Archive | 2015/01/25

List Otwarty Bojownikow Warszawskiego Ghetta do Prezydenta Polski


Czy upamiętnić Sprawiedliwych na terenie byłego getta

Bohaterowie walki toczonej w Warszawie wiosną 1943 roku Kazik Ratajzer (Simcha Rotem) i Pnina Grynszpan Frymer przesłali nam swój list w sprawie lokalizacji pomnika Sprawiedliwych. Uznając stanowisko ostatnich żyjących powstańców getta warszawskiego za niezwykle ważny głos w toczącej się debacie postanowiliśmy ten list opublikować:
Wide przydent komorowski gratuluje kazikowi   kadr

Download the PDF file .

Inne wypowiedzi na ten temat

Polska panika moralna
Jana Tomasz Grossa o planowanym Pomniku Sprawiedliwych ( Z. Rolata)
Postawić na cudzym

twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Microsoft zapowiada Windows 10 i zaprasza do świata hologramów

Microsoft zapowiada Windows 10 i zaprasza do świata hologramów

Olaf Szewczyk


Wczorajsza konferencja Microsoftu ma szansę być oceniona z perspektywy czasu jako punkt zwrotny w historii tej firmy.

Po co wymieniać Windows 7 na nowszy system operacyjny, skoro ten jest wystarczająco udany? – mogą zapytać przyzwyczajeni do tradycyjnego komputerowego pulpitu sceptycy, kuszeni wizją zbliżającego się wielkimi krokami Windows 10. Po co rezygnować z Windows 8.1, skoro wreszcie, po głębokich korektach, działa jak należy? – być może zapytają zwolennicy „kafelków”, wygodniejszych w obsłudze na tabletach z ekranem dotykowym.

Dla jednych i drugich Microsoft ma gotową odpowiedź. Zdradził ją wczoraj podczas transmitowanej na cały świat konferencji: Windows 10 zawierać będzie w sobie to, co najlepsze z Windows 7 i 8.1, kusząc ponadto dodatkowymi atrakcjami.

Po pierwsze, Windows 10 będzie działał na wszystkich urządzeniach, z których na co dzień korzystamy: na komputerach, tabletach, a także smartfonach. Co oznacza, że zastąpi nie tylko Windows 7 i Windows 8.1, ale i Windows Phone 8.1. Więcej: Windows 10 obsłuży też konsole do gier Xbox, a także elektronikę zaliczaną do kategorii Internetu Rzeczy. Reasumując, program napisany z myślą o Windows 10 będziemy mogli uruchomić na dowolnym z wymienionych urządzeń.

Po drugie, wszyscy użytkownicy Windows 7, Windows 8.1 i Windows Phone 8.1 będą mogli zainstalować Windows 10 bezpłatnie przez rok od premiery tego systemu. Wszystkie dalsze udoskonalenia Windows 10 również będą darmowe.

Po trzecie, nie tylko Windows 10 będzie działał na wszystkich urządzeniach w analogiczny sposób, ale i programy pakietu biurowego Office. Stworzymy arkusz w Excelu, plik tekstowy w Wordzie lub prezentację w PowerPointcie, korzystając z komputera w pracy – a potem poddamy go dalszej edycji już na tablecie lub nawet smartfonie. Bez kłopotliwego zapisywania i przenoszenia plików, bo wszystkie dane będą zawsze dostępne w „chmurze”, konkretnie w usłudze OneDrive.

Windows 10 doczeka się też nowej przeglądarki internetowej o nazwie kodowej „Project Spartan”. Wiemy o niej jak dotąd, że pozwoli nanosić adnotacje bezpośrednio na stronach internetowych (z wykorzystaniem klawiatury lub piórka), na przykład po to, by udostępniać te uwagi znajomym.

Na główną atrakcję zapowiada się jednak integracja przeglądarki z wirtualną asystentką Cortaną. Miłośnicy gier wideo wiedzą, że takie imię nosiła sztuczna inteligencja wspomagająca radami i informacjami głównego bohatera gier z serii „Halo”. W Windows 10 Cortana będzie również, w miarę swoich możliwości, odpowiadać na pytania. Na przykład: „Gdzie znajdę w okolicy jakąś dobrą pizzerię?”.

A propos gier wideo, Microsoft zapowiedział sporo atrakcji dla użytkowników zarówno konsol Xbox, jak i komputerów. Od nowych możliwości (np. granie w gry z konsoli Xbox One na innych urządzeniach dzięki streamingowi), po wyższą wydajność i lepszą prezencję dzięki wykorzystaniu bibliotek graficznych DirectX 12 w Windows 10.

Ciekawostką konferencji był aż 84-calowy ekran dotykowy o nazwie Microsoft Surface Hub, naszpikowany kamerami, czujnikami i mikrofonami. To właściwe cyfrowa tablica do wykorzystania w zastosowaniach profesjonalnych, na przykład w salach konferencyjnych.


Największym przebojem prezentacji była jednak zapowiedź ekscytującej przyszłości – pokaz technologii znanej nam dotąd z filmów science-fiction. Microsoft mówi wprost o hologramach i używa nazwy HoloLens, ale jest to nieco mylące. Owszem, użytkownik noszący gogle HoloLens widzi, tak jak dotąd, przestrzenny świat wokół siebie, tyle że wzbogacony o „hologramy” – trójwymiarowe projekcje, na przykład wyświetlacze, postacie ludzkie, meble, cokolwiek.

Te „hologramy” to jednak nie prawdziwe hologramy, czyli widoczne dla wszystkich świetlne konstrukty – niczym księżniczka Leia w słynnej scenie z „Wojen gwiezdnych” – w której prosi o pomoc Obi Wan-Kenobiego. To iluzje oszukujące ludzki mózg. Widzi je jedynie osoba nosząca gogle. No chyba że zaprosi do udziału w projekcji kogoś jeszcze.

Czujniki w HoloLens, podobnie jak w systemach Kinect dla konsol Xbox, rozpoznają ruchy dłoni, można zatem wchodzić z danymi „hologramami” w interakcję. Podczas pokazu pracownica Microsoftu stworzyła w powietrzu model czterowirnikowego drona. Głównie gestami dłoni, ale i wspomagając się komendami głosowymi. A zatem system już działa, pozostał etap szlifów. Perspektywy wykorzystania takiego rozwiązania, choćby w pracy, wydają się tak gigantyczne, że trudno ogarnąć je wyobraźnią.

Wczorajsza konferencja Microsoftu ma szansę być oceniona z perspektywy czasu jako punkt zwrotny w historii tej firmy. Wiele wskazuje na to, że to właśnie Microsoft, przez krytyków oskarżany ostatnimi laty wielokrotnie o nienadążanie za zmianami na rynku komputerowym, zaoferuje nam wkrótce technologię rozszerzonej rzeczywistości (ang. augmented reality) o największym potencjale. Dawny lider branży komputerowej znów wyszedł na szpicę i wyznacza kierunek, daleko wybiegając w przyszłość.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Spór o pomnik Sprawiedliwych

Spór o pomnik Sprawiedliwych

Fundacja Pamięć i Przyszłość ogłosiła w ubiegłym roku konkurs na upamiętnienie Sprawiedliwych przy Muzeum Historii Żydów Polskich. Dyskusja nad tym pomysłem trwała jednak już wcześniej. Przeciwko pomysłowi protestowali historycy, naukowcy, żydowscy intelektualiści. Członkowie Fundacji tego głosu nie chcieli słyszeć. 15 stycznia odbyło się posiedzenie jury, podczas którego wybrano najlepszy projekt. Wyniki zostaną ogłoszone 4 lutego w Muzeum Polin.

„Inicjatywa [ta] będzie odebrana jako ustawianie biegu z przeszkodami przez ławeczkę Karskiego, ścieżkę Sendlerowej i pomnik Sprawiedliwych, aby wbić do głowy odwiedzającym muzeum, jak bardzo Polacy troszczyli się w czasie okupacji o swoich żydowskich współobywateli,” mówił prof. Jan Tomasz Gross podczas konferencji „Pamięć i odpowiedzialność”.

„Przecież wszędzie budowane są pomniki tych, którzy zasługują na szacunek i wieczną pamięć; którzy mają być wzorem dla potomnych. I są one sytuowane w takich miejscach, gdzie będą komentarzem do historycznych wydarzeń,” odpowiada mu w swoim felietonie opublikowanym 17 stycznia w GW, Adam Michnik.

Pomysł budowy pomnika Sprawiedliwych przy Muzeum Historii Żydów Polskich pojawił się na jesieni 2013. Wówczas Zbigniew Rolat, pomysłodawca pomnika i jeden z jego głównych sponsorów, przedstawił swój projekt przebywającemu z wizytą w USA prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Prezydent ideę poparł. Szybko zawiązał się komitet budowy pomnika. W 2014 ogłoszono konkurs na projekt. W tym roku Sprawiedliwi zostaną upamiętnieni.

„Pan Rolat nie jest związany z polskimi środowiskami żydowskimi, nie uzgadniał lokalizacji z nami. Jesteśmy traktowani przedmiotowo i to nas bulwersuje,” mówił w listopadzie 2013 cytowany przez Rzeczpospolitą Jan Śpiewak.

„Już w tej chwili w naszym otoczeniu mamy ok. dziesięciu pomników i tablic związanych z cierpieniem Żydów. Uważamy, że warto znaleźć bardziej godną lokalizację dla nowego pomnika,” mówił Rzeczpospolitej były rzecznik prasowy MHŻP Piotr Kossobudzki. Podkreślał on, że zbyt wiele podobnych obiektów na małym terenie spowoduje walkę o uwagę przychodzących osób.

Dziś nowy dyrektor MHŻP Dariusz Stola inaczej patrzy na tę sprawę. „Mam wrażenie, że krytycy tej idei krytykują jakiś inny pomysł. Nie znam żadnego powodu, by sprzeciwiać się inicjatywie grupy polskich Żydów ocalonych z Zagłady, którzy tak właśnie chcą wyrazić swą wdzięczność i przypomnieć wszystkim o bohaterstwie Sprawiedliwych,” mówił w wywiadzie udzielonym GW w sierpniu 2014.

„Jeżeli chodzi o to miejsce, to powiedziałbym, że jest jednym z ostatnich, w którym taki pomnik powinien stać. Getto jest – nazwijmy to – malutkim rezerwatem żydowskiej pamięci, który powinien być poświęcony żydowskiemu umieraniu, odbywającemu się w obliczu braku pomocy. Nie tylko zresztą pomocy. Skoro już mówimy o tej lokalizacji, to jest to miejsce masowych rozstrzeliwań Żydów po upadku getta. To było miejsce kaźni Żydów wyłapywanych w Warszawie po upadku getta w 1943 i 1944. Można powiedzieć, że prochy Ringelbluma są dziś w miejscu, gdzie stoi Muzeum Historii Żydów Polskich. Wiem, że organizatorom chodzi o to – jak to jeden z nich powiedział – żeby wielu ludzi to obejrzało. Ja to rozumiem, ale jeśli chodzi o duży ruch, to mogą ten pomnik postawić na Okęciu lub przy Rotundzie,” mówił w wywiadzie dla Jewish.org.pl prof. Jan Grabowski.

„Pomnik wdzięczności dla ratujących ma stanąć wśród prochów tych, którym nikt nie pomógł i nie zamierzał pomóc. Prowadzony tu spór o symbole wypiera konkrety. Zasłania namacalność losu Żydów, którzy w tym i innych miejscach umierali w krańcowej samotności. Tuż obok na przykład, pod kopcem usypanym z gruzów, leżą kobiety i mężczyźni znani w części z imienia i nazwiska, niektórzy także z fotografii. Łącznie ponad sto osób. Prócz osób cywilnych są wśród nich żołnierki i żołnierze Żydowskiej Organizacji Bojowej wraz z komendantem Mordechajem Anielewiczem,” zaznacza Elżbieta Janicka w wywiadzie dla portalu lewica.pl.

„Ten symbol odbiera głos tysiącom istniejących żydowskich świadectw i liczniejszym jeszcze tym, które nie zostały zapisane, ponieważ ich bohaterowie nie przeżyli, i które nie są opowieścią o Sprawiedliwych, lecz o szantażach, donosach, wykorzystaniu, wyrzuceniu, wytropieniu, ograbieniu i śmierci,” pisały w liście otwartym Elżbieta Janicka, Helena Datner, Bożena Keff.

Przeciwko lokalizacji pomnika była też Fundacja Monumentum Iudaicum Lodzense. Pod listem w tej sprawie wystosowanym 8 kwietnia 2013 podpisali się: Jan Jagielski, Leon Kelcz, Symcha Keller, Monika Kern, Kamila Klauzińska, Xenia Modrzejewska-Mrozowska, Henryk Panusz, Sylwester Pawłowski, Mirosław Sopek, Marek Szukalak, Aleksandra Szychman.

„Nie polemizuję z czyjąś potrzeba wystawienia pomnika wdzięczności (Kostek [Konstanty Gebert – przyp. red.]mówi, że to ma być żydowski pomnik i za żydowskie pieniądze), ale kiedy chce się go stawiać na wspólnej przestrzeni, trzeba się liczyć i ze zdaniem innych, i z ich uczuciami. Natomiast mówienie o pomniku Rapaporta, że jest pomnikiem „powstańców, których było 220 na półmilionową masę mieszkańców getta” i że powstańcy gettowi są „równie niereprezentatywni” dla ogółu społeczności getta jak Sprawiedliwi dla społeczeństwa polskiego uważam za przykre i bolesne nadużycie,” pisała w kwietniu 2014 Paula Sawicka.

„Postawienie pomnika Sprawiedliwych na miejscu przesiąkniętym żydowskim cierpieniem może być odczytane – zapewne wbrew intencjom pomysłodawców – jako przejaw próżności i strachu. Oraz pychy, która wymaga, by “nasze” było na wierzchu. (…)Cierpienie wymaga ciszy i przestrzeni. Potrzebuje miejsca, by można było je w ogóle zauważyć. Nie można go pomijać czy lekceważyć, a tym bardziej zasłaniać lub zagadywać. Wokół budynku Muzeum powinien być obszar ciszy dedykowany Żydom warszawskiego getta – tym, którzy tutaj żyli, kochali, modlili się i zginęli w okrutny sposób. Tutaj powinna znaleźć się przestrzeń dla żydowskiego dziecka i jego matki – to jest ich miejsce i musimy je dla nich zostawić,” podkreślała prof. Barbara Engelking w kwietniu 2013.

„Jesteśmy (…) zdania, że to miejsce hołdu i pamięci nie powinno zostać wzniesione na szczątkach tych, którzy nie doczekali ratunku,” pisali przedstawiciele społeczności żydowskiej: Elżbieta Magenheim, Jan Śpiewak, Piotr Kadlčík, Piotr Wiślicki.

„W czasie Zagłady Polska miała więcej Sprawiedliwych niż jakikolwiek inny kraj europejski i nie wolno podważać tej prawdy. Polska miała też więcej ofiar niż jakikolwiek inny kraj europejski i tej prawdy również nie wolno podważać. Na liczby i zjawiska, które to ilustrują należy jednak spoglądać oddzielnie. Poprzez ich zestawianie, jedne zaczynają przeczyć drugim i z oczywistej prawdy tworzymy zbędne dwuznaczności. Pomniki Sprawiedliwych powinny być wznoszone, ale nie obok pomników ofiar. Pamięć musi być zachowana, nie atakowana,” uważa rabin Joseph A. Polak.

km


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com