Archive | February 2023

Palestyńscy rodzice zaniepokojeni rekrutacją ich nieletnich dzieci na „męczenników”

Palestyńscy rodzice zaniepokojeni rekrutacją ich nieletnich dzieci na „męczenników”

Hugh Fitzgerald
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Od wielu lat uzbrojone frakcje palestyńskie zajmują się zmuszaniem innych do „poświęcenia się dla sprawy”. Na przykład w Strefie Gazy Hamas, Palestyński Islamski Dżihad i Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny przez wiele lat ukrywały swoją broń w obiektach cywilnych i w ich pobliżu – w szkołach, szpitalach, biurowcach, mieszkaniach – aby zapewnić że cywile również będą narażeni na niebezpieczeństwo, jeśli i kiedy Izrael zaatakuje te kryjówki z bronią. Oczywiście Izrael robi wszystko, co w jego mocy, aby ostrzec cywilów w budynkach, które mają być celem ataków, wysyłając e-maile, dzwoniąc i wykorzystując technikę „pukania w dach”. Mimo to zawsze znajdą się tacy, którzy nie odejdą na czas, i pomimo najlepszych wysiłków Izraela, są ranni i zabici palestyńscy cywile.

Inną praktyką Palestyńczyków jest rekrutowanie nieletnich, podsycanie im marzeń o zostaniu „szahidami” lub „męczennikami” dla Allaha i Palestyny. Coraz więcej rodziców dzieci wyraża zaniepokojenie tą praktyką; nie chcą, aby ich nastoletni synowie stali się mięsem armatnim. Więcej na ten temat można znaleźć tutaj: „Mieszkańcy Nablus martwią się, że nieletni dołączają do starć z IDF”, autor: Khaled Abu Toameh, Jerusalem Post, 17 grudnia 2022 r.

Niektórzy Palestyńczycy w Nablusie wyrażają zaniepokojenie rekrutacją nieletnich przez grupy zbrojne w mieście i pobliskim obozie uchodźców Balata.


Niektórzy z nieletnich otrzymali zadanie od grup Jaskinia Lwów i Batalion Balata przygotowania ładunków wybuchowych, które są używane przeciwko żołnierzom, podały źródła palestyńskie. Inni byli uzbrojeni w karabiny.

Przygotowanie materiałów wybuchowych dla innych do użycia przeciwko żołnierzom IDF samo w sobie jest bardzo niebezpiecznym zadaniem. Podobnie jest z uzbrojeniem nieletnich w broń palną, co czyni ich jeszcze bardziej gotowymi i chętnymi do udziału w bitwach, do walki i umierania za Palestynę. Uzbrojeni w broń palną stają się także bardziej prawdopodobnymi celami snajperów IDF.

Rekrutacja nieletnich przez palestyńskie grupy zbrojne nie jest nowym zjawiskiem. W rzeczywistości ta praktyka istnieje od dziesięcioleci.


Ale w ostatnich tygodniach niektórzy mieszkańcy Nablus krytykowali grupy zbrojne za umożliwianie chłopcom w wieku 15-17 lat brania udziału w starciach z IDF. Mieszkańcy zaatakowali również grupy za wykorzystywanie chłopców do przygotowywania ładunków wybuchowych i monitorowania ruchów żołnierzy IDF….


Dyrektor szkoły w tym mieście powiedział, że otrzymał skargi od wielu rodziców na temat „wyzyskiwania” ich dzieci przez grupy zbrojne. „Ściśle współpracujemy z rodzinami i palestyńskimi służbami bezpieczeństwa, aby rozwiązać ten problem – powiedział
. – Nie chcemy narażać życia naszych dzieci”

Jedynym „rozwiązaniem” tego problemu narażania dzieci na niebezpieczeństwo jest wspólne wywieranie przez rodziców wystarczającej presji na grupy terrorystyczne, aby zaprzestały tej bezwstydnej praktyki przekonywania młodych ludzi do walki i umierania za „sprawę Palestyny”.

15-letni chłopiec, który przedstawił się jako Nasser, powiedział „Jerusalem Post”, że „pracuje” dla Batalionu Balata, który składa się z dziesiątek zbrojnych mężczyzn z obozu dla uchodźców.


W wywiadzie przeprowadzonym na Starym Mieście w Nablusie w zeszłym tygodniu Nasser powiedział, że on i jeden z jego przyjaciół, 16-letni Mohammed, zajmowali się przygotowywaniem improwizowanych ładunków wybuchowych dla grupy…

Nakłanianie tych dzieci – 15-letniego Nassera i 16-letniego Mohammeda – do ryzykowania życiem przy próbach złożenia „improwizowanego urządzenia wybuchowego” jest haniebne. Ilu dorosłych, a tym bardziej dzieci, zginęło robiąc to? To jest stwarzanie zagrożenia dla dzieci.

„ Moim wzorem do naśladowania jest Ibrahim al-Nabulsi” – powiedział Nasser, mówiąc o zamachowcu z Nablus, zabitym przez IDF na Starym Mieście w Nablusie w sierpniu ubiegłego roku. „Chcę być męczennikiem jak Ibrahim”…


„Powiedziałem ojcu: ‘Ty mnie kochasz i chcesz, żebym był z tobą, ale Bóg też mnie kocha i chce, żebym był z Nim. Wybrałem bycie z Bogiem’”.

Jestem pewien, że serce ojca Nassera zamarło, gdy usłyszał, jak jego 15-letni syn deklaruje, że jest gotowy do zostania „szahidem”, by nie być z ojcem tu na ziemi, ale z „Bogiem”, który „chce, bym był z Nim”. Dokładnie wyprano mu mózg. Ojciec niewiele może zrobić, poza wyładowaniem swojej wściekłości na tych z grup terrorystycznych, którzy doprowadzili jego syna do tej brzemiennej w skutki decyzji, stawiając mu jako przykład nieżyjącego Ibrahima al-Nabulsiego.

Nasser powiedział, że on i jego przyjaciele stracili zaufanie do Autonomii Palestyńskiej. „Naszym przywódcą jest [dowódca wojskowy Hamasu] Mohammed Deif. Reprezentuje nas i palestyński ruch oporu”.

Tak, mimo swoich wielu wad, Autonomia Palestyńska– w przeciwieństwie do Hamasu i innych grup terrorystycznych – nie próbuje rekrutować do swojego skrzydła wojskowego, Fatahu, dzieci-żołnierzy, nieletnich „szahidów”. Autonomia Palestyńska sporadycznie współpracuje też z izraelskimi siłami bezpieczeństwa przy krzyżowaniu planów ich wspólnych wrogów, Hamasu i PIJ, co bez wątpienia jest powodem, dla którego Nasser i jego przyjaciele „stracili zaufanie” do AP.

Chociaż Nasser mieszka w obozie dla uchodźców Balata, prawie codziennie odwiedza miejsce śmierci al-Nabulsiego na Starym Mieście w Nablusie. Dodaje, że kiedy wraca do obozu Balata, razem z innymi nastolatkami przygotowuje ładunki wybuchowe.

Jakież skazane na porażkę życie zgotował sobie Nasser. Rzucił szkołę w wieku 15 lat. Zamiast uczyć się, oddaje hołd zmarłemu Ibrahimowi al-Nabulsi, odwiedzając prawie codziennie miejsce, w którym zginął „męczennik”. Nasser nie ma teraz przyszłości poza naśladowaniem życia al-Nabulsiego i prawie na pewno szybkiej śmierci. Spędza dni na przygotowywaniu materiałów wybuchowych – najbardziej niebezpieczne przedsięwzięcie – pracując razem z innymi palestyńskimi nastolatkami, którzy marzą o mordowaniu Izraelczyków i, jeśli to konieczne, oddaniu własnego życia „za Palestynę”.

W zeszłym miesiącu 15-letni Mahdi Haszasz zginął, gdy wybuchło urządzenie wybuchowe, które miał przy sobie.

Incydent miał miejsce podczas starć między bandytami a żołnierzami IDF towarzyszącymi żydowskim wyznawcom do Grobu Józefa w pobliżu obozu Balata.

Inny 15-latek, Mahdi Haszasz, przypadkowo wysadził się w powietrze, niosąc ładunek wybuchowy, być może ten sam, który wcześniej sam, choć wadliwie, sfabrykował. To właśnie Izraelczycy zjadliwie nazywają „wypadkiem przy pracy”. Bez wątpienia Mahdi chciał rzucić nim w żołnierzy IDF, ale zanim to zrobił, źle skonstruowany ładunek wybuchowy rozerwał go na strzępy. A może to nie urządzenie było wadliwe, ale powodem była nastoletnia nieostrożność Mahdiego Haszasza, która skończyła się jego śmiercią. Czy był to rodzaj granatu i czy po wyciągnięciu zawleczki Haszasz zwlekał zbyt długo z rzuceniem go tak, że wybuchł mu w dłoni? Batalion Balata nie informuje.

Batalion Balata uznał później Haszasza za jednego ze swoich „męczenników”.  Grupa jednak nie przyznała publicznie, że Haszasz, nazywany Szaimounem, miał przy sobie ładunek wybuchowy.

Przyjaciele Haszasza powiedzieli „Jerusalem Post”, że podobnie jak wielu nastolatków, jedną z jego misji było również monitorowanie ruchów IDF, kiedy wkraczają do Nablus.


Po jego śmierci Batalion Balata wychwalał Haszasza jako „bohatera” i określił go jako „Lwa Batalionu”.

Takie pochwały dla Mahdiego Haszasza sprawiają, że inni podatni na wpływy palestyńscy nastolatkowie chcą naśladować jego życie, a zwłaszcza „heroiczną” śmierć.

W sierpniu ubiegłego roku 18-letni Waseem Chalifeh, również z obozu dla uchodźców Balata, został zabity przez IDF podczas walki u boku bandytów z Batalionu Balata. Rok wcześniej Chalifeh został postrzelony i ciężko ranny przez IDF podczas starć zbrojnych w obozie.

Źródła w obozie potwierdziły, że Chalifeh wstąpił do Batalionu Balata w wieku 16 lat.

Waseem Chalifeh po raz pierwszy zobaczył walkę, gdy miał 17 lat. Trzymał się tego, mimo że został ranny, ale jego starsi towarzysze z Batalionu Balata wyprali mu mózg tak bardzo, że uwierzył, że życie „szahida” jest jego najwyższym powołaniem. I ledwie rozpocząwszy życie, wciąż nieletni, Waseem Chalifeh zginął.

Inny nastolatek, 16-letni Ahmed Szehadeh, zginął podczas starć zbrojnych z IDF w Nablusie pod koniec listopada.


Szehadeh, mieszkaniec Starego Miasta, był bliskim przyjacielem Haszasza. Kilka dni przed śmiercią Szehadeh opublikował wideo, na którym stoi obok grobu Haszasza.

Batalion Balata opisał Szehadeha jako „chłopca z kamieniami”, co odnosi się do jego udziału w rzucaniu kamieniami w żołnierzy IDF. Niektórzy mieszkańcy twierdzili, że Szehadeh został zwerbowany przez Jaskinię Lwów….

Podobnie jak wszyscy ci nastoletni wojownicy, którzy chcieli zostać męczennikami, Szehadeh miał gruntownie wyprany mózg, by „walczyć na rzecz Allaha”. Inspirację znalazł w „męczeństwie” swojego przyjaciela Haszasza; zamieścił wideo, na którym stoi obok grobu swojego przyjaciela na kilka dni przed tym, jak sam zginął w walce z żołnierzami IDF w Nablusie.

Grupy terrorystyczne na Zachodnim Brzegu aktywnie rekrutują nastolatków. Ta praktyka świadczy o okrutnej obojętności wobec życia tych nastoletnich Palestyńczyków, których nakłaniają do przyłączenia się do tych grup, by służyli jako mięso armatnie, albo przygotowując materiały wybuchowe, co jest niebezpiecznym zadaniem, albo w walce jeszcze zanim osiągną dorosłość. I choć niektórzy palestyńscy rodzice, zwłaszcza matki, twierdzą, że są zadowoleni, że ich dzieci wybrały „męczeństwo” i mieli nadzieję, że ich pozostali synowie pójdą i zrobią to samo, większość palestyńskich rodziców rozpacza, że ich dzieci również mogą pójść w ich ślady tą samą żałosną ścieżką, co Nasser, Waseem Chalifeh, Ahmed Szehadeh i Mahdi Haszasz.


Palestinian Parents Alarmed as Their Minor Children are Recruited to Be ‘Martyrs’
Johad Watch, 20 grudnia 2022
Hugh Fitzgerald jest publicystą Juhad Watch.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israeli artist paints mural in Nazareth supporting Iranian women – opinion

Israeli artist paints mural in Nazareth supporting Iranian women – opinion

RUTH WASSERMAN LANDE


This is not a trivial step in a country where an apprehensive atmosphere prevails between Arabs and Jews. It symbolizes Israel’s broad support for Iranian women.
.

HOOMAN KHALILI (left) and the writer stand in front of the mural. / (photo credit: Shadi Obied)

The Israeli graffiti artist, Benzi Brofman, who lives in Migdal Ha’emek, is a Jew who immigrated to Israel from the United States. His murals are in demand in many places around the world, including in the centers of European capitals. In collaboration with the Iranian-American filmmaker and entrepreneur, Hooman Khalili, who came to Israel especially from San Francisco to carry out the project, Benzi created a spectacular mural under the title Freedom, Life, Woman.

The painting is intended to express support for the protesters in Iran, in general, and Iranian women, in particular. It is interesting that Israel is the only country in the entire Middle East, where local communities have given public recognition to the Iranian women who are struggling against the Ayatollah regime.

Following the success of the first mural, which Khalili produced about a month ago in the Talpiot industrial area in Jerusalem, the second mural was painted on an enormous concrete wall in Nazareth, the largest Arab city in Israel. The project received the blessing of Mayor Ali Salam while the property owners, Adham and Bilal Kananaba, gave consent to use a wall of their complex without payment. All this, with the understanding that it is an exercise in humanity.

Support for Iranian women spans across Israel’s religious, ethnic, cultural divides

However, this is not a trivial step in a country where an apprehensive atmosphere prevails between Arabs and Jews, all the more so in light of the fact that elections for the local authorities are expected to take place in October this year, with palpable tension already in the air.

Nazareth is indeed the “Arab City of Lights” and is viewed as relatively liberal in the region. Moreover, all the Muslims who live in Nazareth are Sunnis, although several conservative political groups also live and work there, including those who have no particular interest in upsetting the Alawite and Shi’ite regimes in Syria or Iran.

A police motorcycle burns during a protest over the death of Mahsa Amini, a woman who died after being arrested by the Islamic republic’s ”morality police”, in Tehran, Iran, September 19, 2022. (credit: WANA (WEST ASIA NEWS AGENCY) VIA REUTERS)

“This mural in a city like Nazareth symbolizes that support for the Iranian people in Israel extends across religious, cultural and class divides.”

Emily Schrader

“This mural in a city like Nazareth symbolizes that support for the Iranian people in Israel extends across religious, cultural and class divides,” said Emily Schrader, a journalist and social activist, who, among other things, also initiated and led the rally in Tel Aviv in support of the citizens of Iran last month.

This mural shows the faces of Iranians who have been murdered by the Islamic regime.

“They remind us of the overwhelming injustice that the citizens of Iran face every minute of every day,” said the entrepreneur Khalili, who himself fled Iran as a youngster, found shelter in a church in San Francisco and grew up as a Christian American. Khalili seeks to strengthen his identity and belonging to the Iranian people by increasing awareness of the perpetual suffering of the common people, especially women, and to express his solidarity through creating murals collaborating with local artists.

BROFMAN, who also painted a mural in London two months ago expressing support for the Iranian people, received Khalili’s appeal through the Israeli Foreign Ministry. “As someone who grew up in Migdal Ha’emek, a stone’s throw from Nazareth, I knew that painting this new mural was a huge task and a mission for me,” Benzi told me. Together with Khalili, they scoured the streets of Nazareth seeking out local property owners who would agree to “donate” a wall on some building for the benefit of the mission of honoring Iranian women.

The mural depicts the symbol of the lion and the sun, which dates back to 12th century Persia, and also appeared in the center of the Iranian flag before the 1979 Islamic Revolution. The mural also shows a woman holding a sword and riding a lion, as a sign that Iranian women are actually the leaders and at the forefront of the current revolution in Iran.

The painting contains an empowering message to women globally, asking them not to be afraid to stand up for themselves and lead. These are called “all the Esthers in the world,” alluding to the figure of Jewish Queen Esther who, according to the Scroll of Esther, led her people to freedom from the bitter fate planned for them by the evil Haman.

The modest ceremony took place last week under the open sky. During the entire ceremony, it almost appeared as if a heavenly gesture was made and a pause in the pouring rain came about. The sun chose to shine upon a somewhat odd occurrence: a Christian entrepreneur and a Jewish artist who joined hands to embrace and enhance the quest for all women but, in particular, the Muslim women of Iran.

Thus, it so happened that at the end of a bloody weekend, during which innocent Jewish lives were taken by murderous terrorist in Jerusalem; during a tumultuous period in Israeli internal politics in which society is torn between opinions and stances; while women are unusually few in the current Israeli government; and while, too often, one hears troubling comments from certain ministers about the role of women these days, a small initiative that was born out of a big dream took place. It creates light within the darkness and an alternative reality for women throughout the world even if the path forward is still long.


The writer, a former MK, was the founder and co-chair of the first Abraham Accords Caucus in the Knesset.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


‘It’s Time for a Plan B’: War Crimes Accusation May Indicate Biden Admin Iran Policy Shift, Experts Say

‘It’s Time for a Plan B’: War Crimes Accusation May Indicate Biden Admin Iran Policy Shift, Experts Say

Andrew Bernard


U.S. national security adviser Jake Sullivan speaks to reporters during a press briefing at the White House in Washington, U.S., July 11, 2022. REUTERS/Kevin Lamarque

US National Security Advisor Jake Sullivan on Monday told reporters that Iran may be “contributing to widespread war crimes” in Ukraine, a shift in rhetoric which experts say could signal an attempt by the Biden administration to hold the regime accountable for how Russia uses Iran’s weapons.

The State Department has said that Iran has become Russia’s most important supplier of security assistance, including the provision of drones and other weapons that Russia has used in indiscriminate attacks against Ukrainian cities and civilian infrastructure.

Henry Rome, a senior fellow at the Washington Institute for Near East Policy, told The Algemeiner that this is the first time the Biden administration had explicitly accused Iran of complicity in war crimes in Ukraine.

“This is mainly a sharpening of US rhetoric aimed at deterring Tehran,” Rome said. “It could also potentially be a trial balloon for Iran’s inclusion in future war-crimes related investigations, such as the one that the European Commission has proposed.”

In November, the European Commission presented options to EU member states on holding Russia to account for war crimes in Ukraine, including a special independent international tribunal. Neither Russia nor Iran have ratified the Rome Statute — the treaty that established the International Criminal Court (ICC) — ruling out an ICC trial

“I think it’s clear that Iran is contributing to Russian war crimes in Ukraine,” Orde Kittrie, a senior fellow at the Foundation for Defense of Democracies and a former State Department attorney, told The Algemeiner. “Iran transferred these lethal drones to Russia many months into Russia’s invasion of Ukraine. It was clear to all, based on what Russia was already doing with its own missiles, that Russia would use these drones in egregious violation of the law of armed conflict, by deliberately or indiscriminately using the drones to attack civilian persons and objects. Yet the Iranian regime transferred these lethal drones to Russia anyway, and Russia indeed used them to commit war crimes.”

Kittrie added that he hopes Sullivan’s comments indicate a new posture towards Iran by the Biden administration.

“Biden recently admitted that negotiations to stop Iran’s nuclear weapons program are ‘dead’ and called for a ‘free Iran.’  It’s time for a Plan B: a coordinated new US strategy to support the Iranian people’s goal of establishing a government that abandons the quest for nuclear weapons and is neither internally repressive nor regionally aggressive,” Kittrie said.

In December, previously unreleased video showed President Biden saying that negotiations to return to the 2015 Iran nuclear deal were “dead” but that “we’re not gonna announce it.” White House and State Department officials have insisted for months that the negotiations are no longer on the administration’s agenda.

Abdolrasool-Farzam Divsallar, a non-resident scholar affiliated with the Middle East Institute, said that while it was too early to mark a shift in Biden administration policy, Sullivan’s words could make Iran think twice before transferring deadlier arms to Russia.

“It’s more a US strategy to raise the cost for Iran and prevent further future arms deliveries that may include more lethal weapons, such as missiles,” Divsallar said.


Follow Algemeiner Washington Correspondent Andrew Bernard on Twitter @AndrewJBernie


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Od styczniowej samoobrony do powstania. Getto Warszawskie


Od styczniowej samoobrony do powstania. Getto Warszawskie

Klara Jackl, Piotr Ostrowski


19 kwietnia 2023 roku przypada 80. rocznica powstania w getcie warszawskim – największego zbrojnego zrywu Żydów podczas II wojny światowej, a zarazem pierwszego powstania miejskiego w okupowanej Europie. Z tej okazji Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN otworzy 17 kwietnia wystawę “Wokół nas morze ognia. Losy żydowskich cywilów podczas powstania w getcie warszawskim”. Oddajemy w niej głos ludności cywilnej, której cichy opór był równie ważny jak ten z bronią w ręku. Poniżej przeczytasz o historii getta i powstania, znajdziesz odnośniki do naszych opracowań i zbiorów historii mówionej, a także poznasz program obchodów rocznicy powstania, którą obchodzimy pod hasłem „Nie bądź obojętny”.

Getto warszawskie

Getto warszawskie było największym gettem w Europie okupowanej przez Niemcy. Okupanci utworzyli je w październiku 1940 r., nakazując przenieść się tam wszystkim żydowskim mieszkańcom Warszawy. Wzniesiony wówczas wokół getta mur objął zaledwie 2% obszaru miasta, choć Żydzi stanowili przed wojną 29% mieszkańców stolicy. Najwyższy stan zagęszczenia getta odnotowano w kwietniu 1941 r. – Niemcy więzili tu wówczas ok. 450 tys. osób. Stopniowo ta liczba zmniejszała się – Żydzi umierali na skutek głodu, chorób czy prześladowań ze strony władz niemieckich. Getta nie można było opuszczać pod karą śmierci.

Wewnętrzna organizacja getta została przez Niemców złożona na barki Judenratu, czyli Rady Żydowskiej. Rada została powołana nie tylko do pełnienia funkcji administracyjnych, ale także represyjnych: początkowo do wyłapywania przymusowych robotników czy ściągania kontrybucji. Beznadziejną sytuację więźniów getta starały się wspierać instytucje samopomocowe, zwłaszcza Żydowska Samopomoc Społeczna.

>> Przeczytaj więcej o działalności samopomocowej kobiet w getcie warszawskim

Mimo zagrożenia, więźniowie getta podejmowali działalność konspiracyjną, polegającą na wsparciu najuboższych, organizowaniu spotkań kulturalnych i naukowych, tajnym nauczaniu, wydawaniu prasy. Z inicjatywy Emanuela Ringelbluma konspiracyjna grupa Oneg Szabat prowadziła archiwum getta – zbierała dokumenty, druki i relacje. Archiwum ukryto w bańkach po mleku i zakopano w ziemi. Zobacz miejsce ukrycia archiwum.

Nieliczni starali się, w miarę możliwości finansowych i kontaktów po „stronie aryjskiej”, uciec z getta i ukryć się po drugiej stronie muru. Niektórzy opiekunowie i opiekunki, w akcie miłości i troski decydowali się na rozstanie z dziećmi w nadziei, że przetrwają one w nieco bezpieczniejszym otoczeniu.

>> Zobacz relacje ocalałych dzieci i świadków getta z kolekcji Historii Mówionej Muzeum POLIN na YouTube

Akcje deportacyjne i ruch oporu w getcie

W lipcu 1942 r. Niemcy zarządzili akcję likwidacyjną. W rzeczywistości oznaczała ona wywiezienie ludności żydowskiej z getta do niemieckiego nazistowskiego ośrodka zagłady Treblinka i jej śmierć w komorach gazowych. Od 22 lipca do 21 września 1942 r. Niemcy wywieźli i zamordowali niemal 300 tys. Żydów. Na początku tej akcji przewodniczący Judenratu Adam Czerniaków, odmówiwszy podpisania obwieszczenia o przymusowym wysiedleniu Żydów, czyli deportacji, popełnił samobójstwo.

Jesienią 1942 r. w tzw. getcie szczątkowym pozostało już tylko około 60 tys. Żydów. Byli to głównie ludzie młodzi, zatrudnieni w niemieckich warsztatach produkcyjnych, tzw. szopach. W atmosferze strachu, terroru i ogólnego przeświadczenia o szybkim końcu, narodził się pomysł zbrojnego oporu przeciwko okupantowi niemieckiemu, aby nie dać się zabrać żywcem na Umschlagplatz. 28 lipca 1942 r. z inicjatywy lewicowych syjonistycznych ruchów młodzieżowych powstała Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB), z Mordechajem Anielewiczem na czele. Wśród bojowników ŻOB-u byli także m. in. Icchak CukiermanCywia Lubetkin czy Marek Edelman.

>> Czytaj więcej o działalności Marka Edelmana po II wojnie światowej

Drugą organizacją konspiracyjną działającą w getcie był Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW), którym dowodził Paweł Frenkel oraz Leon (Arie) Rodal. Z ŻZW związani byli przedwojenni działacze Nowej Organizacji Syjonistycznej jak Dawid Wdowiński, Michał Stryjkowski i Dawid Szulman oraz członkowie młodzieżowej organizacji Betar.

18 stycznia 1943 r. niemieckie siły policyjne wkroczyły do getta szczątkowego i rozpoczęły łapankę ludzi, która była zaskoczeniem zarówno dla bojowników, jak i cywilów więzionych w getcie. Jednocześnie stała się okazją do pierwszego zbrojnego oporu Żydów. Wkroczenie Niemców odebrano jako początek ostatecznej likwidacji getta.

18 stycznia dostajemy telefon, że nie wracamy na ul. Franciszkańską, ponieważ jest tam obława, selekcja. Już druga wielka selekcja. (…) I wtedy był pierwszy raz gdy Niemcy planowali zniszczyć getto w ogóle, ale natknęli się na bojowników. (…) [Ta selekcja] to był znak, że [Niemcy] planują kompletną likwidację getta – mówiła w wywiadzie z kolekcji Historii Mówionej Muzeum POLIN Halina Aszkenazy-Engelhard.

>> Zobacz wywiad z Haliną Aszkenazy-Engelhard: „To już nie jest ta Warszawa”

Walki trwały kilka dni. Tak zwana samoobrona styczniowa, będąca pierwszą otwartą walką zbrojną na ulicach okupowanej Warszawy, stanowiła przełom psychologiczny, pokazując, że opór zbrojny wobec Niemców jest możliwy, i przyczyniła się do wzrostu autorytetu ŻOB wśród więźniów getta, którzy jednocześnie starali się stawiać opór bierny, np. nie wychodząc z domów na rozkaz Niemców.

W getcie myśmy myśleli, że było straszne zwycięstwo! Bo oni się wycofali, myśmy nie wyszli. Pierwszy raz w naszych życiach nie byliśmy tacy posłuszni i myśleliśmy, że było zwycięstwo, ale to nie było zwycięstwo, [ale] oni wiedzieli, że będzie odpór – wspominał tamte dni w wywiadzie z kolekcji Historii Mówionej Muzeum POLIN Jerry Rawicki.

Czynny opór warszawskich Żydów w styczniu 1943 r. opóźnił ostateczną likwidację getta i dał organizacjom konspiracyjnym czas na przygotowania do powstania.

>> Przeczytaj więcej o samoobronie styczniowej w getcie warszawskim

Powstanie w getcie warszawskim

O świcie, w poniedziałek 19 kwietnia 1943 r., w przeddzień święta Pesach, niemieckie oddziały wkroczyły bramą od strony ul. Nalewki do opustoszałej dzielnicy żydowskiej z zamiarem jej ostatecznej likwidacji. Napotkały zbrojny opór ze strony jej mieszkańców – kilkuset członków ŻOB-u i ŻZW. Rozpoczęło się powstanie w getcie warszawskim.

Mimo małej liczebności oraz niewystarczającego uzbrojenia, powstańcy zadawali  straty żołnierzom niemieckim. Ostrzeliwali wkraczające oddziały i obrzucali je granatami i butelkami z benzyną. Ciężkie walki na placu Muranowskim toczył ŻZW pod dowództwem Pawła Frenkla. Wręcz symbolicznego wymiaru nabrał obraz wywieszonych w tym miejscu obok siebie flag polskiej i żydowskiej. Na terenie szopu szczotkarzy w dniach 20-22 kwietnia walczyli bojownicy ŻOB z Markiem Edelmanem na czele oraz oddział ŻZW dowodzony przez Chaima Łopatę. Walki z niemieckimi oddziałami toczyły się także w innych rejonach getta. Tymczasem Niemcy wysadzali w powietrze bunkry, aby uniemożliwić bojownikom przemieszczanie się i łączność. Równocześnie podpalali dom za domem.

>> Przeczytaj więcej o przebiegu i miejscach walk w czasie powstania.  

Walki trwały do połowy maja 1943 roku. 8 maja 1943 r. Niemcy otoczyli bunkier komendy ŻOB przy ul. Miłej. Dowodzący Mordechaj Anielewicz razem z innymi bojownikami popełnił samobójstwo. Potem powstańcy prowadzili jeszcze sporadyczne potyczki. Zaledwie kilkudziesięciu udało się wydostać kanałami poza obszar getta. Zobacz miejsce ewakuacji przy ulicy Prostej 51.

Ja wyszedłem pierwszego maja z getta. […] przełożeni wysyłali ludzi, bo wiedzieli, że nie było żadnej w ogóle myśli, że my możemy pokonać Niemców. Nikt o tym nie śnił. […] Żyd był na pierwszym miejscu, na pierwszym miejscu do stracenia. Także nie mieliśmy co stracić właściwie. Tylko to, że zaoszczędzić sobie męczarnie w komorze gazowej – opisywał wyjście z getta w wywiadzie z kolekcji Historii Mówionej Muzeum POLIN jeden z bojowników ŻOB, Symcha Rotem.

>> Zobacz relację Symchy Rotema, bojownika getta: „Nigdy nie wolno tracić nadziei”.

16 maja 1943 r. na rozkaz Jürgena Stroopa została wysadzona Wielka Synagoga na Tłomackiem. Miało być to symboliczne potwierdzenie zdławienia powstania i likwidacji warszawskiego getta przez Niemców.

Ludność cywilna podczas powstania w getcie

Walkę zbrojną przeciwko okupantowi niemieckiemu podjęło kilkaset bojowniczek i bojowców żydowskiego podziemia. Pozostali więźniowie getta, około 50 tysięcy „cywilnych” Żydów przez wiele tygodni ukrywało się w kryjówkach i bunkrach. Pomimo rozpaczy, samotności, głodu, pragnienia i strachu walczyli o każdy kolejny „dzień, godzinę, minutę”. Ich cichy opór był tak samo ważny, jak ten z bronią w ręku. Przez wiele dni pozostali nieuchwytni – zeszli do podziemi i nie podporządkowali się rozkazom Niemców.

[…] jeśli chodzi o powstanie w getcie, to pamiętam […] upał […], całe getto płonęło i okazało się, że ten nasz bunkier był dość mocny. On się nie zawalił, chociaż dookoła piwnice były zburzone, spalone. […] Było tak strasznie gorąco, że można było się tam upiec i my mieliśmy drogę ucieczki do kanału i myśmy większość czasu spędzali w tym kanale, ale do czasu, bo Niemcy się zaraz zorientowali, że kanał jest drogą ucieczki […] – mówi w wywiadzie z kolekcji Historii Mówionej Muzeum POLIN Krystyna Budnicka, która jako dziecko ukrywała się w bunkrze w okolicy ówczesnych ulic Zamenhoffa i Miłej.

Po powstaniu, w gruzach getta pozostali nieliczni ukrywający się Żydzi. „Gruzowcy” zmagali się z brakiem wody i jedzenia. Ginęli z wycieńczenia i chorób, rozstrzeliwani przez Niemców. Niewielu udało się wyjść na druga stronę muru. Ostatni opuścili „cmentarzysko getta” w styczniu 1944 r.

>> Wysłuchaj wykładu dra Krzysztofa Persaka nt. powstania w getcie warszawskim

„Nie bądź obojętny”. Obchody 80. rocznicy powstania w getcie warszawskim w 2023 roku

W 80. rocznicę wydarzeń z wiosny 1943 r. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN otwiera wystawę zatytułowaną „Wokół nas morze ognia. Losy żydowskich cywilów podczas powstania w getcie warszawskim”. Głównym materiałem na wystawie będą świadectwa 12 Żydów i Żydówek ukrywających się w bunkrach w getcie oraz po „stronie aryjskiej”. Wszystkie inne przedmioty, pamiątki zostały zniszczone, spalone. Dlatego słowa mają na tej wystawie szczególną moc i funkcję. Nie tylko przekazują przeżycia, emocje i doświadczenia ich autorów, ale stanowią także wyjątkowe świadectwo, często jedyny ślad, który pozostał po tych ludziach.

Wystawa, choć dotyczyć będzie historycznego czasu i wydarzeń, poruszy uniwersalne dylematy, postawy i uczucia, postawi pytania ważne we współczesnym świecie. Jak zachowujemy się w obliczu śmierci? Gdzie jest granica między walką o życie, a poddaniem się? Co czują ludzie wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, otoczeni obojętnością lub wzgardą, „tonący”, jak pisało o sobie wielu bohaterów i bohaterek, dla których nie ma ratunku? W jaki sposób możemy sprzeciwić się złu, dać mu odpór? Czym jest obojętność i do czego prowadzi? Czy towarzyszy nam wstyd wobec bycia świadkiem cierpienia innych? Otwarcie wystawy 17 kwietnia 2023 roku. Wystawie towarzyszyć będzie bogaty program wydarzeń.

Wystawa czasowa „Wokół nas morze ognia”, 11. edycja akcji Żonkile w sześciu miastach, warsztaty z Loesje, działania artystyczne w plenerze, spotkanie z Martínem Caparrósem, konferencje naukowe oraz liczne warsztaty edukacyjne to tylko część działań, które w 2023 roku Muzeum POLIN organizuje w ramach programu obchodów 80. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim pod hasłem „Nie bądź obojętny”. Chcemy przez te wydarzenia i działania przyjrzeć się krytycznie historii, a wreszcie – spojrzeć na współczesność i w przyszłość. Dokładnie tak, jak radził Marian Turski 27 stycznia 2020 roku. Przypomniał wówczas tak zwane XI przykazanie – przesłanie jego przyjaciela Romana Kenta: „Nie bądź obojętny”. 


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


The European Union’s War on Israel

The European Union’s War on Israel

Bassam Tawil


  • A confidential leaked document, composed by the EU mission in east Jerusalem, shows that the Europeans are actively working with, and on behalf of, the Palestinian Authority to take over Area C of the West Bank — although the area was clearly agreed on, by both Israel and the Palestinians, until further negotiations, to be under Israeli control.
  • “[T]he EU… insists that its positions are based on meticulous compliance with international law, EU law and charter, and also the Oslo Accord. This claim is surely defied by the leaked document in which we can see an activist EU striving to help the Palestinians take over Area C, the very area that is designated to Israel’s control per the Oslo Accord which the EU claims to uphold.” — Jenny Aharon, Jerusalem Post, December 28, 2022.
  • Aharon noted that while the EU was insisting that Israel abide by the Oslo Accords and that a Palestinian state should be established within the framework of a comprehensive peace agreement, the EU, at the same time, is trying to strip Israel of its rights according to that same agreement, which gave Israel responsibility over security, public order and all issues related to territory, including planning and zoning, in Area C.
  • The EU, in short, is encouraging the Palestinians not to return to the negotiating table with Israel. Instead, the EU is telling the Palestinians that the EU will help them steal land as an alternative to reaching a peaceful settlement with Israel through negotiations.
  • “The EU’s reported clandestine activity to undermine Israeli control in Area C and to advance illegal Palestinian development in those areas constitutes a clear and present threat to the security of the State of Israel, and is an act of blatant hostility and aggression.” — Letter from the Israel Defense and Security Forum, consisting of 16,000 former military, security and police officers; i24 News, December 21, 2022.
  • “As this document confirms, Europe’s use of labels like support for ‘civil society’ and ‘human rights’ were designed to hide the millions of euros given every year to selected allied NGOs, particularly in Area C, to create facts on the ground.” — Dr. Gerald Steinberg, quoted by JNS, January 5, 2023.
  • These revelations show that no one should be surprised when the E.U. condemns the new government for trying to save land in Yehuda and Shomron [the West Bank] — they [the EU and Palestinians] are the ones responsible for stealing it. – Dr. Eugene Kontorovich, quoted by JNS, January 5, 2023.
  • In 2022, illegal Palestinian construction in Area C increased by 80%. The report documents 5,535 new illegal structures built in 2022, compared to 3,076 structures in the same period in 2021. — Regavim, October 11, 2022.
  • The EU support for the Palestinian efforts to take over Area C is actually undermining the prospects of reaching a peaceful settlement between the Palestinians and Israel. The EU has not only damaged any chance for a negotiated settlement, but has duplicitously endorsed the Palestinians’ ongoing attempt to impose a solution on Israel rather than — as both parties involved agreed — to reach one through negotiations.
  • It is time to tell the EU to mind its own business and stop its anti-democratic meddling in other countries’ affairs.

A confidential leaked document, composed by the European Union mission in east Jerusalem, shows that the Europeans are actively working with, and on behalf of, the Palestinian Authority to take over Area C of the West Bank — although the area was clearly agreed on, by both Israel and the Palestinians, until further negotiations, to be under Israeli control. (Image source: iStock)

The European Union (EU) argues that it respects democracy and shares with Israel the values of an open and democratic rule-of-law-based society. If that is true, then why does the EU not respect the decision by the Arabs and the Israelis to mutually come to the table to negotiate their own borders? Why is the EU secretly helping the Palestinians take over Area C of the West Bank through illegal construction?

A confidential leaked document , composed by the EU mission in east Jerusalem, shows that the Europeans are actively working with, and on behalf of, the Palestinian Authority to take over Area C of the West Bank — although the area was clearly agreed on, by both Israel and the Palestinians, until further negotiations, to be under Israeli control.

The Oslo Accords, signed between Israel and the Palestinians, established the administrative division of the West Bank into three areas: A, B, and C.

Area A is under the exclusive control of the Palestinian Authority; in Area B, the Palestinian Authority exercises administrative control but shares security control with Israel. The majority of the Palestinians live in these two areas.

Area C is exclusively controlled by Israel.

The Oslo Accords are called an interim agreement because they were supposed to be the basis for subsequent negotiations between the Palestinians and Israelis and the preliminary to an eventual comprehensive peace agreement. The preamble of the agreement speaks of “peaceful coexistence, mutual dignity and security, while recognizing… mutual legitimate and political rights” of the parties. The aim of the Israeli-Palestinian negotiations is, among other things, to establish a Palestinian Interim Self-government Authority for the Palestinian people. By 1996, as stated in the Oslo Accords, negotiations on the permanent status issues, including borders, would be started.

The EU, however, has chosen to ignore the decision made by the Israelis and Palestinians to reach a permanent and comprehensive peace agreement through negotiations. It has also chosen to encourage the Palestinians to break the law through illegal construction and land grabs.

Instead of pressuring the Palestinians to return to the negotiating table with Israel, the EU is helping the Palestinians illegally seize control of large parts of Area C — in direct violation of the Oslo Accord.

The EU, in short, is encouraging the Palestinians not to return to the negotiating table with Israel. Instead, the EU is telling the Palestinians that the EU will help them steal land as an alternative to reaching a peaceful settlement with Israel through negotiations.

“The European Union is committed to contribute to building a Palestinian State within 1967 borders and mobilize to this purpose its political and financial tools,” the document states.

“The viability of the two-state solution is being steadily eroded by the progressive fragmentation and ‘creeping annexation’ (by Israel) of Area C. This calls for an enhanced, articulated and robust nexus approach mobilizing European political and financial means.”

According to the document:

“The EU’s Area C program aims to foster the resilience of people, services and institutions, to reinforce Palestinian presence in Area C and to protect the rights of Palestinians living in Area C. The program contributes to serving Area C communities and Palestinian presence therein, so as to preserve Area C as part of a future Palestinian state.”

Dr. Gerald Steinberg, president of NGO Monitor, told the Jewish News Syndicate (JNS) that “since 1980, EU policymakers have sought to create a Palestinian state, and for the past two decades, they have used a network of NGO subcontractors to promote this objective.

“As this document confirms, Europe’s use of labels like support for ‘civil society’ and ‘human rights’ were designed to hide the millions of euros given every year to selected allied NGOs, particularly in Area C, to create facts on the ground. Now that the pretense is out in the open, the potential for a major confrontation between Israel and Europe, including over support for NGOs, is very high.”

Prof. Eugene Kontorovich, director of international law at the Kohelet Policy Forum in Jerusalem, told JNS the leaked EU document shows that Brussels is taking steps in anticipation of policies by Israel’s incoming government to “preserve” lands in Area C.

“There is a rapid annexation of areas surrounding Jewish towns in Judea and Samaria by the P.A. and E.U. This is ‘land for peace’ without the fake promise of peace… These revelations show that no one should be surprised when the E.U. condemns the new government for trying to save land in Yehuda and Shomron [the West Bank] — they [the EU and Palestinians] are the ones responsible for stealing it.”

Jenny Aharon, director of Golden Gate Public Affairs, who advises on EU-Israel affairs and works with EU institutions in Brussels, pointed out that the EU was acting in defiance of its own declared goal.

“In order to comprehend what has transpired with the document and Israel’s reaction, it’s important to look into the context: the EU has strived to remain a neutral power as it states its opinion on Israel’s policies in the West Bank,” Aharon remarked.

“It insists that its positions are based on meticulous compliance with international law, EU law and charter, and also the Oslo Accord. This claim is surely defied by the leaked document in which we can see an activist EU striving to help the Palestinians take over Area C, the very area that is designated to Israel’s control per the Oslo Accord which the EU claims to uphold.”

Aharon noted that while the EU was insisting that Israel abide by the Oslo Accords and that a Palestinian state should be established within the framework of a comprehensive peace agreement, the EU, at the same time, is trying to strip Israel of its rights according to that same agreement, which gave Israel responsibility over security, public order and all issues related to territory, including planning and zoning, in Area C.

“Now that the EU’s intentions are exposed, it should reconsider its positions, stop masking its political decisions with laws and put its cards on the table for an honest discussion… They should do that before EU-Israel relations deteriorate any further.”

An Israeli organization consisting of more than 16,000 former military, security, and police officers called the revelation that the EU is working on a Palestinian takeover of Area C “an act of blatant hostility and aggression.”

In an open letter, the Israel Defense and Security Forum (IDSF) slammed the EU for its confidential policy document:

“According to our professional understanding of national security, the dominant terrain of Judea and Samaria in Area C is key strategic terrain that controls or can threaten most of the modern State of Israel’s infrastructure and strategic assets… The EU’s reported clandestine activity to undermine Israeli control in Area C and to advance illegal Palestinian development in those areas constitutes a clear and present threat to the security of the State of Israel, and is an act of blatant hostility and aggression.”

The founder and director of the IDSF, Brig. Gen. (Res.) Amir Avivi said the EU’s activity undermines the Oslo Accords, which established Israel’s control over Area C:

“These areas are crucial to Israel’s existence in the long term. It’s an existential issue. We are the only ones who can define what we need, talking about national security, talking about the Jewish national aspirations. No European country can decide for us what we need, and certainly not go against an accord that everybody should adhere to.”

A group of 40 Israeli members of Knesset (parliament) also expressed concern over the policies and actions of the EU. They called on the EU immediately to halt “illegal construction activities in Israel’s sovereign territory.”

Addressing the EU leaders, the Knesset members wrote:

“Yesterday, we learned of an official policy document of the European Union, a document the gravity of which cannot be overstated, one that leaves no room for doubt as to the one-sidedness and animosity of the EU towards the State of Israel and the Jewish people. The [EU] document completely ignores our people’s historical affinity to our homeland, completely ignores the political agreements and the status of the State of Israel in Area C and seeks to establish the 1949 borders as Israel’s final-status permanent borders – in complete disregard of the Jewish communities in the area.”

The EU policy of funding and encouraging the Palestinian land-grab is beginning to bear fruit.

report released by the Israeli NGO Regavim, which acts to prevent the illegal seizure of Israeli state land, has revealed that in 2022, illegal Palestinian construction in Area C increased by 80%. The report documents 5,535 new illegal structures built in 2022, compared to 3,076 structures in the same period in 2021.

The EU’s support for the Palestinian efforts to take over Area C is actually undermining the prospects of reaching a peaceful settlement between the Palestinians and Israel. The EU has not only damaged any chance for a negotiated settlement, but has duplicitously endorsed the Palestinians’ ongoing attempt to impose a solution on Israel rather than — as both parties involved agreed upon — to reach one through negotiations.

It is time to tell the EU to mind its own business and stop its anti-democratic meddling in other countries’ affairs.


Bassam Tawil is a Muslim Arab based in the Middle East.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com