JAGIEŁŁA-NIECHCIAŁKA. MACEWY Z NAZWISKAMI ZASTĄPIŁY TABLICZKI Z NUMERAMI

JAGIEŁŁA-NIECHCIAŁKA. MACEWY Z NAZWISKAMI ZASTĄPIŁY TABLICZKI Z NUMERAMI

Krzysztof Bielawski


W niedzielę w Jagielle-Niechciałce koło Jarosławia odsłonięto pomniki na grobach Żydów zabitych w Gniewczynie Łańcuckiej i Kańczudze.

Na leśny cmentarz wojenny przyjechali inicjatorzy wzniesienia pomników, członkowie warszawskiej gminy żydowskiej, przedstawiciele lokalnych władz, Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Byli także księża, mieszkańcy pobliskich miejscowości oraz strażacy.

W uroczystości uczestniczyło kilkadziesiąt osób (fot. Krzysztof Bielawski)

W 1942 r. w Gniewczynie Łańcuckiej członkowie straży pożarnej ujęli 11 ukrywających się Żydów, m.in. rodzinę Lejba Trynczera. Torturowali ich, a następnie wydali Niemcom, którzy rozstrzelali wszystkich Żydów. W Kańczudze w marcu 1945 r., już po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną, w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach zabito grupę ocalałych z Zagłady.

O tych wydarzeniach zrobiło się głośno dopiero w ostatnich latach. Pisał o nich m.in. Witold Piecuch na łamach „Gazety Wyborczej”, ukazała się też książka autorstwa Aliny Skibińskiej i Tadeusza Markiela „Jakie to ma znaczenie, czy zrobili to z chciwości?”. Zagłada domu Trynczerów. Dzięki zaangażowaniu Aliny Skibińskiej i Łukasza Biedki udało się ustalić, że ekshumowane po wojnie ciała ofiar złożono na cmentarzu wojennym w Jagielle-Niechciałce. Groby oznaczono tabliczkami bez podania nazwisk.

Tablice z liczbą pochowanych i numerami protokołów z ekshumacji (fot. Krzysztof Bielawski)

– Uznaliśmy, że moralne zobowiązanie, które podjęliśmy przynosząc do publicznej wiadomości wiedzę historyczną, powinno zostać domknięte przywróceniem imion i nazwisk na miejscu pochówku ofiar, o których pisaliśmy – powiedział wczoraj Jakub Petelewicz ze Stowarzyszenia Centrum Badań nad Zagładą Żydów.
Wczoraj na grobach, na których przez lata stały blaszane tablice z napisami „Grób zbiorowy 26 Żydów” i numerami dokumentów ekshumacyjnych, odsłonięto dwa potężne bloki skalne z nazwiskami zabitych.

Pomnik na grobie zabitych w Gniewczynie Łańcuckiej (fot. Krzysztof Bielawski)

– Ta inicjatywa pochodziła od Łukasza Biedki i Aliny Skibińskiej, ale pomniki stanęły dzięki zbiórce publicznej i prywatnym pieniądzom różnych ludzi­ – podkreślił Jakub Petelewicz – Wsparło nas także Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny.
– Zapewniam, że nasza szkoła będzie sprawować opiekę nad tymi kwaterami i zawsze będziemy przekazywać przyszłym pokoleniom, że należy żyć w pokoju – mówił Ryszard Jędruch, wójt gminy Tryńcza. Przypomniał, że inni mieszkańcy jego gminy ratowali w czasie wojny Żydów.

Łukasz Biedka i Alina Skibińska – inicjatorzy ufundowania pomników (fot. Krzysztof Bielawski)

Alina Skibińska podkreśliła, że zbrodnie w Gniewczynie Łańcuckiej i Kańczudze zostały popełnione przez Polaków lub przy ich udziale.
– W Gniewczynie i okolicznych wioskach zabito też innych Żydów – dodała Alina Skibińska – Do dziś ich ciała nie zostały ekshumowane.

Nad grobami ofiar odmówiono psalmy, Kadisz i El Male Rachamim. Po spotkaniu znicz zapalono także na posesji w Gniewczynie Łańcuckiej 110, gdzie w 1942 r. doszło do zbrodni zwanej „Zagładą domu Trynczerów”.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com