Archive | 2015/12/28

Popieram Palestyńczyków więc popieram Izrael

Popieram Palestyńczyków więc popieram Izrael

Fred Maroun
Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski


W Londynie 28 osób (nie 280 czy 28 tysięcy, 28 osób!)
demonstrowało na rzecz autentycznego  pokoju.

W Londynie 28 osób (nie 280 czy 28 tysięcy, 28 osób!) demonstrowało na rzecz autentycznego  pokoju.Jako Arab popierający Izrael często jestem oskarżany o brak solidarności z moimi palestyńskimi braćmi i siostrami. Odpowiadam, że popieram Palestyńczyków i robię to właśnie popierając Izrael.

Potępiałem Arabów za odrzucenie planu Organizacji Narodów Zjednoczonych podziału Palestyny z 1947 roku, który Żydzi zaakceptowali i który dałby Palestyńczykom państwo już w 1948 roku. Tak zwani “pro-palestyńscy” aktywiści znajdują wymówki dla tego niewybaczalnego arabskiego błędu, odmawiając zaakceptowania, że był on spowodowany wyłącznie antysemityzmem.

Potępiałem Arabów za to, że nie ustanowili palestyńskiego państwa między rokiem 1948 a 1967, kiedy na Zachodnim Brzegu i w Gazie nie było izraelskiej obecności. Tak zwani „pro-palestyńscy” aktywiści przymykają oczy na fakt spowodowany odmową zaakceptowania przez Arabów ich klęski w wojnie 1948 roku i uznaniem, że Palestyńczycy nie potrzebują swojego państwa.

Potępiałem arabską agresję, która spowodowała wojnę sześciodniową w 1967 roku i pozwoliła Izraelowi na zajęcie Zachodniego Brzegu i Gazy. Tak zwani „pro-palestyńscy” aktywiści potępiają izraelską okupację Zachodniego Brzegu i blokadę Gazy, ale irracjonalnie odmawiają potępienia arabskiego antysemickiego obłędu, który do tego doprowadził.

Potępiałem kraje arabskie za trzymanie Palestyńczyków w obozach i ograniczanie ich praw ludzkich jak dotąd przez prawie siedemdziesiąt lat. Palestyńczycy nadal używani są jako pionki w grze przez arabskie rządy, ale tak zwani “pro-palestyńscy” aktywiści zachęcają do instrumentalnego traktowania Palestyńczyków.

Potępiałem terroryzm taki jak np. Hamasu, który prowokuje kontruderzenia ze strony Izraela powodując destrukcję i śmierć Palestyńczyków i który powoduje, że Izraelczycy mają powody do obawiania się palestyńskiej państwowości. Przemoc terrorystów, która jest albo popierana, albo ignorowana przez “pro-palestyńskich” aktywistów, jest nie tylko niemoralna, ale również nieskuteczna i przynosi skutki odwrotne od zamierzonych.

Potępiałem palestyńskiego przywódcę, który systematycznie kłamie, uparcie odmawia rozmowy o pokoju z Izraelem i wręcz podżega do przemocy. Głupio domaga się zamrożenia budowy osiedli, kiedy jest oczywiste, że brak pokojowego porozumienia prowadzi do budowy dalszych osiedli. Tak zwani „pro-palestyńscy” aktywiści przedstawiają Abbasa jako umiarkowanego, który pragnie tylko pokoju.

Tak zwani “pro-palestyńscy” aktywiści twierdzą, że chcą zakończenia izraelskiej okupacji i utworzenia palestyńskiego państwa, ale pracują niezmordowanie, żeby uniemożliwić realizację tego celu i ich wysiłki są skuteczne. Z każdym dniem możliwość powstania palestyńskiego państwa jest bardziej odległa. Zaślepia ich nienawiść do żydowskiego państwa, popychając do absurdalnej taktyki.

Oczekują, że będę okazywał moje poparcie dla Palestyńczyków angażując się w retorykę pełną nienawiści do Izraela. Oczekują, że potępię Izrael jako państwo apartheidu i będę oskarżał Izrael, że jest przeciwny pokojowi i powstaniu palestyńskiego państwa. Nie zrobię tego, ponieważ te twierdzenia są kłamstwem. Izrael jest kwitnącą demokracją zarówno dla Żydów, jak i Arabów, i był gotowy do pokoju od chwili zdobycia niepodległości w 1948 roku. Na te wysiłki na rzecz pokoju reagowano przemocą i nienawiścią. Powinien być podziwiany i wspierany, a nie demonizowany i nie zamierzam być uczestnikiem tej demonizacji.

Jako Arab dumnie popieram Izrael i wierzę, że popieranie Izraela jest obowiązkiem każdego uczciwego człowieka. Mam ogromny szacunek dla żydowskiej kultury i wierzę w prawo Żydów do swojego żydowskiego państwa, w którym byli obecni dłużej niż jakakolwiek inna grupa ludzi. Popieram również ideę demokratycznego i pokojowego państwa Palestyńczyków.

Nie tylko nie ma żadnej sprzeczności między tymi dwoma celami, ale podobnie jak wierzę, że Izrael odniósłby korzyści z istnienia pokojowego palestyńskiego państwa (patrz “The one-state delusion”), wiem, że powstanie takiego państwa zależy od pełnej akceptacji żydowskiego państwa.

Niektórzy Arabowie, a nawet niektórzy Palestyńczycy rozumieją to. Palestyński działacz na rzecz praw człowieka, Bassem Eid pisał:

“Niezależnie od tego, co sobie myślimy, Izrael tu pozostanie. Co więcej, ma prawo do istnienia. Jest to naród Żydów, ale również naród Arabów izraelskich, którzy mają lepsze życie niż Arabowie w jakimkolwiek arabskim kraju. Musimy zaakceptować te fakty i patrzeć do przodu. Antysemityzm głoszony przez Hamas, Fatah i ruch BDS nie jest rzeczą dobrą dla nas, Palestyńczyków.”

Niestety, Arabów takich jak Eid jest niewielu.

Palestyńskie zbiry, które obecnie angażują się w zamachy na Żydów, nie budują palestyńskiego państwa. Są produktem palestyńskiej kultury nienawiści i ich działania tę kulturę nienawiści jeszcze bardziej utrwalają, ponownie oddalając marzenie o palestyńskim państwie.

Do osiągnięcia pokoju, godności i własnego państwa dla Palestyńczyków prowadzi tylko jedna droga, potępienia terroryzmu i uczciwego poparcia Izraela.


Fred Maroun

Pochodzący z Libanu Kanadyjczyk. Wyemigrował do Kanady w 1984 roku, po 10 latach wojny domowej. Jest działaczem na rzecz liberalizacji społeczeństw Bliskiego Wschodu. Prowadzi stronę internetową fredmaroun.blogspot.com


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Call for inquiry into treatment of Holocaust survivors in The Hague

Call for inquiry into treatment of Holocaust survivors in The Hague

Tuesday 22 December 2015


Davidster (star of David) monument in The Hague
Davidster (star of David) monument in The Hague

Concentration camp survivors are calling for The Hague’s city council to compensate Holocaust victims whose property was expropriated during World War II.

Eddy Boas, who was deported to Bergen-Belsen as a toddler, told Omroep West his family were shunned by the authorities when they tried to return to their house in Kraijenhoffstraat. They later emigrated to Australia.

‘My parents knocked on the door of our house, but other people opened. They told my parents to get lost. The police and the municipality did nothing.’

The organisation Stichting Joods Erfgoed Den Haag has asked for the civic authorities to investigate the fate of the city’s Holocaust survivors, after Amsterdam’s city council agreed earlier this year to repay municipal taxes imposed on Jews who returned home after the war.

Occupation

During the German occupation the government repossessed Jewish-owned homes and either reclassified the owners as tenants or evicted them. In The Hague many of the homes were bought for the municipality on the initiative of the city’s national socialist mayor, Harmen Westra.

Boas said his father was ordered to pay back taxes to the municipality after the war to cover the period that his family spent in Bergen-Belsen. ‘It is a scandal that this happened,’ he said. ‘The municipality of The Hague made big mistakes and the Dutch state should be held accountable.’

A spokesman for the city council said mayor Jozias van Aartsen intended to hold an inquiry into restitution for The Hague’s Jews as soon as possible.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


France opens access to Nazi collaboration-era archives

France opens access to Nazi collaboration-era archives

AFP


Police and legal documents from Vichy regime available to be ‘freely consulted’ by the civil service, citizens and researchers

A man walks in a section of the 68 miles of shelving of TV and radio recordings of the French National Audiovisual Institute (INA) at the INA's central archive conservation in Saint Remy L'Honore, December 16, 2015. (AFP/Patrick Kovarik)

A man walks in a section of the 68 miles of shelving of TV and radio recordings of the French National Audiovisual Institute (INA) at the INA’s central archive conservation in Saint Remy L’Honore, December 16, 2015. (AFP/Patrick Kovarik)

France will throw open access to police and legal archives drawn from one of the country’s darkest hours, when the Vichy regime collaborated with Nazi occupiers during World War II, authorities said Sunday.

Starting Monday the archives can be “freely consulted” by the civil service, citizens and researchers “subject to the declassification of documents covered by national defense secrecy rules,” according to a decree.

The Vichy regime, led by World War I hero Philippe Petain, collaborated with the invading German army from 1940-1944.

France has a painful relationship with this portion of its past, when the government helped the Nazis deport 76,000 Jews from its territory during the war.

The archives include documents from the foreign, justice and interior ministries as well as from France’s provisional government after liberation.

Documents dating from as late as December 31, 1960 are also covered by the new rule, as long as the files relate to matters that happened between September 1939 and May 1945.

Under the new rules, documents related to the prosecution of war criminals in France, Germany and Austria as well as cases taken before military and maritime tribunals.

It will be up to top defense and security heads to decide whether classified documents in the archive will be made public.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com