Kolejny prywatny dom modlitwy został odkryty w Będzinie
Krzysztof Bielawski
Mieści się w suterenie, na ścianach są polichromie. Kilka dni temu w Będzinie (woj. śląskie) natrafiono na ślady dawnego domu modlitwy.
Fragment polichromii (fot. Adam Szydłowski)
Odkrycia dokonał Adam Szydłowski, badacz historii będzińskich Żydów. W starych kamienicach przygląda się ścianom, posadzkom, szuka śladów po mezuzach. W minionych latach odnalazł zapomniane – mieszczące się w prywatnych mieszkaniach – dawne domy modlitwy Mizrachi oraz Nuchima Cukermana. Teraz trafił na trzeci taki obiekt.
Modlitewnia znajduje się w suterenie jednej z kamienic w obrębie będzińskiej starówki. Po wojnie wnętrze domu modlitwy podzielono ściankami, w powstałych ten sposób komórkach piwnicy lokatorzy trzymają węgiel.
Fragment polichromii (fot. Adam Szydłowski)
Jednak na ścianach zachowały się fragmenty hebrajskich napisów i relikty polichromii. Niewykluczone, że część z nich po wojnie zamalowano lub zatynkowano. Adam Szydłowski przypuszcza, że niewielkie półkole w ścianie służyło kiedyś jako miejsce na umywalkę do rytualnych ablucji. Przy wejściach do piwnicy widoczne są ślady po mezuzach.
Adam Szydłowski zgłosił swoje odkrycie wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com