziem.

Spośród kilku ksiąg autorstwa REMU, największą sławę przyniosła mu Mapa (hebr., Obrus), stanowiąca komentarz do kodeksu rytualnego Szulchan Aruch (hebr., Nakryty stół), stworzonego przez Josefa Karo.

Josef Karo w swej księdze opisał sposób postępowania w wielu sytuacjach codziennego życia. Jednak powstały w Palestynie Szulchan Aruch nie uwzględniał odrębności obyczajów Żydów aszkenazyjskich czy też różnic klimatycznych. Mosze Isserles REMU komentarzami w Mapie dostosował wytyczne Josefa Karo do specyfiki życia w Europie środkowo-wschodniej.

Do dziś dorobek Mosze Isserlesa REMU jest uznawany przez miliony wyznawców judaizmu.

Mosze Isserles REMU zmarł w 1572 r., w święto Lag ba-Omer. Do II wojny światowej rocznica zgonu REMU przyciągała tłumy wiernych. W 1937 r. Gazeta Gminna – organ Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie – tak relacjonowała przebieg jorcajtu: „Już od najwcześniejszych godzin porannych, panował w dzielnicy ży­dowskiej niezwykły ruch. W ciągu całego dnia przyjeżdżały tysiące Żydów pociągami, autobusami, samochodami i furmankami.

Już sąsiednie ulice prowadzące ku staremu cmen­tarzowi przedstawiały osobliwy widok. I tak np. ul. Miodowa, na przestrzeni od ul. Jakuba aż do bram cmentarza starego, pełna była stolików różnych stowarzyszeń społecznych, religijnych i humanitarnych, przy których zbierano od przechodniów ofiary na rzecz tych instytucji. Roiło się też od przekupniów oraz licznych osób trudniących się wypełnianiem „kwitków” z życzeniami, składanymi po tym na gro­bie Remu przez modlących się.

Największy ruch panował oczywiście w ulicy Sze­rokiej, gdzie znajduje się wejście na cmentarz Remu. Ścisk był niezwykły, a dostanie się do grobowca wielkiego uczonego, obleganego przez morze głów mo­dlących się Żydów, było po prostu niemożliwe.

Grób Remu przedstawiał potężny obraz płonących świateł wśród niezliczonych tłumów Żydów. Płonęły też świece na innych nagrobkach, szczególnie na grobach poległych Al Kidusz Haszem, tak samo oblężonych przez tłumy. W świątyni Remu i przyległych bożnicach, pano­wał aż do zmierzchu ożywiony ruch”.

Grób REMU wciąż odwiedzają zarówno ortodoksi, jak i chasydzi czy zwolennicy judaizmu reformowanego. Z pewnością wiele osób pojawi się przy nim dziś i jutro.


Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować. Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@polin.pl


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com