Archive | 2020/04/07

Izrael: Ortodoksi nadal nie przestrzegają zakazów. Władze odetną kolejne miasta?

Izrael: Ortodoksi nadal nie przestrzegają zakazów. Władze odetną kolejne miasta?

Marta Urzędowska


Policja przerywa protest ortodoksyjnych Żydów w dzielnicy Mea Shearim w Jerozolimie, 30 marca 2020 r. (Fot. Mahmoud Illean / AP Photo)

Najbardziej ortodoksyjni Żydzi w Izraelu zbierają się wciąż na wspólne modły i czytanie Tory, ignorując związane z epidemią obostrzenia.

Dwóch policjantów przebiera się za ultraortodoksyjnych Żydów. Wchodzą do synagogi, w której właśnie zaczynają się zbiorowe modły. Ich koledzy czekają na zewnątrz. Kiedy dostają potwierdzenie, że doszło do nielegalnego zgromadzenia, wkraczają i rozpędzają tłum. Na godzinę – wkrótce rozpędzeni ultraortodoksi wracają na miejsce. Wtedy policja wkracza ponownie, tym razem wlepia nieposłusznym grzywny. Operację izraelskiej policji przeprowadzoną w ostatnich dniach na północy kraju opisuje brytyjski „Guardian”.

Najczęstsi pacjenci szpitali

Opisana operacja to tylko jeden epizod z dłuższej walki, jaką izraelskie władze toczą ze społecznościami ultraortodoksyjnych Żydów, którzy nie chcą się stosować do restrykcji nałożonych w związku z epidemią koronawirusa. Choć w Izraelu potwierdzono już 8,6 tys. przypadków zakażeń, a ponad 50 osób zmarło, w mediach jeszcze kilka dni temu roiło się od informacji o organizowanych przez ortodoksów hucznych weselach i pogrzebach z setkami żałobników.

Władze boją się, że w efekcie w ultraortodoksyjnych społecznościach dojdzie do prawdziwej eksplozji nowych przypadków zakażenia SARS-Cov-2. Już dziś, choć ortodoksi stanowią tylko 12 proc. z 9 mln Izraelczyków, w dużych szpitalach stanowią od 40 do 60 proc. zakażonych pacjentów.

Wielu ultraortodoksów mieszka w biednych, zatłoczonych dzielnicach, a ich rodziny są – w porównaniu z resztą społeczeństwa – duże. W dodatku mają ograniczony dostęp do internetu i mediów społecznościowych, a wielu religijnych przywódców wprost odmawia podporządkowania się restrykcjom, twierdząc, że wspólna modlitwa nie tylko nie zaszkodzi w walce z epidemią, ale może pomóc.

Protest ortodoksyjnych Żydów w Mea Shearim w Jerozolimie z 30 marca 2020 r. zakończył się zamieszkami Fot. Mahmoud Illean / AP Photo

92-letni wpływowy rabin Chaim Kaniewski do niedawna przekonywał, że Żydzi powinni gromadzić się w synagogach, wspólnie się modlić i studiować Torę, która „chroni i ratuje”. Dopiero pod koniec marca odpuścił i wezwał do samodzielnej modlitwy.

Pozostali Izraelczycy są oburzeni zachowaniem ortodoksów znanych jako Haredim, czyli „bojący się Boga”, których prawo nie od dziś traktuje wyjątkowo. Są zwolnieni z obowiązkowej służby wojskowej, a jeśli zajmują się studiami religijnymi, dostają specjalne stypendia.

„Kiedy jakaś społeczność, która uważa swoich przywódców religijnych za nieomylnych, słyszy od nich, że Tora ją uchroni, a instytucje świeckiego prawa to nazizm i antysemityzm, nie czuje żadnej motywacji, by przestrzegać zakazów” – konkluduje „Haarec”, wzywając jednocześnie ultraortodoksyjnych Żydów do noszenia masek w miejscach publicznych.

Część winy po stronie rządu

Najbardziej skrajnym przypadkiem jest Bnei Brak, zamieszkane przez ultraortodoksów miasto niedaleko Tel Awiwu, które w ub. tygodniu zostało odcięte przez policję i wojsko od reszty kraju. Według ekspertów nawet 38 proc. z 200 tys. mieszkańców może być zakażonych.

Mieszkańcy są wypuszczani z Bnei Brak tylko wtedy, gdy muszą pojechać do lekarza albo prawnika. Izraelskie media cytują też anonimowych urzędników resortu zdrowia, którzy przyznają, że rozważane jest odcięcie także innych terenów zamieszkanych przez ortodoksów.

W zamieszkanych przez nich dzielnicach Jerozolimy policja musiała kilka razy interweniować, by rozgonić gromadzących się na modlitwę albo studiowanie Tory ortodoksów. Kilka razy doszło do zamieszek.

Jak opisuje „Guardian”, mnożą się też informacje o łamaniu zasad izolacji w społecznościach ultraortodoksyjnych Żydów w innych krajach, w tym – w Wielkiej Brytanii. Podobno także tam wśród ortodoksów liczba zakażonych jest większa niż reszty społeczeństwa.

– Niektórym rabinom bardzo trudno przychodzi zrozumienie powagi sytuacji. Oni naprawdę wierzą, że studiowanie Tory jest ważniejsze niż wszystko inne – tłumaczy cytowany w „Guardianie” Jehuda Meszi-Zahaw, który w Jerozolimie prowadzi ochotniczą grupę pomagającą lokalnie koordynować walkę z epidemią.

Dodaje, że rząd izraelski też nie jest bez winy – nie stara się docierać do ultraortodoksyjnych Żydów, z których wielu nie korzysta z internetu, telewizji czy radia, a informacje czerpie z rozklejanych w okolicy plakatów. – Rozwieszamy informacje na temat obowiązujących dzisiaj zasad, ale to nie nasz obowiązek, powinno się tym zająć ministerstwo zdrowia – tłumaczy.

Ostrzega, że Izraelczycy są coraz bardziej wrogo nastawieni wobec ortodoksów, w związku z nieprzestrzeganiem przez nich zasad społecznej izolacji. – Nawet w normalnych czasach dyskutuje się o tym problemie, lecz dzisiaj sekularyści mówią wprost: „Zakażacie nas!”. To okropne, na świecie i tak jest już mnóstwo antysemityzmu, a teraz tak postępują sekularyści? – oburza się. – Oczywiście, że część tego, co mówią, jest prawdą, ale nie można oskarżać całej społeczności.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Revising previous guidance, Orthodox groups say no shared Passover seders should take place

Revising previous guidance, Orthodox groups say no shared Passover seders should take place

JOSEFIN DOLSTEN


An Israeli family seen during the Passover seder on the first night of the eight-day holiday, April 10, 2017. (Nati Shohat/Flash 90)

NEW YORK (JTA) — Leading Orthodox Jewish groups have come out firmly against shared Passover meals, two days before the holiday begins and two weeks after the groups left open the possibility of communal seders under narrow circumstances.

“Everyone must plan to celebrate Pesach where they are currently,” reads the guidance issued Monday by a number of groups including the Orthodox Union. “Travel to other cities, or visits with family even within your city, should be cancelled. This applies to the entirety of Pesach.”

That marked a sharp change from the previous guidance, which said that Jews who would otherwise be alone for Passover meals could consider self-quarantining for two weeks before the holiday’s start, then joining a single local family for the festive meal if asymptomatic.

The reversal illuminates just how thoroughly the coronavirus has disrupted planning for Passover, the eight-day holiday that celebrates Jews’ exodus from slavery in ancient Egypt. The holiday begins with festive meals called seders that stretch into the night and are typically celebrated communally. But the pandemic has made that practice perilous, especially as the holiday coincides with a critical period for stopping the disease’s spread.

The new statement, which was signed by leaders of six groups — the Orthodox Union, the Agudath Israel of America, Igud HaRabbanim – Rabbinical Alliance of America, The Lakewood Vaad, National Council of Young Israel, Rabbinical Council of America — acknowledged the changing nature of the situation.

“We note that the situation continues to evolve, and under all circumstances nothing should be done that is not within the current guidance offered by local governments and health departments, as well as within the standards prescribed by communal rabbinic and medical leadership,” it read.

Indeed, public health experts say people should not leave their houses for seder — even if they quarantined for 14 days.

“It’s completely and utterly inappropriate for anyone to get together for Pesach,” said Dr. Joseph Vinetz, a professor of infectious diseases at Yale University. “Especially because certainly in New Rochelle and elsewhere it’s been the observant Jewish community doing its normal activity that seems to be the seed for spreading this throughout New York. The answer is absolutely not, no exceptions.”

Vinetz added that a two-week quarantine does not guarantee someone cannot transmit the virus.

“People have been shown to sometimes even be infectious for more than 14 days after exposure,” he said.

Members of the media wear protective masks film outside the Young Israel of New Rochelle, a suburban New York town at the center of a coronavirus outbreak in Westchester County, March 10, 2020. (Timothy A. Clary/AFP via Getty Images)

Caroline Morganti had the two-week time horizon in mind when she first started making her Passover plans. As soon as the coronavirus started spreading widely in the United States last month, the 25-year-old software engineer figured her seder dinners wouldn’t be the typical social gathering.

But until recently, Morganti, who lives alone, had considered going to a family close to her home in the Washington Heights neighborhood of Manhattan. To make that happen, she knew, she would have to isolate completely in her apartment for two weeks before the first night of the holiday.

Morganti ultimately set the idea aside. There were technical challenges: She couldn’t figure out how to gather food for both a two-week quarantine before the holiday, to ensure that she would not bring the virus to her hosts, and for the specialized diet that is required once Passover begins.

But perhaps more significantly, as more became known about the coronavirus, she decided she couldn’t accept even the limited risk of attending someone else’s seder.

“For a lot of people it’s very hard emotionally to think about spending Pesach, especially the seder alone, but I do think it’s still a risk,” Morganti said.

Even while the Orthodox groups’ guidance left open the possibility of some people joining others’ seders, many religious leaders had advised against the practice.

letter signed by 10 Orthodox rabbis in Dallas says people should not be hosting seders for anyone not living in their house and goes as far as to say that those who pray together with other families, even if they adhere to social distancing, “will not be welcome in our shuls once we return to them, may it be soon.”

Forty-three Orthodox rabbis in the greater Washington, D.C., area signed a letter saying no one should have a seder with someone who does not live in their house, while a letter signed by four rabbis in Lakewood, New Jersey, urged community members to stay home.

The Agudath Israel of America, one of the signatories on the original statement, released a video last week that urged people to celebrate Passover at home.

Israel went the farthest of all on Monday night, issuing a lockdown order for the entire country that makes leaving one’s home on the first night of Passover a criminal offense.

For Orthodox Jews in America, not being able to join a seder means three days of solitude. They do not turn on and off electricity, cook or use their phones for the first and last two days of the Passover holiday. This year, the holiday starts just two days before Shabbat, which means that those prohibitions are extended for another day without break. (In Israel, the holiday and Shabbat are separated by a day when normal activity is permitted.)

A Yeshiva University student wears a face mask on the grounds of the university in New York City, on March 4, 2020. (David Dee Delgado/Getty Images)

For Elliot, another Washington Heights resident who asked to be identified only by his first name because he was concerned about how his plans would be perceived, spending his seder alone “was out of the question.”

The 24-year-old Orthodox Jew was initially supposed to travel to see his 62-year-old mother in Maryland but did not want to put her at risk. Instead he opted instead to visit his sister and her family in Tennessee. He arrived two weeks before Passover and is spending that time socially distancing from the family so they can be together for the seders.

“I feel like the psychological impact also needs to be taken into account,” he said. “Not just people who have clinical depression, but just in general it can be very hard for people to be on their own.”

Some Orthodox authorities have acknowledged that concern, instructing followers to use the phone if they believe their life is imperiled by prolonged isolation.

Stephen Buka, a professor of epidemiology at Brown University, said someone visiting family for a seder “would be incurring some risk” of contracting the coronavirus and should self-quarantine for another two weeks after attending the seder to ensure they do not subsequently spread the disease further.

Morganti said she understood why the Orthodox authorities sought to create a path for people who live alone, even though public health concerns ultimately made that path unadvisable.

“I realize that they were doing this because it’s minimizing the risk while still trying to balance people’s desire for community or need for community,” she said. “But it is still a risk.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Greek activist who tore swastika off the Acropolis in WW2 dies aged 97

Greek activist who tore swastika off the Acropolis in WW2 dies aged 97

REUTERS


Greek Prime Minister Kyriakos Mitsotakis led tributes to Manolis Glezos, calling him a “lionheart” and “the sweetest man.”

Famous composer Mikis Theodorakis (R) and veteran leftist politician Manolis Glezos watch a parliament session prior to a vote for a new austerity deal in Athens February 12, 2012. /  (photo credit: JOHN KOLESIDIS/REUTERS)

Manolis Glezos, a prominent Greek whose act of defiance against Nazi occupation during World War Two was a rallying cry for the country’s resistance movement, died on Monday, authorities said. He was 97.

Revered across Greece’s political spectrum, Glezos was most famous for scaling the steep walls of the Acropolis with a friend in 1941 to take down the swastika and replace it with the Greek flag.

It was the first visible act of resistance against the Nazis, who occupied Greece between 1941 and 1944. He was sentenced to death in absentia.
Glezos died of heart failure at a central Athens hospital, where he was admitted on March 18.

Greek Prime Minister Kyriakos Mitsotakis led tributes to Glezos, calling him a “lionheart” and “the sweetest man.”
“The death of Manolis Glezos leaves Greeks poorer, but the legacy of his life leaves Greece richer,” he said in a statement.

“His example, that of a true patriot and fighter, is a guiding light for us all. And it gives us the strength to unite to overcome difficulties, like those we are experiencing today,” Mitsotakis said, referring to the coronavirus crisis.

Former left-wing Prime Minister Alexis Tsipras said: “He will live on through eternity as the symbol of a fighter who knew how to sacrifice himself for his fellow man.”

With his white mane of hair and thick moustache, Glezos was a recognizable fixture in leftist politics.

In his late eighties, he braved police teargas at protest rallies against tough cuts imposed in exchange for international bailouts that kept the Greek economy afloat between 2010 and 2015.

A member of the Socialist PASOK Party which he represented in the European Parliament, Glezos gradually migrated further to the political left.
At the age of 91, in 2014, he became a member of the European Parliament representing Syriza, the left-wing party which came to power in 2015. He resigned a year later.

Asked what had kept him at the forefront of politics for so long, Glezos told Reuters in 2012 that it was the memories of dead comrades.

“Before every battle, every protest, we told each other: ‘If you live, don’t forget me’. I am paying a debt to those I lost during those difficult years. My only regret is that I haven’t done more.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com