Archive | April 2025

US, Iran to Hold Nuclear Talks in Oman on Saturday

US, Iran to Hold Nuclear Talks in Oman on Saturday

Ailin Vilches Arguello


The Iranian and US flags are seen printed on paper in this illustration taken Jan. 27, 2022. Photo: REUTERS/Dado Ruvic

The US and Iran have confirmed they will hold high-level nuclear negotiations this weekend, as Washington continues to pressure Tehran to strike a deal amid escalating regional tensions.

“Iran and the United States will meet in Oman on Saturday for indirect high-level talks,” Iranian Foreign Minister Abbas Araghchi said on Tuesday in a social media post.

“It is as much an opportunity as it is a test,” Araghchi wrote on X. “The ball is in America’s court.” 

On Monday, US President Donald Trump announced that both countries are trying to negotiate a deal, with talks set to take place in Oman’s capital, Muscat.

“We’re having direct talks with Iran, and they’ve started,” Trump told reporters while meeting with Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu at the White House. “There’s a major meeting going on between us and Iran that will take place on Saturday, and it will be top level.”

US and Iranian officials have put out contradictory statements about whether the talks will be direct or indirect, the latter of which would involve Omani mediators passing messages between the sides.

“I think everybody agrees that doing a deal would be preferable,” Trump said in the Oval Office on Monday. “Iran cannot have a nuclear weapon.”

He added, “If it can be done diplomatically in a full way, the way it was done in Libya, I think that would be a good thing. … Hopefully, those talks will be successful.”

According to Iranian state media, the negotiations will be led by Araghchi and US presidential envoy Steve Witkoff, with Oman’s Foreign Minister, Badr Albusaidi, serving as a mediator, as the country has long been a channel for communication between the two adversaries.

Tehran has previously said that the country’s missile program would be off limits in any nuclear discussions.

Last week, Trump threatened to bomb Iran and impose secondary tariffs if Tehran does not reach an agreement with Washington to curb its nuclear program.

In response to the White House’s military threats, Iran issued notices to Iraq, Kuwait, the United Arab Emirates, Qatar, Turkey, and Bahrain, warning that any support for a US attack on Iran — including the use of their airspace or territory by American forces — would be considered an act of hostility.

During his first term, Trump withdrew the US from a 2015 nuclear deal — known formally as the Joint Comprehensive Plan of Action (JCPOA) — between Iran and several world powers, which had imposed temporary limits on Tehran’s nuclear activities in exchange for sanctions relief.

Addressing Washington’s military threats, Araghchi said last week that Iran has always complied with the nuclear deal and never sought to develop nuclear weapons, stressing that military action against the country is not a viable option.

“10 years after signing the JCPOA — and 7 years after the US unilaterally walked away from it — there is not ONE SHRED OF PROOF that Iran has violated this commitment,” Araghchi wrote in a post on X. “Diplomatic engagement worked in the past and can still work. BUT, it should be clear to all that there is — by definition — no such thing as a ‘military option’ let alone a ‘military solution.’” 

At the White House on Monday, Netanyahu said that the US and Israel are “united in the goal that Iran does not ever get nuclear weapons.”

“If it can be done diplomatically in a full way, the way that it was done in Libya, I think that would be a good thing,” the Israeli top official said. “But whatever happens, we have to make sure that Iran does not have nuclear weapons.”

He explained that the Libyan style would involve the US intervening in Iran, overseeing the destruction of Iran’s nuclear installations and the dismantling of equipment. However, Netanyahu also mentioned that military action was discussed as a secondary option if diplomacy fails.

“The second possibility, that will not be, is that they drag out the talks and then there is the military option,” he said in a statement after his meeting with Trump. “Everyone understands this. We spoke about this at length.”

Even though Tehran has denied wanting to develop a nuclear weapon, the UN’s nuclear watchdog, the International Atomic Energy Agency (IAEA), has warned that Iran is “dramatically” accelerating uranium enrichment to up to 60 percent purity, close to the roughly 90 percent weapons-grade level and enough to build six nuclear bombs.

Tehran has repeatedly claimed that its nuclear program is for civilian purposes rather than weapon development.

However, Western states have said there is no “credible civilian justification” for the country’s recent nuclear activity, arguing it “gives Iran the capability to rapidly produce sufficient fissile material for multiple nuclear weapons.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Trump na wspólnej konferencji z Netanjahu zapowiada rozmowy z Iranem

7.04.2025, Waszyngton, Donald Trum i Benjamin Netanjahu


Trump na wspólnej konferencji z Netanjahu zapowiada rozmowy z Iranem

Agnieszka Kwiatkowska


Zakończenie tych rozmów sukcesem leży w interesie Iranu – powiedział prezydent USA. Z kolei premier Izraela zapowiedział nowe porozumienie w sprawie Strefy Gazy, które pozwoli uwolnić zakładników z rąk Hamasu.

– Prowadzimy bezpośrednie rozmowy z Iranem. To się zacznie w sobotę. Mamy bardzo duże spotkanie i zobaczymy, co się wydarzy – zapowiedział prezydent Donald Trump podczas spotkania z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu, który przyjechał z wizytą do Białego Domu. 

Nawiązując do ewentualnego użycia siły, Trump stwierdził, że w interesie Iranu jest, by tego uniknąć. – Więc zobaczymy, czy możemy tego uniknąć, ale jesteśmy na bardzo niebezpiecznym terytorium. I mam nadzieję, że te rozmowy zakończą się sukcesem. I myślę, że byłoby w najlepszym interesie Iranu, gdyby zakończyły się sukcesem – podkreślił. 

Iran wcześniej odrzucił ofertę Trumpa dotyczącą bezpośrednich negocjacji w sprawie swojego programu nuklearnego, oferując zamiast tego pośrednie rozmowy. Oferta Trumpa, którą wysłał do irańskiego przywódcy Ajatollaha Alego Chameneiego w marcu, zawierała propozycje negocjacji w sprawie nowego porozumienia nuklearnego, z dwumiesięcznym ultimatum na osiągnięcie porozumienia.

Trump w poniedziałek wyraził optymizm, że rozmowy zakończą się sukcesem i przekonają Iran do zaniechania programu nuklearnego. Prezydent USA stwierdził, że jeśli rozmowy nie zakończą się sukcesem, “będzie to bardzo zły dzień dla Iranu”.

Netanjahu zapowiada nowe porozumienie w sprawie Gazy

Podczas tej samej konferencji prasowej w Białym Domu premier Izraela stwierdził, że wspólnie z USA pracuje nad nowym porozumieniem w sprawie Strefy Gazy, które pozwoliłoby uwolnić wszystkich zakładników. 

Zaznaczył również, że mieszkańcy Strefy Gazy powinni móc opuścić to terytorium, jeżeli wyrażą taką wolę. Zarówno Trump, jak i Netanjahu zapewnili, że robią wszystko, by uwolnić zakładników pozostających w niewoli Hamasu i innych palestyńskich organizacji terrorystycznych.

– Dobrze byłoby, gdyby siły pokojowe, takie jak Stany Zjednoczone, kontrolowały i posiadały Strefę Gazy – stwierdził  Trump. – Jeśli weźmiesz ludzi, Palestyńczyków, i przeniesiesz ich do różnych krajów – a jest wiele krajów, które to zrobią – naprawdę masz strefę wolności – stwierdził prezydent USA.

Netanjahu odniósł się również do ceł, które Trump nałożył na kilkadziesiąt państw świata. – Izrael bardzo szybko zlikwiduje deficyt handlowy z USA i niepotrzebne bariery handlowe, stając się wzorem wolnego handlu dla świata – ogłosił Netanjahu. 

Premier Izraela jest pierwszym zagranicznym przywódcą, który osobiście spotkał się z Trumpem po nałożeniu ceł. Towary z Izraela zostały objęte 17-proc. stawką, mimo że dzień przed ich ogłoszeniem rząd w Jerozolimie zniósł wszystkie nieliczne, pozostające jeszcze w mocy cła importowe na amerykańskie towary.

Stany Zjednoczone są największym partnerem handlowym Izraela. Według statystyk amerykańskiego rządu w 2024 r. izraelski eksport do USA osiągnął wartość ponad 22 mld dol., a import ze Stanów Zjednoczonych – blisko 15 mld dol. Deficyt USA w handlu z Izraelem wynosi więc ok. 7 mld dol.

Siedzący obok Netanjahu Trump nie odpowiedział jednoznacznie, czy obniży cła nałożone na Izrael. – Nie zapominajcie, że bardzo pomagamy Izraelowi. Wiecie, dajemy Izraelowi 4 miliardy dolarów rocznie. To dużo. Dajemy Izraelowi miliardy dolarów rocznie. Miliardy. To jedna z najwyższych kwot, a dajemy pieniądze wielu krajom  stwierdził prezydent USA. 


Red. Katarzyna Ozga


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


A University of Florida Teacher Promotes Hatred for Israel; Will the State Act?

A University of Florida Teacher Promotes Hatred for Israel; Will the State Act?

Molly Seghi


The University of Florida campus. Photo: Wiki Commons.

Despite the University of Florida (UF)’s strong administrative support for Zionist students post-Oct. 7, the concerns highlighted in a recent American Jewish Committee (AJC) report — finding that nearly one-third of American Jewish college students have encountered faculty-promoted antisemitism — remain relevant on campus.

Malini Johar Schueller, a professor in UF’s English department, is the faculty adviser for the school’s chapters of Students for Justice in Palestine (SJP) and, more recently, Jewish Voice for Peace (JVP). Schueller regularly uses her academic position to spread her anti-Israel ideology, fostering and fueling a hostile atmosphere on campus.

Schueller is listed as the #1395 endorser of the US Campaign for the Academic and Cultural Boycott of Israel Organizing Collective and the #2259 signer of the only publicly-made signed statement of the Scholars Against the War on Palestine. She is also a member of Faculty & Staff for Justice in Palestine at UF.

A little over a month after the Oct. 7 massacre carried out by Palestinian terrorists, Schueller changed her cover photo on Facebook from a photo of her and her husband to the Palestinian flag. In December 2023, she shared a photo of a bus advertisement originally posted by Refaat Alareer in 2021 reading “NORMAL PEOPLE BOYCOTT ISRAEL.” The caption claimed that “you do not have to be a Muslim or Arab to support Palestine, you just need not be an asshole,” to which she responded, “So true.”

A few months later, Schueller shared sentiments amidst the rise of encampments that swept the nation in late April 2024, hoping that UF faculty would follow in the footsteps of NYU faculty who “protected” protesters from arrest threats.

Schueller’s activism escalated beyond merely pro-Palestinian or anti-Israel sentiments and made statements supporting Palestinian “resistance” — a term that has been often used by Palestinians themselves to justify violence against Israelis and Jews.

For example, on the anniversary of the Oct. 7 massacre, Schueller proclaimed: “Resistance is justified when people are occupied,” a commonly used chant to excuse violence against Israelis and Jews, according to CAMERA’s Dictionary of Hamas Supporters’ Chants and Slogans.

Schueller’s Orlando Sentinel piece, “False anti-Semitism charges blind us to real bigotry,” accuses Israel of being a settler-colonial and apartheid state, claims disputed by groups like the Anti-Defamation League and American Jewish Committee — as well as by many non-Jewish organizations and scholars. She further asserts that accusations of antisemitism wrongly portray all Jews as monolithic supporters of Israel, but a Pew Research Center report contradicts her claim, showing that most Jewish people oppose BDS, highlighting her tendency to amplify minority viewpoints at the expense of the majority.

As an educator, Schueller is positioned to teach the next generation of leaders, yet she openly boasts of using her academic position to advance her unacademic activism. Her teaching methods are outlined in her 2024 research article titled “Teaching Palestine: Challenges of Identification and Alliance.” In it, she advocates for an “activist reading” of Palestinian literature. She pushes students to see Palestinians through a “radical alterity” framework. She also uses and cites the work of authors, such as Susan Abulhawa, who reject the Jewish indigenous connection to the land of Israel and laud Hamas’s Oct. 7 massacre.

Schueller’s courses include Introduction to Postcolonial Theory and Comparative Settler Colonialisms. Required readings are heavily one-sided, relying on activists and ideologues such as Frantz Fanon, Edward Said, and Abuhawa. Among the other readings is a text by Ghassan Kanafani, a former senior member of the US-designated Popular Front for Liberation of Palestine.

The student groups she advises, UF Students for Justice in Palestine (SJP) and Jewish Voice for Peace (JVP), champion the same anti-Zionist rhetoric she promotes.

UF SJP, for example, regularly posts similarly ideological messaging that crosses into antisemitic conspiracy theorizing, such as depicting “Zionist colonialism” as a profit-making conspiracy. They have erected displays repeating the antisemitic “Zionism is racism” canard, famously rejected by the United States and rescinded by the United Nations. UF SJP is intolerant of opposing viewpoints and has led harassment campaigns to shut down events featuring Israeli speakers.

Both the state government and university administration have been steadfast on their policies defending Jewish students and academic freedom. And as the Fall 2024 semester approached, Ray Rodrigues, the chancellor of the state university system, directed a state-mandated course syllabi evaluation for courses related to antisemitism for Florida’s 12 public universities.

But courses like Schueller’s fell through the cracks because they lacked specified keywords.

UF must take decisive action to continue to protect academic integrity and ensure that its classrooms remain spaces for genuine intellectual inquiry, not platforms for political indoctrination. Schueller’s teaching and activism may have violated UF’s Academic Freedom and Responsibility regulation. The university must conduct a thorough review of her course materials to ensure academia is disparate from activism. By demanding transparency, upholding academic standards, and rejecting the misuse of university resources for activism, UF can reaffirm its commitment to fostering a campus where all students can engage in open, respectful discourse without fear of discrimination.


Molly Seghi is a sophomore journalism student at the University of Florida. She is also the 2024-2025 CAMERA on Campus fellow.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Wojna socjalizmu z Żydami – od Marksa do dzisiaj


Wojna socjalizmu z Żydami – od Marksa do dzisiaj

Elder of Ziyon
Tłumaczenie:
Małgorzata Koraszewska


(Jest to kontynuacja mojego cyklu na temat supersesjonizmu jako cechy definiującej  antysemityzm.)

Karol Marks w pracy W kwestii żydowskiej (1843) bardzo jasno wyraził antysemityzm, w takich fragmentach jak „Jaki jest świecki kult Żyda? Handlarz. Jaki jest jego świecki Bóg? Pieniądz”. Ale esej pokazuje również jego pragnienie oczyszczenia świata z narodu żydowskiego jako narodu i żydowskich idei, mówiąc: „W ostatecznej analizie emancypacja Żydów jest emancypacją ludzkości od judaizmu”.

Marks nie był po prostu antysemitą – uważał Żydów i judaizm za bezpośrednie obalenie swoich teorii, zagrożenie dla całego swojego światopoglądu.

W artykule The Russian Loan w „New York Daily Tribune” z 4 stycznia 1856 r. pisze: „Ale tylko dlatego, że Żydzi są tak silni, nadeszła pora celowego demaskowania i stygmatyzowania ich organizacji”. Chciał wziąć na cel Żydów, ponieważ Żydzi – nie tylko żydowscy bankierzy, ale Żydzi – stanowili zagrożenie dla całego jego światopoglądu.

Jednak Marks doskonale wiedział, że Żydzi nie urodzili się burżuazją. Żydowscy bankierzy, których nienawidził, zaczynali jako robotnicy i drobni przedsiębiorcy w najlepszym razie, i sami ciężko pracowali, by zostać bankierami. W teorii marksistowskiej mobilność klasowa była rzadka, a robotnicy w kapitalizmie mogli jedynie aspirować do stania się „drobną burżuazją” jak sklepikarze. Żydowski sukces, który Marks atakuje w tym artykule, podważa sam rdzeń jego teorii.

To nie jest jedyny sposób, w jaki judaizm stanowi bezpośrednie wyzwanie dla zasad marksistowskich. Według Marksa moralność jest kształtowana wyłącznie przez systemy ekonomiczne, podczas gdy dla judaizmu moralność jest niezależna od klasy lub materializmu. Według Marksa jednostki są kształtowane przez swoją klasę i warunki ekonomiczne i nie mają prawdziwie wolnej woli; dla judaizmu wolna wola jest podstawą. Według Marksa wszyscy ludzie są definiowani przez swoją klasę – proletariat lub burżuazję; europejscy Żydzi nie tylko wykroczyli poza to uproszczone szufladkowanie, ale judaizm koncentruje się zarówno na wyżynach, jakie Żydzi mogą osiągnąć jako jednostki, jak i jako Naród Wybrany, przy czym klasowa przynależność jednostek jest całkowicie nieistotna.

To jest początek socjalistycznego supersesjonizmu, ale to nie jest cała historia. Marksistowska i socjalistyczna nienawiść rozszerzyła się na syjonizm i Izrael.

Nowopowstały Izrael był silnie socjalistyczny. Partia Pracy dominowała politykę, a programy socjalne były (i są) ważną częścią struktury życia Izraela. Związek Radziecki uznał Izrael wkrótce po tym, jak ogłosił on niepodległość, mając nadzieję, że stanie się radzieckim satelitą. Izrael pokazał swoje poparcie dla Zachodu w 1949 r., z rosnącymi powiązaniami z USA pod rządami Trumana, co wywołało sowiecką negatywną reakcję i wkrótce ZSRR stał się najzacieklejszym wrogiem syjonizmu.

Jednym ze sposobów, w jaki sukces Izraela był najbardziej bolesny, było to, że był miejscem prawdopodobnie najbardziej udanego eksperymentu socjalistycznego w historii: systemu kibuców. Te wspólne gospodarstwa wkrótce produkowały 40% izraelskiej produkcji rolnej i były ekonomicznie opłacalne w latach 40. i 50. XX wieku. Porównajmy to z radzieckimi eksperymentami kolektywizacji gospodarstw rolnych w latach 30., które zakończyły się ogromną porażką i były przyczyną głodu, który zabił miliony ludzi.

To było coś więcej niż tylko zazdrość o socjalistyczny sukces Izraela. Cały powód, dla którego kibuce działały, polegał na tym, że przyciągały Żydów, którzy byli nie tylko entuzjastycznymi socjalistami, ale także entuzjastycznymi syjonistami. Nie pracowali dla abstrakcyjnego proletariatu; pracowali dla swoich kibuców, dla swoich rodzin, dla Izraela. Pracowali razem, ponieważ wszyscy Żydzi pochodzili z tego samego plemienia, ich współpracownicy byli naprawdę ich braćmi, a nie tylko towarzyszami. To żydowski partykularyzm sprawił, że kibuce działały, podczas gdy przymusowa kolektywizacja zawiodła w Związku Radzieckim i wszędzie indziej. Duma z bycia częścią narodu żydowskiego motywowała kibucników do ciężkiej pracy; system radziecki motywował lenistwo. Jak głosił dowcip z lat 70., nie kupuj radzieckiego samochodu Łada wyprodukowanego w poniedziałek lub piątek, ponieważ pracownicy byli albo na kacu, albo nie mogli się doczekać, żeby się napić – tak czy inaczej, niska jakość towarów wytwarzanych przez scentralizowaną gospodarkę stanowiła ostry kontrast z izraelskimi socjalistycznymi pracownikami, którzy byli dumni ze swojej pracy.

Zarówno Sowieci, jak i syjoniści tworzyli plakaty propagandowe przedstawiające uśmiechnięte kobiety pracujące na farmach. Tylko te izraelskie odzwierciedlały rzeczywistość.

Radziecka nienawiść do Izraela rosła wraz z równoległym antysemityzmem. Zbieg z Rumunii, Ion Mihai Pacepa szczegółowo opisał, jak radzieckie KGB utworzyło Organizację Wyzwolenia Palestyny (OWP) w 1964 r., opracowując jej statut w Moskwie, aby przedstawić Palestyńczyków jako uciskany naród potrzebujący wyzwolenia, narrację mającą na celu osłabienie Izraela i Zachodu.

Po zwycięstwie Izraela nad państwami arabskimi sprzymierzonymi z ZSRR w 1967 r., KGB wszedł na najwyższe obroty, z masowymi kampaniami anty-syjonistycznymi nie tylko w ZSRR, ale na całym świecie. Artykuł w „London Observer” z lat 70. twierdził, że Izrael ma „obozy koncentracyjne”. ZSRR przewodził rezolucji ONZ z 1975 r. uznającej syjonizm za formę rasizmu. Nowe lewicowe ruchy studenckie na Zachodzie, w tym grupy takie jak Students for a Democratic Society (SDS) w USA, przyjęły postawy anty-syjonistyczne, często wykorzystując propagandę radziecką. Wykładowcy nauk humanistycznych i społecznych, szczególnie w dziedzinach takich jak studia postkolonialne, zaczęli włączać te idee do programów nauczania – w latach 80. kursy na uniwersytetach takich jak UC Berkeley przedstawiały Izrael jako państwo kolonialno-osadnicze.

Te idee nie ograniczały się do uniwersytetów. Związki zawodowe, organizacje pozarządowe zajmujące się prawami człowieka, ruchy polityczne i media były pod wpływem radzieckiej propagandy antysyjonistycznej. Duża część dzisiejszej retoryki antyizraelskiej, takiej jak „apartheid” i „kolonializm”, pochodzi wprost z radzieckiej propagandy. Od samego początku nie była to zwykła krytyka Izraela: było to żądanie demontażu Izraela i przekształcenia syjonistów w wyrzutków. Im większe sukcesy odnosił Izrael – czy to w wojnie, czy w pokoju, ekonomiczne czy kulturowe – tym bardziej ujawniał wady socjalistycznych ideałów, pokazując, że „właściwa strona historii” była niewłaściwą stroną.

Według socjalistów przemoc jest bardzo po „właściwej stronie historii”. Marks chciał zobaczyć rewolucję robotniczą; gdy to się nie wydarzyło, socjaliści po prostu zdefiniowali wszelkie ataki na „imperialistów” jako część ich „walki”.

To socjalistyczne przyjęcie przemocy znalazło naturalnego sojusznika w palestyńskich grupach marksistowskich, takich jak Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny (LFWP), założony przez George’a Habasza w 1967 r. LFWP, przy znacznej pomocy ze strony Związku Radzieckiego, przyjął terror jako swój preferowany środek do osiągnięcia utopijnego raju bez Izraela. Grupa przeprowadziła niesławne ataki, takie jak jednoczesne porwanie samolotów w 1970 r., z lądowaniem w Dawson’s Field, gdzie ta grupa utopijnych socjalistów oddzieliła Żydów od pozostałych pasażerów.

Stosowanie terroru wcale nie przeczy socjalizmowi. Romantyzacja terroru trwa do dziś, z nieokiełznaną radością z ataków Hamasu z 7 października, jak na przykład plakat na Columbia University porównujący paralotnie, których Hamas używał do mordowania Żydów, do „chmary kolorowych ważek”.

Syjonizm dowodzi, że marksizm jest błędny. Izrael dowodzi, że marksizm jest błędny. Żydzi dowodzą, że marksizm jest błędny. Judaizm dowodzi, że marksizm jest błędny. Nawet ludzie, których marksiści wybierają jako swoich bohaterów, dowodzą, że marksizm jest błędny.

Nic dziwnego, że dzisiejsi socjaliści na kosztownych zachodnich uniwersytetach odmawiają debaty z syjonistami, a zamiast tego krzyczą, że chcą świata „wolnego od syjonizmu” – współczesne echo marksistowskiej idei „supersesjonizmu”, mającej na celu zatarcie żydowskiej odrębności.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com