Czy Jonathan Pollard jest bohaterem?

Czy Jonathan Pollard jest bohaterem?

Paula R. Stern


Interesujące pytanie…

Spytajcie niektórych Izraelczyków, a oni odpowiedzą, że to bohater. On wiedział, że interesy Izraela były naruszane, bo jego szefowie ukrywali tajne informacje przed Izraelem… Informacje, które miały być udostępniane izraelskiemu sojusznikowi na mocy podpisanych porozumień międzypaństwowych.

Spytajcie wielu Amerykanów, nawet żydowskiego pochodzenia, a ku mojemu smutkowi będą oni rozgłaszać kłamstwa o Pollardzie. “On dopuścił się zdrady i powinien zgnić w piekle”, mówiono mi wiele razy. Jednak jesteście w błędzie, bo on nie został skazany za zdradę.

Nawet nie postawiono mu zarzutów zdrady. Dla przykładu Tokyo Rose (Iva Ikuko Toguri D’Aquino) została skazana za zdradę, a prezydent ułaskawił ją po 28 latach odsiadki (Pollard siedzi już 30 lat, a popełnił przestępstwo za które zwykle dostaje się 2-4 lata pozbawienia wolności).

Mildred Gillars aktywnie pracowała dla Niemców podczas II wojny światowej. Ona została oskarżona o zdradę. Akt oskarżenia miał 8 przypadków, a ona została skazana za jeden. Gillars została skazana na 10-30 lat, a w więzieniu spędziła 12 lat. Została przedterminowo zwolniona.

Moje zdanie? Bohaterowie to ludzie, którzy dokonują niesamowitych rzeczy w niewiarygodnych warunkach. Mam kilku swoich bohaterów, być może nawet jest ich zbyt wielu, żeby ich wszystkich wspomnieć. Zatem oto szybkie spojrzenie na dwóch z nich.

W 1973 roku Awigdor Kalahani odmówił wykonania rozkazu, żeby wycofać kilka swoich pozostałych czołgów przed nadciągającą syryjską armią. On odmówił. Ale nie tylko odmówił. On nagle nie mógł usłyszeć rozkazu. On wiedział, że to jest ostatnia linia obrony ochraniająca dziesiątki tysięcy Izraelczyków w Galilei. Kiedy radio zaczęło trzeszczeć, to on rozkazał swoim nielicznym czołgom ruszyć, a bitwa była już w drodze.


 

Syryjczycy byli zaskoczeni nagłym atakiem, a syryjska armia się zatrzymała. Syryjczycy pomyśleli, że wpadli w wielki batalion izraelskich czołgów kryjących się za następnym pasmem górskim. Cały szmat ziemi od lewa do prawa, zewsząd strzelały izraelskie czołgi. Wyobraźcie sobie jak wiele tych izraelskich czołgów musiało tam być. W rzeczywistości było ich mniej niż 12. Bohater, który na zawsze będzie nim w moich oczach, bez względu na to co zrobił lub czego nie zrobił potem w swoim życiu.

Natan Szaranski – na wieki wieków mój bohater. Od minuty, kiedy zmuszał agentów KGB do wskakiwania i zeskakiwania z pociągów, kiedy oni starali się go śledzić aż do momentu, kiedy sowiecki strażnik powiedział mu, że będzie wolny, a musi już tylko przejść prosto przez zamarznięty most przed nim. Na drugiej stronie mostu czekała [jego żona] Awital, Izrael już był coraz bliżej, a jednak Natan nie chciał do końca przyjmować sowieckich rozkazów. On przeszedł przez ten most, ale nie prosto, tylko zygzakiem. Na zawsze mój bohater.

Ronald Reagan i Natan Szaranski, 1986 rok, fot. wikicommons

Pollard? Nie tak bardzo, szczerze mówiąc. Chciałabym, żeby wrócił do domu, do Izraela, ale on miał wiele opcji, a dokonał złych wyborów. Co należało zrobić już dawno temu, zamiast przekazywać Izraelowi informacje nielegalną drogą, to trzeba było pojechać do Izraela i powiedzieć, że Amerykanie są nieszczerzy. Widziałem raporty, które oni przed wami ukrywają.

On wybrał inną, nieszczerą ścieżkę. Został szpiegiem. Sprawa o którą walczył była szlachetna, ale metoda była zła. Ale on już zapłacił za swoje przestępstwo, nawet bardziej niż na to zasłużył. Ameryka została przyłapana na oszukiwaniu swojego sojusznika… oni powinni okazać przyzwoitość, wypuścić go z więzienia 25 lat temu, pozbawić amerykańskiego obywatelstwa i odstawić na granicę z Meksykiem lub Kanadą. Wtedy Pollard nie zostałby nikim ważnym.

Zamiast tego Ameryka zrobiła z niego kogoś. Oni chcieli, żeby Pollard był ostrzeżeniem dla amerykańskich Żydów – niech Bóg ma was w swojej opiece, jeśli ośmielicie się szpiegować przeciwko Ameryce. Ameryka zrobiła z Pollarda źródło wstydu dla amerykańskich Żydów, zmuszając ich do ustawicznego deklarowania wierności wobec “Goldene Medine” [jid. złote państwo, potoczne określenie na USA wśród Żydów].

“Powinnać przestać o nim pisać. Zawstydzasz amerykańskich Żydów”, jedna osoba napisała do mnie. Nie będę przytaczała mojej odpowiedzi.

Zatem nie, w tej chwili Jonathan Pollard nie jest bohaterem, ale zamęczonym więźniem nieszczerego i niehonorowego rządu. 30 listopada 2015 roku Jonathan Pollard zostanie przedterminowo wypuszczony z więzienia i to wcale nie dlatego, że rząd Obamy chce ugłaskać Izrael w sprawie Iranu. Sprawdźcie papiery więzienne. Wiedzieliśmy, że tak się stanie już dawno, dawno temu. Na długo przed sprawą irańską i na długo przed Obamą.

Jeśli 22 listopada Pollard wyląduje w Izraelu, to będziemy świętować, a potem wrócimy do naszych codziennych spraw wdzięczni, że ten tragiczny i bolesny epizod dobiegł końca.

Dnia 22 listopada i przez kilka następnych dni USA będą miały wybór. Mogą go uwolnić w całości. Nie tylko z więzienia, bo mogą nie pozwolić mu jeszcze przez kilka lat na opuszczanie terytorium USA. Dajcie mu przyjechać do Izraela. Zabierzcie mu amerykańskie obywatelstwo i wsadźcie do samolotu linii El Al. Albo zamienicie go w bohatera.

Jeśli Izrael może znieść masowe [arabskie] demonstracje, które świętują powrót z więzienia dzieciobójcy Samira Kuntara i innych terrorystów, to ja uważam, że Obama będzie mógł znieść kilku Izraelczyków śpiewających z radości. My nie będziemy strzelać na wiwat wraz z powrotem Pollarda, nie będziemy palić amerykańskich flag i wrzeszczeć “śmierć Ameryce”. Po prostu uronimy trochę łez z radości, zaśpiewamy kilka piosenek, a następnego dnia radośnie pójdziemy do pracy. Jeśli Pollard będzie mógł opuścić USA.

Jeśli Pollardowi nie będzie dane wyjechać, to jego historia będzia żyła, będzie podniesiona i będzie opisywana. On stanie się “Więźniem Syjonu” – podobnie jak Szaranski i wielu innych. On będzie tym odważnym pozostawionym samemu sobie, tak jak Kalahani.

Czy Jonathan Pollard jest bohaterem? Cóż, koniec końców decyzja w tej sprawie należy do USA.

Pod koniec listopada będzie on mieszkał w Izraelu albo rzeczywiście zostanie bohaterem. Jeśli zostanie zmuszony do pozostania w Ameryce, to izraelskie władze będą go regularnie odwiedzać, a to będzie nagłaśniane w mediach tutaj i zagranicą. Izraelczycy nadal się będą domagali jego uwolnienia i to bardziej niż kiedyś, bo teraz będą mieli do niego bezpośredni dostęp. Jego wypowiedzi i prośby o powrót do domu będą rezonowały na całym świecie.

To co przez ostatnie 25 lat było okrutne, teraz stanie się nieludzkie. Inni ludzie, których przestępstwa były dużo poważniejsze, mogli wyjechać z USA jeszcze przed końcem 5 lat odsiadki w więzieniu. To już najwyższy czas dla Obamy, żeby był mądry i myślał głową, a nie kierował się tylko nienawiścią.

Amerykanie nie chcą Pollarda, a Pollard nie chce Ameryki. Zabierzcie mu obywatelstwo i zabrońcie ponownego wjazdu. To w zupełności wystarczy. Jeszcze przed 20 listopada radzę amerykańskiemu rządowi, żeby dokładnie zastanowił się co stanie się 22 listopada. Nie powiększajcie swoich minionych błędów przez zamienianie Jonathana Pollarda w bohatera, którym boicie się, że on się stanie.


Paula-R.-Stern-medium

Paula R. Stern jest dyrektorem generalnym w izraelskiej firmie WritePoint Ltd. 
Mieszka w mieście Maale Adumim pod Jerozolimą.
Tłumaczenie dla Erec Israel za zgodą Autorki.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com