Kiedy nie wolno, a kiedy należy kłamać Etyka judaizmu o kłamstwie
opracował: Paweł Jędrzejewski

Kłamstwo jest bardzo niebezpiecznym narzędziem. Kłamanie jest najczęściej zdecydowanie nieetyczne. W Torze czytamy: „Oddal się od wszelkiego kłamstwa” (Szemot 23, 7) i „Nie będziecie zaprzeczać prawdziwemu twierdzeniu fałszywie i nie okłamiecie jeden drugiego” (Wajikra 19, 11-12).
Istnieją jednak wyjątki. Liczne. Zaczynając od sytuacji, gdy kłamstwo może komuś pomóc nie czyniąc przy tym nikomu żadnej krzywdy. Klasycznym przykładem jest tu np. skłamanie komuś, kto z poczucia dumy nie chce przyjąć pomocy pieniężnej (a jest biedny), że te pieniądze, które mu chcemy dać, wygraliśmy na loterii, więc tak naprawdę niewiele dla nas znaczą.
Podobnie, gdy chce się oszczędzić komuś wstydu. W Talmudzie (Sanhedryn 11a) czytamy, że rabi Gamaliel z Jawne zaprosił siedmiu mędrców na obrady, których celem miało być ogłoszenie roku przestępnego. Takie zaproszenie było zaszczytnym wyróżnieniem. Gdy przybył na spotkanie, stwierdził, że jest tam ośmiu mędrców, zamiast siedmiu. Wówczas zażądał, aby ten, który pojawił się bez zaproszenia – wyszedł z sali. Na to wstał najdostojniejszy z mędrców – rabi Szmuel haKatan i bez słowa wyszedł. Talmud wyjaśnia, że był on zaproszony, ale odszedł, aby oszczędzić publicznego zawstydzenia temu z mędrców, który nie został zaproszony. Skłamał więc swoim demonstracyjnym opuszczeniem sali w dobrym celu.
Judaizm zdawał sobie zawsze sprawę ze złożoności i skomplikowania problemu kłamstwa i nie absolutyzował mówienia prawdy, ale patrzył na skutek mówienia prawdy oraz na skutek mówienia kłamstwa i oceniał je według kryteriów dobra i zła, do jakich prowadzą. Zadawał zawsze pytanie: „Czy mówienie prawdy podtrzyma, czy naruszy sprawiedliwość i pokój?”.
Dlatego właśnie Talmud, a za nim halacha (religijne prawo), określają dokładnie, w jakich sytuacjach mówienie prawdy nie jest wymagane, a nawet jest zakazane, i trzeba użyć kłamstwa, a w jakich mówienie kłamstwa jest zabronione i prowadzi do zła.
Kłamanie jest zabronione wówczas, gdy umożliwia odniesienie jakiejkolwiek korzyści cudzym kosztem lub służy przedstawianiu siebie samego w lepszym, niż prawdziwe, świetle.
Zakazanymi są więc na przykład kłamstwa, mówione przez ludzi, którzy kłamią:
- Aby kogoś oszukać, odnosząc w ten sposób materialną korzyść.
- Aby zyskać czyjeś zaufanie i móc tym kimś manipulować oraz go wykorzystywać.
- Aby pozbawić kogoś korzyści, którą by ktoś odniósł, gdyby nie kłamstwo.
- Aby zaspokoić swój instynkt mówienia kłamstw.
- Aby zwieść kogoś obietnicami korzyści, bez intencji dotrzymania obietnic.
- Aby przedstawić się w lepszym świetle, przypisując sobie dobre uczynki, których się nie wykonało, i zalety charakteru, których się nie posiada.
(Kategorii tych jest więcej, to tylko wybrane przykłady z Szaarej teszuwa 3, 178-186).
Natomiast jest dozwolone, a nawet nakazane:
- Kłamanie, aby ocalić pokój, nie zranić czyichś uczuć, kogoś pocieszyć w nieszczęściu lub osamotnieniu.
- Kłamanie w sytuacji, w której prawda mogłaby kosztować kogoś życie lub powodować krzywdę fizyczną (ścigającym kogoś z zamiarem popełnienia morderstwa, odpowiadamy kłamstwem, gdy zapytają nas, dokąd uciekł ten, kogo gonią).
- Kłamanie przez skromność, aby nie obrażać innych ludzi prawdą, która wyda się im arogancją i pychą (np. znakomity uczony zapytany, czy jest znakomitym uczonym, może skłamać, zaniżając we własnej ocenie swoje kwalifikacje).
- Kłamanie w celu zachowania przyzwoitości (kłamstwa dotyczące sfery intymnej).
- Kłamanie, aby ochronić czyjąś własność przed złodziejami (np. ktoś, o kim wiemy, że jest zdolny do złodziejstwa, pyta o to, czy w domu naszego znajomego znajdują się cenne przedmioty. Trzeba skłamać, że nie ma tam cennych przedmiotów).
Jak winika z powyższych przykładów, prawo żydowskie nie traktuje prawdy w kategoriach absolutu, ale w kategoriach absolutu traktuje dobro i zło. A więc także dobro i zło, jakie mówienie prawdy lub kłamstwa może spowodować.
Na koniec przykład z Tory, gdy sam Bóg nie mówi prawdy, można by nawet argumentować, że kłamie: w Bereszit (Księga Rodzaju) Sara śmieje się z niedowierzaniem na wieść, że mogłaby mieć dziecko, gdyż jej mąż (Awraham) jest – jak stwierdza – ” już tak stary”. Jednak za moment Bóg zadaje pytanie Awrahamowi: “Dlaczego Sara śmiała się, mówiąc: “Czy naprawdę urodzę dziecko, gdy jestem stara?”.
Raszi zauważa, że Bóg pomija słowa Sary o wieku Awrahama, ze względu na “pokój między mężem i żoną”. Bóg zmienia słowa Sary, a więc nie przekazuje prawdy, wyłącznie po to, aby Awrahamowi nie było przykro i aby to jego uczucie nie skierowało się przeciw Sarze i nie skłóciło małżonków.
“Wspaniały jest pokój. Widząc to, dla jego dobra właśnie, Bóg nie powiedział prawdy” – komentuje tę sytuację Talmud (Jewamot 65a).
http://the614thcs.com/polski.phtml
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com