Archive | 2018/01/28

świat żyje, jakby nie przyswoił sobie lekcji Auschwitz

świat żyje, jakby nie przyswoił sobie lekcji Auschwitz

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)


Piotr Cywiński. Fot. PAP/J. Bednarczyk

Świat coraz bardziej żyje tak, jakby tragedia Holokaustu i obozów koncentracyjnych niczego go nie nauczyła; pokolenia powojenne nie radzą sobie z doświadczeniem przekazanym im przez świadków – ocenia szef Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński w “Kommiersancie”.

Rosyjski dziennik publikuje w piątkowym wydaniu i na stronie internetowej artykuł Cywińskiego, poświęcony przypadającej 27 stycznia 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

“Wydawało się, że po wojnie świat zostanie przemyślany na nowo. Tragiczna śmierć, którą poniosło tak wielu ludzi, uczyniła tę wojnę absolutnie wyjątkową, niepodobną do żadnej innej. I Auschwitz stało się najbardziej widocznym tego symbolem” – pisze dyrektor Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Jednocześnie jednak – dodaje Cywiński – “nie wystarczyło śmiałości na prawdziwą sprawiedliwość. Spośród mniej więcej 70 tys. esesmanów pracujących w obozach koncentracyjnych i obozach śmierci tylko około 1650 poniosło po wojnie karę. Przy czym w większości przypadków ta kara była dość łagodna – kilka lat więzienia, najczęściej w zawieszeniu”.

Cywiński podkreśla, że obecnie świat nie jest już w stanie skutecznie reagować na nowe przejawy ludobójstwa; w najbiedniejszych rejonach świata szerzy się handel bronią i eksploatacja praktycznie bezpłatnej siły roboczej. “Nasze demokracje doświadczają wzrostu populizmu, egoizmu narodowego i nowych form ekstremistycznego języka wrogości” – ostrzega dyrektor muzeum. Wspomina też o widocznej “remilitaryzacji stosunków między narodami”. Zastanawia się: “Czy tak bardzo zmieniliśmy się w ciągu ostatnich dwóch-trzech pokoleń?”.

W obszernym eseju Cywiński porusza także problemy mechanizmów demokracji i rynku we współczesnych państwach. “Czy jest dopuszczalne, by niedostatek prawdziwych działaczy państwowych doprowadzał do pojawienia się głosów niewystarczająco dojrzałych, by poradzić sobie z własną odpowiedzialnością? Czy tym, co stale dyktuje nam nasz wybór, stały się rezultaty badań opinii społecznej albo memy? Czy naprawdę rynek potrzebuje tylko tych, którzy są przekonani, że należy im się prawo do wygód, ale nie rozumieją, że mają także obowiązki?” – pyta szef muzeum.

Cywiński pyta także: “Czy naprawdę uzasadniona jest obecna proporcja pomiędzy liczbą lekcji matematyki a liczbą (lekcji), na których uczy się etyki, mądrego korzystania z mediów, praw obywatelskich, wiedzy o zagrożeniach społecznych? (…) Czy naprawdę aż w takim stopniu będziemy budować naszą przyszłość na całkach? I dlaczego historia, którą wykładamy, jest taką bezpieczną nauką o przeszłości, a nie porównaniem i przedstawianiem wyraźnych korelacji ze światem obecnym i coraz bardziej niebezpieczną przyszłością?”.

Ocenia, że “nie chcemy odpowiadać na te pytania”, bo “łatwiejsze jest odsunięcie ich, wyśmianie albo zdyskredytowanie”.

“Nasze dzieci, które – jak się wydaje – są wszystkim, o co powinniśmy się martwić, dowiedzą się o ofiarach, szlachetności, odpowiedzialności i ideałach z nowego odcinka +Gwiezdnych Wojen+ a nie od nas i nie z tego, czego są uczone w szkole. Apatia ogarnęła nas nie tylko dlatego, że nie widzimy już wielkiej przyszłości, ale dlatego, że odgrodziliśmy się od obrazów naszej wspólnej i nawet najbliższej przeszłości” – wskazuje Cywiński.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com

 


NAGŁY SPÓR IZRAELSKO-POLSKI. “NAJWAŻNIEJSZE JEST PANOWANIE NAD SŁOWAMI”


NAGŁY SPÓR IZRAELSKO-POLSKI. “NAJWAŻNIEJSZE JEST PANOWANIE NAD SŁOWAMI”

Paweł Jędrzejewski


Paweł Jędrzejewski

W obecnym sporze pomiędzy Izraelem a Polską dotyczącym nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (chodzi o zmiany w artykule 55 ustawy, przewidujące wprowadzenie kar za – między innymi – “przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie“), objawiły się z całą mocą niebezpieczeństwa, jaki czyhają na nas w epoce błyskawicznej komunikacji i mediów społecznościowych. Oczywiście mam na myśli Twitter, z którym – jak widać po wczorajszym dniu 27 stycznia 2018 – trzeba obchodzić się ostrożnie jak z granatem, a nawet bardziej.

Okazuje się, że wystarczy jeden dzień, a nawet kilka godzin i mogą zostać wyrządzone szkody, które trudno będzie naprawić przez bardzo, bardzo długi czas.

Gdy Ja’ir Lapid członek Knessetu, były minister finansów Izraela, być może przyszły premier zamieszcza na Twitterze wpis zawierający takie zdanie:

“Były polskie obozy śmierci i żadne prawo nie może tego nigdy zmienić” (“There were Polish death camps and no law can ever change that.“)

 oraz

 gdy Lahav Harkov – dziennikarka relacjonująca działalność Knessetu dla izraelskiego dziennika “The Jerusalem Post” – powtarza na Twitterze w nieskończoność:

polskie obozy śmierci, polskie obozy śmierci” (“Polish death camps Polish death camps Polish death camps Polish death camps Polish death camps Polish death camps Polish death camps…)

to widać, że już koniec z przyzwoitością, szacunkiem dla prawdy, umiarem, wyczuciem, rozsądkiem, uczciwością, logiką, rzeczową argumentacją i liczeniem się ze słowami.

Tych wpisów nie zamieszczają szaleńcy, tylko ludzie na odpowiedzialnych stanowiskach. Druga możliwość: to są szaleńcy na odpowiedzialnych stanowiskach.

Tak, czy inaczej, jeżeli ludzie sprawujący władzę w Izraelu i w Polsce, czyli OBIE strony tego nagłego konfliktu, który wybuchł obu stronom prosto w twarz cytowanym powyżej błotem, nie odliczą wolno do stu, nie zaczerpną oddechu i nie zaczną teraz rozmawiać spokojnie, mądrze, starając się zrozumieć racje drugiej strony – to nikt na tym nic nie zyska, a wszyscy stracą tak wiele, jak jeszcze nigdy nie stało się to w relacjach pomiędzy tymi dwoma państwami i – co gorsza – społeczeństwami tych państw.

Sytuacja jest groźna.

Najważniejszą sprawą, co udowadniają przytoczone przykłady wypowiedzi na Twitterze, jest panowanie nad słowami.

W mojej opinii, strona izraelska już wypowiedziała w tym sporze za szybko i za wiele słów.

Nim wypowiesz słowo, jesteś jego panem. Gdy je już wypowiesz – ono panuje nad tobą” – czytamy w “Orchot cadikim” – piętnastowiecznej żydowskiej rozprawie o etyce.

Trzymam kciuki za opanowanie i rozsądek obu stron.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com