Mieszkańcy Konina oburzeni wyburzeniem byłego domu talmudycznego

Mieszkańcy Konina oburzeni wyburzeniem byłego domu talmudycznego

Piotr Bojarski


W ciągu kilku dni ze starej części Konina zniknął dom talmudyczny, stojący obok synagogi. “Draństwo historyczne” – oburzają się mieszkańcy w internecie. Ale Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków tłumaczy, że obiekt nie był zabytkowy i zostanie odtworzony.

Wyburzenie budynku szkoły talmudycznej w Koninie

“Draństwo historyczne” – oburzają się mieszkańcy w internecie. W starej części Konina wyburzono dom talmudyczny obok synagogi. Ale Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków tłumaczy, że obiekt nie był zabytkowy i zostanie odtworzony.

Do redakcji zadzwoniła w niedzielę nasza czytelniczka. – W Koninie wyburzana jest synagoga! To prywatna własność, a właściciel chce ją zniszczyć! – zaalarmowała. – Ludzie próbowali zablokować ciężki sprzęt, na miejscu palą świeczki. Mieszkańcy Konina są oburzeni – opisywała.

Sprawdziliśmy. Chodzi nie o dawną bożnicę, tylko o stojący obok niej budynek jesziwy, czyli szkoły talmudycznej. Znajduje się on w starej, zabytkowej części Konina, objętej ścisłą ochroną konserwatorską. Od niedawna należy do prywatnego właściciela.

W piątek po południu na teren wjechała koparka i przystąpiła do wyburzania budynku. “Prawdopodobnie na miejscu wyburzonego domu talmudycznego powstanie nowy budynek, niemniej jednak przechodzący tamtędy koninianie, mieszkańcy starego Konina, nie mogli się nadziwić – jak to możliwe, że z krajobrazu zniknie ten charakterystyczny budynek. Koparka jednak ostro przystąpiła do prac. Już wieczorem z powierzchni ziemi zniknęła połowa budynku, po kolei odpadały kolejne części, powiększając stertę gruzu” – relacjonowałportal lm.pl.

“Draństwo historyczne”

W synagodze i dawnym domu talmudycznym mieściła się przez kilkadziesiąt lat biblioteka publiczna. Potem ćwiczyły tam zespoły taneczne, aż w końcu oba budynki kupił od gminy żydowskiej prywatny właściciel. Biblioteka wyprowadziła się z synagogi, a dom talmudyczny stał pusty. Kiedy więc w piątek koparka zaczęła go niszczyć, zaskoczeni okoliczni mieszkańcy zawiadomili policję. Mimo to koparka pracowała aż do zmroku, a prace kontynuowano w sobotę. Dziś z domu talmudycznego pozostał gruz.

Dom talmudyczny znajdował się w gminnej ewidencji zabytków. W rejestrze wojewódzkim figurowała jednak tylko synagoga. Wyburzenie jesziwy poprzedziły konsultacje z sierpnia ub. roku. Jak relacjonuje konin24.info: “W dyskusji publicznej zorganizowanej w dniu 27 sierpnia 2015 r. udział wzięli: pracownik Urzędu Miejskiego oraz główny projektant planu. Na dyskusję nie zgłosił się żaden zainteresowany. W wyznaczonym terminie do Urzędu Miasta Konina wpłynęła 1 uwaga”.

– Draństwo historyczne. Hitler palił książki i synagogi. Co to za miasto, gdzie niszczy się przeszłość historyczną w czym, w sposób pośredni uczestniczą magistraccy urzędnicy. Włodarz, jakby odleciał od rzeczywistości, a urzędnicy dalecy od kompetencji” – komentują oburzeni konińscy internauci.

– Mogę powiedzieć tylko tyle, że sprawę wyjaśniamy. Prowadzi ją nasza delegatura w Koninie – powiedziała nam Justyna Pawłowicz, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. Jak dodała, dom talmudyczny nie był wpisany indywidualnie do rejestru zabytków, natomiast umieszczono go tam w tzw. wpisie obszarowym, obejmującym układ urbanistyczny starej części Konina.

W odtworzonym budynku otworzą hotel?

W poniedziałek na miejsce wydarzeń pojechał dr Janusz Tomala, kierownik konińskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Przyznaje, że właściciel – mieszkaniec Konina (jego danych nie chce podać) – miał pozwolenie na wyburzenie. Tomala wstrzymał jednak prace rozbiórkowe, bo właściciel nie zgłosił terminu ich rozpoczęcia. Tomala uspokaja, że nie można mówić o wyburzeniu zabytku, ponieważ obiekt nie był wpisany do rejestru, a jedynie do gminnej ewidencji. W latach 60. – gdy został przebudowany na bibliotekę – stracił bowiem historyczne walory. Zmieniono wtedy całkowicie jego wnętrze. Odtworzono wówczas tylko elewacje zewnętrzną, a mury zewnętrzne odbudowano z cegły-kratówki.

Dlaczego właściciel dostał zgodę na wyburzenie? – Mamy ekspertyzę budowlaną, że budynek nie nadawał się do remontu, bo pękały w nim ściany – tłumaczy Tomala. – Zgodziłem się na rozbiórkę murów z lat 60., budynek będzie jednak odtworzony co do kubatury i detali. Inwestor nie może w tym nic zmienić – zapewnia.

W nowym budynku o cechach starego prywatny właściciel chce otworzyć hotel. – Do końca roku zostanie opracowany projekt nowego budynku, musimy go najpierw zaakceptować – podkreśla Tomala. A co z samą synagogą, wpisaną do rejestru zabytków? – Jest w dobrym stanie. Być może w przyszłości stanie się elementem kompleksu hotelowego wraz z odbudowanym domem talmudycznym. Ale to jest w sferze planów – zaznacza kierownik delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Koninie.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com