Najmniej znana warszawska synagoga przenosi się do centrum handlowego
Krzysztof Bielawski
Najmniej znana warszawska synagoga przenosi się do centrum handlowego
To ostatnie dni synagogi przy ul. Chińskiej Róży. Modlili się w niej gruzińscy Żydzi.
W Warszawie mieszka grupa Żydów pochodzących z Gruzji. To głównie przedsiębiorcy, którzy prowadzą interesy w naszym kraju. Tworzą dość hermetyczną społeczność.
Od dziewięciu lat gruzińscy Żydzi mieli synagogę w domu wynajmowanym przez rabina Nechemię Segala na zamkniętym osiedlu przy ul. Chińskiej Róży, w warszawskiej dzielnicy Ochota. Wiedzieli o niej nieliczni.

Wnętrze synagogi (fot. Krzysztof Bielawski)
To niewielkie pomieszczenie w piwnicy budynku. Jest w nim Aron ha-Kodesz, bima, pulpit, krzesła i stoły. Na ścianach zamontowano elektroniczne tablice z błogosławieństwami.
– Jest jedna ważna różnica – zwraca uwagę rabin Moshe Bloom, który w czasie nieobecności rabina Nechemii Segala prowadził tu modlitwy – To brak części dla kobiet. Jeśli przychodziły, siedziały w przyległym pokoju, gdzie zwykle odbywały się kidusze.
W synagodze odbywały się regularne modlitwy szabatowe, obchodzono też święta, takie jak Jom Kipur czy Purim. Na Sukot na tarasie domu budowano przestronny szałas.
Rabin Moshe Bloom przy Aron ha-Kodesz (fot. Krzysztof Bielawski)
Z reguły nie było problemu z zebraniem minjanu, choć – jak zaznacza jeden z członków kongregacji – ze względu na kryzys gospodarczy w ostatnich latach wielu Gruzinów opuściło Polskę.
Jednak dwa tygodnie temu rabin Nechemia Segal wrócił do Izraela. W związku z zakończeniem najmu domu, trzeba będzie zlikwidować synagogę.
Jak ustaliliśmy, nowa synagoga gruzińskich Żydów znajdzie się w jednym z centrów handlowych w Warszawie.
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com