Hamas, Palestyński Islamski Dżihad (PIJ) oraz inne palestyńskie ugrupowania terrorystyczne odrzuciły rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2803, która wita z zadowoleniem powołanie „Rady Pokoju” oraz tymczasowych „Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych” w Strefie Gazy. Oświadczenie PIJ zawierało bezpośrednie groźby pod adresem proponowanych międzynarodowych sił. Na zdjęciu: terroryści Hamasu stoją obok pojazdu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża (ICRC) w Gazie, 2 listopada 2025 r. (Zdjęcie: Zrzut z ekranu wideo.
Palestyńscy terroryści grożą atakami na Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne
Khaled Abu Toameh
Tego dnia terroryści Hamasu i ich zwolennicy zamordowali 1200 obywateli Izraela i cudzoziemców oraz ranili tysiące innych. 251 osób zostało uprowadzonych do Strefy Gazy, gdzie nadal przetrzymywane są szczątki trojga zakładników – dwóch Izraelczyków i jednego obywatela Tajlandii.
Hamas twierdzi, że zgodził się jedynie na pierwszy etap planu Trumpa, który zakłada zakończenie wojny i uwolnienie wszystkich zakładników – żywych i zmarłych – w ciągu 72 godzin. Miało to miejsce 9 października 2025 roku; od tego czasu minęły już tygodnie.
Ostatnio liderzy Hamasu stwierdzili, że nigdy nie zgodzili się na kolejne etapy planu, które wymagają od zbrojnych ugrupowań złożenia broni oraz akceptacji rozmieszczenia sił międzynarodowych i powołania tymczasowego międzynarodowego organu zarządzającego Strefą Gazy.
Odrzucając rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2803, palestyńskie ugrupowania terrorystyczne dają jasno do zrozumienia, że nie zamierzają się rozbrajać ani pozwolić międzynarodowym postaciom, takim jak Trump czy były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, na odgrywanie jakiejkolwiek roli w zarządzaniu Strefą Gazy.
Jedynym powodem, dla którego ugrupowania terrorystyczne zgodziły się na pierwszy etap planu Trumpa, było zakończenie wojny i utrzymanie przez nie kontroli nad Strefą Gazy.
Odrzucenie rezolucji przez ugrupowania terrorystyczne stanowi bezpośrednie wyzwanie nie tylko wobec administracji Trumpa, ale także wobec szeregu krajów arabskich i muzułmańskich, w tym Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Jordanii, jak również wobec Autonomii Palestyńskiej, która poparła sponsorowaną przez USA rezolucję. Czas pokaże, jak administracja Trumpa oraz państwa arabskie i islamskie odpowiedzą na nieustępliwość grup terrorystycznych.
W przeciwieństwie do administracji USA, Hamas i inne ugrupowania terrorystyczne nie postrzegają propozycji Trumpa jako planu pokojowego. Traktują go raczej jako kolejne tymczasowe zawieszenie broni z Izraelem.
Głównym powodem sprzeciwu tych grup wobec obecności sił międzynarodowych lub międzynarodowego organu zarządzającego w Strefie Gazy jest wyraźna obawa, że taka koalicja przeszkodzi im w prowadzeniu dżihadu przeciwko Izraelowi. Masakra z 7 października była dla nich kolejnym etapem świętej wojny mającej na celu zniszczenie Izraela i ustanowienie państwa islamistycznego.
W oświadczeniu wydanym w ubiegłym roku przez grupę uczonych muzułmańskich czytamy:
„Współczesny dżihad przybiera wiele form, umożliwiając muzułmanom wypełnianie obowiązku religijnego na różne sposoby. Obejmuje to zbrojny dżihad i jego rozszerzanie tam, gdzie wróg planuje swoje działania. Należy uprzedzać wroga na terenach, gdzie zamierza się rozszerzać, i zaskakiwać go, zanim podejmie inicjatywę. Dżihad obejmuje także wsparcie mudżahedinów [bojowników dżihadu] pieniędzmi, bronią i wszystkim, czego potrzebują w swoim błogosławionym dżihadzie; jak również opiekę nad rodzinami mudżahedinów, męczenników, więźniów i potrzebujących.”
Co zatem powiedziały Hamas i inne ugrupowania terrorystyczne na temat rezolucji ONZ?
„Rezolucja nie odpowiada politycznym i humanitarnym żądaniom oraz prawom naszego narodu palestyńskiego” – ogłosił Hamas w oświadczeniu. – „Rezolucja narzuca mechanizm międzynarodowej kurateli nad Strefą Gazy, co jest nie do przyjęcia dla naszego narodu i frakcji.”
Odnosząc się do klauzuli o demilitaryzacji Strefy Gazy, Hamas dodał:
„Opór wobec [izraelskiej] okupacji wszelkimi środkami jest prawem gwarantowanym przez prawo międzynarodowe i konwencje. Każda dyskusja na temat uzbrojenia musi pozostać sprawą wewnętrzną i narodową.”
Palestyński Islamski Dżihad (PIJ), kolejne ugrupowanie terrorystyczne w Strefie Gazy, odpowiedział na rezolucję:
„Odrzucamy rezolucję przyjętą przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, ponieważ stanowi ona międzynarodowy kuratelę nad Strefą Gazy, co wszystkie komponenty naszego narodu i frakcji odrzucają. Nasz naród ma prawo do oporu wobec [izraelskiej] okupacji wszystkimi legalnymi środkami – prawo to jest gwarantowane przez prawo międzynarodowe, a broń ruchu oporu jest gwarancją tego prawa. Każde przypisanie siłom międzynarodowym zadań obejmujących rozbrojenie ruchu oporu przekształca je z neutralnej strony w uczestnika realizacji agendy okupanta.”
Ostatnia część oświadczenia PIJ to w istocie bezpośrednia groźba ataków terrorystycznych na członków Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych w Strefie Gazy.
Fayez Abu Shamala, propalestyński akademik z Gazy, wyraził się jeszcze bardziej dosadnie w kwestii atakowania sił międzynarodowych:
„Z mojego punktu widzenia, bojownicy palestyńskiego ruchu oporu w Gazie potraktują amerykańskie siły stabilizacyjne tak, jak afgańscy mudżahedini potraktowali siły USA w 2001 roku, jak iraccy powstańcy potraktowali amerykańskich najeźdźców w 2003 roku, i jak ruch oporu potraktował ambasadę USA w Libanie w 1984 roku. Siły stabilizacyjne zostaną zaatakowane przez [palestyńskich] powstańców.”
Palestyńskie ugrupowania terrorystyczne wydają się niestety zdeterminowane, by zniweczyć plan pokojowy Trumpa i doprowadzić do dalszej śmierci i zniszczenia wśród mieszkańców Strefy Gazy.
Link do oryginału: https://www.gatestoneinstitute.org/22067/terrorists-threaten-international-stabilization-force
Gatestone Institute, 20 listopada 2025
Khaled Abu Toameh – urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, arabski dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w “The Jerusalem Post”, “Wall Street Journal”, “Sunday Times”, “U.S. News”, “World Report”, “World Tribune”, “Daily Express” i palestyńskim dzienniku “Al-Fajr”. Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News. (Mieszka w Izraelu.)
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com