Statki czekające w pobliżu cieśniny Ormuz, 11 marca 2026 roku (Fot. REUTERS/Stringer)
Rozmowy USA – Iran bez przełomu. Co się stanie, jeśli USA zablokują cieśninę Ormuz?
Marta Urzędowska
Amerykanie i Irańczycy nie porozumieli się w weekend w sprawie zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie i żeglugi przez cieśninę Ormuz. Donald Trump grozi, że od poniedziałku USA zaczną blokadę wszelkiego morskiego ruchu z i do irańskich portów.
Rozmowy odbyły się w miniony weekend w Islamabadzie w Pakistanie. Przewodniczący amerykańskiej delegacji wiceprezydent J.D. Vance, poinformował, że Irańczycy odmówili rezygnacji z programu nuklearnego, a irańska delegacja skwitowała, że Waszyngtonowi nie udało się zdobyć jej zaufania.
Dotąd w bombardowaniach Iranu zginęło ponad 3,5 tys. osób, w irańskich atakach odwetowych na Izrael – ok. dwudziestu, a na kraje arabskie rejonu Zatoki Perskiej – kilkadziesiąt. Do tego Izrael bombarduje Liban, gdzie walczy z sojusznikiem Iranu, Hezbollahem. Na miejscu zginęło ponad 1,5 tys. osób, a ponad milion Libańczyków musiało uciekać z domów.
Dodatkowo Irańczycy od początku wojny blokują cieśninę Ormuz, którą transportuje się znaczną część światowych zasobów ropy naftowej. To sprawia, że ceny tego surowca od półtora miesiąca przekraczają sto dolarów za baryłkę.
Irańczycy blokują cieśninę, atakując statki, śląc na miejsce motorówki Gwardii Rewolucyjnej wyposażone w granatniki i grożąc zaminowaniem cieśniny. Jej odblokowanie było dla Donalda Trumpa głównym celem rozmów w Islamabadzie.
Trump: Teraz my zablokujemy Ormuz
Trump przed rozpoczęciem negocjacji chwalił się, że wygrał wojnę, a Irańczycy pójdą na ustępstwa, ale brak porozumienia nie zaskakuje, bo obie strony miały sprzeczne żądania. Amerykanie chcieli, by Iran zrezygnował z programu nuklearnego i balistycznego, domagali się też bezwarunkowego przepuszczania wszystkich statków przez cieśninę Ormuz.
Irańczycy odpowiadali, że odblokują cieśninę, jeśli wojna całkowicie się skończy, a Amerykanie wycofają swoje siły z bliskowschodnich baz, przyznają, że to Iran w pełni kontroluje Ormuz, zniosą nałożone na Iran sankcje i wypłacą reparacje wojenne.
Trump nie kryje wściekłości, bo wojna z Iranem jest mu coraz bardziej nie na rękę. Jeszcze w trakcie rozmów, prowadzonych za pośrednictwem Pakistańczyków, zżymał się, że Iran nie odblokowuje natychmiast cieśniny, co określał jako „haniebne”. A po informacji, że negocjacje zakończyły się impasem, obwieścił, że teraz to Amerykanie zablokują cieśninę.
.„Amerykańska flota, najlepsza na świecie, zacznie blokowanie wszystkich statków próbujących wpłynąć albo wypłynąć z cieśniny Ormuz. W którymś momencie dojdziemy do punktu, kiedy wszystkim będzie wolno wpływać i wypływać” – zapewnił Trump.
Dowództwo amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie potwierdziło w niedzielę, że blokada zostanie nałożona „bezstronnie” i uderzy we „wszystkie jednostki wszystkich krajów wpływające albo wypływające z irańskich portów i wybrzeży, w tym portów w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej”. Jednocześnie amerykańscy wojskowi podkreślają, że amerykańskie siły nie będą naruszać wolności żeglugi jednostek, które nie wypływają, ani nie wpływają do irańskich portów.
Trump chce zmusić Iran do ustępstw, ryzykując dalszym wzrostem cen ropy
Irańska ropa płynie głównie do Azji. Irańczycy przepuszczali też obce jednostki – przede wszystkim te zmierzające do Chin i Indii.
Amerykański przywódca liczy, że unieruchamiając tankowce z irańską ropą, zmusi Teheran do ustępstw. Jak zauważają eksperci cytowani przez „New York Times”, zgodnie z prawem międzynarodowym strony walczące mogą przeszukiwać statki znajdujące się na wodach, które nie są neutralne.
Oznacza to, że siły USA teoretycznie mogą przeszukać każdy statek, tym samym będą w stanie zdecydować, czy go przepuścić. Jednocześnie statki nieirańskie – chińskie, indyjskie czy pakistańskie, mogą uznać wtargnięcie amerykańskich żołnierzy na pokład za akt wojny, co może oznaczać ogromne reperkusje dyplomatyczne. BBC zwraca uwagę, że Chińczycy mogą się zdecydować zapewnić swoim statkom wojskową eskortę chroniącą przed amerykańską blokadą.
Amerykańskie okręty, które będą blokować cieśninę, mogą też zostać zaatakowane przez irańskie drony, motorówki albo przy użyciu pocisków rakietowych.
Trump ryzykuje, bo jeśli z regionu przestanie płynąć też irańska ropa, ceny surowca poszybują jeszcze bardziej. Do tej pory, choć atakował Iran, celowo pozwalał irańskiej ropie płynąć w świat, właśnie po to, by ograniczyć podwyżki.
Na razie nic nie wskazuje, by Irańczycy zamierzali skapitulować. W odpowiedzi na amerykańską deklarację o blokadzie Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że jakakolwiek jednostka zmierzająca do cieśniny będzie „potraktowana surowo”, jako okręt naruszający obecny rozejm.
Kraje Azji i Europejczycy: Wzywamy do wolności żeglugi
W poniedziałek (13.04) szeroko się komentuje decyzję Trumpa o blokadzie. Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen zwróciła uwagę na finansowy aspekt wojny. Podkreśliła, że od jej początku w ciągu unijny rachunek za import paliw kopalnianych jest większy o 22 mld euro, bez otrzymania „choćby odrobiny więcej” surowca. Zauważyła, że wolność żeglugi w cieśninie Ormuz ma „ogromne znaczenie”, a w obecnej sytuacji konieczna jest „sprawna współpraca”
Kraje Azji i Europejczycy: Wzywamy do wolności żeglugi
W poniedziałek (13.04) szeroko się komentuje decyzję Trumpa o blokadzie. Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen zwróciła uwagę na finansowy aspekt wojny. Podkreśliła, że od jej początku w ciągu unijny rachunek za import paliw kopalnianych jest większy o 22 mld euro, bez otrzymania „choćby odrobiny więcej” surowca. Zauważyła, że wolność żeglugi w cieśninie Ormuz ma „ogromne znaczenie”, a w obecnej sytuacji konieczna jest „sprawna współpraca”
Jak podaje w poniedziałek „Wall Street Journal”, Trump rozważa także wznowienie bombardowania celów w Iranie. Jednocześnie źródła BBC wskazują, że Irańczycy, choć nie ufają Amerykanom, którzy już dwa razy – w czerwcu 2025 roku i w lutym tego roku – przerywali negocjacje atakami na Iran, nadal są gotowi rozmawiać. Trump również nie bez powodu zapewniał po zerwaniu rozmów, że „poszły dobrze” i były „przyjacielskie”, a w niektórych kwestiach nawet udało się dogadać.
Stacja przypomina, że nie ma co liczyć na szybkie porozumienie. Zanim ostatnim razem w 2015 r. udało się Zachodowi zawrzeć z Iranem umowę, na mocy której Teheran ograniczył program nuklearny w zamian za zniesienie sankcji, rozmowy wielokrotnie się załamywały, a cały proces zajął półtora roku.
Nadal nie jest jasne, jak rozwinie się sytuacja w Libanie, gdzie Izrael – niezależnie od wstrzymania ataków na Iran – kontynuuje wojnę z Hezbollahem. Na razie Izraelczycy deklarują, że, choć chcą rozejmu z libańskim państwem, nie przestaną walczyć z Partią Boga. Oznacza to impas, bo libański rząd nie jest w stanie zmusić Hezbollahu do złożenia broni ani go rozbroić.
W poniedziałek Hezbollah potwierdził, że zaatakował dronami izraelskich żołnierzy w Szlomi w Izraelu. Jednocześnie izraelska armia poinformowała dziś, że poszerza operację lądową na południu Libanu, a w atakach na Bint Dżbeil w ostatnich dniach zginęło ponad stu bojowników Hezbollahu.
Redagowała Ludmiła Anannikova
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com