Sąd Najwyższy otwiera drogę do wysiedlenia kilkuset Palestyńczyków ze Wschodniej Jerozolimy
ft//kg/kwoj / Źródło: PAP
Palestyńska rodzina wyburzyła swój dom po tym, gdy nakazano oddanie ziemi Izraelowi [wideo archiwalne]
Sąd Najwyższy Izraela utorował drogę do wysiedlenia 700 Palestyńczyków z domów w dzielnicy Silwan we Wschodniej Jerozolimie okupowanej przez Izrael. Wystąpiła o to organizacja reprezentująca izraelskich osadników, którzy zamierzają zbudować tam własne osiedle.
Sąd odrzucił wniosek palestyńskich mieszkańców dzielnicy o potwierdzenie ich prawa do jej zamieszkiwania i oddalenie wniosku o ich przymusowe wysiedlenie – poinformował w czwartek izraelski dziennik “Haarec”. Wysiedlenia na spornym terenie 17 lat temu teren, na którym mieszkają palestyńskie rodziny, został oddany pod zarząd organizacji Ateret Kohanim, działającej w interesie izraelskich osadników. Sąd uznał, że ustanowienie tego zarządu nie było całkowicie prawomocne, ponieważ palestyńscy mieszkańcy nie zostali o tym powiadomieni. Nie potwierdził jednak ich prawa do dalszego zamieszkiwania w domach w dzielnicy Silwan. Palestyńczykom przysługuje jednak prawo odwołania się od tego wyroku. Jak na razie Ateret Kohanim, działająca na rzecz izraelskiej obecności we Wschodniej Jerozolimie, okupowanej przez Izrael w 1967 roku, zdołała od 2007 roku doprowadzić do wysiedlenia dwóch palestyńskich rodzin, które mieszkały na spornym terenie. Izraelska organizacja otrzymała jednak w zarząd domy w dzielnicy Silwan, w których mieszka 70 palestyńskich rodzin, czyli około 700 osób.

Stany Zjednoczone likwidują konsulat w Jerozolimie, który był de facto misją dyplomatyczną do kontaktów z Palestyńczykami i wcielą go do swej ambasady w Izraelu – poinformował w czwartek sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Autonomia Palestyńska nazwała to “bardzo złą decyzją”. Przedstawicielstwo będzie teraz jedynie wydziałem ambasady do spraw palestyńskich i Waszyngton nie będzie miał już dyplomatycznego kanału łączącego go bezpośrednio z władzami Autonomii – podkreśla agencja prasowa Associated Press.
Przedstawicielstwo będzie teraz jedynie wydziałem ambasady do spraw palestyńskich i Waszyngton nie będzie miał już dyplomatycznego kanału łączącego go bezpośrednio z władzami Autonomii – podkreśla agencja prasowa Associated Press.
Pompeo powiedział, że połączenie konsulatu i ambasady ma na celu usprawnienie działania misji dyplomatycznej, jednak – jak pisze AP – gest ten ma duże znaczenie symboliczne, jest bowiem sygnałem, że Ameryka uznaje prawo Izraela do kontrolowania Jerozolimy Wschodniej i Zachodniego Brzegu. To kolejna decyzja, która prowadzi do pogorszenia i tak już fatalnych relacji Waszyngtonu z Palestyńczykami, które załamały się w chwili uznania przez USA Jerozolimy za stolicę Izraela – pisze AFP. USA uznały Jerozolimę za stolicę Izraela Swoją decyzję o uznaniu przez USA Jerozolimy za stolicę państwa żydowskiego prezydent Donald Trump ogłosił w grudniu 2017 roku, a wkrótce potem Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło uchwałę domagającą się anulowania tej decyzji. 14 maja amerykańska ambasada w Izraelu została przeniesiona do Jerozolimy. Społeczność międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela. Prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią część miasta. W Jerozolimie znajduje się wiele izraelskich budynków rządowych, w tym parlament i Sąd Najwyższy.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com